Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja również na zaproszenie. W tej chwili tylko podniosę :( - nazbierało mi się deklaracji... Będę zaglądać- zapisuję wątek małej Meli (ładnie- Mela podobne do mojej: Milka). Pozdrawiamy!
Dajcie znać jak będzie wiadomo co z guzem (bo nie wiem czy pobrano wycinek do biopsji?). A ślady przypalania... brak mi cenzuralnych słów.:angryy: Takiemu to::boom:...
A sunia śliczna!:loveu: Spróbyj nawiązać kontakt z fundacjami adopcyjnymi (np Mikropsy do Adopcji)-to chyba statutu fundacji nie ma, ale dużą popularność na Facebooku- możnaby zrobić wydarzenie...

  • Replies 119
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj był jeden obiecujący telefon i od razu wizyta przedadopcyjna. Pani miła, dom z ogrodem w Bilczycach, za Wieliczką. Pani wykosztowała się przy chorej, poprzedniej suczce, która przeżyła 15 lat i nie pokryje kosztów operacji suni. Chce ją, ale żeby sfinansować koszty weterynaryjne. Jakby ktoś chciał pomóc, to bardzo proszę o deklaracje, żebym wiedziała, co mogę przy suni zrobić i w jakiej lecznicy. Chciałabym zrobić zeskrobinę z tych łysinek okrągłych. Mnie się wydaje, że nie są to przypalenia bo skóra jest gładka, ale przebarwiona (czarna). Chciałabym wykluczyć grzybicę. Rtg albo Usg jest potrzebne, żeby określić jednoznacznie, co sunia ma na brzuchu. Sterylka aborcyjna i likwidacja przepukliny albo guza (nie wiem dalej, co to jest) jest niezbędna, dobry wet określi, kiedy najwcześniej. Po konsultacji z moją wetką w Krakowie, nie poszłam dzisiaj na drugi zastrzyk bo okazało się, że sunia dostała steryd.

Posted

tamb napisał(a):
Dzisiaj był jeden obiecujący telefon i od razu wizyta przedadopcyjna. Pani miła, dom z ogrodem w Bilczycach, za Wieliczką. Pani wykosztowała się przy chorej, poprzedniej suczce, która przeżyła 15 lat i nie pokryje kosztów operacji suni. Chce ją, ale żeby sfinansować koszty weterynaryjne. Jakby ktoś chciał pomóc, to bardzo proszę o deklaracje, żebym wiedziała, co mogę przy suni zrobić i w jakiej lecznicy. Chciałabym zrobić zeskrobinę z tych łysinek okrągłych. Mnie się wydaje, że nie są to przypalenia bo skóra jest gładka, ale przebarwiona (czarna). Chciałabym wykluczyć grzybicę. Rtg albo Usg jest potrzebne, żeby określić jednoznacznie, co sunia ma na brzuchu. Sterylka aborcyjna i likwidacja przepukliny albo guza (nie wiem dalej, co to jest) jest niezbędna, dobry wet określi, kiedy najwcześniej. Po konsultacji z moją wetką w Krakowie, nie poszłam dzisiaj na drugi zastrzyk bo okazało się, że sunia dostała steryd.


Kurcze, z jednej strony to super, że znalazł się domek. Ale powiem, żew 100% rozumiem tą Panią - nie chce brać na siebie nie zdiagnozowanej suni nie wiadomo o jakiego leczenia potrzeba i jakie to są koszty. Porozsyłam jeszcze zaproszenia Tamb, tylko w taki sposób mogę Ci pomóc

Posted

myślę, że dobrze by było zaprosić kogoś kto umi wydarzenie na FB zrobić i tam wpisać, że sunia ma szansę na domek ale po wyleczeniu i poprosić o wsparcie - tak duży odzew jest często, więc może to jest szansa. rzadko kiedy tak szybko domek sięznajduje i musimy dokładnie przebadać małą i gdyby co operować, zeby mogła iśc do domku

Posted

jestem na zaproszenie Lili8522...
ta sunia tak przypomina mi moją, która zgubiła się rok temu (hałas+luźna obróżka=nieszczęście). Chyba, że... pyszczek ma podobny.... uszka prawie identyczne... Może ciotka, która się nią opiekuje sprawdziłaby czy sunia ma białą krawatkę pod szyją? Tak sobie liczę, że Daisy mogłaby mieć teraz 2,5 roku...
ale chyba to nie Daisy... nie widzę u niej "wilczych pazurów", co było charakterystyczne u mojej...

Posted

Bardzo dziękuję za przybycie i pomoc. Jutro jedziemy do dobrego weterynarza i on określi, co trzeba zrobić, w jakim terminie i jakie będą koszty. Za czwartkową wizytę zapłaciłam, niczego ona nie wniosła.

Posted

[quote name='ewunian']jestem na zaproszenie Lili8522...
Może ciotka, która się nią opiekuje sprawdziłaby czy sunia ma białą krawatkę pod szyją? Tak sobie liczę, że Daisy mogłaby mieć teraz 2,5 roku...
ale chyba to nie Daisy... nie widzę u niej "wilczych pazurów", co było charakterystyczne u mojej...

A tak siebie zacytuję :) Mógłby ktoś, kto często przebywa z sunią sprawdzić te szczególiki? Niestety przebywam daleko od jakichkolwiek fotek Daisy...
acha, krawatka u mojej była z takiej "szorstkawej" sierści,

Posted

tamb napisał(a):
Bardzo dziękuję za przybycie i pomoc. Jutro jedziemy do dobrego weterynarza i on określi, co trzeba zrobić, w jakim terminie i jakie będą koszty. Za czwartkową wizytę zapłaciłam, niczego ona nie wniosła.


Tamarko, i co? Byłaś z Melą u weta?

Posted

Tak, zaszczepiona, krew pobrana, termin operacji 5 lipca. Ma przepuklinę, łysinki to stare blizny, nie grzybica. Wieczorem napiszę więcej.

Posted

tamb napisał(a):
Tak, zaszczepiona, krew pobrana, termin operacji 5 lipca. Ma przepuklinę, łysinki to stare blizny, nie grzybica. Wieczorem napiszę więcej.

Mogę już dopisać, że wyniki dobre, wczorajsza wizyta 105 zł, koszt sterylizacji i operacji przepukliny, zamknie się w kwocie do 250 zł. Sunia wygoi się u mnie, przyszły domek poczeka do 16 - tego lipca.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...