akucha Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Kochana Mucha! Aż chce się ucałować ten zadowolony pychol. Biedny Pepe, wiem, co znaczy zmaganie się z chorobami stawów u psa. Przechodziliśmy to z suką rodziców. Chciałabym, żeby znalazł się dla Pepe ratunek. Trzymajcie się! Quote
brazowa1 Posted October 18, 2008 Author Posted October 18, 2008 popatrzylam na fotki jesienne Muchy,z poczatku watku.Niemal poczułam ten deszcz :shake:,tak bedzie niedługo.Na szczeście Muszydło ma cieplutkie,suche legowisko i schroniskowa jesień juz jej nie dotyczy. Quote
pies? Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Mucha nie przepada za spacerami w deszczu, raczej siku, kupę i z powrotem... trochę musiała się jednak nagiąć, bo Pep uwielbia deszcz, podobnie zresztą jak mróz, śnieg i wiatr :) bardzo lubi, jak się ją wyciera po deszczu, taka ważniara jest wtedy- pcha się do tej czynności przed niego :) teraz śpią już, Pep miał trochę gorsze dwa dni, po kilku lepszych- taka chuśtawka- czekam na działanie leku, ale to jeszcze z 10 dni podobno... zapomniałem Wam napisać, że największym przysmakiem Muchozola są bułki drożdżowe- słodkie / z makiem, orzechowe, jagodzianki / jako, że to i mój / kupuję codziennie /- ma wyżerę, nie? ale linię trzymam, nie ma zmiłuj...:) ...taki luźny akcent na koniec dnia / bo ogólnie stres jest z moim białym misiem /... Quote
halbina Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Trzymam kciuki za zdrówko Twoich pupili! Dogadzajcie sobie, dogadzajcie! :loveu: Quote
brazowa1 Posted October 21, 2008 Author Posted October 21, 2008 Brawo Mucha! Połtora roku fajnego zycia,to cos,dla ktorego warto bylo zyc tyle czasu za krata :) Twarda sztuka :) a jak oceniasz jej ogolna kondycje ? Quote
pies? Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 szczerze mówiąc w lepszej chyba nie była... zdrowa, szczupła, świetny wzrok, słuch, niezły głos, ładna sierść ostatnio osłuchana- serce zupełnie dobrze podbiega, bawi się piłeczką, mruczy i takie tam...:) czego chcieć więcej... Quote
brazowa1 Posted October 21, 2008 Author Posted October 21, 2008 czyli mozna optymistycznie załozyc,ze jeszcze kilka lat wspaniałego zycia ma przed soba :) Quote
wiewiora1 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 WOOOOOOOOOWWWWWWW poltorej roku!!!!!!!:multi::multi::multi::multi: mloda pewnie sie cieszy ,ze nie musi juz marznac w budzie i jadac codziennie tego samego ,okropnego rarytask:angryy:a schroniskowego!!!!!:cool3::cool3: Quote
brazowa1 Posted October 21, 2008 Author Posted October 21, 2008 a co Ty chcesz od zupy schroniskowej :ices_bla: zobacz,jaka tłusta panna byla z Muchy :diabloti: Quote
pies? Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 teraz tylko drób, kiełbaski, bułki słodkie, wafelki dieta cud :D Quote
wiewiora1 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 brazowa1 napisał(a):a co Ty chcesz od zupy schroniskowej :ices_bla: zobacz,jaka tłusta panna byla z Muchy :diabloti: Tak tylko ,ze oprocz jednej ,miala tez i inne michy,,,,,jak sobie wywalczyla tlustym dupskiem:) Quote
pies? Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 zabawy z kijkami w parku- sobota 25.10 lepszy dzień Pepera... pierwszy raz Mucha bawi się takiej wielkości ``rekwizytami`` :) Quote
outsi Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Jesienne, szczęśliwe psy - wzruszyłam się tymi obrazkami. Quote
brazowa1 Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 JAAAAAAAA,to ona biega za kijami???? serio? ło matko,ale sie zdziwilam :lol: Quote
pies? Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 nauczyła się biegać w zeszłym roku na wsi, widząc, że inne moje psy bardzo to lubią... to raczej podbieg, ale potem podrzucanie w pysku i gryzienie... natomiast w sobotę pierwszy raz zabrała się za kije tej wielkości... też się zdziwiłem tak poza tym- jest coraz bardziej kochana, taka przyjaciółka.... Quote
pies? Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 myślę o Pysi... o Maksie, Miłku, Fredku...o pozostałych moich zwierzakach, których już nie ma nie zasną we mnie będą trwać ... Quote
Kasia25 Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Mucha jakaś mięciutka pod szyjką się zrobiła:evil_lol: Pamiętam wątek z początku stron, chyba nikt sobie jej z piłeczką w domowych pieleszach nie wyobrażał, jak to dobrze, że los zsyła nam i takie niespodzianki:lol: Ja też wczoraj dużo myślałam, o Tych wszystkich, których juz nie usłysze, nie pogłaszcze i nie przytule. Tak strasznie smutno się zrobiło. Jak się czuje Peppe? Quote
pies? Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Pep przechodzi kurację- jesteśmy w połowie zastrzyków dziś akurat było słabo, ale chyba coś z żołądkiem, więc i chodził gorzej ale patrząc na ostatnie trzy tygodnie, wydaje się, że mniej go boli, inaczej się układa do leżenia, nie kuleje...nie chcę sobie jednak wmawiać i czekam do końca serii- jeszcze 3 tygodnie... Quote
wiewiora1 Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 to zdjecie Twojego kluseczkowego potwora jest super!!!!:lol::lol::evil_lol: Quote
pies? Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 nie jest kluseczkowy...nie ma grama nadwagi..taki jest potężny chłop...po tacie...tata jeszcze większy byk- zajebisty, czarny Blue...Pep waży 38.5 kg i nie przytyje- zawziąłem się ... Quote
pies? Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 dziś nie będzie zdjęć Muszki... dziś prośba do wszystkich tu zaglądających, jej fanów i tylko obserwatorów staruszek Mars, również z Sopotu, jak ona- MA DOM ! NIE MA do tego domu TRANSPORTU ! spędził w schronisku 11 lat i ma minimum czasu ! potrzebny jest transport z Sopotu do Kalisza- ew. z Sopotu do Milicza, ale to już dla Marsa z Balbinką, która też ma dom, ale w Niemczech !!! ruszcie wszyscy wiecie czym..... ...głowami :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.