Asia_M Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Oj alergia niefajna rzecz ... Trzymaj się Betbet! Psina jest przepiękna, tak jak już wcześniej pisałam ma w sobie jakąś taką szlachetność... Quote
Itske Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Gratulacje, pięknie się opsiłaś :-) Betbet - trzymam kciuki! Quote
Ilonajot Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Betbet napisał(a):Taaa Kejti nie chce wychodzić na dwór mialam taka suke owczara na tymczasie, tez nie chciala wychodzic na dwor - nawet siku zrobic nie chciala z obawy, ze juz moze nie wroci do domu ... czesto sie slyszy takie rzeczy ... Betbet napisał(a):A z psami się nie dogaduje;) Rzuca się na kogo da;) Małe, duże, samiec czy suka... nie moze byc!!!!!!!!!!!!! co to sie porobilo! ale to jakos powaznie wyglada?? Quote
Betbet Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Byliśmy u znajomych w domku, w ogrodzie. Kejti cały czas popiskiwała, choć była przy nas. No ale o, popiskiwać sobie może. Grzeczna do dzieci, nie pchała się na stół. Nagle wszedł mój znajomy. Ma bardzo donośny głos. Ryknął: siemaaaaa!!!! Dobrze że Kejti była na smyczy... wypruła do niego z zebami tak, że byłyśmy w szoku... Prawdopodobnie wystraszyla się i chciala nas bronić. Znajomy nie był pocieszony;) No a potem ich maltańczyk, samiec. Kejti szczekała na niego brzydko z warkoleniem. To nie było zapraszanie do zabawy. Tutaj w bloku na suki też patrzy raczej krzywo. Nie wiem, może to obrona stada, może strach że któryś pies odbierze jej nas. Do windy weszła już ładnie, do klatki średnio, do mieszkania super. Wychodzić nie chce dalej, najchętniej siedziałaby w domu non stop. plan na jutro jest taki, że moje nowe, młode sasiadki do 14:00 sa w domu i będą nasłuchiwać. Gdyby Kejti wyła, mają mój numer telefonu, urwę się z pracy i... coś zrobię... nie wiem co, bo nie mogę jej zabrać ze sobą śpiewająca Kejti: Z dziećmi niezmiennie super: Lezymyyy, nic się nie dziejeee: To i śpimyyyy: Troszkę nam w gościach odwaliło i próbowałam się w końcu bawić: Przysmaczek jest dobry na wszystkoooo: ;) Quote
Ilonajot Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 moim zdaniem bedzie dobrze! tylko to rzucanie sie do psow i bronienie mnie martwi. jakbym widziala (i slyszala) moja Puke! Ona normalnie jest do rany przyloz i bardzo przyjazna do innych pieskow, a takze do ludzi do momantu, w ktorym ubzdura sobie, ze cos/lub ktos nam zagraza ... wtedy nie ma zmiluj :( u Kejti moze byc to samo Quote
Betbet Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Zobaczymy Zastanawiam się czemu mała popiskuje... hm... tak momentami ją nachodzi czy to w domu czy jak była w ogrodzie. Sutki bolą, coś ją tam gryzie, brzunio boli? Biegunke ma trochę. Tęskni za młodymi? Obawia się? Nie wiem... No i próbuje gwałcić skubana. Nie wiem czy daje upust emocjom, czy chce popróbować zaznaczyć swoją pozycję, ale zwłaszcza podczas zabawy chwila moment i już jest na nodze;):) Quote
punk Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Ilonajot napisał(a):moim zdaniem bedzie dobrze! tylko to rzucanie sie do psow i bronienie mnie martwi. jakbym widziala (i slyszala) moja Puke! Ona normalnie jest do rany przyloz i bardzo przyjazna do innych pieskow, a takze do ludzi do momantu, w ktorym ubzdura sobie, ze cos/lub ktos nam zagraza ... wtedy nie ma zmiluj :( u Kejti moze byc to samo Wiozłem ją i po za tym, że się porzygała, nie było innych problemów. Wlazła do auta, tuliła się, potem zmęczona spała. Faktycznie jak zatrzymaliśmy się w Słupsku i pojawił się inny pies, to szczekała i chciała wyskoczyć przez szyberdach... To nie była typowa agresja, tylko raczej strach... Quote
Betbet Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Teraz nie wiem co to jest, ale będzie potrzbeny kaganiec. Kejti próbuje wyskakiwać w powietrze, obkręca się i mam obawy, że wyjmie głowę z obroży. Każdy pies na horyzoncie jest obszczekiwany i to nie jest dla zabawy. Przepuściła jedynie szczeniakowi, do niego ciągneła radośnie, ale on się jej bał. Inne psy także reagują na nią nerwowo. Bilans ze spaceru-zdarte kolano. Próbowałam ją utrzymac i pojechałam po żwirze;) Dostaje amoku. Na tym etapie spacer z nią to koszmarek. Omijamy psy, których w moim rejonie sa setki i uważamy na ulicy, bo Kejti potrafi si coś nagle przypomnieć, wtedy zapiera się łapami i ani kroku. Punk tak to jest, że dopiero po schronisku wyłazi co i jak. Kejti była przez inne psy straszona i zdominowana. Może teraz poczuła się przy nas silniejsza i próbuje dominować. Quote
Betbet Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Wydaje mi się, że będzie wyła jutro. Nie pytajcie czemu mam takie wrażenie, a raczej skąd to wiem... Ona już nie jest w stanie wytrzymać ani sekundy bez nas. I to będzie gogantyczny problem, bo ja nie mogę mieć żadnych pretensji sąsiadów. Kolejka do mieszkania była wielka, dostalam je cudem w wynajem... sIet:/ Quote
Telimenka Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Betbet może nie będzie tak źle, może będzie cierpieć w milczeniu i jakoś zrozumie powgę sytuacji, w końcu bystra z niej dziewuszka! Quote
Ilonajot Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 a zostawilayscie ja chociaz na 10 minut sama dzisiaj, zeby sprawdzic? z tym napadaniem innych zwierow to niefajne, trzeba dziewuche oduczyc i to szybko! co za maupa no!!! ja tam nadal mysle, ze ona nie jest z natury agresywna. moze wyczuwa wasza niepewnosc? hm, co do straszenia i bycia dominowanym w schronie to musialaby sie wypowiedziec Olenka, ja tylko pamietam, ze Kejti byla z Czarusiem i Nika w budynku i ladnie razem zyli, bez sporow i bez agrsji. Quote
Betbet Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 To własnie olenka mi powiedziała, że mała byla dominowana jednak, zawsze ta uległa. Ona do tej pory jak tylko krzywo się spojrzy to pada na ziemię. A czy wyczuwa niepewność... ja na początku byłam bardzo pewna, że jest ok, bo słyszałam że to anioł:) Więc radośnie podchodziłam z nią do innych psów sadząc, że wariuje z radości w dziwny sposób:P Ale jednak nie;) Została dzisiaj raz na 10 minut, drugi raz na 15 minut i cicho piszczała. Nie mocno, ale popiskiwała. Zostala też poproszona o poczekanie w korytarzu z aneksem kuchennym gdy ja byłam w pokoju. Niestety plakała baaardzo;) Jutro sadny dzień;) Bede miała zawał w pracy jak zadzwoni jakiś obcy numer telefonu, bo to będzie oznaczało sąsiadke;) Quote
Ilonajot Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Betbet napisał(a):To własnie olenka mi powiedziała, że mała byla dominowana jednak, zawsze ta uległa. Ona do tej pory jak tylko krzywo się spojrzy to pada na ziemię. A czy wyczuwa niepewność... ja na początku byłam bardzo pewna, że jest ok, bo słyszałam że to anioł:) Więc radośnie podchodziłam z nią do innych psów sadząc, że wariuje z radości w dziwny sposób:P Ale jednak nie;) Została dzisiaj raz na 10 minut, drugi raz na 15 minut i cicho piszczała. Nie mocno, ale popiskiwała. Zostala też poproszona o poczekanie w korytarzu z aneksem kuchennym gdy ja byłam w pokoju. Niestety plakała baaardzo;) Jutro sadny dzień;) Bede miała zawał w pracy jak zadzwoni jakiś obcy numer telefonu, bo to będzie oznaczało sąsiadke;) Trzymamy kciuki baaaaardzo mocno! zeby tylko popiskiwala. a po krotkim popiskiwaniu poszla spac! Quote
Telimenka Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Też trzymam kciuki za sunię, żeby nie zrobiła wstydu swojej nowej mamusi ;) Quote
Betbet Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 byłyśmy na spacerach o 6 i po 8. Za każdym razem sioo i koo ale to drugie nie takie jakie byc powinno, mimo że dałam jej wegielka. Oby jej się nie zachciało w ciągu dnia... modlę się o to. Ćwiczymy wychodzenie z domu, bo wchodzenie idzie całkiem nieźle. Raz lepiej, raz gorzej, bo ona ma napady paniki. Winda super. Kejti wbiega do niej szybko i wybiega, ale jedzie skulona. Udało się wymanewrowac, że moja kuzynka wyjdzie o 10. Ma zostawić Kejti dwa smaczki do gryzienia. Nie będe jej zamykała w korytarzu. Zostawiamy pokój otwarty, ona sie tam lepiej czuje. Namolnie wskakuje w pościel i doprawy gdyby nie moja silna alergia i jej wszędobylskie klaki mogłaby tam poleżeć. ale muszę ją zganiać. Schodzi i...wskakuje znowu:P Quote
lika1771 Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Psiaczki zawsze po schronisku maja kupe nieciekawa,pozniej sie unormuje,u moich ogonow zawsze tak było...... Trzymam kciuki za sunie,zeby dzielnie czekała na swoje pancie:lol: Quote
Betbet Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 Pancia jest powalona, wypruła z pracy, pędziła po mieście jak wariat samochodem żeby zobaczyć czy sunia zyje i daje radę. Sąsiadka 2 mieszkania dalej w poziomie wycia nie słyszała. Sunia nie jadła smaczków, leżały nietknięte. Ona woli jeść w obecności człowieka. Na pewno leżała na łóżku zgaga jedna:P Nie naiskała, nie narobiła. Zabrałam ją na spacer, zrobiła co trzeba, wciąż troszkę kupka nieciekawa. Ciesyzła się strasznie. Zaczyna szczekać na spacerach. Sporadycznie ale sobie szczeknie np na rower, auto. Ale merda ogonem. Uwaga, uwaga. WYSZŁA z domu bez problemu. bardzo się psieszyłam a ona po prostu wzięła i wyszła. Nie było 7-minutowego czekania aż jej minie histeria. Ufffffff Quote
Ilonajot Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Betbet napisał(a):Pancia jest powalona, wypruła z pracy, pędziła po mieście jak wariat samochodem żeby zobaczyć czy sunia zyje i daje radę. Sąsiadka 2 mieszkania dalej w poziomie wycia nie słyszała. Sunia nie jadła smaczków, leżały nietknięte. Ona woli jeść w obecności człowieka. Na pewno leżała na łóżku zgaga jedna:P Nie naiskała, nie narobiła. Zabrałam ją na spacer, zrobiła co trzeba, wciąż troszkę kupka nieciekawa. Ciesyzła się strasznie. Zaczyna szczekać na spacerach. Sporadycznie ale sobie szczeknie np na rower, auto. Ale merda ogonem. Uwaga, uwaga. WYSZŁA z domu bez problemu. bardzo się psieszyłam a ona po prostu wzięła i wyszła. Nie było 7-minutowego czekania aż jej minie histeria. Ufffffff Betbet, uffffffffffffffff ... z wielka niecierpliwoscia czekalam dzis na wiesci! I chyba gucio - co?? bardzo sie ciesze, ze sunica zdala egzamin ;) z wchodzeniem do klatki - jak widac szybko sie uczy skubana ;) BEDZIE DOBRZE! tak sobie nawet pomyslalam, ze moze bysmy sie spotkaly na spacerku nad morzem z moja Puka (ktora jest znamym psim terapeuta i wychowuje wszystkie nasze tymczasy) i popracujemy z ta reakcja Kejti na inne psy ... niestety na ten moment Puka ma cieczka, ktora dostala w czwartek, wiec to raczej niekorzystne, bo inne suki moga reagowac na nia agresywnie ... ale moze po cieczce (jesli problem bedzie sie utrzymywal) Quote
Betbet Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 Isadoro zrobiłam jej prowizoryczne allero dziś ruszam z papierkowymi ogłoszeniami. Ona o wiele ładniej wygląda na żywo więc kogo nie spotkam obiecuje popytać i puścić wici dalej. Moje sąsiadki maja kogoś tam też zapytać, one też mają przygarniętą kundelkę. Zresztą spróbujemy zabrać sunie razem na spacer. Ona musi się przekoanć do innych psów. Chyba gucio, co prawda 4 h to nie 8;) Ale może da radę i tyle Quote
Ilonajot Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 aaa, jeszcze zapomnialam napisac, ze oglosilam pannice (jak zreszta prawie wszystkie starogardzkie psy) u zaprzyjaznionej fundacji niemieckiej 4animals. Quote
wszpasia Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Patrzę na te zdjęcia i mimo wszystko wydaje mi się, że to kobyłka. Oprócz tego, że jest drobnej budowy to chyba "wzrostu" owczarka? A może znowu mi się wzrok pogorszył;) Quote
Betbet Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 Popatrz na zdjęcia z dziewczynką. Dziewczynka przedszkolna, malutka a Kejti przy niej jeszcze mniejsza;):) Na zdjęciach wydaje sie duża, owczarowata i sporo osób (znajomych ) pyta mnie o wagę. Bedę musiała jej porobić zdjęcia na rąsiach albo coś w tym stylu żeby było porównanie. Sięga mi do kolan tułowiem. Quote
Telimenka Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Śliczna jest i dobrze, że taka grzeczna była! :). Bardzo możesz być z niej dumna, mojej suni po schronie też się kupa musiała unormować, więc to chyba normalne :). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.