Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to skoro je ciągle liże i gryzie (te łapki), to musisz mu je zabezpieczyć. Już ktoś tutaj o tym wspominał-kołnierz na szyję, albo jakieś buciki na łapki. pdejrzewam jednak, że przy takich ranach lepiej te łapki mu wietrzyć...Także w tej sytuacji chyba kołnierz pozostaje.
Co do tego, że przy psie nie da się nic zrobić, spróbuj zaobserwować, czy to nie jest tak, że np.boi się określonych rzeczy. Mój pies ma rok dopiero, ale już był sporo razy kłuty, miał problemy z uszami i kłapie zębami jak wet "kombinuje" mu coś przy uszach, szyi. Natomiast pobranie krwi z łapy, które trwało koło minuty zniósł bardzo spokojnie.
Zmierzam do tego, że dobrze by było, żebyś rozeznała się, co twój pies toleruje, czego nie. Po pierwsze- możesz uniknąć podawania mu środków uspokajających przed każdą wizytą, po drugie-możesz spróbować go w domu "uniewrażliwiać" na dotyk, którego nie lubi. Jeśli nie pozwala dotykać chorych poduszeczek,zacznij od dotykania uda tej łapki, delikatnego głaskania i nagradzania psiaka ciachami w tym czasie. I tak powolutku, jak juz pozwoli sobie uda dotykać, zejdź troszkę niżej. Ostatecznie powinnaś móc mu łapki przemyś, posmarować maścią, czy czym tam trzeba. Oczywiście delikatnie! To naprawdę może pomóc. Ważne, żebys nie traciła cierpliwości, mówiła do niego spokojnym głosem. Nie od razu pozwoli sobie u weta wszystko zrobić, ale może chociaż Ty bedziesz mogła jakoś go pielęgnować w domu, wg zaleceń weta.
Mój Ozzik u weta sobie uszu nie da dotknąć, ale w domu mogę mu zrobić z nimi wszystko. Narazie jak jestesmy u weta to on mu uszka głaszcze, podnosi, nie zagląda mu do nich,nic tam nie ingeruje, żeby Ozzy przestał mieć złe skojarzenia.

Posted

Tak długo pisałam, że już kołnierz został porszony :)
Nic mu nie dawaj!! Po co chcesz go faszerować antybiotykami jeśli nie wiesz czy pomogą. To nie witaminki. Nie wolno ich podawać bez sensu.

Posted

AganieszkaK napisał(a):
Słuchajcie, podałam psu Fluconazole.Lek przecwigrzybiczy.Możecie na mnie nakrzyczeć,ze przed wynikami nie powinnam no ale przeciez mu nim nie zaszkodze, a lek ten niweluje swędzenie.

Nie wiem czy ten lek niweluje swędzenie, w każdym razie możesz mu nim zaszkodzić. Doustne leki przeciwgrzybiczne bardzo obciążają nerki i wątrobę, zanim poda się je pacjentowi, powinno się przeprowadzić badania krwi pod kątem nerek i wątroby.

Posted

Ciesze sie jak nic:lol:
Przeszukuje internet na temat choroby i leczenia mego jamniora i znalazłam leki,które są w sprayu do leczenia tego typu schorzeń:multi::multi::multi:
Przeciez sprayem to ja mu to zrobie,nie bedzie mnie gryzł:multi::multi::multi:

O matko,jak ja sie ciesze:multi:

P.S. Oczywiscie spytam najpierw weta czy akurat taki lek moge (w sprayu).
Juz mu wiecej sama nic nie podam!

Posted

AganieszkaK napisał(a):

P.S. Oczywiscie spytam najpierw weta czy akurat taki lek moge (w sprayu).

Koniecznie :p Uważaj z tym sprayem, bo psy często się boją wszelkich areozoli, chociaż fakt, że to łatwo zaaplikować, np. znienacka, podczas snu... :cool1:
Napisz co wyszło z zeskrobiny, jak będziesz miała wyniki i co wet przepisał :cool3:

Posted

Okej,na 150% dam znać co wyszło z tych zeskrobin.
No jak dla mnie ten aerozol to zbawienie:pPodczas snu,czy jak bede miała go na rekach, no zawsze jakos mu psikne na te łapki:p

Normalnie az mi sie humor poprawił, tylko zaraz gaśnie jak patrze na psine, pewnie obolalą całą:-(


Tak pogryzł sobie łapę,ze nie może na nią stawać.Boże!W czwartek kupuje kołnierz i nawet jesli by miał mi zjesc wszystkie palce to i tak mu go założe.

Czy kołnież taki wkłada sie psu przez głowe czy mozna zapiąć mu go jak obroże?

Posted

marmara_19 napisał(a):
o boszzzzzzzz, czemu go uspilas?przeciez to bylo do wyleczenia?


A ja się w sumie nie dziwię, chociaż szkoda mi pieska. Ale, jak pisałam wcześniej,
Flaire napisał(a):
Jakoś zupełnie nie rozumiem tego wątku... :niewiem:

Posted

ja tez nie rozumiem;/moj ONek ma swierzba skornego;/ gdzies zlapal.. tez sobie lapki podgryza... ale jest to do opanowania... , suka malutka, agresywna... ehh wychowywanie jej przezemnie jak bylam mala;/ kiedys atakowala za byle co.. teraz wie , ze nie warto, ze lepsze jest dobre zachowanie i wpsolpraca i nagrodki:Dwszytsko ejst do "naprawienia" ehh jesli to prawda co psize autorka watku to mam nadzieje, ze kolejnego psiaka sobie nie sprawi.. :shake:

Posted

Pewnie,ze lepiej jest napisac ze cos jest do naprawienia....To samo przez 3 tyg mówili mi weterynarze.

Juz nie chce mi sie opisywac do jakich cholernych weterynarzy trafiłam.Ku przestrodze nie polecam ich nikomu!!!Pisałam skad jestem,wiec mozna zobaczyc co to za lecznica.

Przez 2 tyg byłam odsyłana do domu i wciaz kazano czekac nie wiadomo na co
"przyjdzie pani jutro,moze psu sie polepszy"

Pies zaczoł robic kupe z krwią (rozwolnienie),nic nie jadł,był osowiały,robił "pod siebie".

Czy nadal miałam czekac i psa męczyć????
To był mój pierwszy pies i tak jak ktos napisał OSTATNI.
Nie znam sie na psich chorobach,bo moj pies nigdy nie chorował.Gdybym była "obeznana" to napewno ci lekarze wydaliby mi sie od samego poczatku nie zdolni do leczenia jakiegokolwiek zwierzęcia.


Tutaj kazdy z czytających ma inny punkt widzenia i kazdy bedzie miał swoje zdanie.

Marmara_19
Moze tez za wczasu poczytaj o psich chorobach.
Gdyby moj go mial na skórze,to w masci bym go "kąpała"!

Pozdrawiam wszystkich.
Flaire dzieki,za dobre słowo.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...