betty_labrador Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 [quote name='Ludek']Boże drogi to nieładnie tak ciśnienie z rana podnosić. Dobrze, że jeszcze kawy nie piłam. Teraz to już nie muszę. Dobrze, że sie znalazła. Ale jak to ktoś zabrał ją do samochodu? Z podwórka? Lidka, spokojnie juz dobrze :calus: powoli sie uspakajam....nie moge z nerwow. To bylo tak, ze mama chciala jak zawsze wypuscic Tosce na podworko, zeby sie zalatwila... no i pech chcial ze nie zauwazyla, ze furtka jest otwarta :roll: Tosca jak to Tosca, poszla dalej, mama mnie obudzila od razu, zebym wyszla i ja zawolala, jak wyszlam w pizamie za plot, zobaczylam ogon Tosci przy ulicy jakies 30 metrow od emnie-normalka, zaczelam wolac, i myslalam, ze juz biegnie jak zawsze, a tu co? :shocked!: widze, jak zatrzaskuja sie drzwi jakiegos samochodu a Tosca znika! porprostu ZNIKLA w tym samochodzie. Jesli stalo to by sie pare metorw dalej na ulicy, gdzie samochod i Tosce zaslanialaby gorka, albo za pozno bym wyszla, stalabym teraz na srodku ulicy i darla sie zeby wrocila, jak to kiedys bylo jak poleciala za jakims zajcem chyba? nie wiem za czym, stalam dwie godziny na ulicy, plakalam i sie darlam zeby wrocila, ....wrocila, ale po kilku godz wiecej. ja juz nie chce myslec ze to sie stalo, chce isc dzis na spacer, jutro na trening, a pojutrze na wystawe... dzieki Wam wszystkim, jestescie kochani.:loveu: :B-fly: Quote
betty_labrador Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 talut napisał(a):uff co za szczęście :loveu: nawet nie wiesz jakie...:multi: :buzi: :calus: z wrazenia nie wiem co teraz robic, jesc mi sie nie chce, spac juz tez nie.... zaraz pojde na spacer chyba. Quote
Sajko Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 I już mi porannej kawy nie potrzeba, o Tosce tak mnie na równe nogi postawiło:crazyeye: bosssie, jak ja się cieszę, że moi to mordercy i nikt się do nich nie przystawia:roll: p.s. z tego co wiem kradzionymi psami często handlują w Słomczynie... Quote
Mokka Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Sajko napisał(a): p.s. z tego co wiem kradzionymi psami często handlują w Słomczynie... Miejmy nadzieję, że ta informacja nie będzie nam już potrzebna (przynajmniej w najbliższym czasie) . :lol: Wszyscy postawieni na równe nogi od samego rana. Quote
Musiałek Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 betty_labrador napisał(a)::-( jakies pol godziny temu ktos zabral Tosce samochodem, nie wiem czy sie znajdzie, co sie stalo, ale juz nie mam Tosci :placz: :-( Beata !!!!!!!! trzymaj się !!!!!! cardiganka się znalazła to i Tosca się znajdzie!!!!!!!!!! Quote
ogromek Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 jak już wszyscy pisali cisnienie także mi skoczylo bez picia kawy, a chcialam sie odprezyc od pakowania i zajrzec na dogo a tu takie info,:lying: nie wiedzialam czy dobrze czytam.....:scared: tak sie ciesze ze juz jest po wszystkim ze szczesliwym zakonczeniem:happy1: Beata ucaluj swojego czarnego goldena, naszego nie konkurenta o tym wczoraj pisalas Beatko :snipersm: :loveu: Quote
betty_labrador Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Sajko napisał(a):I już mi porannej kawy nie potrzeba, o Tosce tak mnie na równe nogi postawiło:crazyeye: bosssie, jak ja się cieszę, że moi to mordercy i nikt się do nich nie przystawia:roll: p.s. z tego co wiem kradzionymi psami często handlują w Słomczynie... ja Tosce najwyzej shandluje jak na wystawie sie nie uda zdobyc medalu :megagrin: 8-) to info o Slomczynie moze sie przydac... a tak na powaznie, na serio myslalam ze juz nigdy jej nie zobacze, bo wiadomo kto co mial na mysli zabierajac ja do samochodu i odjezdzajac tak szybko, ze rodzice nie mogli go dogonic? :shake: nie zycze tego nikomu.... Quote
Musiałek Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 nim napisałam to juz się znalazła :multi: :multi: :multi: Beata uważaj na nią!!!!!!!!!!!!!! Quote
betty_labrador Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 [quote name='Musiałek']Beata !!!!!!!! trzymaj się !!!!!! cardiganka się znalazła to i Tosca się znajdzie!!!!!!!!!! dzieki Iwonko, na szczescie juz sie odnalazla zguba... ktora cardiganka, gdzie? co sie stalo? Jana :loveu: powodzenia na rozrodzie, umiesz juz napewno wszystko. Jak rozpoznac krowe czy jest w ruji, czy locha ma odruch tolerancji :megagrin: oraz jaka dlugosc nasieniowodu ma tryk :ekmm: ja dopiero bede sie tego uczyla, (ale jakby Tosca sie nie znalazla nie uczylabym sie na pewno niczego) napisz pozniej jak Ci poszlo z buhajami podczas pobierania nasienia :cool3: Quote
ogromek Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 [quote name='betty_labrador'] Jana :loveu: powodzenia na rozrodzie, umiesz juz napewno wszystko. Jak rozpoznac krowe czy jest w ruji, czy locha ma odruch tolerancji :megagrin: oraz jaka dlugosc nasieniowodu ma tryk :ekmm: ja dopiero bede sie tego uczyla, (ale jakby Tosca sie nie znalazla nie uczylabym sie na pewno niczego) napisz pozniej jak Ci poszlo z buhajami podczas pobierania nasienia :cool3: TY chyba mnie wczoraj nie sluchalas, nie bede przeciez odpowiadac bo sie nie nauczylam, zrobie to jak wroce, wiec to TY zdasz mi relacje ze 100 pytan o....:diabloti: a zaraz lece po Frontlaine zeby byc spokojna o potwora Quote
betty_labrador Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 [quote name='ogromek']TY chyba mnie wczoraj nie sluchalas, nie bede przeciez odpowiadac bo sie nie nauczylam, zrobie to jak wroce, wiec to TY zdasz mi relacje ze 100 pytan o....:diabloti: a zaraz lece po Frontlaine zeby byc spokojna o potwora :-o jak to Cie nie sluchalam, a co robilam stojac kolo Ciebie? :cool3: wiesz, tylko ja zrozumialam, ze przyjdziesz w piatek czyli dzis i sprobujesz odpowiadac, no nie wiem dlaczego tak zrozumialam ;) przepraszam. wiesz, mozliwe ze bylam poprostu zmeczona, bylo juz przeciez pod wieczor cos :diabloti: jak tam Koka? ma odruch tolerancji? :razz: Quote
ogromek Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 betty_labrador napisał(a): jak tam Koka? ma odruch tolerancji? :razz: jak wiesz zeby byl odruch tolerancji u samicy musi byc w rui!!!!!!!!:loveu:a Kusiaczek w niej nigdy juz przeciez nie bedzie :diabloti: Ps chcesz mojego pps z zywienia psow pracujacych:razz: promocja tylko 100zl:evil_lol: Quote
betty_labrador Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 ogromek napisał(a):jak wiesz zeby byl odruch tolerancji u samicy musi byc w rui!!!!!!!!:loveu:a Kusiaczek w niej nigdy juz przeciez nie bedzie :diabloti: Ps chcesz mojego pps z zywienia psow pracujacych:razz: promocja tylko 100zl:evil_lol: wiem, ze musi byc w rui :cool3: tylko wiesz, Koka moze miec odruch tolerancji w innych okolicznosciach.....:evil_lol: tak, tak poprosze Twoj PPS (wersje gratis) :diabloti: Quote
Flaire Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 betty_labrador napisał(a):z wrazenia nie wiem co teraz robicJa bym usiadła i pomyślała, co zrobić, żeby Tosca już NIGDY sama z bramą się nie znalazła. Poprzednio zniknęła, jak piszesz, na kilka godzin, tym razem na krócej, ale za to samochodem, co będzie następnym razem? Chyba teraz dobry moment, żeby się zastanowić, jak temu zapobiec - bo szkoda fajnego psa. Quote
betty_labrador Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Flaire napisał(a):Ja bym usiadła i pomyślała, co zrobić, żeby Tosca już NIGDY sama z bramą się nie znalazła. Poprzednio zniknęła, jak piszesz, na kilka godzin, tym razem na krócej, ale za to samochodem, co będzie następnym razem? Chyba teraz dobry moment, żeby się zastanowić, jak temu zapobiec - bo szkoda fajnego psa. mysle, mysle... kupuje identifikator. Poza tym mama bedzie juz bardzo uwazac na to czy furtka jest uchylona czy nie. Kiedys tata z dwa lata temu tez tak wypuscil ja bezmyslnie, a brama byla otwarta, na dodatek padal deszcz, biegalam po okolicy i szukalam, wtedy Tosca uciekala i w ogole sie nie sluchala. ja sie ciesze ze juz po wszystkim i ze przyszla do mnie. i ze sytaucja sie nie powtorzy. Quote
PsychoSzczurek Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 :crazyeye: ja tylko mam nadzieje, że teraz nikt nie będzie próbował się włamać i z ogródka jej zwinąć (jacyś zdeterminowani...:shake: ) dobrze, że już wszystko ok:multi: Quote
betty_labrador Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 PsychoSzczurek napisał(a)::crazyeye: ja tylko mam nadzieje, że teraz nikt nie będzie próbował się włamać i z ogródka jej zwinąć (jacyś zdeterminowani...:shake: ) dobrze, że już wszystko ok:multi: eh... tego nawet sama sobie nie wymyslilam, ze ktos tak perfidnie moze ja zabrac do samochodu :roll: moj tata wyjezdzal do pracy i plakal, jak Tosca przyszla, zadzwonilam, ze wszystko ok, ucieszyl sie bardzo. teraz bylam na spacerku, Tosca byla jakos dziwnie za spokojna... przyszlam do domu, i przed chwila zaczela jeczec jakby cos ja bolalo. Mama wypuscila ja na dwor(tym razem furtka zamknieta na klucz ;) ) i Tosca zwymiotowala g. za przeproszeniem i doslownie :roll: chyba juz lepiej sie czuje ale sniadanie ma dzis juz z glowy. Quote
asher Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 O matko, Betty, cieszę się, że juz po wszystkim (i że przeczytałam o Tosce, jak już było po wszystkim ;) ) :multi: Moze jednak nie wypuszczajcie jej samej do ogrodu? Niestety, nie takie psy złodzieje potrafią ukraść, jednej z dogomaniaczek ukradziono z zamkniętego podwórka astkę (do dziś sie nie znalazła), komus innemu rottweilery... :shake: Ludku, jesli chodzi o grupe początkową, to bulinka biała ma na imię Jamais, a ONek, z pomarańczowym sznurkiem, który skacze przez hopkę to Joshua (Josh). [quote name='ogromek']jak wiesz zeby byl odruch tolerancji u samicy musi byc w rui!!!!!!!!:loveu:Ekhm... Moja Sabina rui nie ma, bo wysterylizowana, a jak ją miziam u nasady ogona to go zalotnie odchyla :cool3: Puszczalska z niej i tyle :evil_lol: Quote
betty_labrador Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 [quote name='asher']O matko, Betty, cieszę się, że juz po wszystkim (i że przeczytałam o Tosce, jak już było po wszystkim ;) ) :multi: Moze jednak nie wypuszczajcie jej samej do ogrodu? Niestety, nie takie psy złodzieje potrafią ukraść, jednej z dogomaniaczek ukradziono z zamkniętego podwórka astkę (do dziś sie nie znalazła), komus innemu rottweilery... :shake: :-o :crazyeye: z podworka? rase uznawana za grozna? :crazyeye: o rany.... to co dopiero moja. Musimy byc ostrozniejsi...eh, na szczescie wszystko skonczylo sie ok, tak sie ciesze z tego, ze az nie zjadlam narazie nic...:smilecol: :laola: [quote name='asher']Ekhm... Moja Sabina rui nie ma, bo wysterylizowana, a jak ją miziam u nasady ogona to go zalotnie odchyla :cool3: Puszczalska z niej i tyle :evil_lol: no wlasnie w tym sek, ze suka mojej sasiadki, tez jest wysterylizowana i czesto odstawia ogon w bok jak jakis pies ja wacha pod ogonem.... :razz: Quote
Mokka Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 betty_labrador napisał(a): no wlasnie w tym sek, ze suka mojej sasiadki, tez jest wysterylizowana i czesto odstawia ogon w bok jak jakis pies ja wacha pod ogonem.... :razz: A moja jest lepiej wyedukowana, bo w takich sytuacjach pokazuje zęby :mad: . Dobrze wie, że u niej nie powinno być odruchów tolerancji :evil_lol: . Quote
betty_labrador Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Mokka napisał(a):A moja jest lepiej wyedukowana, bo w takich sytuacjach pokazuje zęby :mad: . Dobrze wie, że u niej nie powinno być odruchów tolerancji :evil_lol: . do jakiej szkoly chodzila Monia, ze tak sie wyedukowala?:razz: Moja jak nie jest w szczytowym okresie rui, to albo siada gdy natret ja wacha, albo gdy zabardzo ja wacha lub goni, wtedy o dziwo odwarkuje sie, odszczekuje, odksakuje i klapie zebami...moja lagodna suczka tak robi z natretami probujacymi dostac sie jej do tylka. :loveu: Quote
Mokka Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Mozna spytać, kto się wybiera na trening jutro? Quote
betty_labrador Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Mokka napisał(a):Mozna spytać, kto się wybiera na trening jutro? my z Tosca bedziemy o 15 na miejscu :cool3: (na szczescie moge przyjechac z moja czarnucha). Quote
talut Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Asher, a mi się wydawało, że biała bulinka ma na imię Blanka, Bianka albo Grzanka :p:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.