Noelle Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 18 małych psiaków trafiło do krakowskiego schroniska, zabrane po śmierci właścicielki - zbieraczki psów. Starsza kobieta nawet nie wychodziła z nimi na spacery, dlatego niektóre zupełnie nie umią chodzić na smyczy, wiją się i rzucają - są przerażone! Mimo tego, bardzo potrzebują kontaktu z człowiekiem i nie ma w nich cienia agresji. Po kilku minutach siedzenia w boksie, same podchodzą i proszą swoimi maleńkimi łapkami o pieszczoty, a co odważniejsze, ładują się na kolana. Boją się obcych psów, złaszcza tych większych i je obszczekują. Na razie nie zidentyfikowałyśmy wszystkich piesków. Niektóre, które już poznaliśmy są dzikawe i nawet po półgodzinnym siedzeniu w boksie nieprzyjemnie ujadały, nawet nie próbując do nas podejść. Pozostałe, to bardzo słodkie, spragnione miłości przytulanki. Bardzo prosimy o ogłoszenia! Psiaki powinny jak najszybciej znaleźć dobre domy i nareszcie zaznać normalnego życia! Potrzebna jest także pomoc w oswajaniu psiaków, dla nich wystarczy, jak ktoś od czasu do czasu wejdzie do boksu i je przytuli! Mają dom: Nina Żabcia Puchatka Zyta Gracjana Dorcia Ahmed Draka Sonja Natka Germania Gracjana- 4 letnia sunia, jako jedyna, nie jest prawie wcale wystraszona. Dzielnie maszeruje na spacerki. Widać, że zanim trafiła do tej kobiety, miała już do czynienia ze smyczą. Jako pierwsza wchodzi na kolana, to cudowna przylepka, bardzo nastawiona na człowieka. Germania- najmłodsza ze wszystkich wypłoszków, bo zaledwie 2letnia, śliczna sunia. Jest spokojna jak na swój wiek. Natka- ok. 5 lat, bardzo żywiołowa. Spacery wprost uwielbia, ślicznie chodzi na smyczy. Na spacerze ważniejsze są dla niej zapachy niż człowiek, ale jak tylko się "wyszumi", podchodzi na głaskanie. Krecia- 8letnia, typowa pinczerowata babcia. Z początku bardzo przerażona, cała się trzęsie, ale jak się ją tylko weźmie na ręce, zamienia się w słodkiego cukierka. Prosi, by ją tylko głaskac i głaskać. Umie walczyć o swoje, jak tylko ona siedzi na kolanach i podejdzie inna suczka, od razu szczerzy na nią zęby i warczy, w końcu to jej człowiek, nie odda! Wróciła spowrotem do schroniska, gdyż znudziła się swojej właścicielce... Żabcia - 4letnia sunia, bardzo uległa. Na spacerkach nie jest źle, ale gdy tylko poczuje, że smycz się napina, od razu pada brzuszkiem do góry i przyjmuje pozycję obronną. Ma bardzo miłe, pogodne usposobienie. Quote
Noelle Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 Zyta - 7 lat, najbardziej przerażona ze wszystkich. Na spacerze cały czas była bardzo spięta, nie rozluźniła się ani trochę. Prosiła o głaskanie, ale mimo wszystko widać było ogromne przerażenie w jej oczach. Sunia zupełnie nie umie chodzić na smyczy, czasem dostaje ataku paniki i wije się na smyczy jak wąż... Mam nadzieję, że przy regularnych spacerach, będzie jednak coraz lepiej. Na zdjęciu widać, jak bardzo jest przerażona. Puchatka - przerażona, maleńka sunia. Nie umie chodzić na smyczy, cały czas chce być noszona na rękach. Po kilku minutach siedzenia w boksie, nieśmiało podchodzi na głaskanie. Jest bardzo urocza. Na zdjęciu jest już po ostrzyżeniu, miała dłuższą sierść. Punia, 12-letnia sunia, na początku trochę bojaźliwa, jednak potrzeba kontaktu z człowiekiem jest silniejsza niż strach. Troszkę się wije na smyczy, ale nie jest tak źle. Jest bardzo przytulaśna i kochana. Dorcia- 7letnia, bardzo przerażona sunia, z puchatą sierścią. dopiero uczy się chodzić na smyczy, w boksie w ogóle nie podchodzi do człowieka, trzeba ją na siłę zapinać w smycz dziwnymi sposobami. podczas głaskania, ma wielkie, przerażone oczy, ale po kilku minutach przemawiania łagodnym głosem, rozluźnia się. Balbina - 8letnia najbardziej przerażona sunia ze wszystkich, nie podchodzi do człowieka, tylko cały czas ujada. złapana na smycz bardzo się boi, szarpie i robi "kręciołki", jednak nie gryzie ze strachu. wzięta na ręce, przykleja się do człowieka całym ciałkiem. na polu, w nowym dla niej otoczeniu jest bardzo spięta, siedzi w jednym miejscu, a każda próba pójścia kawałek dalej, jest zakończona atakiem paniki. jednak po dłuższym głaskaniu rozluźnia się. szczeka na obcych, którzy podejdą do niej. Quote
Noelle Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 Sonja- 5 letnia sunia, bardzo przerażona. przez kraty sprawia wrażenie agresywnej, ujada i szczerzy zęby, ale jak się tylko do niej wejdzie, ucieka jak najdalej się da. Sonja jest nieagresywna, dała sobie założyć obrożę, trzęsąc się ze strachu. na smyczy nie umie chodzić, lecz robi postępy. widząc obcego człowieka/psa, szczeka i warczy, ale to jest tylko takie straszenie, jak się ją tylko dotknie, to się uspokaja. Draka- 8letnia, bardzo miła sunia, z zachowania bardzo przypomina Sonję, lecz jest ciut śmielsza i troszeczkę lepiej sobie radzi na smyczy. złapanie jej w boksie jest nie lada wyczynem, obca jej osoba, która próbuje ją złapać w pojedynkę, jest zdana na porażkę. Ahmed - 8letni, słodki, nakolankowy psiak, boi się smyczy. Aga- niezwykle pogodna suczka, na spacerku cały czas ogonek jej chodzi. :D Ciągle przesiadywałaby na rękach, na smyczy chodzi całkiem nieźle. Jest trochę nieśmiała, ale z każdym spacerkiem jest coraz lepiej. Quote
Foksia i Dżekuś Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Jedna z tych suczek taka mala biszkoptowa kudłata z a 6 poszła we wtorek do domu do znajomego pani Agnieszki Chrzanowskiej , mam tez ogloszenie puchatki wyslanej do gazety z nr telefonu Agnieszki i schroniska. Na e 1 Jest 8 etni braciszek tych pieskow ,bardzo miły naraczkowy ,tez boi sie smyczy.;) Quote
Noelle Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 psiaki, które opisałam, są w a7, a część tych piesków jest również w d3, z tego co mówiła abero. w d3 jest właśnie sunia bardzo podobna do Puchatki. super, że Puchatka będzie w gazecie :D to przekochana sunia i jedynym problemem jest to, że nie umie chodzić na smyczy, jednak myślę, że szybko znajdzie domek. :) wie Pani może, jak ten psiak ma na imię? ja wyjeżdżam dziś wieczorem i mnie nie będzie w Polsce i prawdopodobnie nie będę miała dostępu do internetu, więc o pozostałych psiakach postaram się coś dowiedzieć dopiero za ponad tydzień... jeśli ktoś zainteresowany psiakami będzie w schronisku w tym czasie, to proszę, żeby się dowiedział o nie i ew. zrobił tym psom zdjęcia, jak wrócę, to zaktualizuję pierwszy post. Quote
abero Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Suczka, która we wtorek poszła do domu miała na imię Nina i została określona na 6 lat. Sądząc z wieku i uderzającego podobieństwa, jest pewnie siostrą Puchatki. Z zachowania była podobna, choć nieźle sobie radziła na smyczy. Gracjana, Germania i Natka nie powinny sprawiać żadnych problemów, bo zdają się znać spacery i dobre maniery: wszystkie trzy wkrótce po wyjściu na trawę zrobiły siusiu. Quote
Ank@ Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Wczoraj jakaś suka podobna do Puchatki poszła do domu. Co prawda widziałam tylko pyszczek i kawałek łapki ale z koloru przypominała Puchatkę. Quote
abero Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 To możliwe, bo natalek mówiła, że jakaś jej koleżanka z rodzicami upatrzyli sobie Puchatkę. Jeśli to oni, to należy cieszyć się ostrożnie, bo to miał być ich pierwszy pies, a Puchatka wymaga sporo pracy. Quote
Noelle Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 zadzwoniłam do tej koleżanki; oni na szczęście jeszcze nie adoptowali żadnego innego psiaka. na szczęście, bo wg mnie powinni coś się najpierw o psach dowiedzieć, a potem adoptować, poza tym, jeśli to miał być ich pierwszy pies, to powinien być on "normalny", bo są zupełnie nieprzygotowani do żadnych problemów związanych z psem, a jak dla mnie, w ogóle na psa. nie mają pojęcia nawet, ile razy dziennie psiak powinien mieć spacery, myślą, że rano i wieczorem wystarczy... jeśli Puchatka poszła do domu, to mam nadzieję, że to będzie dobry domek... abero, będziesz we wt. w schronie? mogłabyś się dowiedzieć coś o części pozostałych psiaków? :) Quote
abero Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Żabcia i Puchatka adoptowane! W boksie D4 są z tego samego domu biszkoptowe Draka i Sonja oraz wilczasto-ruda 12-letnia Punia. Tyle wiem z bazy, nie miałam niestety czasu wchodzić tam. Quote
Rumi. Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 chyba na D3.... na D4 jest Sonia, kobra i cypisek... Quote
Noelle Posted June 20, 2011 Author Posted June 20, 2011 to d4 czy d3? uaktualnię 1 post. w sumie nic dziwnego, że Puchatka ma dom, była śliczna. :) tylko oby nie wróciła spowrotem, bo nie jest to jeszcze "normalny" pies i wymaga pracy. i super, że Żabcia poszła, mam nadzieję, że to są cudowne domy :D a tak poza tematem, to, co dzieje się w Polsce w porównaniu do Rumunii to NIC. kilka razy dosłownie miałam łzy w oczach, jak widziałam te psy. raz, jak malutki, wychudzony, chodzący szkielet próbował podskoczyć do kosza, w poszukiwaniu jedzenia. a kosz był za wysoko... najgorsze, że ja nie miałam przy sobie nic, co mogłąbym mu dać, a w pobliżu zero sklepów. innym razem, gdy zobaczyłam psa ze zmiażdżoną łapką, który próbował położyć się w cieniu, a ludzie go przeganiali. po prostu to, co się tam dzieje, to jest jakaś masakra. pojechałam tam bez żadnych uprzedzeń, ale ludzie są tam okropni. zawsze wynosiłyśmy wychudzonym bezdomniakom jedzenie ze śniadania. bezdomne psy mają takie plastikowe coś w uchu przybite, coś jak dzikim zwierzętom robi się w ramach oznaczenia i wypuszczają je spowrotem na ulice. serce się kraja, tych psów jest naprawdę setki, wierzcie lub nie. nawet konie i krowy mają wychudzone, dla mnie to był jeden wielki szok. Quote
abero Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Natalek, będę jutro, to sprawdzę boks i zobaczę, co się dzieje w A7. Co do Rumunii, nie spodziewałabym się niczego innego po megabiednym kraju, w którym zawodowi żebracy kaleczą własne dzieci, żeby wzbudzały większą litość. Gorsze, że jak pojedziesz do unijnej Grecji, spadkobierczyni starożytnych tradycji, to zobaczysz podobny obrazek: wychudzone kundle na łańcuchu w ogromnym upale bez kropli wody. Ameryka Południowa, Środkowa - to samo, nie wspominając o Korei, gdzie psy spotkasz głównie w restauracjach, na talerzu. Czasem lepiej za dużo nie podróżować, bo może człowiekowi serce pęknąć. Quote
Rumi. Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Prawdopodobnie abero ma rację w D4 są te psiaki bo Kobrę, Cypiska i Sonię przenieśli do D5 :) A co do Rumunii to chyba tam nie pojadę w takim razie... I do tych krajów co wymienia abero też nie, za dużo jak na moje nerwy i zero wypoczynku będzie Quote
Noelle Posted June 20, 2011 Author Posted June 20, 2011 ja też być może będę jutro. :) też bym chciała wejść do a7, no i d4, poznać tamte pieski i może by się udało wziąć na spacer? Rumunia ma piękne góry i piękne wioski, np. Sighisoara (część Siedmiogrodu)- małe, XVI wieczne domki, klimatyczne, urocze uliczki. było ciekawie i cieszę się, że tam byłam, ale nie jest to kraj, do którego bym chciała wrócić. ale pod względem traktowania zwierząt to jest jakaś masakra, nie wspominając o tym, że turystów traktują dosłownie jak śmieci (i nie przesadzam!) widziałam wychudzonego konia, uwiązanego na krótkim łańcuchu na środku pola w gorąc, bez kropli wody. mega żałowałam, że nie wzięłam ze sobą karmy dla psów... albo jak pod restaurację podszedł wychudzony pies, machał ogonem jak zobaczył człowieka, a ludzie od razu się darli, machali rękami i próbowali kopać... zawsze wynosiliśmy ze śniadania/obiadu jakieś mięso im... nawet w ostatni dzień zrobiliśmy sobie kanapki na drogę powrotną, ale jak zobaczyłyśmy wychudzone psy czekające przed stołówką, to wszystkie dałyśmy im. a były takie głodne, że szok... :( Quote
Noelle Posted June 20, 2011 Author Posted June 20, 2011 ok, ja będę z Avaloth od 10. ;) Zyta poszła do domu!!! ludzie podobno bardzo mili, lekko starsi. :) Quote
abero Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Mam nadzieję, że świadomi problemów Zyty. Choć na pewno już przy wyprowadzeniu z boksu zrobiła cyrk, wiec trudno było nie zauważyć. Quote
Ank@ Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 I jak psiaki? Były dzisiaj na spacerach? Mam nadzieję, że to nie jest dzika dzicz w niektórych przypadkach.... Quote
Noelle Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 dzikawy, ujadający psiak z A7 dał się wziąć dziewczynom na spacer. :) byłyśmy dziś z abero w d4, są tam 3 psy z tych 18. wszystkie psiaki z tego boksu są kochane, ale dwa dają sie na razie głaskać tylko opiekunce. lecz nie jest źle. Abero mam nadzieję, że wstawi zdjęcia jak znajdzie chwilę czasu ;) Quote
abero Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Oto Punia, starsza przemiła suczyna, która boi się jeszcze na spacerach, za to dzielnie pakuje się na kolana :-) Dwie pozostałe potrzebują jeszcze czasu, na razie nie udało się ich wziąć na spacer. Biszkoptowa w typie Puchatki to 5-letnia Sonja, a ruda, kędzierzawa to 8-letnia Draka. Quote
Noelle Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 MAM SUPER WIADOMOSC!!! Gracjana ma szansę na świetny domek! proszę, trzymajcie baaaaardzo mocno kciuki jutro!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.