iwlajn Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Piękny dzień dzisiaj. Może Muszka pogrzeje się na słoneczku. Quote
brazowa1 Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 nikt nie powiedzial,ze znalezienie domu dla niej bedzie łatwe.... Quote
t_kasiek Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 muszeczko :( dawno cie nie odwiedzialam....gdzies tam w glebi serduszka mialam nadzieje, ze domek sie juz znalazl :( Quote
grazyna9915 Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Pieski takie jak Muszka są najbardziej wdzięczne!!! Quote
t_kasiek Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 dzień dobry Muszko :) może dziś najdzie sie domek !! Quote
iwlajn Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 t_kasiek śliczny ten Twój Berry był. Dlaczego tak szybko odszedł? Quote
t_kasiek Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 nie wiem czy powinnam o tym tutaj pisać bo to wątek Muszki ale jeśli cos to usune no więc Berry był chory - do konca niewiadomo co to bylo, ale prawdopodobnie cos takiego jak tłuszczak (w okolicy "pod ogonowej" zrobil mu sie taki jakby worek z ktorego co jakis czas sie cos odrywało...) Według mojego wtererynarza do ktorego chodze bylo to do wyleczenia bo był do młody, sliny pies....ale niestety Beruś nie mieszkał w krakowie tylko u moich przyszłych teściów niedaleko pod Krakowem (10km od Krakowa) - Berry był tak jakby psiakiem moim i mojego narzeczonego. Ale wracając do tematu - Berry nie lubił jeździć samochodem, wiec zeby go nie meczyc postanowiono, ze poszukamy weterynarza blizej miejsca zamieszkania - i to byl podstawowy bład, gdyz byl to zwykly rzeznik a nie lekarz dla zwierzat !! wykonal "operacje" na polu, na ziemi, nie znieczulajac nawet psa - tylko miejscowo go znieczulil, ale z tego co wiem "na oko". Po prostu wycial to co tam bylo i zaszyl !!!!! :angryy: Mnie nie bylo przy tym "zabiegu" bo napewno bym sie na takie warunki nie zgodzila. Jak przyjechalam wieczor do Berusia to nawet sie ucieszyl na moj widok, ale byl bardzo slaby. I co gorsza z tej rany caly czas ciekla krew. Ten "weterynarz" byl wczesniej, posypal to jakims proszkiem i pojechal....ale to nie pomagalo. Zadzwonilismy do niego raz jeszcze i przy okazji do mojego weterynarza z Krakowa....ale tamten z Trojanowic (ostrzegam przed tym panem :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::mad::mad::mad::mad::mad::mad:!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) byl wczesniej. Zaszyl jeszcze raz ta rane i pojechal.....rano Berry jeszcze zył, ale słabł w oczach - prawdopodobnie wykrwawil sie wewnątrz albo niewytrzymało mu serduszko :placz::placz::placz: ..... wiem, ze minelo juz duuuuzo czasu, ale ja chyba jeszcze sie nie pozbierałam. Bardzo kochałam tego psiaka - i wiem, ze z wzajemnością.....a tego "weterynarza" jakbym jeszcze kiedys zobaczyla to nie wiem co mu zrobie !!!! No i teraz - 3tyg. temu - w pieknym kojcu i pięknej budzie zamieszkała Adka - bernardynka z krakowskiego schroniska ..... zrobie wszystko, żeby była tam szcześliwa i żyła dłużej !!!! PS. no wiec jak cos - to mowcie - usune tego posta !! Quote
Czarodziejka Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Biedny Bary....cierpiał...:-( Muszeńko, pamiętam o tobie. Quote
t_kasiek Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Jak tylko napisze troszkę więcej mojej pracy mag. to chce stworzyć gdzieś osobny temat o Berrym......wkleić jakieś jego zdjęcia, jak był malutki, jak dorastał....jest gdzieś taki dział ?? a co tam u Muszki ?? ona tak bardzo chciałaby sie przytulić do swojego człowieka .... :( Quote
wiewiora1 Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 CZESTO RODZICE TLUMACZA SWOIM DZIECIOM ,,ZE TEN PAN POSZEDL ZA KRATKI BO BYL NIE DOBRY I PRZEKROCZYL PEWNA BARIERE OBOWIAZUJACA W ZYCIU,,, A JAK WYTLUMACZA OBECNOSC WIELU PSOW W TYM I NASZEJ MUCHY? CZYM ONE ZAWINILY,,ZA JAKIE GRZECHY SIEDZA,,CHYBA POKUTUJA ZA POCZYNANIA SWOICH PANOW WLASCICIELI,,, OJ DLUGO BY TRZEBA BYLO DZIECKU TLUMACZYC ,,DLACZEGO TE BIEDNE STWORZENIA SA SKAZANE NA TAKI LOS ,,,ALE POWINNI DODAC JESZCZE ZE JEST DOGOMANIA KTORA NIE POZWOLI TEJ I INNYM PSINOM SIE ZMARNOWAC ,,,GDYZ NIC ZLEGO TE CZWORONOZNE STWORZENIA NIE ZROBILY I NIE MUSZA ODSIADYWAC WIELU LAT ,,I CIERPIEC ZA MILIONY!:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Quote
iwlajn Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 [quote name='t_kasiek']Jak tylko napisze troszkę więcej mojej pracy mag. to chce stworzyć gdzieś osobny temat o Berrym......wkleić jakieś jego zdjęcia, jak był malutki, jak dorastał....jest gdzieś taki dział ?? Są foto-blogi gdzie możesz napisac o Berrym. T_kasiek to straszne co spotkało Twojego pieska. :-( Tym okropniejsze, że spotkało go to z rąk "lekarza" który powinien nieść pomoc a nie śmierć.:-( Quote
t_kasiek Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 wiem....tym bardziej, ze inni weterynarze, jak z nimi o tym rozmawiam są zdania, ze tak młody i silny pies powinien z tego wyjść !! a tym czasem - dzień dobry muszko :) szukamy domeczku - szybciutko !!!! Quote
iwlajn Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 t_kasiek jak my tu już tak sobie gadamy to co studiujesz??:razz: Quote
t_kasiek Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 hmm :) no wiec skończyłam Zarządzanie i Marketing w Budownictwie na Politechnice (i właśnie w tego pisze aktualnie prace) a poza tym jestem na czwartym roku Konstrukcji Budowlanych i Inżynierskich (również na Politechnice)....ale przyznam sie szczerze, ze już mi sie nie chce :) no to Muszka sie dziś troszkę o mnie dowiedziała :D Quote
Czarodziejka Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 t_kasiek napisał(a):hmm :) no wiec skończyłam Zarządzanie i Marketing w Budownictwie na Politechnice (i właśnie w tego pisze aktualnie prace) a poza tym jestem na czwartym roku Konstrukcji Budowlanych i Inżynierskich (również na Politechnice)....ale przyznam sie szczerze, ze już mi sie nie chce :) no to Muszka sie dziś troszkę o mnie dowiedziała :D No to z nieba mi spałaś :loveu: Poproszę o wskazówki do budowy profesjonalnego kojca dla wielkiego psa :cool3: Z budą. Jak tylko go wybuduję, to natychmiast biorę do siebie starą sunię. Quote
t_kasiek Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Czarodziejka napisał(a):No to z nieba mi spałaś :loveu: Poproszę o wskazówki do budowy profesjonalnego kojca dla wielkiego psa :cool3: Z budą. Jak tylko go wybuduję, to natychmiast biorę do siebie starą sunię. mowisz powaznie ?? jesli tak to ja wieczorkiem siadam i pisze ci PW tylko prosze - powiedz jak duzy jest ten pies :) Quote
Czarodziejka Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Rex, to jeden z owczarków, który jest u mnie na tymczasie. Duży on - 40 kg. Tu jego wątek z ostatnimi fotami: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32225&page=73 Nie może się dogadać z moim 24 letnim starym Miśkiem, więc separacja jest konieczna. Mam obecnie 3 psy i kota, w tym dwa duże na tymczasie, Gaja z avatarka odeszła w minioną niedzielę podczas zabawy, miała 12 lat. Na jej miejsce adoptuję kolejną staruszkę. Quote
t_kasiek Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Czarodziejka napisał(a):Gaja z avatarka odeszła w minioną niedzielę podczas zabawy, miała 12 lat. Na jej miejsce adoptuję kolejną staruszkę. strasznie mi przykro...a z drugiej strony ciesze sie ze inna psinka bedzia miala domek....pomysle nad tym kojcem i napisze na PW, dobrze ?? :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.