Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

też uważam, że było super... ze strony Wiewióra, bo ja byłam nieco rozkojarzona:evil_lol:szkoda, że mały belguś biegał obok, bo byłoby ładniej, ale mała chyba nie chciała sie pochwalić przed Szejkiem i on znowu nam nie uwierzy, że małe też potrafi:cool3:

  • Replies 10.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mały Belguś był dziwny (jak on ma na imie?) byłam w szoku jak taki mały pluszak nawarczał mi na suke. Ostatni przebieg był najlepszy i to że suka się później na mnie patrzyła!:)

Posted

Cześc Karolina!!! :multi: :hand:

Burki padły :lol: A mnie też niewiele brakuje, oj, będą jutro zakwasy :evil_lol:
Zaraz daję psom michę i chyba idę spać :lol:

Posted

PsychoSzczurek napisał(a):
a będą może jakieś fotki z treningu?

dołączam się do prośby.

asher moja położyła się na balkonie w pełnym słońcu, ale tak mocno śpi, że nie mam serca jej ruszyć.:sleep2:

Posted

stereo napisał(a):
asher moja położyła się na balkonie w pełnym słońcu, ale tak mocno śpi, że nie mam serca jej ruszyć.:sleep2:
Hahahaha, wariatka :lol: (oczywiście o Negrze piszę ;) )

Posted

a co to za whippecik chodzi do poczatkow? mijalismy go z Tosca jak wychodzilam z Cavano. spotkalam jeszcze idaca na trening Ule z Crazy oraz z daleka widzialam Asie z Samba z kims jeszcze szly.

Ja z Tosca od poczatku kursu w tym roku bylam- razem z dzisiaj- doslownie 4 razy. Tosca zapomniala jak sie skacze, nie ma do tego juz zapalu ja kiedys. Ja tez stracilam wene by z nia skakac, tzn by biegac obok niej. Nie potrafie szkolic psow, ani ich wychowywac, dlatego Tosca taka nieposluszna. Wiec nie wiem czy jest sens dalej cwiczyc. Tylko zalamac sie mozna i to nie ma sensu.:placz:

Posted

Beata mam to samo jak w piątek suka nie trafiała w tunel, nie wchodziła na kładkę, nie skakała to myślałam że się zastrzele ale już jest lepiej z Toscą też będzie:) Whippet to Tigra cuuudna jest :) i się słucha (chciałąbym żeby moja tak robiła...).
Wasze padły a moje czekało aż się zaczniemy w coś bawić. Zazdroszcze Asher spania- ja jeszcze musze się nauczyć wszystkiego co wymyślili cudni nauczyciele:(

Posted

asher napisał(a):
Betty, nie rycz, tylko bierz się do roboty! ;) Może skoro sama nie za bardzo sobie radzisz - idź z Toscą na jakiś kurs posłuszeństwa?


chodzi o to, ze Tosca jak byla mlodsza czyli calkiem niedawno rwala sie do wszystkiego, byla zywsza, i latwiej przychodzilo zeby z nia cos zrobic, a szczegolnie poskakac. Nie wiem moze tak slonce na nia podzialalo? Dzis byla taka ospala... a co dopiero na zawodach jak jej sie nic nie chce?
Do pewnego momentu agility szlo nam bardzo dobrze, teraz malo cwiczymy i sa efekty. Ja mam tylko nadzieje, ze ona nie jest na nic chora? :placz:

co do szkolenia. Ja uwazam osobiscie ze sobie z nia radze na poziomie podstawowym, ale niektorzy uwazaja inaczej, i chyba niedlugo zaczne wierzyc w to co mowia inni....

Posted

Może to rzeczywiście słońce. Mojej od dwóch tygodni nie chce się nic robić. Po 20 min spaceru ciągnie się za mną i chce wracać. Na treningach jest trochę lepiej, ale po godzinie biegania w ogóle nie zauważa, ze czegoś od niej chce...
Nie rezygnuj! Potem zatęsknisz i będziesz żałować. Poza tym agility uczy ją jednak jakiegoś posłuszeństwa. Jak skończysz treningi, pewnie stanie sie nieznośna...

Posted

Moja po godzinie dopiero zauważa że ja coś od niej chce-najlepszy kontakt łapiemy jak się trening kończy:) Jedyny problem to to że suce gorąco i dyszy ale dajemy rade (biedne czarne psiaki).

Posted

stereo napisał(a):
Może to rzeczywiście słońce. Mojej od dwóch tygodni nie chce się nic robić. Po 20 min spaceru ciągnie się za mną i chce wracać. Na treningach jest trochę lepiej, ale po godzinie biegania w ogóle nie zauważa, ze czegoś od niej chce...
Nie rezygnuj! Potem zatęsknisz i będziesz żałować. Poza tym agility uczy ją jednak jakiegoś posłuszeństwa. Jak skończysz treningi, pewnie stanie sie nieznośna...



pocieszylas mnie nieco, bo opis pasuje do Tosci.... od kiedy jest cieplo, nawet bardzo ona prawie nic popoludniu nie chce robic. Dopiero na wieczor tak po 17 sie ozywia, i zupelnie inny pies, wtedy wystawiam u mnie slalom, i lata jak szalona...mam nadzieje ze to przez to slonce.

Na treningi pewnie bede przychodzic, ale slabo to widze juz..zwlaszcza w lato.

co do samych trenngow, przyznaje ze od czasu jak zaczelam chodzic zauwazylam nieznaczna poprawe posluszenstwa. ;)

Posted

koteczki-co dziś robiliście? :cool3: co za maly belguś? :cool3: kurczę, raz mnie nie było a tutaj tyle nowości :cool3:

ehh, wolałabym iść na agility, a nie kisić w tym Ino :eviltong:

Posted

talut napisał(a):
koteczki-co dziś robiliście? :cool3: co za maly belguś? :cool3: kurczę, raz mnie nie było a tutaj tyle nowości :cool3:

ehh, wolałabym iść na agility, a nie kisić w tym Ino :eviltong:

A jak Inowrocław? Wymiziaj Monę
Dziś było ostro- myślałam że zejde w połowie treningu:lol: Najpierw proste hopki, później ostatnia pod katem, hopka i po niej tunel, sam tunel na przypomnienie, później 3 hopki proste jedna pod katem zmiana ręki kładka tunel, miękki tunel hopka w jednym ciągu! A i jeszcze tunel pod kątem (zmiana ręki) z hopki to chyba wszystko ale głowy nie dam. :cool3:

Posted

Monulec 4/4 i bdb :shake: kompletnie nie przypadła sędziemu do gustu...skrytykował ją, stwierdził że ma wypukły grzebiet i b.nisko nosi głowę w ruchu (a to jej wina, że akurat jakiś pies wcześniej naszczał???? :angryy:), a jak coś majstrował przy grzebiecie to tak mocno nacisnął, że prawie się wykopyrtnęła ogólnie był z lekka chamski :razz: pewien pan był trochę przy kości (;)), a sędzia do niego-'no to może teraz dwa kółeczka, wyjdzie panu na zdrowie' na miejscu tego faceta to bym mu chyba przywaliła :evil_lol: strasznie krytykował prawie wszystkie psy, walił bdb, do porównania o NPwR nie przeszedł pies z pośredniej, bo wg 'kochanego' sędziego miał za wysokie nogi :shake: Monulec dostał długi opis, ale jest w nim tylko 1 (!!) pozytywna rzecz-o głowie. Zachowywała się super, stała najgrzeczniej ze wszystkich, zębolki bez większych problemów :)
wystawa średnio zorganizowana, nie wiedzieliśmy na którym ringu i o której mamy ocenę, musieliśmy szukać ringu na własną kieszeń-beagle był ostatnie trzeba było stać w prażącym słońcu w samo południe...przed nami były posokowce, bassety, shiby :crazyeye: i bulle :crazyeye:

NIGDY WIĘCEJ DO TEGO SĘDZIEGO! :eviltong:

za to Blue 1/1 doskonała i Zw. Młodzieży :)

uu to nie wiem, jak ja to nadrobię w domu...:placz: a trudno-będę tylko moje kochane hopki ćwiczyć (ja, nie Monuch :eviltong:, bo musze mieć ten magiczny odruch ręki nad przeszkodą a nie obok :placz:)

Posted

Hehe to jednak dobrze że mam psa niewystawowego:D Wydawało mi się że psy nie mogą sikać na ringu? :) Nadrobisz :) ja dziś prawie zdeptałam suke jak zmianiałam strony ah te zdolności ^^

Posted

A ja nareszcie poznalam grupe poczatkujaca vel'poczatkujaca, bo zostalismy wczoraj z malym na treningu poczatkow ;) No i oczywiscie mamut jak zwykle najwieksza miloscia obdarzyl najmniejszego psiaka- mix jrt:lol: Ale rwnie wspaniale okazaly sie pozostale kobiety, w tym malutki PONik, ktorego mldy usilnie probowal obronic przed zebami agresowra(biedna Misia, ale wyszla calo na szczescie;)).

Posted

Natalia ,to szkoda ,ze tak Ci poszla ta wystawka,no ale bywa ,ze pies sedziemu nieprzypadnie do gustu.
Co bylo to juz Ci napisano:-)
Cwicz hopki ,cwicz :-) Ja dzis tak pobieglam ,ze wpadlam na hopke po czym efektownie przeskoczylam wlasnego psa ratujac go tym od stratowania :-)No ale na kostce ma siniaka giganta.
Fajnie sie dzis biegalo choc faktycznie u mnie tez z posluszenstwem roznie bywalo.
Mysle ,ze to glownie moja wina ,ze Bianka sie myli i czegos tam nie przeskakuje ,poprostu zle jej pokazuje.
Ja poznalam blizej zachwycajaca Sisi :-) i nawet proponowalam jej pani ,ze zamienia sie z nia:-) Dawalam Bianke i dorzucalam kosiarke w gratisie za ta wspaniala Borzojke ale jakos nie pohandlowalysmy :-)
Ola robila zdjecia i Mokka tez .
Dziewczyny dajcie kilka ,prosze :-) chce zobaczyc co wyczyniam na torze :-)

Posted

Ja wole chyba nie wiedzieć jak to wygląda choć ludzie przy płocie wydawali się zachwyceni (normalnie cyrk! i to bez biletów). Ja schodzilam z tej górki to skakałam przez psa. I pomyliłam strony za tunelem ale i tak pies był ok dziś (eh jak mnie to cieszy jak zostawia wąchanie psa i wraca na komende!). Dziś tylko prawie weszlam w dżwi garażu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...