kalina. Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Hermes(') Byłeś młody mogłeś jeszcze żyć ale nie żyjesz...wciąz sie waham czy to przez Twoich właścicieli czy przez swoja nature... Cała historia którą zapoczątkowałam Ja.... W wakacje ok 2004 roku facet który miał brac stare meble od pewnej rodziny z mojej ulicy przyszedł obejrzał je i powiedział że na następny dzień przyjdzie po nie, bo miał jakiś wyjazd...zostawił też pod opieke szczeniaczka...biszkoptową kruszynkę...córka tej pani (z rodziny o której pisze-dla jasnosci) zakochała się w tym piesku i bez względu na wszystko chciała go sobie zatrzymac.Lecz pan nie przyszeł ani po psa ani po meble i tak już mineły 3 dni...wrócił ojciec i powiedział stanowczo"NIE BĘDZIEMY MIELI DRUGIEGO KUNDLA MAMY JUŻ JEDNEGO PSA".Bezlitośnie wziął go za "fraki"i...oddał w moje ramiona ja oczywiście z racji tego że jestem mega psiarą też chciałam sobie go zatrzymać ale jak zwykle moi rodzice też się nie zgodzili na 3 psa bo miałam jeszcze psa Bartka(*)...pozostało mi szukac dla szczeniaczka domu,poszłam o 2 domy dalej do mojej ciotki i wujka i zaproponowałam im go tym bardziej że psa nie mieli....ciocie urzekła ta biszkoptowa mordka a o jej synu(miał wtedy 6 lat)nie będe pisała bo to dopiero była radośc.Aż tu nagle za 2 dni zjawiły się dzieci jaśnie pana który zostawił psa(rychło w czas:roll: )chieli aby oddano im psa ale Bartek(bo tak ma na imię ich syn)ze łzami w oczach wykrzyczał że psa NIE ODDA to synowie tego pana powiedzieli że w takim razie chcą za psa 50 zł...dostali 20zł ale najważniejsze że pies został.Niebawem zaczęły sie kłopoty, Hermes(bo takie nadano mu imię:))nauczył przeskakiwać ogrodzenie(wyrósł na dość sporego psa)i był bardzo ale to bardzo zazdrosny o inne psy szczególnie gdy w pobliżu był ktos z "jego stada"i właśnie ta jego niedobra cecha głównie spowodowała że:-( (*)...Hermes był mistrzem w przeskakiwaniu ogrodzeń(prawie wszystkie potrafił przeskoczyć:roll: )w końcu po kilkunastu ucieczkach został wiązany na łańcuch na początku sporadycznie i właśnie nawet to sporadyczne wiązanie jak by to nazwać"łagodne"nie stanowiło dla niego przeszkody w ucieczce i wagarowaniu...kilka razy zerwałeś się z łańcuchem i biegałeś z nim tu i tam(:lol: sprytna psina)Dlatego Twój pan zrobił solidny łańcuch i solidne zaczepienie już się nie zrywałeś ale nie dałeś za wygraną chcąc pokazać swą młodzieńczą energie znalazłeś nowy sposób na "skruszenie" swych właścicieli.Zacząłeś wyć, i to głośno.Na wieczór cie spuszczali, jakoś to było ale gdy tylko usłyszałeś w nocy jakiegoś przechodnia lub szczek innego psa przeskakiwałeś ale za to z jaką dyskrecją.Nadzeszła ta feralna noc musiałeś przeskoczyć....wszyscy podobno smacznie spali ale sąsiedzi w nocy usłyszeli straszny pisk to było 9 września 2005...doszły mnie wieści o tym incydeńcie...rano zobaczyłam i....Twoja łapa była w fatalnym stanie,wyglądała jakby była zmiażdżona... Twoi właściciele lekko zbagatelizowali tą poważną rane(na moje oko)i poszli do najbliższego weterynarza-KONOWAŁA który zalecił smarować łape nie jakim"fioletem"myśleli że to pomoże tym bardziej że ty mimo ran dalej chciałeś wagarować aż tu za 2 dni rano wstaje Twój pan idzie z jedzeniem dla ciebie,a Ty leżałeś pod klatkami.....Nie zyłeś:placz: Tylko jedna i najbardziej prawdopodobna rzecz wysuwała się na myśl wdarło się zakażenie...płakali za Tobą bo cie kochali,a ja najbardziej płakałam i teraz też gdy to pisze, bo byłeś dla mnie bardzo bliskim psem BARDZO.Zakochałam sie w twej dobrej duszyczce,zawsze na mój widok radośnie merdałeś ogonkiem. Hermes wiedz że ja zawsze będe o Tobie pamiętała nawet gdy niektórzy już zapomnieli:-( ... Nie dawno mineła rocznica Twej śmierci postanowiłam jednak wreszcie założyć wątek tu w tym wspaniałym miejscu zwanym dogomania aby odwiedzać Cię i pamiętać o Tobie.... Biegaj po tęczowym moście. 2004-09.09.2005 ----------------------------------------------------------------------- KOCHAM CIĘ *** Quote
ma_ruda Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Dla Hermesa, niech bezpiecznie przeskakuje ogrodzenia za Tęczowym Mostem Quote
kalina. Posted October 29, 2006 Author Posted October 29, 2006 witaj meniu! Pamiętasz zawsze wymyślałam zdrobnienia od imion na ciebie wymyśliłam meniu:).A pamiętasz jak uwielbiałeś szczekac na bażanty?Miałeś jazgotliwy szczek;) .Albo jak Twój młodszy pan na twojego siusiaka mówił"eustachy":evil_lol: ...wiele było takich historii...lub jak bawiliśmy sie z tobą w "nożną górkę":lol: Hermeń('):-( wciąż pamiętam... Quote
kalina. Posted November 4, 2006 Author Posted November 4, 2006 Cały czas myślałam o Tobie.Twoi właściciele maja nowego psa,dżekiego.... Quote
kalina. Posted December 3, 2006 Author Posted December 3, 2006 Hermesiuku jest już grudzień...śniegu nie ma...Pamiętasz ja w zime 2 lata temu "bawilismy" się a ty obszczekałeś jakaś wredna babe:evil_lol: ?...Dawno nie byłam u Twojej rodzinki Dżeki juz pewnie jest duży... Kwiatuszka zasadziłam dla Ciebie... http://www.dognet.pl/ogrod/kw01/A-003807/ Niedługo sylwester...te wspomnienia.... Edit:Dżekuś spory, ostre psie z niego będzie...:lol: Hemeniu pamiętam! Quote
kalina. Posted March 28, 2007 Author Posted March 28, 2007 Witaj biszkopciku. wiesz ze Dżekus to ostoja spokoju:eviltong: ?A jaki usłuchany...nie to co ty. Pamietam Hermesiku! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.