Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A nam jest bardzo przykro, że nie dojechaliśmy i nie obżarliśmy się boskich rzeczy, ale spędziłam niedzielę najpierw pomagając wychować właścicieli agresywnego cc, a później szukałam kołnierza dla szanownego pana jamnika, bo inaczej nie mogliśmy go powstrzymać od rozdrapywania ran.

Ale Wam zazdroszczę spotkanka :watpliwy:

  • Replies 10.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Musz sie czyms pochwalic!!! Nauczylam psa robic slalom miedzy moimi nogami :-) Fakt, nie zawsze wychodzi on nam super, ale Majka wie juz o co chodzi i lazi tak aby sprawic mi przyjemnosc :-)

Pokaze Wam na treningu :D

pozdrawiam,

Posted
Sajko, najważniejsze, że jamniur czuje się lepiej!

A Ty przyjdziesz następnym razem.

I ja też z przyjemnością "wproszę się".

Niestety-jestem mocno kaszląca :evilbat: i nie chciałam nikogo uszczęśliwić zarazkami :evilbat:

Ale na przyszły raz-melduję się z przyjemnością :wink:

Posted

ja tak tylko na chwilke, ale w ogóle to nie wiem co ja tu robie o tej porze bo znow sie nie wyspie ;)

Mami

dzięki bardzo, ta stronka NAWET u mnie sie otwiera :D

I musze sie pochwalić że wreszcie udało mi sie nauczyc rasela turlania w druga stronę, bo poczatkowo (troche długie te początki, no ale mniejsza z tym) robiła tylko w jedna stronę ... długo i namiętne :D

No i to by było na tyle póki co :)

Posted

Kochani, z wielkim opóźnieniem pozwolę sobie wstawić króciuki reportaż z sobotniego spacerku i niedzielnego treningu.

Spacerek rozpoczął się próbą, niestety nieudaną, złapania „czarnego z Natolina”, który się do nas przyplątał, a o którym więcej przeczytacie tutaj. W próby próbowaliśmy włączyć izę_szumielewicz, która niestety nie mogła przyjechać, oraz jefkę, która dzielnie przyłączyła się wraz z mężem oraz kocem. Niestety, pomimo że jefka dojechała bardzo szybko, to do tego czasu pies już się trochę spłoszył i przemieścił gdzie indziej, więc jefka (z mężem i kocem) wróciła do domu, a my poszliśmy na spacer. Później jeszcze czarny z Natolina dołączył się do nas kilkakrotnie, ale próby złapania – już niestety bez koca – go pozostały nieudane.

Natomiast sam spacerek był ogromnym sukcesem. Wzięły w nim udział następujące psy (wraz z właścicielami): Bajka, Bella, Brutus, Cecile, Funny, Hektor, Majka, Monia, oraz Misia. Pod sam koniec dołączyła się również Kecia. Kecia dołączyła się tak późno, że może bym nawet tego nie zauważyła, gdyby nie fakt, że Misia najbardziej ze wszystkich członków Cavano lubi bawić się właśnie z Kecią i dostała totalnego świra na jej widok (a była już na smyczy).

Spacerek był długaśny i wszystkie psy doskonale się bawiły. Nawet Majka dzielnie biegła na własnych łapkach prawie całą drogę - dopiero sam koniec spędziła u Wind za pazuchą. Wyrazy twarzy niektórych przechodniów na widok takiej sfery są nie do opisania J. Na szczęście przechodniów było niewielu. Mieliśmy zamiar dojść do pewnej polanki w lasku kabackim i tam poćwiczyć trochę posłuszeństwa, lecz okazało się, że wstęp do lasu dla psów jest bardzo ograniczony z powodu wścieklizny. Więc zostaliśmy na granicy lasu i zrezygnowaliśmy z treningu, to ostatnie chyba dlatego, że psiaki bawiły się tak przednio, że szkoda im było przerywać. Zrobiliśmy króciutką przerwę w wędrówce na dyskusję i demonstracje rozmaitych sztuczek (Brutus pięknie tańczył), jak również na pokrzepienie się gorącą herbatką przezornie przyniesioną przez Mokkę w termosie. No i w końcu wróciliśmy do domków... L

Natomiast na trening w niedzielę pokazało się tylko killka psów: Kenia, Bajka, Bella i Misia (mam nadzieję, że nikogo nie zapomniałam....) Tak mała ilość psów daje zdecydowanie lepszy trening. Po pierwsze, psom (przynajmniej mojemu) łatwiej jest się skupić, więc są grzeczniejsze. Po drugie, jest mniej czekania, więc psy biegają więcej i szybciej się męczą, a właściciele mniej marzną. Rozstawiliśmy tylko kilka hopek i koło, ale stworzyło to okazję do intensywnego trenignu koła dla „koło-opornych” (Misi i ..... Bajki, która zdecydowała, że nie lubi koła, a jak już musi, to woli przez nie skakać, jak jest wysoko!) Ćwiczyliśmy również samoloty. Mogę z dumą powiedzieć, że pomimo ostrych zakrętów, ani razu nie sprzątnęłam boiska tyłkiem! No a Misia się zmęczyła i pod koniec treningu zdecydowała, że jak musi się zatrzymać, żeby sobie to i owo wylizać, to dlaczego nie w środku kursu? Jestem pewna, że prędzej czy później załatwi mi taką kompromitację na zawodach!

Mieliśmy również smutne wydarzenie: Bella skaleczyła sobie łapkę, chyba po prostu ocierając ją o lód. Ranka była niewielka, ale bardzo krwawiła. Elka i Pati pojechały to apteki po materiały i po powrocie Elka założyła Belli bardzo profesjonalny opatrunek. Bella bardzo szybko przyzwyczaiła się do chodzenia z opatrunkiem na łapie – nie słyszałam tylko, co dalej z łapą, ale mam nadzieję, że wszystko w porządku; Elka – jak wiesz, to daj znać!

Posted

Flaire,

Jak zwykle piekny opis. I bardzo obszerny, a my tutaj lubimy czytac obszerne wspomnienia :-)

Natomiast u nas wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja, ze Maja staje sie kobietka ;) Bedziemy wiec wylaczone z treningow, spacerkow i wspolnej integracji przez cale dluuugie 3 tygodnie :( Szkoda ... ale lepiej teraz anizeli w srodku pieknej wiosny, ktora miejmy nadzieje, wkrotce nadejdzie :-)

Dlatego, aby nie wypasc z rytmu Klubu Cavano, bedziemy chlonac nowe wiesci dotyczace Waszych umiejetnosci i przygod :-)

pozdrawiam,

Posted

Mokka, sorki że Cię nie poinformowałam, ale byłam przekonana, że Wyście wtedy mieli gryźć... A sama zdecydowałam sie pójść na trening w bardzo ostatniej chwili, bo myślałam, że mam to spotkanie na temat Atosa :cry: . Rozmawiałam z facetem i jednak zrezygnowali z całej adopcji - po przemyśleniu, zdali sobie sprawę, że zdarzałoby się psu siedzieć samemu przez 14 godzin, więc z wielkim smutkiem słusznie uznali, że to nie fair w stosunku do Atosa.

A do reszty CAVANO: nie wiem, czy czytacie Psy w potrzebie, więc żeby wytłumaczyć sprawę Atosa, odsyłam Was tutaj.

Posted

Hejkum tym razem zamiast Idy jej najukochańsza mamusia. Wyjaśniam:

1. szukałam zdjeć Fanki ze szkolenia

2. nie znalazłam

3. znalazłam forum i weści ze szkoleń

4. dzięki temu wiem co Ida robi na szkoleniach

5. wiem równiez kto chodzi na szkolenia

6. nadal będę was szpiegować i w tym celu podstępnie zalogowałam sie jako Ida.

pozdrawiaski Magda :P

Posted

Exoda

pewności nigdy za wiele, więc również podstępnie wypytałam sie Idy przez telefon o to i owo...hihihi

Ponieważ w domu ciągle słyszę o wyczynach róznych psiaków na szkoleniu chciałam zacząc łączyć psa z włascicielem. Nie bardzo mi to wyszło bo na zdjeciach są psy a nie ludzie. Wychodząc z założenia że własciciel upodabnia sie do swojego psa za jakis czas dojdę która osoba jest przynależna do danego psiaka.

Podstępna mamuśka

PS Exoda ile znasz Id chodzących z Tobą na szkolenie?

Posted

PS Exoda ile znasz Id chodzących z Tobą na szkolenie?

Exoda to znany wagarowicz, jej nie należy o nic pytać! cheeky-smiley-030.gif

Natomiast, jeśli zapytasz mnie to poprosze o imie psa, bo tak mi będzie łatwiej!

Posted

Ida wiem z autopsji ze na szkoleniu sa zarowno psy jak i ludzie :lol:

Exoda ile znasz Id chodzących z Tobą na szkolenie?

wiesz... ja wszystkich nie znam po IMIENIU, raczej kojarze imie psa a dopiero pozniej wlasciciela, albo nick z dogomanii...

Wychodząc z założenia że własciciel upodabnia sie do swojego psa za jakis czas dojdę która osoba jest przynależna do danego psiaka

w jaki sposob, mozesz zdradzic? bo chyba nie obserwujac i szpiegujac (jak sama napisalas) dogomanie??? zreszta wlasciwie prosciej jest sie zapytac :wink:

ja tam jestem przynalezna mojej Karej :lol:

Posted
Nie bardzo mi to wyszło bo na zdjeciach są psy a nie ludzie.
Widzisz, IDA, czy Magda, czy jak Ci tam :wink: , tu chodzi o szkolenie PSÓW a nie ludzi :lol: :lol: :lol: .
Wychodząc z założenia że własciciel upodabnia sie do swojego psa za jakis czas dojdę która osoba jest przynależna do danego psiaka.
No ja z Misią jesteśmy jak bliźniaczki, czyli już wiesz, kim jestem!

Aporpos podobieństwa psów i właścicieli, to nie wiem, czy opowiadałam Wam o Gryfie - on jest chory na serce i bierze dwa lekarstwa, jedno na arytmię, a drugie na nadciśnienie. Tak się składa, że jedno z tych lekarstw bierze również jego Pan, a drugie - Pani! :lol: :lol: :lol:

Posted

Czesc Ida, Czesc Magda :-)

Jak rozumiem jestescie posiadaczkami Fanny. A ja posiadam najmniejszego psa w Cavano czyli yorka o imieniu Majka :-) Poki Fanny jest mala, jest wrecz idelana kolezanka dla mojego psiaka.

pozdrawiam,

Posted

Flaire,

Ty sie tu marnujesz :D weź no sie zabierz za jakąś poważną książkę swojego autorstwa a nie pojedyncze opisiki treningo-spacerków ;)

A tak chciałam sie w ogóle przyszłościowo dowiedzieć, co macie zamiar robić w niedziele? Oczywiście nie chodzi mi o leżenie do góry brzuchem tudzież inne takie, które nie da sie ukryć bardzo przyjemne są, ale jest pewne ale, że pies sie nudzi - chyba że też sie obija ;)

Bo jak już kiedys pisałam musze sie z Wami zobaczyć jeszcze przed feriami ( bo po feriach to nie wiem czy mój pies DOJDZIE a nie DOTURLA SIĘ na trening - bo wiecie... piesek zostaje u dziadków, a jakie są tego skutki to juz Niuka z Elką wiedzą :D kto by pomyślal, że taki mały rasel może mieć taka dużą objętość w "sprzyjających" warunkach )

Tylko błagam, nie kabaty bo ja tam do końca świata nie dojade...

Posted

Wyjaśnienia:

Ponieważ zalogowanie Idy (przynależnej do Funny - dla tych co po psach rozróżniają) poszło sprawnie i robiłam to ja, skorzystałam z jej loginu. Moje hasło na dogomanie szło 2 dni więc nie mogłam korzystać z forum jako ja. Moja córcia jak na razie nie ma dostepu do internetu ale myślę, że uaktywni sie na forum w ferie. Za zamieszanie bardzo przepraszam wszystkich zbulwersowanych i zdezorientowanych.

Wind Twoją Mają zachwycam sie nieustająca. Zmieniła mój pogląd dotyczący tej rasy, jest zawodowa:)))) Fancia ma wprawę w zabawach z yorkami ponieważ moja przyjaciółka ma takiego psiaka. Niestety jej "facecik" ma tyle wad wrodzonych i tak szybko sie meczy że Fancia czuje niedosyt.

PS Czy widziałyście film "Dobry piesek"?

Posted
Flaire,

Ty sie tu marnujesz :D weź no sie zabierz za jakąś poważną książkę swojego autorstwa a nie pojedyncze opisiki treningo-spacerków ;)

:oops: :oops: :oops:

Lenka, zawstydzasz mnie. Ja sie wzielam za pisanie na dogomanii, zeby przypomniec sobie, po trzydziestu paru latach, jak sie pisze po polsku. Wiec chyba moja metoda dziala :D . A wyzywam sie na Psach w potrzebie - sprawdz tutaj, ale nie koncz na pierwszym poscie, tam jest wiecej! A przy okazji moze znasz kogos, kto chcialby zaadoptowac Atosa? W kazdym razie powiedz o nim, komu sie da!

A tak chciałam sie w ogóle przyszłościowo dowiedzieć, co macie zamiar robić w niedziele?
Ostatnie plany byly takie, zeby w sobote zrobic trening, a w niedziele - spacerek. Mowilysmy wprawdzie o Kabatach, ale moze dziewczyny dalyby sie namowic na inne miejsce. Mnie, niestety, w niedziele nie bedzie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...