Bella1 Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Czekoladową sunię przyprowadził jakiś pan prawdopodobnie sąsiad twierdząc że kobieta która ją brała ze Schroniska wyprowadziła się a sunię przywiązała w bramie Quote
terierfanka Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 [quote name='Bella1']Czekoladową sunię przyprowadził jakiś pan prawdopodobnie sąsiad twierdząc że kobieta która ją brała ze Schroniska wyprowadziła się a sunię przywiązała w bramie[/QUOTE] obojętne, czy to prawda, czy nie... po prostu brak słów! :angryy::angryy::angryy: Quote
Basia Z. Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 [quote name='Bella1']Czekoladową sunię przyprowadził jakiś pan prawdopodobnie sąsiad twierdząc że kobieta która ją brała ze Schroniska wyprowadziła się a sunię przywiązała w bramie[/QUOTE] No to chyba musi być ciężko chora psychicznie ta baba. Biedna sunia pierwszy dom miała podobno kiepski i jak trafiła do schronu to i tytaj się za nią przywlokła jakaś maszkara, żeby po nią łapy wyciagnąć. Tak jakby zło musiało tą psinę prześladować do samego końca życia. Quote
bros Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 szlak szlak szlak, byłam przy adopcji tej sunieczki, cholerny mąż tej cholernej pani rozpływał się nad losem biednych psow, krzywdzonych przez potfornych ludzi !!! brak mi słów , co za POTFORY, i czego nauczą swoją małą córkę, która tak bardzo chciała malego pieska ??? ze pies to rzecz , zabawka, którą jak się znudzi mozna porzucić jak smieć !!! żesz k....................... ^%$#!@%% edit: mało tego - dopytywałam się czy mają świadomość ze to starszy piesek jest, ze może mieć problemy zdrowotne, ze może być potrzebna cierpliwość i czas, ze dziecko energiczne i moze za bardzo pieska męczyć, odpowiedzieli ze absolutnie oni wszystko wiedzą i nie pozwolą suni skrzywdzić !!! Quote
paniMysza Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 [quote name='bros']szlak szlak szlak, byłam przy adopcji tej sunieczki, cholerny mąż tej cholernej pani rozpływał się nad losem biednych psow, krzywdzonych przez potfornych ludzi !!! brak mi słów , co za POTFORY, i czego nauczą swoją małą córkę, która tak bardzo chciała malego pieska ??? ze pies to rzecz , zabawka, którą jak się znudzi mozna porzucić jak smieć !!! żesz k....................... ^%$#!@%% edit: mało tego - dopytywałam się czy mają świadomość ze to starszy piesek jest, ze może mieć problemy zdrowotne, ze może być potrzebna cierpliwość i czas, ze dziecko energiczne i moze za bardzo pieska męczyć, odpowiedzieli ze absolutnie oni wszystko wiedzą i nie pozwolą suni skrzywdzić !!![/QUOTE] ale powiedzcie mi, bo nie wiem. czy można sobie tak bezkarnie oddawac psy do schroniska? nie trzeba wnieśc zadnej opłaty? np. na karme, opieke weta? bez niczego schronisko przyjmuje psy? Quote
bros Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 paniMyszo oni nie oddali psa do schroniska - ta jędza przywiazała psa do bramy domu w którym mieszkała i odjechała - wyprowadziła się :( do schroniska oddał/przywiózł sunię sąsiad. Schronisko moze odmowić przyjecia psa i padaja takie decyzje. Jednak p Małgosia (np. kiedy przyjęła Siusię - Ssih Tzu) mogła odmowić przyjęcia suni, z drugiej strony zaraz mi wytlumaczyła ze ma wrażenie ze jeśli psicy nie przyjmie babka która twierdzi ze ja znalazła, porzuci psa w lesie, badż pozbędzie sie w inny sposób :( Quote
paniMysza Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 [quote name='bros']paniMyszo oni nie oddali psa do schroniska - ta jędza przywiazała psa do bramy domu w którym mieszkała i odjechała - wyprowadziła się :( do schroniska oddał/przywiózł sunię sąsiad. Schronisko moze odmowić przyjecia psa i padaja takie decyzje. Jednak p Małgosia (np. kiedy przyjęła Siusię - Ssih Tzu) mogła odmowić przyjęcia suni, z drugiej strony zaraz mi wytlumaczyła ze ma wrażenie ze jeśli psicy nie przyjmie babka która twierdzi ze ja znalazła, porzuci psa w lesie, badż pozbędzie sie w inny sposób :([/QUOTE] ja wiem, ze ludzie wtedy pewnie wyrzuciliby psa gdziekolwiek. ale z drugiej strony traktuja schronisko jak sklep, gdzie zawsze "wadliwy" można oddać. i tak źle i tak niedobrze. co za ludzie. ciekawa jestem, czy to naprawde sąsiad, tak swoja drogą. Quote
olalolaa Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 A jest możliwość żeby dowiedzieć się nazwiska tej baby? na czarne kwiatki dobrze by ją było wrzucić.. Quote
Basia Z. Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 [quote name='olalolaa']A jest możliwość żeby dowiedzieć się nazwiska tej baby? na czarne kwiatki dobrze by ją było wrzucić..[/QUOTE] No dobry pomysł. Schronisko nazwisko osoby adoptującej chyba musi mieć. Przecież adoptujący podpisuje umowę adopcyjną na mocy której zobowiązuje się otoczyć zwierzaka należytą opieką. Musi okazać się dowodem osobistym i jest wciągany do rejestru. Ja bym takich skurczybyków zgłosiła do prokuratury bo tu przecież dopuszczono się przestępstwa jak się temu lepiej przyjrzeć. Nie wiem jak u Was jest ale ja do kilku moich adoptowanych suczek to musiałam podpisać umowę, w której w punktach jest wyszczególnione jakie obowiązki na mnie ciążą względem psa. Musiałam to wcześniej przeczytać i podpisać taka umowę jeśli się świadomie na to zgodziłam i zdecydowałam. I tak uważam powinno byc zawsze i wszędzie przy każdej adopcji. I trzeba doprowadzić do tego, żeby sądy brały ewentualnie takie sprawy na wokandy. Quote
paniMysza Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 [quote name='Basia Z.']No dobry pomysł. Schronisko nazwisko osoby adoptującej chyba musi mieć. Przecież adoptujący podpisuje umowę adopcyjną na mocy której zobowiązuje się otoczyć zwierzaka należytą opieką. Musi okazać się dowodem osobistym i jest wciągany do rejestru. Ja bym takich skurczybyków zgłosiła do prokuratury bo tu przecież dopuszczono się przestępstwa jak się temu lepiej przyjrzeć. Nie wiem jak u Was jest ale ja do kilku moich adoptowanych suczek to musiałam podpisać umowę, w której w punktach jest wyszczególnione jakie obowiązki na mnie ciążą względem psa. Musiałam to wcześniej przeczytać i podpisać taka umowę jeśli się świadomie na to zgodziłam i zdecydowałam. I tak uważam powinno byc zawsze i wszędzie przy każdej adopcji. I trzeba doprowadzić do tego, żeby sądy brały ewentualnie takie sprawy na wokandy.[/QUOTE] w sumie masz racje. do kobiety powinien zadzwonic ktos ze schroniska. przecież ona sama go nie oddała, tylko ponoc porzuciła przywiązanego na klatce schodowej. zgodnie z prawem włascicel odpowiada za swojego psa. mozna pociagnąć tą kobiete do odpowiedzialności. nie odpuścić. Quote
paniMysza Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 mam starą (z 2004 roku) umowe adopcyjną z naszego schroniska, która mój chłopak podpisywał przy adopcji naszej loli. w ostatnim punkcie jest napisane: "Nie wolno sprzedawac ani przekazywac zwierzecia innej osobie, a o jego zaginieciu powiadomic schronisko". inne podpunkty umowy mówią o zapewnieniu psu schronienia, wody, jedzenia, zeby psa nie wypuszczać bez opieki, o traktowaniu przyjaźnie i łagodnie. jak dla mnie wsyztskie te zobowiązania zostały przez ta kobiete złamane. dlaczego schronisko nie pociagnie jej do odpowiedzialności? po co w takim razie spisywana jest umowa? jest tez taki zapis: " Wpłacam na rzecz Schroniska za adopcję psa kwote ....PLN i przyjmuje do wiadomości, ze w razie złego traktowania zwierzęcia grozi mi opowiedzialność karna na podstawie Ustawy o Ochronie Zwierząt" wyrzucenie psa to chyba złe traktowanie? dodam jeszcze to: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/wlasciciel_odpowie_przed_sadem_za_porzucenie_psa_1273.html i cos takiego znalazłam: [FONT=FreeSerifBold][/FONT] [FONT=FreeSerifBold][SIZE=2][FONT=FreeSerifBold]Komenda Powiatowa Policji w Pułtusku przypomina, że porzucenie psa lub innego zwierzęcia przez jego[/FONT] [FONT=FreeSerifBold]właściciela w myśl Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt jest przestępstwem, za które grozi[/FONT] [FONT=FreeSerifBold]kara do 2 lat pozbawienia wolności.[/FONT] i jeszcze to: http://wyborcza.pl/1,76842,6255000,80_godzin_pracy_za_porzucenie_psa.html [/FONT] Quote
olalolaa Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 Umowy sie zawsze podpisuje w schroniskach ale żeby to zgłosić gdzieś to wydaje mi się że samo schronisko musiało by się tym zająć, moga nawet nie podac nazwiska wolontariuszowi bo to jest ochrona danych osobowych niestety. Quote
terierfanka Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 zgadzam się, że schronisko powinno zadzwonić do tej kobiety, chociażby po to, żeby wyjaśnić sprawę Quote
paniMysza Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 [quote name='terierfanka']zgadzam się, że schronisko powinno zadzwonić do tej kobiety, chociażby po to, żeby wyjaśnić sprawę[/QUOTE] wiecie może, czy facebooka schroniskowego prowadzą jego pracownicy z biura, czy może jest to któras z was? jesli schroniskowi pracownicy, chetnie napisze tam o suni i poprosze o wyjasnienie sprawy z włascicielką. moge też napisac na fb TOZu wrocławskiego. Quote
Marta1990 Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 szczeniak mix owczarka niemieckiego z bolącą łapką ma czas do jutra znaleźć tymczas, jak nie to schron wrocławski go czeka ;( http://www.dogomania.pl/threads/218857-Szczeniak-z-bol%C4%85c%C4%85-%C5%82apk%C4%85-prosz%C4%99-o-pomoc-ma-czas-do-jutra Quote
Basia Z. Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 [quote name='paniMysza']w sumie masz racje. do kobiety powinien zadzwonic ktos ze schroniska. przecież ona sama go nie oddała, tylko ponoc porzuciła przywiązanego na klatce schodowej. zgodnie z prawem włascicel odpowiada za swojego psa. mozna pociagnąć tą kobiete do odpowiedzialności. nie odpuścić.[/QUOTE] Szczególnie perfidne jest to, że ona zabrała psinę-staruszkę ze schroniska gdzie ta sunia miała w końcu jakąś minimalną chociaż opiekę i schronienie po to, żeby w krótkim czasie porzucić ją i pozostawić bez żadnej opieki Quote
paniMysza Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 [quote name='paniMysza']wiecie może, czy facebooka schroniskowego prowadzą jego pracownicy z biura, czy może jest to któras z was? jesli schroniskowi pracownicy, chetnie napisze tam o suni i poprosze o wyjasnienie sprawy z włascicielką. moge też napisac na fb TOZu wrocławskiego.[/QUOTE] ponawiam pytanie. nie mam teraz czasu niestety zeby pojechac do schronu, a dodzwonic sie tam p[raktycznie nie da, więc chciałabym poprosic schronisko o wyciągniecie konsekwencji, bo ta pani nie moze byc bezkarna. Quote
beta ata Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 A co u tych dwóch starszych biszkopcików..? Quote
xmartix Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 [quote name='olalolaa']Umowy sie zawsze podpisuje w schroniskach ale żeby to zgłosić gdzieś to wydaje mi się że samo schronisko musiało by się tym zająć, moga nawet nie podac nazwiska wolontariuszowi bo to jest ochrona danych osobowych niestety.[/QUOTE] biorąc pod uwagę że szefowa schronu jest inspektorem TOZ to ja uważam że jak najbardziej powinni tam w schronie u nas zajmować się takimi sprawami... Quote
paniMysza Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 [quote name='xmartix']biorąc pod uwagę że szefowa schronu jest inspektorem TOZ to ja uważam że jak najbardziej powinni tam w schronie u nas zajmować się takimi sprawami...[/QUOTE] nie wiem czemu sie tym dyretorka nie zajęła. Quote
xmartix Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 bo się nie zajmuje od wielu lat. ot praca jak każda inna.. niestety a mogłaby wiele Quote
paniMysza Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 [quote name='xmartix']bo się nie zajmuje od wielu lat. ot praca jak każda inna.. niestety a mogłaby wiele[/QUOTE] w takim razie powinna odejść. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.