wellington Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Wczoraj rano na spacerku z psami wylonil sie zza rogu przeslodki bialo-rudy pyszczek , a potem bialo-ruda okraglutka sliczna sunia. Ja w zachwyt, i od panci dowiedzialam sie ze to wlasnie kielecka lotniskowa Nora. Okazalo sie ze obie panie mieszkaja bardzo niedaleko mojej mamy :lol: . Niestety Nora ma klopoty zdrowotne, podobno jakas operacja zostala przeprowadzona nie w 100 %, tylko czesciowo i teraz Nora krwawi. Quote
kiwi Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 tak, norze niestety guz sie odnawia. poprzednio doktor zrobil operacje oszczedzajac czesc zdrowych tkanek, teraz w tych zdrowych tkankach odnawia sie ten sam guz co poprzednio. :( Quote
erka Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Ojej, :shake: . A sterylka nie rozwiązała tych problemów? Quote
kiwi Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 z tego co zrozumialam guz odnawia sie w kikutach, ale niekoniecznie zrozumialam dobrze teraz tzrebaby zrobic ciecie od odbytu az do pochwy i tam wsyztsko wycinac... :( Quote
sugarr Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 :( Tak jakby sie za malo nacierpiala... Bede trzymac kciuki! Nie wiem juz gdzie byl ich watek, ale wie ktos co u szczeniakow Nory, byl ktos u nich? Moze by tak kontrola i jakies fotki? :) Quote
kiwi Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 sugar, kiedy? mamy 5 psow w hotelu, wszystkim trzeba szukac domow, zajac sie leczeniem wozeniem, odwiedzaniem, kiedy to wszystko... :( Quote
erka Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Czy sa juz jakieś decyzje odnośnie Nory? Kiedy operacja? Quote
kiwi Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 nic nowego niestety nie wiem, doktor za granica, aga ma kontakt z ta pania, ja z nia tylko raz rozmawialam, erka, pytaj age czy cos wie. wszystkie psy na mojej glowie - nie dam rady no chocbym chciala. juz sie do mnie nie mozna dodzwonic bo ciagle mam zajety telefon, musze jeszcze kiedys jesc i zyc... Quote
kiwi Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 u nory bardzo niedobrze :( ma przerzuty nowotworu do szpiku kostnego... wyniki krwi fatalne, wlasiciele suczki sa bardzo zatroskani, codziennie jezdza do lekarza, rozmwialam przed chwila z doktorem, na pytanie o nore powiedzial "marnie..." trzymajcie kciuki :( rodzina nory nie ma juz z czego finansowac leczenia, bo wydali juz majatek, w takiej sytuacji nastepne wizyty i leczenie bedzie oplacane przez nas... jeszcze nie wiem z czego ale musimy pomoc tej rodzinie. trzymajcie kciuki... :( Quote
Ulka18 Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Kwiw, czy Nora ma skarpetke na AFN? kiedys miala, ale chyba zostala zamknieta....biedna sunia....trzeba pomóc jej rodzince. Quote
erka Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 :placz: Ojej, rzeczywiście przydałaby sie skarpeta na AFN. Trzeba koniecznie pomóc Noruni! Quote
kiwi Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 zrobimy wszystko zeby ratowac nore, niezaleznie od kosztow... doktor mowil ze u ludzi w takich momentach przeszczepia sie szpik, ale do weterynarii jeszcze to nie dotarło... Quote
kiwi Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 nora byla wczoraj u lekarza, jest odrobine lepiej ale wyniki krwi ma nadal bardzo zle, plytek krwi ma tak malo ze po zastrzyku domiesniowym cala noge ma we krwi... biedna strasznie :( al bedziemy walczyc jak tylko sie da. za wczorajsza wizyte nory zaplace juz dzisiaj ja. jak wroce do domu i zrobie rozliczenie to zobacze z czego zalozylam. trzymjacie kciuki za norusie Quote
kiwi Posted March 30, 2007 Posted March 30, 2007 narazie dostala leki, ma je przyjmowac przez tydzien - w poniedzialek kolejna wizyta -zrobimy badania Quote
kiwi Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 Kochani - czyba sie gorliwie modliliscie :loveu: u nory dzisiaj wszystkie wyniki w normie! sam doktor nie mogl uwierzyc:) zastosowane leki super zadzialay. wczesniej podana chemia powstrzymala krwiawienie z guza. narazie musi nora wrocic do siebie po takim zalamaniu, mamy ok 4 tygodnie na zastanowienie sie i obserwowanie, czy potrzebna bedzie operacja wiec prosze sie modlic nadal :) dostala dzisiaj jeszcze zestaw witamin, jest taka grubiutka :loveu: zadowolona, mowie wam to nie ten sam pies!! radosna, otwarta, daje sie każdemu poglaskac:) takie szczescie ja widziec :D no i wkrotce pani zaadoptuje przyjaciela dla norusi :) juz nawet mamy kandydata :D najgorsze tylko to ze ona bardzo nietypowo reaguje na ingerencje - i po zbaiegu moga sie dziac rozne dziwne rzeczy - bo tego co sie stalo po podaniu chemii nawet producent leku nie przewidzial... daletgo tzreba rozsadnie bardzo prowadzic leczenie norusi :) jak narazie - sytuacja opanowana, bo poprzenio wyniki krwi miala jak nieboszczyk niemal... Quote
erka Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Bardzo się cieszę i trzymam kciuki, żeby sunieczka doszła do pełni zdrowia!:loveu: :loveu: :loveu: Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Własnie dzisiaj pani Ania zaadoptowała ze schroniska koleżankę dla Norci. Pani Ania przyjechała po Kudłka z gazety krakowskiej ale niestety dla dobra Norki ,ponieważ Kudłek na razie nie może być kastrowany pani Ania postanowila na świeta pomóc jeszcze jednej biedzie. Podeszłyśmy do boksu z małymi suniami i pani odrazu odnalazła kontakt z Marcelka sunią młoda ale tez po wileu przejściach .Przez 4 miesiące wyychodziła po wypadku ,dalej jeszcze kuleje ale pani Ani to nie pszeszkadzał ani to że ijej jeszcze śerść nie odrosła ani to że długo jeszcze trzeba nóżke rehabilitować. W sobote będę wiozła mARCELKĘ NA SZCZEPIENIE TO to zrobię zdjęcie razem z Norka bo teraz mam tylko Marcelki i poświetach poprosze Age lub macka o wkleienie. Pani Ania mówiła że bardzo szybko sie dziewczynki dogadały i sie razem bawią ,a Norci to pani Ania mówiła że jest poprostu najukochańszym i najwspanialszym psiakiem i bardzo mądrym. Quote
erka Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 To fantastycznie, mam nadzieję, że obie sunieczki sie polubią .:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.