aksamesa Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Dostałam wiadomość na mejla, pozwalam sobie wkleić: " PIES błąka się po podlaskich wsiach ma ok 4-5 lat, zostawiony przez miejskich letników po wakacjach. Dożywiany, od ubiegłorocznej ciężkiej zimy, przez moja mamę -pies uznał nasze podwórko jako swój azyl. Niestety pies poluje - zadusił ( ugnoił) 13 owiec sąsiada, upolował wszystkie jego kury, poluje na sarny w lesie i niestety dwa dni temu...spowodował wypadek - (goniona przez psa sarna wpadła na drogę pod samochód, którym jechał młody chłopak)...na szczęście chłopakowi nic sie nie stało, ale psa namierzyła policja.. i jeżeli natychmiast nie znajdę mu jakiegoś domu to go odstrzelą. Pies jest bardzo inteligentny, do tej pory żył na wolności, nie potrafi przebywać w domu, przeskoczy normalne ogrodzenie (powinno mieć ze 2 metry). W tak ogóle jest -paradoksalnie - bardzo łagodny, lubi pieszczoty, z kotami żyje wspaniale, ( nie wiem jak reaguje na małe dzieci bo ich nie mamy). Bardzo szybko potrzebuje znaleźć dom (a właściwie z właściciela z i ogrodem otoczonym dużym płotem żeby pies nie przeskoczył). Pies w tej chwili jest na wsi na Podlasiu w gminie Narewka ( oprócz tego są tam 2 niesterylizowane suczki i 4 młode szczeniaczki, które tez muszą pilnie znaleźć domy i 9 kotów w tym 6 to odratowane koty wyrzucane z jadących samochodów albo pozostawione na zimę same sobie bo właściciele zimują w mieście...) Bardzo proszę o pomoc w powyższej sprawie. pozdrawiam ciepło Marzena Lipińska tel 507 007 006" Zdjęcia: Quote
kaszanka Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Zdajesz sobie sprawę, że z jego zachowaniem - bedzie to graniczyło z cudem ? P.S. Zadusił te owce czy ugnoił (cokolwiek to znaczy)? Quote
aksamesa Posted June 11, 2011 Author Posted June 11, 2011 Tak sobie myślę , może do kojca i powoli socjalizacja , póki co nie ma problemu z kontaktem z człowiekiem , miałam kiedyś psa nikczemnego wzrostu , który podusił wszystkie kury teściowej a i uciekał kiedy tylko poczuł sukę w cieczce , nie było łatwo ,zamykaliśmy furtkę na klucz , bo z klamki nie stanowiło dla niego problemu otworzyć , no i pilnować trzeba było na okrągło.Ale nic co łatwe nie daje satysfakcji!!!!!!! Może wystarczy mieszkanie w mieście swój człowiek , który dostarczy wrażeń na cały dzień i chodzenie na smyczy ? Nie mogłam przeczytać i zapomnieć dlatego wrzuciłam tutaj tego maila , licząc że znajdą się mądrzejsi ode mnie [LIST] [*] :razz: [/LIST] [LIST] [*] [/LIST] Quote
Randa Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 Śliczny pies. Wrzućcie go na owczarki. A może mógłby postać przez jakiś czas u Twojej mamy na podwórku na łańcuchu:mad::razz:to przynajmniej uratowałoby mu życie - w tym czasie wykastrować i szukać pomocy. Potrzebny mu czas, a przy tym jego polowaniu może szybko marnie zginąć...naprawdę cudny Ps. Ciotki, łańcuch naprawdę czasem ratuje życie, wiem, co mówię, choć tu na dogo jest przeklęty Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.