Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 795
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dysia-u napisał(a):
a ja myślałam że ty żartujesz z tymi wszami i ...wszołami hihi kuna mać


Aboslutnie nie..kiedys gdy mialam nascie lat moj pies w typie owczarka podlapal wszoly..

Posted

Pegaza napisał(a):
Kasia jak nie pchla to moze wsza lub wszola..


*Jot* napisał(a):
Daria a jak różnica jest między wszą a wszołą ? :oops:

Cześć Ka :multi:
I jak tam Jazzik ?
A co do szkoły i pracu to ja teraz wolałabym chodzić do szkoły....:cool3:


Paulinka10 napisał(a):
No ja też niewiem,wiem co to wszy i pchły ale wszoły:niewiem:

Cześć Jazziki;)


dysia-u napisał(a):
a ja myślałam że ty żartujesz z tymi wszami i ...wszołami hihi kuna mać


ania90 napisał(a):
niektore krople chroniace przed pchlami chronia rowniez przed kleszczami i wszolami np frontline (ja uzywam od kad mam Bobiego)


kurna dziewczyny.. nie wiem, nie straszcie mnie.. Przeglądam go co chwile, ale nie ma nic. W uszach czysto, na głowie też. zresztą gdyby miał wszy to by były wszędzie (chyba) a on miał coś na głowie tylko jakieś 4-5sztuk i w uszkach mu coś chodziło, a jedno to nawet nie było podobne do tego co na głowie. To co miał na głowie, to jedno uciekało, a inne to tylko tak jakby zdechnięte były czy co :niewiem:
i to było takie malutkie, głowa czarna a tułów taki jakby czerwonawy.

Posted

Pewnie z dworu coś przyniósł...a pisałam Ci u mnie że Maja kiedyś coś takiego miała,ale skojarzyłam że to te muszki owocówki,ona lata po dworze a tam pełno tego przy drzewach owocowych...niewiem skąd by sie to na psie wzięło no ale później już tego nie zauważyłam

Posted

Paulinka10 napisał(a):
Pewnie z dworu coś przyniósł...a pisałam Ci u mnie że Maja kiedyś coś takiego miała,ale skojarzyłam że to te muszki owocówki,ona lata po dworze a tam pełno tego przy drzewach owocowych...niewiem skąd by sie to na psie wzięło no ale później już tego nie zauważyłam


tak ? to mnie troche pocieszyłaś, że to faktycznie z ogrodu. Jazz ostatnio ciągle na grządki wlatuje i koło malin się przemieszcza, wchodzi w największe krzaki, więc może faktycznie, tylko że aż tyle to na nim siedziało ...

edit, no właśnie posta przeczytałam, ale to chyba jednak nie to, bo to nie była muszka .

Posted

Paulinka10 napisał(a):
Ale te muszki to takie podobne troche do pcheł,zaraz pójde zobaczyć bo akurat latają na dworze koło jabłek...

edit...a niewiem już sama...chyba nie to...


kaaamila1 napisał(a):
Hej Kasiu! Musisz iść do weta i tyle. Dla pewności, ze wszystko z małym ok. On go obejrzy, przeszuka i powie co to mogło być. No i Ty będziesz spokojniejsza!


Pegaza napisał(a):
Kasia zrob mega kapiel Jazzowi, kropelki Frontline i po klopocie..;)
aa i dla pewnosci wypierz legowisko Jazza..

Jazz'a kąpałam w piątek, a jakbym miała kąpać legowisko małego to musze wyprać wszystko, pościel moją, koce. No i chyba faktycznie zakropie go frontlinem.

Posted

chrupcia napisał(a):
Jazz'a kąpałam w piątek, a jakbym miała kąpać legowisko małego to musze wyprać wszystko, pościel moją, koce. No i chyba faktycznie zakropie go frontlinem.

Hm to wypierz..
znaczy sie ja na ogol legowiska ich piore to podstawa bo wiadomo koce czy posciel to sie czesto zmienia a legowiska co tydzien nie piore..;)
moje tez nieraz podlapia cos..a na ogol w lato od jednej suczki ktora jezdzi na wakacje na wies i przywozi nam prezenty wlasnie;)
ale zawsze w domu mam jakies krople teraz mialam fiprex i cos na s..zapomnialam nazwy..wiec szybko sie tego pozbywam..bo ja nie pamietam dokladnej daty kiedy psy kroplilam i czasem zapominam ich znow w odpowiednim czasie znow zakroplic..

Posted

Pegaza napisał(a):
Hm to wypierz..
znaczy sie ja na ogol legowiska ich piore to podstawa bo wiadomo koce czy posciel to sie czesto zmienia a legowiska co tydzien nie piore..;)
moje tez nieraz podlapia cos..a na ogol w lato od jednej suczki ktora jezdzi na wakacje na wies i przywozi nam prezenty wlasnie;)
ale zawsze w domu mam jakies krople teraz mialam fiprex i cos na s..zapomnialam nazwy..wiec szybko sie tego pozbywam..bo ja nie pamietam dokladnej daty kiedy psy kroplilam i czasem zapominam ich znow w odpowiednim czasie znow zakroplic..


Paulinka10 napisał(a):
Pewnie już sie tajemnicze stwory nie pojawią;)

Może jakieś Jazzikowe fotki?;)

mam nadzieje że nic się nie pojawi, na razie (odpukać) nie ma nic..

ale są jakieś tajemnicze strupki/krostki, takie trzy maleńkie na szyjce(wyczułam przed momentem) na głowie jakiś taki i gdzies koło szyjki :( ja już nie wiem, może on ma jakieś uczulenie ? chyba jak tak będzie to kupie maszynkę.. tylko muszę poczekać, bo sie spłukałam z kasy ostatnio ..

Posted

Kasiu a ja myślę że nie ma co gdybać, należy udać się do weta po poradę i zrobić tak jak pisze pegaza poprać wszystko włącznie z Jazzem i skropic go np. fripexem.
Pozdrawaim :lol:

Posted

Cześć Wszystkim :multi: nigdzie mnie nie trzeba szukać ! ;) jestem cały czas wieczorkiem, troche mi nauka się zaczyna i czasu nie ma na nic.. dzisiaj miałam kartkówke z historii i ratowałam klase na biologi od kropek z pytania ;) hehe.
Mam nadzieje że na weekend pogada nam się polepszy i będziemy mogli posiedzieć trochę na dworze ... postaram się jakoś naładować te dziadowskie baterie i zrobić jakieś fotki na spacerze, bo pusto u nas ojj pusto :roll: Jazzowinka czuje się dobrze, żadnych robali nie ma (tfu tfu co by nie zapeszać), miał być dzisiaj kąpany, ale jutro jak pójdziemy na spacer to wróci buudny znowu, więc sbie przełożymy :)

Posted

A ja odsypialam po poludniu ranne wstawanie, Kasia slyszysz o 4:10 tel mi dzwonil i jeszcze chcesz chodzic do pracy zamiast do szkoly?;)
pozniej ratowalam sie kawa kopiko no i w koncu wiem ze zyje..bo w glowie mialam karuzele..
dobrze ze jutro na 14..

Posted

Pegaza napisał(a):
A ja odsypialam po poludniu ranne wstawanie, Kasia slyszysz o 4:10 tel mi dzwonil i jeszcze chcesz chodzic do pracy zamiast do szkoly?;)
pozniej ratowalam sie kawa kopiko no i w koncu wiem ze zyje..bo w glowie mialam karuzele..
dobrze ze jutro na 14..


oj tam oj tam, a ja i tak wole prace ;) szkoła jest szkołą. Ja wstaje i idę spać z myślą o zadaniu, pytaniu czy ogólnie o lekcjach 5dni w tygodniu non stop. Czas dla siebie mam od 18 do 19, kiedy oglądam film, a tak w kółko to samo.
Ojj ja ostatnio też mam jakieś osłabienie czy coś w tym stylu :roll: chyba mnie jakiś dół bierze czy coś.. ostatnio chodziałam dość wcześnie spać, a w szkole na lekjach dosłownie zasypiałam, musiałam na przerwach się podtrzymywać redbullami, bo bym nie dała rady. teraz obowiązkowo rano kawa i już mi choć trochę lepiej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...