Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='zuziaM']Nasza ukochana Emusia odeszła wczoraj o 8,15
:-( :-( :-( :-( :-(


Odeszła sama... spokojna, kochana ...
O Jezu......... Aż zamarłam.......... Strasznie, strasznie to smutne i przykre.... Emusiu tak bardzo mi przykro, że nie zaznałaś swojego kąta... Ale chociaż nie odeszłaś w samotności.....

Posted

Bardzo mi przykro. Ja myślę,że ona wiedziała,że to jej dom.
W psim świecie pieniądze nie są ważne. Miała wspaniałą
opiekę i to się liczy.

Posted

Emcia ponad dwa lata mieszkała u Zuzi i to był jej dom.
W sumie od początku było wiadomo, że taka staruszka innego domu już nie znajdzie.
Ale jej było dobrze, była szczęśliwa.
Myślę, że wszyscy na tym wątku - a Zuzia przede wszystkim - możemy być dumni z tego, że pomogliśmy tej kochanej suni, która była tak bardzo udręczona w schronisku, a potem odżyła psychicznie i fizycznie. Żyła sobie szczęśliwa i kochana, i taka też odeszła.
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc dla Emusi!

Posted

Zosiu, Zuziu, tak bardzo mi przykro

Ostatnio zaglądałam na wątek z lekiem, że taka wiadomość się pojawi
Emeczka była moja pierwszą stałą "podopieczną", najważniejsze, że była zaopiekowana, kochana i znalazła swoje miejsce na Ziemi, w hoteliku to juz był całkiem odmieniony, szczęśliwy pies

Biegaj szczęśliwa ['][']['] wierze że spotkamy się kiedyś

Posted

sharka napisał(a):
Będę przesyłać deklarację póki nie spłacimy długu po Emci...


Dzięki kochana!
Chętnie posłałabym od razu jakiegoś innego bidulca na miejsce Emusi, ale niestety finanse na to na razie nie pozwalają :(
Dopóki Zefir i Ramzes są na minusie, nic nie zrobię :(

Posted

Emcia
[*] odeszłaś kochana i tak jakby u siebie.
Biegaj teraz wesoło tam gdzie jesteś i zaopiekuj się moim Edziem
[*], który dziś też przeszedł przez most, miał dopiero 6 miesięcy i kociego FIPa :-(

Posted

Maruda666 napisał(a):
Emcia
  • odeszłaś kochana i tak jakby u siebie.
    Biegaj teraz wesoło tam gdzie jesteś i zaopiekuj się moim Edziem
  • , który dziś też przeszedł przez most, miał dopiero 6 miesięcy i kociego FIPa :-(


  • Oj co się dzieje :(
    A wczoraj znowu odszedł Zahir w hoteliku LiluTosi :(

    Posted

    [quote name='Zosia123']Emcia ponad dwa lata mieszkała u Zuzi i to był jej dom.
    W sumie od początku było wiadomo, że taka staruszka innego domu już nie znajdzie.
    Ale jej było dobrze, była szczęśliwa.
    Myślę, że wszyscy na tym wątku - a Zuzia przede wszystkim - możemy być dumni z tego, że pomogliśmy tej kochanej suni, która była tak bardzo udręczona w schronisku, a potem odżyła psychicznie i fizycznie. Żyła sobie szczęśliwa i kochana, i taka też odeszła.
    Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc dla Emusi!

    Masz racje Zosiu
    moj Amorek tez nie znajdzie domu
    ale kocha Zuzie i jest pewien ze to jego najlepszy domej
    Emuś (*)

    Posted (edited)

    Wszyscy uwielbialismy Emusie. Cudowna psina była tak rozczulajaca zawsze kiedy swoimi przecudnymi oczami patrzyła ....
    A te jej uszy ! Nie było cudniejszego widoku.

    Brakuje mi jej uroczego głosiku, kiedy szczekala pod oknem kuchni czekając na swój obiad.

    Kiedyś byla bardzo wystraszona. Pierwszy raz, zaraz pi przyjeździe do nas, wypuszczona z kojca uciekała przede mna i musiałam ja ganiać po ogrodzie.

    Po krótkim jednak czasie przekonała się, ze nikt jej nie skrzywdzi. I wtedy zaczęła podchodzić, a potem całowała mnie w policzek kiedy kazałam jej dawać całusa.

    Emcia od początku praktycznie, mimo ze mieszkała w kojcu, nie była zamykana. Traktowaliśmy ja jak swoje własne psiaki. I ona tak się czuła. Jak u siebie.

    To była staruszka. Ale była dzielna i bardzo nas kochała. A my kochaliśmy ją.

    Juz na zawsze zostanie z nami.

    Edited by zuziaM
    Posted

    Uzupelnilam dzisiaj ostateczne rozliczenia.
    Uwzglednilam glownie wplaty, ktore dostawalam bezposrednio na konto z bazarkow na Emusie.
    To juz calkowicie koncowe rozliczenie, ktore juz nie bedzie niczym uzupelniane.

    Bardzo mi brakuje Emci i jeszcze nie moge sie oswoic z tym, ze jej nie ma.
    Przechodze kolo miejsca gdzie zawsze ostatnio byla i kilkadziesiat razy dziennie przechodzilam obok niej i zawsze patrzylam czy spi, czy sobie lezy, czy patrzy wyczekujaco, bo czegos potrzebuje ......
    To byla niesamowicie bystra i madra psinka.
    Ciesze sie, ze udalo sie ja wyprowadzic z problemow z poruszaniem zaraz po przyjezdzie do nas, bo dzieki temu mogla naprawde dlugo cieszyc sie wolnoscia i zyciem, jakie tak bardzo lubila.
    Wielka szkoda tylko, ze tak pozno do nas trafila i ze nie mogla pozostac z nami dluzej .....
    ..... nigdy tej kochanej Baby ( jak ja nazywalismy ) nie zapomne....
    ..... to jedna z moich najukochanszych podopiecznych .....
    ....... i zawsze bede ja kochala ....

    Emuniu, bardzo za toba tesknie :-( :-( :-(.....

    • 2 weeks later...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...