Kala_Gracja_Kiwi Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Mam pytanko: Dziś się intensywnie zastanawiałam nad jedną sprawą. Mam 14 lat. Rodzice nie pozwalają mi spać z moimi kundlami. Dziś powiedziałam mamie, że jak będę miała własny dom to moje psy bedą ze mną spać. A mama na to, że ona też spała ze swoim psiakiem dopoki nie urodziła dzieci, przestała ze względów higienicznych. Mówiła, że napewno będę spała z niemowlakiem, a wtedy nie mogę spać z psem. A przecież nie mogę mu tak z dnia na dzień wybić z głowy leżakowania w pościeli. Wiem, że wyprzedzam fakty( mam dopiero -naście lat), ale jak tak popatrzeć z perspektywy czasu powinnam się już nad tym zastanowić. Macie jakieś wyjście z tej sytuacji?? :cool1: :wink: Quote
M10M Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 No, czasu na przemyślenie sprawy masz sporo....:evil_lol: [quote name='Kala_Gracja_Kiwi']Mówiła, że napewno będę spała z niemowlakiem, a wtedy nie mogę spać z psem. Niemowlak powinien sypiać we własnym łóżeczku a jeśli przy okazji będziesz jeszcze miała psa, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sypiać razem. Jak dobrze przejrzysz forum to znajdziesz masę zdjęć dzieci w różnym wieku sypijących z psami różnej wielkości i o bardzo różnej masie kudłów. We wrześniu był zakładany temat dzieci w domach z psami (albo na odwrót). Poszukaj pod tym adresem http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30470 i pokaż mamie. Może się zdziwić..... ;) Quote
Kala_Gracja_Kiwi Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 Heheh no cóż.... faktycznie sporo.... ale dzisiaj mnie to mocno zastanowiło... zaraz tam zajrze:cool3: Dzięki Quote
PATIszon Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 M10M napisał(a): Niemowlak powinien sypiać we własnym łóżeczku a jeśli przy okazji będziesz jeszcze miała psa, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sypiać razem. Wszyscy razem, w jednym lozeczku dla niemowlat???:crazyeye: :cool3: Moje Pajo spalo razem z nami (czyli ze mna, mezem i Keniusia) chyba, ze bylo mi akurat ciasno, wtedy meza wyrzucalam z lozka :razz: Quote
M10M Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 PATIszon napisał(a):Wszyscy razem, w jednym lozeczku dla niemowlat???:crazyeye: :cool3: No, dobra - może być w "łożu" :evil_lol:. W ostateczności mogą spać na tapczanie albo na materacu, żeby dziecko i pies nie pospadały....... ;) PATIszon napisał(a): Moje Pajo spalo razem z nami (czyli ze mna, mezem i Keniusia) chyba, ze bylo mi akurat ciasno, wtedy meza wyrzucalam z lozka :razz: I słusznie :cool3: Quote
zaba14 Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Hm... kiedys chyba byla inna mentalność, gdy urodził się moj brat (mnie nie było jeszcze nawet w planach) rodzice wystawili psa na dwor do budy :angryy: teraz mama sama zaluje ze wtedy tak postapili.. Moja chrzesnica gdy tylko sie urodzila przebywala z psem... fakt ze z nim nie spała, ale była kłądziona np. na łóżko gdzie pies spał... pozniej gdy podrosla sama spala z psem ;) Quote
miumiu Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Spanie we własnym łóżeczku -dobra rzecz. Ale nie u nas. U nas -dzieci karmione naturalnie z powodu mega wygodnictwa mamuśki niżej podpisanej spały w jednym gnieździe jak psiaki (choć psa nie było wtedy -tylk koty) jak miałbym odkładać stwory po każdym nocnym karmieniu "do łóżeczka" to ... No i nie ma nic fajniejszego niż takie ciepł ciałko wtulające się w nocy. Teraz -dzieci śpią w swoim pokoju. Mają piętrowe łóżko. Piętro -chłopak lat prawie 6 + kot starszy. Parter - dziewczyna lat niecałe 2 + pies + kot młodszy Zanim pojawił się pies -dziewczyna miesięcy 1 +kot starszy+kot młodszy. Wszyscy zyją, mają się dobrze :) Przy dzieciach jest jeden moim zdaniem myk -bezwzglednie przestrzegane terminy odrobaczania zwierząt! I to nie wżne -śpią, czy nie śpią razem. Quote
Kamila Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 M10M napisał(a)::evil_lol: Niemowlak powinien sypiać we własnym łóżeczku ;) Ostatnio czytalam w gazecie ze niemowle powinno spac z matka w lozku bo to korzystnie na nia wplywa (nie wspominajac juz o tym ze jest duzo wygodniejsze gdy niemowle budzi sie w nocy i trzeba je nakarmic piersia). ;) Quote
Kala_Gracja_Kiwi Posted October 28, 2006 Author Posted October 28, 2006 A co wtedy kiedy pies poczuje rywalizację?? Nasi znajomi mieli labka w wieku 3 lat. Spał z nimi itp... był ich oczkiem w głowie. Kiedy pojawiło się dziecko oni nadal kochali Alberta( tak miał na imie psiak), ale w łożku pojawiło się również dziecko. pies poczuł konkurencje i pewnego razu ugryzł dziecko w twarz. Oczywiście Albert trafił do rodziców znajomych. Tak samo było z Persem(kotem) sąsiadów. Gdy dziecko pojawiło się w domu zaczał sikać na łóżeczko małego itp.. Czy ryzykujemy taką sytuacją jeżeli pozwolimy psu spać z nami???? Quote
potek Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 a co pies nie ma własnego połana do spania? ze musi z Tobą? Quote
Rybc!a Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Gdy się urodziłam- w domu była już Mika ( moja poprzednia sunia) . Wiem, że od niemowlaka spaliśmy wszyscy w czwórkę. Byłam maleńka, całkiem malutka, a leżałam razem z Miką w jednej pościeli, w jednym łóżku. Myślę, że gdy pies jest zaszczepiony na wszystkie choroby, to nie ma przeszkód, żeby miał bliższy kontakt z dzieckiem. Mnie żal jest tych rodziców , którzy izolują swoje dzieci od jakichkolwiek kontaktów ze zwierzętami. Ja będę do końca życia dziękować mamie za to, że w moim domu zawsze był i będzie pies, bo między innymi przez to, mając moje nieszczęsne naście lat jestem taką wrażliwą osobą! Quote
Dobermania Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Ooo, jak to miło, że już teraz myślisz o tym i tak poważnie podchodzisz do sprawy! Ja w wieku 14-stu lat nie mogłam nawet marzyć o psie:shake: Znam kilka młodych par z dziećmi, choć nie niemowlętami, sypiają (nie zawsze) wszyscy razem - jedni z jamnikiem, drudzy z ON-kopodobnym mieszańcem, trzeci z bokserem i nikt nikogo nie zgniótł, łóżko mają duże - czyli spokojnie można to pogodzić. A "względy higieniczne"? Przecież psa się kąpie. A nawet jeśli wytarza się w czymś, jest szczepiony i zadbany a więc - zdrowy. A człowiek to niby zawsze sterylny idzie spać? Poci się, śmierdzi, itd. I psu to jakoś nie przeszkadza:razz: Quote
Rybc!a Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Dobermania napisał(a): Ja w wieku 14-stu lat nie mogłam nawet marzyć o psie:shake: Ja nigdy nie musiałam o nim marzyć ! :multi: Zawsze go miałam! :multi: Quote
nathaniel Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 potek napisał(a):a co pies nie ma własnego połana do spania? ze musi z Tobą? Mój pies ma swoje posłanie , a i tak śpi ze mną, bo ja tak chce. Quote
salomea Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 A moje zdanie jest takie.Jak mialam nascie lat i mieszkalam z rodzicami , to spałam z moim psem.Ale jak urodziłam moja córke, to zmienilam poglad na wszystko.Pies ma swoje posłanie.Nie pozwalam mu spać ani z dzieckiem , ani ze mna.Sa to wzgledy higieniczne, które zrozumialam dopiero jak urodziłam swoje dziecko.W końcu pies lata po dworze, jest brudny, ma mase zarazków na sobie.My sie myjemy codziennie...pies nie! Quote
Rybc!a Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 potek napisał(a):a co pies nie ma własnego połana do spania? ze musi z Tobą? Moja także ma posłanie i śpi ze mną. A tak ogólnie, pies nie potrzebuje specjalnego posłania, aby się wyspać. Wystarczy sofa, czy fotel. Ale nie o tym jest temat. Z związku z tym co powiedziałaś: Nie rozumiem za bardzo przesłania twojej wypowiedzi? Quote
Dobermania Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Mój też ma swoje posłanie, nawet dwa:cool3: - koc i specjalny materac, ale czasem śpi ze mną, zwłaszcza, gdy mi zimno - lub jemu smutno:loveu: Ty to masz dobrze, ja musiałam czekać do pełnoletności:shake: A co do rywalizacji - to było w takim razie niedopatrzenie rodziców, bo jeśli od początku są jasne reguły, to pies dziecka nie zaatakuje, musi się mu dać do zrozumienia, że dziecko jest wyżej w hierarchii, a mimo to jest nadal kochany. Quote
Rybc!a Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 salomea napisał(a):A moje zdanie jest takie.Jak mialam nascie lat i mieszkalam z rodzicami , to spałam z moim psem.Ale jak urodziłam moja córke, to zmienilam poglad na wszystko.Pies ma swoje posłanie.Nie pozwalam mu spać ani z dzieckiem , ani ze mna.Sa to wzgledy higieniczne, które zrozumialam dopiero jak urodziłam swoje dziecko.W końcu pies lata po dworze, jest brudny, ma mase zarazków na sobie.My sie myjemy codziennie...pies nie! Ale te zarazki przecież nie są szkodliwe! Z takim nastawieniem możesz też powiedzieć, że dziecko nie powinno chodzić po dywanie, lub po podłodze, bo właśnie tam chodzi pies, i gdy się położy, otrzebie, to te zarazki z niego spadają. Z takich nastawieniem w ogóle może lepiej nie mieć psa? Quote
Dobermania Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 :evil_lol: :evil_lol: Dokładnie! Bez przesady! Zarazki (wirusy, bakterie, grzyby) są WSZĘDZIE - w powietrzu, w glebie, na podłodze i na upranej pościeli! Nawet na twojej dopiero co umytej skórze. Strzębki różnych grzybów penetrują twoje komórki codziennie i nikt od tego nie umiera. Równie dobrze - dotykając poręczy w tramwaju czy siadając na ławce w parku się brudzisz. Pies po wspólnym spacerze jest tak samo brudny, jak ty. Tyle że chodzi bez butów. Chyba że się wytarza:cool1: Ale to kwestia własnego wyboru i wrażliwości. Mnie mój nieumyty pies przeszkadza mniej niż mój nieumyty chłopak:evil_lol: Chłopaka wysyłam do wanny, psa pod kołdrę;) I nie czuję się jakoś specjalnie brudna. Można częściej zmieniać pościej i czesać psa (bo to jego SIERŚĆ zostaje w łóżku, a nie jakiś abstrakcyjny "brud"). Quote
Rybc!a Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 No właśnie- biorąc pod uwagę każdego wirusa, grzyba czy bakterię, wpadlibysmy w paranoję. A ja od dzieciństwa ( minęło już naście latków) mam bardzo bliski kontakt z psem, pozwalam mu na to, aby mnie oblizał , nawet w usta, gdy go dotknę , nie biegnę myć rąk i jestem cała i zdrowa. Quote
Dobermania Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Ja myślałam, że prędzej podniesiecie krzyk, że to "miesza psu w głowie", jeśli chodzi o jego pozycję w stadzie. Ale w najnowszym, listopadowym "Moim psie" jest czat z Kłosińskim. Napisał on, że teoria dominacji to przezytek - a więc nieprzepuszczanie w drzwiach i jedzenie przed psem nie ma sensu;) Więc to samo tyczy się wspólnego spania. A miumiu ma rację, jeśli chodzi o higienę czy dobro dziecka: miumiu napisał(a):Przy dzieciach jest jeden moim zdaniem myk -bezwzglednie przestrzegane terminy odrobaczania zwierząt! I to nie wżne -śpią, czy nie śpią razem. Quote
Rybc!a Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Dobermania napisał(a):"miesza psu w głowie" No jasne że miesza, no przypuśmy, że ja jestem psem- moje życie jest idealne, śpię sobie z panią w łóżeczku, pani robi się coraz grubsza i jest coraz mniej miejsca na łóżku, potem pani znów normalna, ale w domu jest jakiś mały stwór, a ja przez niego muszę spać na podłodze a moja pani nie kocha mnie już tak mocno i nie ma dla mnie tyle czasu. Quote
kofee Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Ja w dzieciństwie spałam z psami i na nic starania mojej mamy, żeby je z łóżka wygonic, bo wracały ledwie wyszła z pokoju. Kotka spała z nami od początku, potem jak się upewniła, że może - znajduje sobie inne miejsca:cool3: Pies spał z moim synem, i pozwalałam na to, a jak zaczęłam żałować było już za późno, bo co będę starą sukę reformować? Dlaczego zaczęłam żałować? Ano dlatego, że to suka długowłosa, często rano i wieczorem wychodziła z mężem, który rzadko wycierał jej łapki:evil_lol: I potem miałam tony piasku na pościeli. Jasne fajnie było, jak ciepła sunia zajęła miejce, które zwolnił jej pan w łóżku. Tyle, że zostawiała po sobie piasek:roll: Teraz nie śpi w łóżku, bo zajmuje coraz więcej miejsca:cool3: i nie bardzo może wejść, bo już ma swoje lata i zdrowie jej nie pozwala. Ale jak w ciągu dnia kładzie się na łóżku młodszgo syna, to nie mam pretensji, a nawet cieszę się, że udaje się jej jeszcze wejść. A młodsza sunia nie wchodzi do łóżka, bo nikt jej nie zaprasza (chociaż - mam wielką pokusę, ale też - długowłosa). Raz ją złapałam, jak sprawdzała, czy nowa kapa w sypialni jest na pewno z materiału przyjaznego ciału:cool3: (psa):cool3: Ale postanowiłam, że raczej nie będę psom pozwlała spać w łóżkach, bo leniwa jestem i nie chce mi się ciągle prać pościeli. Co do skutków zdrowotnych - raczej nie wierzę, żeby były jakieś negatywne. No, chyba że ktoś ma alergię, ale u nas na szczęście nikt nie ma (bo alergia to przypadłość czyściochów, a nie tych co śpią z psami:evil_lol: ) Quote
TangoBlue Posted October 29, 2006 Posted October 29, 2006 Przyszywane dziecko mojego szwagra bawi sie z moimi pieskami, i nic mu nie jest. Troche je tylko denerwuje, bo jest dzieckiem nadpobudliwym, i strasznie glosno krzyczy, no i bardzo jest ruchliwy. Ja na Kiana nie krzycze, bo i tak dziecko duzo przeszlo w zyciu, najpierw mial jednego tatusia, teraz drugi tatus i kazdy probuje go wychowywac po swojemu. Widze, jak temu chlopcu usmiecha sie buzia na widok moich yoreczkow szczegolnie, jak sie do nich garnie. Nie ma i nie bedzie mial swojego pieska, wiec przynajmniej ma od czasu do czasu kontakt z moimi malenstwami, razem biegaja w kolko i halasuja, turlaja sie po podlodze ;) Quote
Surprise Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Mam 16 lat i śpię z psem. Faktcyznie, nic mi nie jest. Jednak nie porównujmy niemowlaka do osoby nastoletniej/dorosłej! Odporność u takiego maluszka jest w zasadzie minimalna! Dlatego moje dzieci, gdy będą małe, nie będą spały ze zwierzyńcem. biorąc pod uwagę każdego wirusa, grzyba czy bakterię, wpadlibysmy w paranoję Ale tutaj nie ma mowy o 'każdym'. Większość groźnych wirusów czy bakterii jest przenoszona właśnie przez zwierzęta. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.