Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='alice midnight']No dobra, ale to nie tylko we Wrocku tak jest...w takim razie co się dzieje ze starszą młodzieżą, że Was za mało ? Ech :(
Czyli, że te psy nie wychodzą na spacery poza schronisko?
Oj Emciu, żeby tam się wokół Ciebie więcej ciotek zakręciło.

Może nie "za mało starszej młodzieży", ale małe chęci ze strony schronu aby takie osoby przyjmować:( Psy nie wychodzą z boksów (poza małymi wyjątkami) niestety. Emka jest z jedną suczką i wielkopsiurem Howardem http://www.dogomania.pl/threads/207627-%C5%9Alepy-ONek-bez-szans-w-schronie-potrzebny-koniecznie-DS!

Posted

Załamka...ale wiecie, w schronisku w Lublinie też kiedyś tak było. Kierownictwo w ogóle wywaliło wszystkich wolontariuszy, na szczęście to wszystko się zmieniło. Teraz jest tam,naprawdę fajnie.
W głowie mi się nie mieści coś takiego...psy nie wychodzą z boksów? Po prostu straszne...

Posted

Dziewczyny! Żeby wyprowadzić psy z boksu to trzeba zabrać cały boks na jeden raz! Dlaczego? A dla uniknięcia konfliktów miedzy psami i jeszcze z kilku powodów - nie bardzo sobie ten szlachetny zryw wyobrażam - akurat u Emki (boks 1 zawsze jest najmniej osadzony) ewentualnie mozna coś takiego zrobić, ale juz np. 13-stki sobie nie wyobrażam - poza tym nie wzystkie psy sa socjlane, niektóre maja swoje specyficzne zachowania - a teraz kwiat młodzieży starszej z ideami w głowie przychodzi wyprowadzać pieski na spacerki - a to nie tak! W tym wypadku najczęsciej hurra optymizm kończy sie konsekwencjami na boksie - różnymi! jestem przeciwna spacerkom psów z boksów ogólnych - mam w tym temacie dokładnie takie samo zdanie jak kierownictwo schronu - zbyt duzo wówczas jest pogryzień i konfliktów na boksach, zbyt wiele psów odreagowuje na współtowarzyszach, ze musiało wrócic do boksu, zbyt wiele jest przeciw niż za - chcecie robic wyjatki dla np. Emki? Emek jest 360 w tym schronisku - więc zamiast opowiadać , co można zrobic siłami młodzieży starszej, młodszej na tereni eschroniska to lepiej szukac dla niej domu. I mozecie teraz tu wypisywac przykłady z innych schronisk itd - w każdym schronisku są inaczej wypełniane boksy, inna jest gęstość psów inna struktura i nie da się porównać w taki prosty sposób - dlatego na spacery wychodzą tylko psy z jedynek. Psy z geriatrii (ale tu tez nie wszystkie boksy) psy ze szczeniakarni i tak jest bezpieczniej. samo wyprowadzenie psw do zdjęc jest już narażeniem ich na konflikt - podejmujemy to jednorazowe ryzyko - czasem musze na bokie po odprowadzeniu psa zrobic porządek - bo juz jest zadyma, czasem opiekun musi zaprowadzic porządek - to nie jest ani takie proste ani oczywiste, to zdjęciowanie i spacerowanie.

Posted

Wielkie dzięki Havanka :loveu::loveu:

Czyli szanse dziewczynki rosną :)

Ja też nie marnuję czasu, bo rozglądam się za dobrym DT no i zbieram fanty na bazarki :)

Posted

Basia, ja rozumiem że z jakichś względów kierownictwo ustala takie, a nie inne reguły.
Co nie znaczy, że im przyklasnę. Załamuje mnie to o czym piszecie. Bo wygląda to jak więzienie dla psów...odsiadują karę za głupotę ludzi.
To jest mniejsze zło..owszem. Ale nie boli mniej.

Posted

Zgadzam sie z Basia1244 w kwestii spacerów. Nie wyobrazam sobie jak w dzierzoniowskim Azylu 10 psów miałoby naraz opuścic boks a potem po spacerku wesolo do niego wrócic. Takie sa realia schroniskowego wiezienia, bo masz racje Alice piszac, że wyglada to jak wiezienie... Ale dla ich wlasnego bezpieczenstwa nie wyciaga sie psa, dwoch czy trzech na spacerek. W wyjatkowych sytuacjach pies byl wyprowadzany a po powrocie do boksu kierowniczka wchodzila z nim i jakis czas pilnowala az do czasu uspokojenia atmosfery. Niestety, sfora psów jest bezlitosna, zwlaszcza dla slabszego osobnika.
A i dorzuce sie do tematu wolontariatu. W Azylu nie ma ograniczenie +18 i wolontariuszy jak na lekarstwo...nie wiedziec czemu :)

Zosiu, osobiscie znam hotelik u ZuziM i u Kikou. Z obu jestesmy zadowolone. U Kikou mamy DONke z nowotworem, wlasciwie juz na dozywociu.
Do Zuzi zawiozlysmy min. Skitka, ktory w schronie ginął w oczach. Miał depresje, nie chcial jesc, wtulony w kąt czekał chyba na swoj koniec. Pojechal do Zuzi...po 2 dniach calkowita metamorfoza. 2 dni poza schronem i pies byl nie do poznania! Nie pamietam ile czasu byl w hoteliku, moze 1,5 miesiaca i Zuzia znalazla mu superowy domek...schronisko i depresja pozostaly wspomnieniem :)

Posted

Edytko, dzięki za odwiedziny :loveu:

Właśnie Zuzia namyśla się, czy wziąć Emkę... Mam nadzieję, ze się zgodzi :)
Jak się tylko zgodzi, to szaleję z bazarkami i w ogóle mam zamiar stanąć na głowie :)

Posted

Alice gdziekolwiek nie jedziesz, szerokiej drogi i samych zwierzo-lubnych na tej drodze!

Słuchajcie, było już trochę wejść na ogłoszeniach internetowych, a z jednego ogłoszenia, które powiesiłam u siebie w pracy, oderwano jedną karteczkę z informacją! Trzymajcie mocniutko kciuki!

Posted

[quote name='Zosia123']Alice gdziekolwiek nie jedziesz, szerokiej drogi i samych zwierzo-lubnych na tej drodze!

Słuchajcie, było już trochę wejść na ogłoszeniach internetowych, a z jednego ogłoszenia, które powiesiłam u siebie w pracy, oderwano jedną karteczkę z informacją! Trzymajcie mocniutko kciuki!
Zosiu, trzymam kciukasy za tą jedną oderwaną karteczke, bo wejścia na ogłoszeniach internetowych są często bardzo liczne a odzew zerowy. Wiem coś o tym!

Posted

[quote name='Havanka']Zosiu, trzymam kciukasy za tą jedną oderwaną karteczke, bo wejścia na ogłoszeniach internetowych są często bardzo liczne a odzew zerowy. Wiem coś o tym!

Mnie tylko gnębi to, że nie wpisałam na ogłoszeniach papierowych moich danych...
W każdym razie dzięki za kibicowanie :)

Posted

Nie, w ogóle zapomniałam...


W każdym razie Emcia była dzisiaj dalej w schronie i sytuacja jest naprawdę niewesoła... Ona jest osowiała, apatyczna, a na widok człowieka wycofuje się do budy... Pozostałe psiury łasiły się do nas jak szalone, a ona tylko patrzyła z budy, a potem nawet przestała patrzeć - zobaczcie zresztą same: spogląda takim niewidzącym wzrokiem gdzieś w dal, nawet nie zainteresowała się tym, że zbliżylam się z aparatem... :(





Potem odeszłyśmy od klatki, a jak wróciłysmy, była poza budą, ale na nasz widok zaraz się wycofała w tył kojca i tak stała...



Nie wyobrażam sobie prawdę mówiąc wyciągania jej do zdjęć bez dodatkowego stresowania jej.
Trzeba ją wyciągnąć - ale tylko po to, żeby ją zabrać ze schronu.

Posted

Zosiu wrócę jeszcze do tych ogłoszeń, czy możesz je uzupełnić o kontakt i ponownie porozwieszać? Mam nieodparte wrażenie, ze właśnie takie ogłoszenia mają większą szansę powodzenia.
Widok Emki naprawdę smutny...

Posted

Już pouzupełniałam i następne rozwieszam z kontaktem. Tylko ja tę adopcję czarno widzę - przeciętny człowiek bierze psa, który się do niego łasi, a nie takiego, który od niego ucieka.

Posted

Zosia123 napisał(a):
Już pouzupełniałam i następne rozwieszam z kontaktem. Tylko ja tę adopcję czarno widzę - przeciętny człowiek bierze psa, który się do niego łasi, a nie takiego, który od niego ucieka.

Ale Emki przecież nie odda sie pierwszemu lepszemu, który ma chwilowy kaprys, żeby mieć psa. Zresztą po co ja to piszę. Zawsze wcześniej są przecież rozmowy, wizyty, umowy...

Posted

jesli w grę wchodziłaby adopcja np w Krakowie to ja chetnie rozwieszę ogłoszenia na uczelni
Mimo wszystko znam wielu przyrodników którzy maja psy z problemami a Kraków to psiolubne miasto

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...