Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oczywiście, że wie. Przecież głupia nie jestem, nie obciążę schroniska, któremu miesiac temu pomagałam zbierać na leczenie Nikusi. Helou, nie zmieniłam się, to wciąż ja, tlyko chwilowo popadłam w drobne tarapaty.

Z bazarku jest coś ponad stówkę w chwili obecnej. Z tego pójdzie na spłacenie leków _ zabawki. Potem wystawię drugi bazarek jak coś, mam jeszcze nówki kapcie o których zapomniałam, kuzynka przywiozła.

Jakoś z tego pospłacamy wszystko. Na lepsza karmę póki co nie starczym ale jutro zapytam w pracy jedną dziewczynę, może pomoże:/

I póki co nigdzie jej nie oddaję. Jest ciężko, bo nie da się jej zostawić u znajomych, nie da się jej dłużej zostawić w domu, ale jeszcze żyjemy. Oczywiście będzie próba sił w środe, bo zakała zostanie 8 h sama i nie ma na to wyjścia. Ale musi sobie poradzić. Najlepiej sprawdzają się zabawki domowej roboty więc mam nad czym główkować:P

Uchale ją bolą i po tym leku brzydko smierdzą, ale pozakraplamy a w środe mamy oczyścić. Jak głęboko wpychać ten patyk żeby nie pogmerać jej w mózgu?:D

  • Replies 409
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Betbet napisał(a):
Oczywiście, że wie. Przecież głupia nie jestem, nie obciążę schroniska, któremu miesiac temu pomagałam zbierać na leczenie Nikusi. Helou, nie zmieniłam się, to wciąż ja, tlyko chwilowo popadłam w drobne tarapaty.

Z bazarku jest coś ponad stówkę w chwili obecnej. Z tego pójdzie na spłacenie leków _ zabawki. Potem wystawię drugi bazarek jak coś, mam jeszcze nówki kapcie o których zapomniałam, kuzynka przywiozła.

Jakoś z tego pospłacamy wszystko. Na lepsza karmę póki co nie starczym ale jutro zapytam w pracy jedną dziewczynę, może pomoże:/

I póki co nigdzie jej nie oddaję. Jest ciężko, bo nie da się jej zostawić u znajomych, nie da się jej dłużej zostawić w domu, ale jeszcze żyjemy. Oczywiście będzie próba sił w środe, bo zakała zostanie 8 h sama i nie ma na to wyjścia. Ale musi sobie poradzić. Najlepiej sprawdzają się zabawki domowej roboty więc mam nad czym główkować:P

Uchale ją bolą i po tym leku brzydko smierdzą, ale pozakraplamy a w środe mamy oczyścić. Jak głęboko wpychać ten patyk żeby nie pogmerać jej w mózgu?:D

gleboko, ale z wyczuciem ;)

to dobrze ze wszystko pod kontrola (mam na mysli finanse), bo rzeczywiscie niefajnie by bylo gdyby obie strony doznaly jakiegos szoku ;) schron rzeczywiscie cienko przedzie :(

jestem strasznie ciekawa jak wypadnie spotkanie na szczycie Kejti - Puka ................

ale np w domu juz sie troche uspokoila? tzn nie piszczy juz tak strasznie jak jest zostawiana sama?
a jak do was - nadal sie tak klei i ciagle by siedziala na kolankach, czy juz sie troche usamodzielnila?

Posted

Betbet napisał(a):

Prosze kogoś żeby przyjechał do mnie i zobaczył pewne rzeczy na własne oczy. tym razem podejdziemy bliżej jakiegoś psa na odległość "chodnikową". Nie zawsze da się uciec.


Ja chcę to zobaczyć.
Napisz na PW gdzie mam podjechać.

Posted

Betbet napisał(a):
Czego CI się nie da czytać? Że jestem zła? No wybacz... sama pisałaś na pw co pisałaś, że teoretycznie znasz temat it o co czuję. Więc czuję i niestety nie zmienia się to.


Nie Betbet,juz nie rozumiem. Rozumiem nerwy z powodu posiadania psa przez jeden dzien,dwa, trzy. Ale mam wrażenie,ze Ty sie rozkręcasz,a lista zarzutów wobec psa rośnie. Opieram sie na tym,co piszesz,a piszesz tak,ze wyglada na to,iz kazda godzina z Kejti to dla Ciebie droga przez mękę.A ona sama była agresywnym i głupim psem,który nie wie,ze nałozyłas biała bluzkę.

Zdenerwowało mnie bardzo mocno lekceważenie bezpieczeństwa suki. Piszesz,ze boisz sie wyrwania z obrozy,czy z szelek,opisujesz,jak Kejti potrafi spanikowac na środku ulicy, ale na propozycje podwójnego zapięcia psa-nie,nie,nie,bo będe głupio wygladać.. Czyli co-jak suka wydostanie się z szelek/obroży,to będzie jej wina?

Zamiast sie cieszyc,ze masz na chwile mozliwośc pobawić się w włascicielke psa,połazic na spacery,pouczyc ją,popatrzeć,jak szaleje na plaży,to Ty Betbet non-stop narzekasz,jakby w tej suce kompletnie nic dobrego nie było,a ona sama niszczyła Ci zycie towarzyskie,rodzinne,zawodowe i dybała na Twoje zdrowie (alergia)

Przykre tym bardziej,ze to piszesz TY,która zawsze logicznie i sprawnie doradzałas ludziom-od 4 lat na Dogo.

Nagle się okazuje,ze dla Ciebie tymczas miał trwac 2 tygodnie,max miesiąc.I to piszesz Ty,która na watku o tymczasowaniu wypowiada się najbardziej kompetentnie ze wszystkich.

Ale nie chodzi mi o to,żeby teraz robic przepychanki słowne,obrażać się,czy kłocić. Szkoda tej suczki,bo mogła sobie czekac w schronie na dom -a teraz juz po ptakach-wyszła ze schroniska i powrót będzie dla niej dramatem.
Zeby nie robic atmosfery i nie prowokowac dyskusji - znikam.

Posted

Jak nagle? Brazowa ja to pisałam na wątki starogardzkich psów, że ten tymczas nie może trwać długo...

Szaleje na plazy? Na plażę nie wolno wejść z psami - to raz. Dwa, ona nie może zostać spuszczona to jak ma szaleć? Plącząc się i podduszając w smyczy? Spuszczam ją na wybiegu tlyko, gdzie jest bezpieczna.

Markofix spotkany przypadkowo widział panikę Kejti w windzie, gdy było więcej osób niż ja jedna. Proszę bardzo, jest niezależny świadek ,można dzwonić, pytać. Wynosiłam zapierającą się Kejti z windy gdy 4 osoby oprócz niej i mnie były w środku...

Dobrego w niej jest wiele, cieszę sie ,że mnie nie pogryzła, naprawdę.

Ja jej nie rozumiem i nie potrafię interpretować, reagować, bo się na tym nie znam. Nie brałabym świadomi sobie psa do socjalizacji. 3 dni temu bawiła sie z psem-sąsiadką. Było super! byłam zachwycona. Dzisiaj znów się spotkały, w bardzo podobnej sytuacji. Kejti naskoczyła na nią i była agresywna. Nie rozumiem tego.

Z rzeczy ważniejszych - dzisiaj nawrót biegunki i to taki fest. Węgiel nie pomaga. Nie wiem co to może być:/ Czy to się może jakoś łączyć? Oczy, uszy, biegunka, drapanie się? Alergia pokarmowa?

Dzisiaj rozmowa z olenka trochę mnie pokrzepiła, wiele sobie wytłumaczyłyśmy. Ale właściwie to już straciło na znaczeniu...

Posted

Betbet napisał(a):
cieszę sie ,że mnie nie pogryzła, naprawdę.


??? albo cos przeoczylam albo nie pisalas o tym wczesniej ... naprawde pogryzla? napisz prosze jak to bylo ...

Posted

Punk masz zapchaną skrzynkę. Ponieważ nie mam nic do ukrycia to kopiuję co napisałam:

sugerujesz,że kłamię? Ona z emną też wsiadła do samochodu choć olenka musiała ją wsadzić, bosama się bała. I jechała ze mną - obcą osobą. Ale to jest coś innego niż wejście na kaltkę schodową i do windy. Mówię, przypadkowo spotkałam parę dogomaniaków i oni widzieli jak to wyglądało. Kejti była przerażona. w tej chwili już jest coraz lepiej. Klatka, winda, dom - to zna. Nawet do sklepu wchodzi. Powoli, ale wchodzi. Nie zmienił się jedynie jej stosunek do psów, nawet tych które wcześniej już zapoznała.

17:30 bedę z nią spacerować na tych "łąkach" chociaż celowo chciałam przejść miastem żeby trafić na psy. W razie gdybyś nie mgół mnie znaleźć - 519185150. Poprosze także Twój numer telefonu, bo bywa różnie, nie chciałabym żebyś w razie wypadku stał i czekał. Bedę tam w okolicach Biedronki

Beata


kontunuując. Mam dość oskarżeń, insunuacji. Punk uważa że kłamię, że z psem nie ma żadnego problemu, bo ona WSIADŁA do jego samochodu. Polecam jeszcze raz telefon do markofixa, przypadek sprawił że się spotkaliśmy i BYŁ świadkiem ataku paniki. Razem z żoną. Świadkami sa też sąsiedzi i moja kuzynka.
Brazowa już zmieszała mnie z błotem. Gameta tylko czeka żeby się gdzieś przypiąć ze swoim jadem.
Jestem baaaardzo złym człowiekiem, bo wzięłam psa i śmiem twierdzić, że są z nim problemy. Jestem okropna! Chodze z nią do weta, na spacery, szukam domu, dbam i widzę jej wady, które nie wiem jak korygować. Przecież to okrucieństwo w cystej postaci. Idę się podać do sądu... za znęcanie...
Ten wątek nie ma sensu. Bo oprócz wywnętrzania sie na mnie nikt nie potrafi niczego poradzić, doradzić.
O, sorka, bardzo pomogła nam kaerjot klatką i szelkami oraz brązowa która pokazała jak robić siad. Kejti robi siad w domu bardzo ładnie, na podwórku jej nie interesuję.

Posted

Betbet mysle ze to nie tak.......
Tylko ze to przynajmnie moj pierwszy watek gdzie dt tak dosadnie pisze o problemach z psem o tym ze to nie bajka,ze czasami człowiek moze nie dac rady,ze nie wszystko jest rozowe.
Nie wszyscy maja odwage o tym pisac,bo dogomania potrafi dac popalic ze swoimi osadami i wiedza o wszystkim.
Ja tez wchodzac na watek i czytajac Twoje opisy tez mam odczucie ze ten pies dla Ciebie to nie przyjemnosc tylko meka.
Moze gdyby Twoje opisy były w innej formie........bo dla mnie sa jakby z wyrzutem ze miał byc aniołek a jest diabełek.
Rozumiem Cie i jezeli moge Ci jakos pomoc to mozesz na mnie liczyc
Robisz kawał dobrej roboty naprawde

Posted

Prosze o pomoc w ogłoszeniach. O tyle proszę. Finanse próbujemy ratować same.
Może jestem dosadna, bo tego też nauczyło mnie dogo. Gdybym nie pisała nic byłoby źle. Gdybym pisała superlatywy a potem pies poszedłby do nowego domku nieprzygotowanego na jej wyskoki i by wrócił - byłoby źle.

To jest wyrzut, ale ja już gdzieś to napisałam, że jestem zła na siebie. Podjęłam złą decyzję. Po prostu. Ja miałam kłopotliw ezwierzaki w DT - chociażby 2 wielkie sikające szczeniaki, sikającą suczkę. Apogeum osiągnęłam z gołębiami. Ale wtedy miałam na to czas. Po prostu urywałam się z zajęć a dla Stworka wzięłam urlop. I było ciężko, ale fajnie, miałam wszystko pod kontrolą.

Teraz nie jest fajnie bo ja nie mogę nic dla niej zrobić. Nie mogę wziąć urlopu. Nie mogę z nią siedzieć. Nie mogę jej zostawić u znajomych. Nie mam nawet tyle czasu żeby jej 5 razy dziennie zakrapiać oczy, bo po prostu pracuję. Stąd mój wyrzut, ja pracuje a ten pies mnie potrzebuje.
A ponieważ mam wyrzut że jest tyle sama, to już popołudniami nigdzie nie chodze zeby jej więcej nie zostawiać. I to się zapętla.

Posted

Jestem na wątku. Rozumiem, co miałaś na myśli, pisząc, że nie mozesz miec tymczasa przez lata. Tez tymczasuje sunię, tyle że starą i zbytnio się nie wyróżnia - siedzi przez rok i blokuje miejsce innym potrzebującym... Kiedy wracałam z Tczewa z Perełką na kolanach, za nic nie myślałam,że domu tak długo nie będzie na horyzoncie. Ale pogodziłam się z tym i czekam, czekam. W sumie wyjdzie na to, że zostanie tymczasem dożywotnim. Znalezienie psu domu z problemami przez miesiąc graniczy z cudem, zwłaszcza, że teraz wakacje i do domów idą tylko w typie/ szczeniaki. Ale cud może sie zdarzyć :)
Szkoda, że Kejti pokazała się z prawdziwej storny dopiero Ciebie - to by oszczędziło wiele kłopotów.
Zostać u Ciebie nie może. Pisałaś coś o hoteliku - wiesz przecież ilu na to trzeba nakładów pieniężnych. Oddawać ją do schronu nie miałabym sumienia. Trzeba wspólnie znaleźć rozwiązanie... Najlepiej, gdyby wzięła ją osoba, która ma czas nad nią pracować. Jej kłopoty z kontaktami międzypsimi i reszta, to nie są problemy tylko dla doświadczonego behawiorysty. Osoba, która miałaby czas, mogłaby je wyeliminować. Tylko takiej osoby ze świecą szukać.

Posted

Taaaa wiem ile kosztuje hotel...czy płatny DT... dlatego modlę się ,żeby ona znalazła wspólny język z sunią Ilonajot.

Z najnowszych więsci, jest maleńka wpłata dla małej:

12 zł

Posted

Betbet napisał(a):
Taaaa wiem ile kosztuje hotel...czy płatny DT... dlatego modlę się ,żeby ona znalazła wspólny język z sunią Ilonajot.

Z najnowszych więsci, jest maleńka wpłata dla małej:

12 zł


no zobaczymy, ja behawiorystka nie jestem ... ale moj pies - i owszem ;)

jak tam dzisiaj Kejti wysiedziala 8 godz sama?

Posted

Właśnie jesteśmy po konfrontacji Kejti z Kamą i Fredzią.
Faktycznie nie wygląda to zbyt różowo. Jest kochana imiła, dopóki nie ma w pobliżu innego psa. Jak się jakiś pojawi, to momentalnie się na niego rzuca. Chce się bawić, ale robi to w tak agresywny sposób, że inne psy odbierają to jako atak i zadyma gotowa. Nawet Kama, zwykle bardzo łagodna i wręcz uległa wobec innych kundli zaczęła się Kejti odgryzać.
Po chwili wszystko wraca do normy i za moment kolejny "atak". Jakieś ADHD. Dodatkowo zniszczenia, które robi w domu, według mnie z tęsknoty. Betbet naprawdę ma z nią problem...

Betbet,
wybacz, ze Ci nie wierzyłem...
Nie mogłem sobie jednak wyobrazić, że spokojna psina, którą wiozłem 300km i to jeszcze z innym psem może się tak zmienić.
Podczas jazdy i wizyty pod Słupskiem wyglądało to całkowicie inaczej...
Ja i Anka podtrzymujemy propozycję "męczących" leśnych wypraw z naszymi psami. Jak będziesz miała ochotę to dzwoń.
Może się małpa zresocjalizuje.

Posted

Ilonajot niestety szkody są i to coraz większe. Kejti zeżarła prezent Olki,który wisiał na ścianie-wieszak decoupage. Skoczyła i ściągnęła go. Do tego pogryzła plastikowe elemety- mopy, uchwyty. Kartony też, ale kartonów mi nie żal.

Weszła na stół w kuchni, ze stołu na parapet, ściągnęła rzeczy stamtąd. Dobrze, że nie dorwała myszy, są wysoko na szafce w kuchnie, aleeee jak dobrze skoczy. No nie wiem.. skoczna jest bardzo jak sarenka.

Punk wiem, że można w to wszystko nie wierzyć. Ale widzieliście na własne oczy jak brzydko wyglądają te ataki, jakie ADHD gdy skacze inie uważa ani na siebie, ani na innych. Psy jej nie lubią... Dziękuję, że poświęciliście swój czas i przyjechaliście. Na pewno psychicznie będzie mi lżej z tym, że ktoś już widział i nie będę podejrzewana o kłamstwo.

Ustaliłyśmy, że od jutra mała zostaje w klatce. Niestety, w środę np 8 h. ale teraz siedzimy, patrzymy na nią i... kurde... ona nienawidzi tej klatki. Jest cholernie smutna, zagubiona... No i tak patrzymy na niąjak te sroki w gnat i próbujemy coś wymyślić... zamknięcie w kuchni nie wchodzi w grę ani w pokoju bo umie otwierać drzwi skakaniem.

Posted

hm ...

mysle ze ADHD i zachowania wobec innych psow mozna powoli wypracowac. jak sie psy do siebie przyzwyczaja - to juz bedzie luzik. to kwestia czasu. i tego sie akurat nie boje. chyba ze Puka na nia zareaguje zle - wtedy co innego.

natomiast rzeczywiscie martwi mnie bardzo niszczenie. u mnie psy tez beda 7 godzin same ... co prawda we dwojke, ale jednak.
i tez zalezaloby mi na tym, zebym nie zastawala pobojowiska. po haszczance, ktora mialam w ub. roku na tymczasie nie usmiecha mi sie po raz kolejny kupowac mebli i dywanow ;)

Posted

No zobacyzmy, jeśli sie zaprzyjaźnią, to może Puka nauczy Kejti pewnych rzeczy. Kejti jest bardzo skupiona na innych psach .Chce się non stop bawić ale w trochę zbyt nachalny i twardy sposób.

Zadziwia nas, że Kejti potrafi włączyć światło. Prawdopodobnie gdy skacze do drzwi po naszym wyjściu włącza włącznik, który jest tuż obok:) No i światło się pali;)

Wieczorny spacer byl idealny. Udalo nam się ominąć WSZYSTKIE psy:) Czysto, cicho, pusto, Kejti wesola, rozmerdana pobiegała na wybiegu. Tak byłoby fajnie:)

Posted

Betbet napisał(a):
No zobacyzmy, jeśli sie zaprzyjaźnią, to może Puka nauczy Kejti pewnych rzeczy. Kejti jest bardzo skupiona na innych psach .Chce się non stop bawić ale w trochę zbyt nachalny i twardy sposób.

Zadziwia nas, że Kejti potrafi włączyć światło. Prawdopodobnie gdy skacze do drzwi po naszym wyjściu włącza włącznik, który jest tuż obok:) No i światło się pali;)

Wieczorny spacer byl idealny. Udalo nam się ominąć WSZYSTKIE psy:) Czysto, cicho, pusto, Kejti wesola, rozmerdana pobiegała na wybiegu. Tak byłoby fajnie:)


najsmieszniejsze jest to, ze jak Puka byla mloda (tak do dwoch lat) - tez byla taka rozrabiaka ... ale teraz juz jej przeszlo ... wyjatkiem jest zarcie - trzeba WSZYSTKO co jadalne chowac do szafek i lodowki, bo wszystko zostanie pod nasza nieobecnosc spladrowane ... sciaga z kuchenki garnki i patelnie. i wylizuje do czysta, ze zmywarka by lepiej nie wymyla

Posted

olenka_f napisał(a):
Betbet czy jest szansa żebyś przyjeżdżała z Keyti do mnie tak ok 19 ?
myślę że trzeba małą nauczyć manier


hehe jak juz sie Olenka wezmie za wychowanie - to Kejti bedzie niedlugo jadla nozem i widelcem. o grze na pianinie i jezdzeniu rowerem nie wspominajac ;)

Posted

olenko, obawiam się ,że byłoby cięzko. Kończę pracę o 17, zanim dojade do domu. nie jeździłabym autem, bo mnie na to nie stać, mój smok pali jak głupi. A Olka ma na gaz, ale ona kńczy po 18:00, dopiero je obiad potem.

Tak to jest jak sie kończy późno robotę. Dzień jest rozbity. A gdzie jakieś pranie, sprzątanie, o wyjściu gdzieś już nie wspominam:(

Odległosć między nami jest bardzo duża:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...