Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gdzie som syscy?!:placz: Trening dopiero za godzinkem, usz ja Was przejzalam:diabloti: Moje malenstwo zaglebilo sie dzisiaj w jakze pasjonujacej lekturze motoryzacyjnej, podobno pochlona ja bardzo szybko:lol:
A ja jutro wyjezdzam, ale na szczescie zanim trafie na hel, to jeszcze 10 wieczorkiem i 11 bede w domku!:multi:

  • Replies 10.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zakla napisał(a):
Gdzie som syscy?!:placz:

ja jestem, ale przelotem, bo właśnie napisałam zakończenie, ale jakieś troche za mądre dla mnie bo ni w ząb nie moge go przetłumaczyć:mdleje:
to kiedy Twoje Maleństwo kupuje motorek? Będe mogła się przejechać?:grins:

s.

Posted

Och Sylwio, jakże moje oczy cieszą się widząc dziś Ciebie na dogomanii :D Mgłby mj pies zakupić, lecz posądzam go o to, iżby chciał wydębić many ode mnie. A na to nie mogę sobie pozwolic, ewentualnie gdyby ktoś mu go fundnął, ale nie motor (bo mam do tych maszyn targiczny uraz), lecz skuter, taki dobry i fajny:lol:
Slywio, dla Ciwebie nic nie ejst zbyt mądre:cool3:

Posted

ehh, droga Żaklino skuter też fajna rzecz, byle prędki był:p
moje oczy natomiast cieszą się z takiego oto powodu, iż wielce trzcigodne Twe oczy cieszą się z mojego widoku.:lol:
Jednak mimo wszystko nadal śmiem twierdzić, iz mimo Twego stwierdzenia o mej mądrości, pisanie w języku mi obcym, choć niewątpliwie uroczym, zaczyna mnie przerastać:eviltong:

Posted

Coż to za nieznany i egzotyczny dialekt ma droga?
Skądże przybywa obco brzmiący w mych uszach język?
Prędki skuter spełnieniem marzeń przyjaciela mego kudłatego :lol:
Skorzystaj ze słownika, droga Sylwio:cool1:

Posted

dialekt, ten o którym mówisz, to wymysł chwili, jakże krótkiej i ulotnej.

a jezyk przybywa zza oceanów łez wypłakanych nad nieszczesnym losem tej, ktora sama w murach swego zamczyska zmaga sie z wielce walecznymi literkami angielskiego alfabetu (choc teraz to wlasciwie jem obiad:evil_lol: )
gdy skuter spelnieniem marzen przyjaciela Twego szlachetnego, to ja przyjacielem Twego przyjaciela sie stane, aby razem marzyc o podrozach z rozwianymi wlosami w zakatki naszego krolestwa polskiego:loveu:

a slownikow u mnie dostatek, lecz to nie slow mi braknie lecz zdan, zdan, ktorymi moznaby wyrazic me pokretne mysli, plynace nie z rozumu lecz z serca mego i duszy mej...

Posted

To było piękne, dalece wyprzedzające wszelkie me wyobrażenia:crazyeye:
Tyć przyjacielem mego przyjaciele jeszcxze sie nie mianowalas o Pani?!
Z każdym krokiem w życie, coraz więcej rzeczy mnie zaskakuje, kazda minuta przyodziewa me zycie w nowe nudy, w kolejne wydarzenia i pierdzenie w seidzenie. Ide, stacilam wene:lol:

Posted

Ależ o Pani, Twe słowa przyćmiły me wdziękiem, nie poddawaj sie o Żaklino, wena jak poszła tako wróci, a pierdzenie w siedzenie nada atmosfery Twym myślom jakże twórczym:cool3:

Jam przyjacielem Twego od zawsze, lecz teraz tym większym, jako że łączą nas wspólne marzenia.

Beato, macham Ci chustką na pożegnanie i na powrót szczęśliwy zarazem:razz:

Posted

PsychoSzczurek napisał(a):


Beato, macham Ci chustką na pożegnanie i na powrót szczęśliwy zarazem:razz:


dzieki kochana Sylwio :loveu:ciesze sie ze tak mnie czule zegnasz :diabloti:
pociag mam o 21.59 wiec zaraz spadam od kompa :-(

Posted

Sylwia, chcesz byc powodem mego zesikania sie ze smiechu??:megagrin: Daj zyc, kobieto :lol: Wena odeszła, może jeszcze wróci, póki co jednak należy mimo wszystko korzystać z życia i cieszyć się chwilą. Och, jakże to piękne, te słowa wydobywają się z palców moich, uhmm...:loveu:

Posted

Mam ogromną prośbę, niech ktoś mi bliski jeszcze dzisiaj tu będzie :lol: Mam usilną potrzebę pzred wyjazdem wyładowania się na Was w formie naszych jakże inteligentnych i wstrząsających rozmów. Plizzzz:loveu: A pztm chcę się z każdym pożegnać, taka jestem kochana (i stanowczo pieprznęło mnie w łeb, chyba w nocy mnie dopadli i mi pól tego co z mózgu mego zostało wycięli:lol:). [SIZE=2]Och, tez Was kocham, matko, dowaliło mi :cool3: To nadmiar samotności tak na mnie działa, buuu:placz:

Posted

tylko nie sikaj na białe, bo bedzie trudniej sprać:evil_lol: mnie też wena odeszła w siną dal, nadal mecze zakończenie, angielski mi sie myli z polskim(a może na odwrót),
i kiedy ja mam sie cieszyć zyciem, hę?:razz:

ehh, chyba starczy mi pisania do końca moich dni:eviltong:


ps. i co, mam dusze artysty? powiedz, że mam:megagrin: (zawsze to by było coś w zamian za brak umysłu:diabloti: )

s.

Posted

PsychoSzczurek napisał(a):
gdzie mi sie wciskasz pomiedzy posty? i jak to teraz wygląda?? moja wypowiedź nie pasuje do Twojej, niedobra Zakla:diabloti:

Miałas osiem minut na napisanie! OSIEM MINUT!!!!!!!:mad:

Tak, maszduszę artysty, ja to czuję, jeszcze będą z Ciebie ludzie:lol:

Posted

zakla napisał(a):
Miałas osiem minut na napisanie! OSIEM MINUT!!!!!!!:mad:


żeby tworzyć potrzeba czasu, żeby był czas, potrzeba nie wciskania postów przed mój:evil_lol:

bedą ze mnie ludzie? czyli coś z serii nadzieja umiera ostatnia:diabloti:

s.

Posted

No dokładnie, ostatnia:lol:
Sorry, więcej Ci się nie wcisnę:-( Nie to nie, bez łachy:roll::eviltong:
Och, powiedzmi Sylwiooooooooo, gdzie oni są????????????
GDZIE JESTEśCIE, MOI MILI??????????!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

No ba, że wystarczasz, ale nie do końca:lol: Mi nigdy nikt nie wystarcza, a przynajmniej jeszcze nia trafiłam na kogoś takiego, przynajmniej przez neta:eviltong: Ao realu nie wspominam, bo szkoda gadać, nie jestem bujła jak mój brat:loveu:

No właśnmie qrde patrzę, że są tam gdzie mnie ni ma:angryy:

Posted

PsychoSzczurek napisał(a):
czyli wniosek z tego, ze albo my musimy zmienic miejsce bycia, albo oni:razz:
Ja musze byc, gdzie jestem. Czyli to ONI musza je zmienic:evil_lol:
Ahh, badzcie...:shake:

Posted

Jeśli nie przeżyje do jutra to wina Mokki, ledwo doczołgałam się do domu- ja wiedziałam że tak będzie:) Wujek Leon pozwolił przeżyć mojemu psu (lub jak kto woli Małej Porcji Ryżu). Stwierdzam jedno- nie mam kondycji kompletnie...po kombinacji 302 przeszkód umarłam i padłam w trawę, komary żywiły się mną a ja nawet nie dałam rady ich odgonić:D ogólnie padłam i może się reanimuje na niedziele:)
Ktoś wie co z Bianką?

Posted

PsychoSzczurek, kto to pisze po polsku, a potem tłumaczy, hmm? A fe! Nic dziwnego, że trudne. Napisz jeszcze raz, po angielsku - wyjdzie i łatwiej, i lepiej.

A słowniki polsko-angielskie zostaw na półce - bo nie ma szans, że słowo, którego nie znasz, a które znajdziesz w słowniku, użyjesz poprawnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...