Perfi Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 noemik napisał(a):Gdydy nie pomoc Perfi i Twoja to tych zdjec by tu nie bylo, dzieki. :) Bartek sie tam za wiele nie narobil ;) kiedy odbierasz id z tozu? Quote
noemik Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 nie wiem kiedy, udalo mi sie doniesc zdjecie w sobote, pani sie zdziwilia jak mnie zobaczyla.:) nie wiem, moze moge tam zadzwonic, zapytac kiedy bedzie gotowy? Co myslisz? Quote
Perfi Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 powinna Ci powiedziec w sb :roll: zadzwon :) Quote
noemik Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 sobota aktualna? bo a juz kaloszki wyciagnelam z szafy. ;) i czy ja moge tam byc bez identyfikatora czy nie? Quote
Perfi Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 aktualna :) byc mozesz ale lepiej zebys id dostala. Quote
black sheep Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Noemik ja mam psa od czerwca, i jeszcze nie nadaje się do spuszczania ze smyczy, to sprawa indywidualna dla psa. Najlepsza będzie dłuuuuga smycz, albo taka wyciągana. Całuski dla słodziaczka! Quote
noemik Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Black sheep, dzieki. Jeszcze troche wody uplynie zanim go puszcze, Ale chyba faktycznie kupie dzis jakas dluuugasna smycz. A te wyciagane, to wytrzymale sa? Bo Elik ma krzepe.:) Quote
black sheep Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Te wyciągane kupuje się według wagi. Ja takiej nie mam. Mam taką długą smycz, którą też można skracać, bo ma takie zaczepki. Jest w każdym zoologicznym. Taka długa smycz, z zaczepkami co kilkanaście centymetrów. Jak się chce skrócić, to się zaczepia chaczyk. Ale pogmatwałam! W każdym razie, kup mocną smycz, bo ja oszczędzałam na smyczach, i tyle z tego miałam, że Denis po kolei je urywał:) Quote
Perfi Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 moj jamnik takie dla wiekszych psow urywal :/ sa takie fajne wyciagane z tasiemka zamiast linki dla silniejszych psiakow :) Quote
noemik Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 ten twoj jamnior Perfi, to nie lada gagatek, z tego co o nim mowisz...:-D nie moge dodzwonic sie do ktozu do sekretariatu... dryn dryn dryn... Elik sie ucieszy jak dostanie wiecej swobody. Kupie smycz na pewno. watek wizyt u weta, w piatek byla druga dawka antybiotykow na pecherz, Elik dalej sika jak sunia, moze mu sie spodobalo? ;p, zartowalam, na pewno dalej cus go boli. Wet prosil o probke moczu rano na czczo, mocz z nocy, itp. Jak mu powiedzialam, ze Elik wybral popoludniowy spacer na sikanie, to sie usmial. I powiedzial, zebym jutro przyszla z Elikiem, i jesli nie namowie go (!?hmm) na sik rano, to oni sami sobie pobiora (nie podoba mi sie to, ale mocz musi miec zbadany...;-/) z dobrych nowin, to dzis tuz przed moim wyjsciem do pracy Elik sikal. Wiec jest szansa, ze jutro tez i obejdzie sie bez pomocy weta... trzymajcie kciuki. Elik lubi cebule,. heh. wczoraj zezarl mi moja do jajecznicy, a odwrocilam sie tylo na sekunde.hehe :) Quote
black sheep Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Noemik mój Denisek też sika jak suczka. Był w boksie z suczkami i pewnie dlatego... No nie umie podnieść tej łapy! Co do cebuli, to lepiej z nią nie przesadzać, bo czytałam tu na forum, że jest szkodliwa dla psów. Quote
Perfi Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 nie moge sie doczekac wspolnego spacerku :loveu: Quote
noemik Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Elik dorwal sie do tej cebuli niechcacy (znaczy on chcacy- zje wszystko co widzi, lakomczuch), z mojej strony niechcacy, nie docenilam skubanca.:) Cebula nie jest czescia jego menu.;) Co do sikania, to Elik na poczatku sikal jak nalezy (znaczy lapa w gore i jazda), tylko jak mu sie zablokowalo sikanie, to potem zmienil pozycje. Ja wiem, moze mu tak wygodniej? Quote
noemik Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 A kiedy bysmy sie wybrali? :razz: malo czasu na wszystko... Jak Dobus? Macie go juz u siebie? Quote
Perfi Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 nie mam Dobusia bo nie pojechalismy :( wczoraj sie okazalo ze mam rano ponad 37, ale chcialam to zataic przed B. on jednak stwierdzil ze zle sie czuje i nie da rady jechac. nie moglam go przekonywac bo on nie jest ubezpieczony w razie czego (tak, tak, jak juz znajdziesz dobra prace to taka w ktorej Ci zusu nie placa) bede dzwonic do schronu bo jeszcze sie zle czuje a nie chce w slepo jechac. i nie dzis bo podobno kierownik wrocil z urlopu i nie bedzie mial czasu ze mna rozmawiac. Quote
noemik Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 :calus: Oj, choruski wy dwa. mam nadzieje, ze z Dobusiem wszystko dopsze. Jak nie dostane id przed sobota, to nie moge z wami jechac? Quote
Perfi Posted November 20, 2006 Author Posted November 20, 2006 mysle ze mozesz najwyzej sie bedziesz wdrazac, robic fotki itp (ciesz sie bo Ci sprzatanie kupek nie grozi :eviltong:) kazdemu wolno tam przebywac. najwyzej sie powie ze jestes wolontatriuszka ale czekasz na id, no i wpisywac sie nie bedziesz. my kiedys zapomnielismy swoich a i tak bylismy caly dzien :) Quote
noemik Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 tak wlasnie zrobimy, ale dalej probuje dzwonic, moze zdaza na piatek? ech. ta smycz to koniecznie, bo Elik ma ochote pobiegac troche wiecej, a ze mnie niestety zadan biegacz. moja ANia biegala z nim w sobote, to mieli ubaw.:) Quote
black sheep Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Noemik jeśli będziesz z wolontariuszkami to możesz praktycznie wszystko robić w schronisku, pieska wyprowadzić itp. Całuski dla ślicznego pana! Quote
black sheep Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Smycz przyda Ci się też w schronisku:) Quote
noemik Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 mam jedna do oddania, bo pozyczylam jak bralam Elika.:) nie mialam swojej, bo szlam go tylko odwiedzic, hehe, i juz nie wypuscilam z rak.... w takim razie, z id czy bez, czekam na sobote.:) Quote
Jagienka Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Smycz sobie zabierz do schronu., napenwo Ci sie przyda. A co do spuszczania ze smyczy jeszcze, to obowiązkowo adresownik!!!! Nawet jak za rok dopiero będziesz spuszczac, to psiak może zawsze za czymś pobiec, no cokolwiek sie stanie to masz psa podpisanego :lol: A id jak mamy kurtki to i Nam nie widac :razz: Quote
yewcia1 Posted November 20, 2006 Posted November 20, 2006 Błagam zajrzyjcie tutaj - tragedia http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29634 Quote
noemik Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 relacja z dnia dzisiejszego: dzis mialo sie okazac, czy Elik wysika sie rano, tak, bym mogla zaniesc mocz do badania czy tez nie i bedzie musial miec mocz pobrany przez weta. po roznych perturbacjach i namowach - uwielbiam jak sie ludzie na mnie patrza, slyszac: "Elik, ale pomysl, jak sie wysikasz, to nie beda cie cewnikowac, no badz madrym psem, kochanie..." :loveu: :loveu: :loveu: w kazdym razie wysikal sie i do weta polecialam juz sama. a tam przy okazji spytalam sie, czy Elik musi jeszcze przyjsc na jakas dawke antybiotyku na pecherz, nie zapytalam w piatek jak dostawal druga dawke, bo nie przyszlo mi to glowy,a wet tez nic nie powiedzial (!!!), a dzis okazalo sie, ze powinnismy byli przyjsc na wizyte w niedziele po nastepna dawke. Ja wiem, ze sie nie spytalam, ale czy oni nie maja obowiazku mnie o tym poinformowac?!? Ech. Skad ja mam wiedziec, ile dawek on ma dostac? Anyway, branie antybiotyku stracilo chwilowo sens, bo nie dostal tamtej dawki w niedziele. Ja pomijam, juz pieniadze, (choc 40 zl to dla mnie sporo), ale po cholere mi psa faszeruja antybiotykami, skoro niekonsekwentnie?? Cos mi sie ten amawet nie bardzo podoba... ech... ja jestem swiezo upieczona Pancia i potrzebuje wskazowek, od weta zwlaszcza!!!:( Uff, ale mi sie ulalo, przepraszam Was bardzo, ale sie zezlilam troche. dzis popoludniu wyniki moczu. zobaczymy. jak sie okaze, ze cos jest nie tak i ma brac ten antybiotyk dalej, to ja oczekuje, ze tym razem bedzie to na ich koszt...CO wy na to? :( Quote
Perfi Posted November 21, 2006 Author Posted November 21, 2006 Kasia jest swietna jak rozmawia z Elikiem :loveu: co do weta to moze zmienic :roll: ja chodze z jamnikiem do zarobkiewicza na brodowicza ale to jest pies ze stali w ogole nie choruje a spacer... moze w sobote po poludniu? ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.