Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Calibri]Kolejne szczenięta pod naszą opieką – to już jest jakiś koszmar.[/FONT]
[FONT=Calibri]Tym razem 7.[/FONT]
[FONT=Calibri]Ich właściciele z wiejską mentalnością zwyczajnie wsadzili do worka i chcieli utopić w stawie.[/FONT]
[FONT=Calibri]Znajoma naszej wolontariuszki interweniowała i te osoby, zgodziły się by maluchy miały szansę na nowe dobre domy. Na razie są ze swoją matką. Na wsi za Lesznem, w Wielkopolsce. Urodziły się tydzień temu. 6 suczek i 1 chłopak. Mama i tata - kundelki mniejszych rozmiarów.[/FONT]
[FONT=Calibri]Na razie tylko takie słabe fotki, ale mam obiecane dobre zdjęcia. Prosiłam, żeby były takie osobne z imionami. Tylko dopiero za jakieś 2 tygodnie, bo teraz małe są. [/FONT]
[FONT=Calibri]Odrobaczenie za jakiś czas, potem szczepienie i mam nadzieję, że coś znajdą – chyba nasze ulubione – czarne podpalane.[/FONT]
Mamusia z malcami



Maluszki piją



I śpią

  • Replies 147
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

7 to nie 10, ale też nie 6, ach dobrze, że nie umiem dodawać powyżej 2+2, oddzielnie jakoś łatwiej się o tym myśli.

Czy nasze Państwo drogie wprowadzi kiedyś obowiązek sterylizacji?! oczywiście nie tylko taki na papierze.

Posted

Sama nie wiem- to jakaś makabra. Będziemy je wydawać jeszcze przez 3 m-ce, jak dobrze pjdzie. A sprawdzenie domów? Nic już nie piszę. A "zwroty" - tfu tfu tfu

Guest Elżbieta481
Posted

Małgorzata-one są ślepe nie?To jest 6 suczek-no Małgosia no..Powinny zostac uśpione.
Fundacja nie usypia ślepych miotów?
E/W

Posted

One maja w sumie ok. 10 dni - dla mnie za duzo na usypianie, robiłabym w pierwszych 3 dniach. Dopytałam, urodziły się przełom 26-27,05. I niestety są od nas dość daleko. Nie mielismy z nimi kontaktu od początku. Dzisiaj dopiero prośba od wolontraiuszki o pomoc w szukaniu domków.

Posted

To tak prosto sie mowi uspic pieski?maja ju 10 dni i juz oczka otwieraja ,albo juz otworzyly.Czy sie usypia psiaczki jak oczki otwieraja?ja nie moglabym
ach jakie sa rozkoszne,a mama jest taka szczesliwa i taka jest slodka.

Posted

Ja wiem że małe są rozkoszne, ale wyrastają z nich zwykłe kundelki których pełne są schroniska.Stąd niestety zachwytu we mnie nie budzą. Ale w moim odczuciu były juz za duże na uśpienie, suka w zaawansowanej laktacji, a nie wiem czy ktos podawałby jej leki na zahamowanie. Malce już prawie widzą.

Ale nikt ich jakoś nie widzi - nikt nie zagląda?

Posted

Takie zbyt bezpieczne nie są - na długo. Nadal przebywaja u ludzi którzy chcieli nauczyc je pływać w worku... choc pod kontrolą. Ale jak to tylko będzie mozliwe musimy je zabrać.

Posted

tak tak przyroda nie znosi pustki :roll: jedne idą do domu, następne się pojawiają :(
mam ochotę zabierać na mieście suczki ludziom i przymusowo je sterylizować,
bo naprawdę aż się człowiekowi nie chce już nawet uśmiechać na widok szczeniaka
.......a jeszcze te debilne maile i telefony - brak słów, jaka ciemnota w narodzie panuje :(

a przecież te biedne maleństwa niewinne, na świat się nie proszą, skoro już są, to chcą żyć

Posted

W Mosinie też są takie maluszki i już miałam mój pierwszy telefon typu: a to one za darmo są , bo ona już jednego psa wydała, bo gryzł wszystkich, ale dziecko znowu jakiegoś chce... :(

Posted

SkarpetKa napisał(a):
W Mosinie też są takie maluszki i już miałam mój pierwszy telefon typu: a to one za darmo są , bo ona już jednego psa wydała, bo gryzł wszystkich, ale dziecko znowu jakiegoś chce... :(


a następny pies może nie będzie gryzł to zostanie, a jak będzie to wydamy i spróbujemy jeszcze raz ;-)

  • 3 weeks later...
Posted

Mamy już opisy i pierwsze fotki maluszków. Dzisiaj miały dojechać do Poznania pod naszą opiekę i zamieszkac w opuszczonym przez Morie i jej dzieci kojcu z budą.
Najpierw mama - na zdjęciu wydaje sie spora, ale to nieduża psinka



I po kolei maluszki.

Najpierw panienki - większość czarna lub z białymi znakami, jednak podpalana.

[FONT=Calibri]Kratka: Na grzbietku – czarna jak węgielek, na brzuszku za to rozciąga się duży, biały „krawacik”, a łapki ubrane są w bialutkie „skarpetki”. Stąd (czarno-biała) Kratka. Jako jedna z pierwszych nauczyła się chodzić i (jeszcze się potykając) zaczęła poznawać świat. Zakopać się w słomie tak, żeby nikt nie mógł jej znaleźć- to dla Kratki bułka z masłem. Nie mówiąc już o tym, że po odnalezieniu zaczęła z oburzeniem szczekać... Kratka z całą pewnością będzie wspaniałym i wiernym przyjacielem na całe życie.[/FONT]


[FONT=Calibri]Kredka: Czarna jak czarna kredka (nie licząc małej, białej plamki pod brzuszkiem). Jako pierwsza otworzyła oczka, by ujrzeć inne barwy świata. Potem- na początku nieśmiało, później coraz śmielej- zaczęła chodzić, a już po dwóch dniach z gracją (potykając się tylko od czasu do czasu) śmigała po słomie. Uwielbia (z błyskiem w czarnym oczku) zaczepiać swoje rodzeństwo… Kredeczka pragnie mieć po prostu bezpieczny dom. Dom, w którym zawsze będzie ktoś, kto pogłaszcze ją po łebku i z miłością spojrzy w czarne oczy.[/FONT]



[FONT=Calibri]Kubusia: Kubusiem nazwałam tatę maluszków, a właśnie ona to (w przeciwieństwie do reszty „czarnego” rodzeństwa) wykapany tata. Ma bowiem podpalane łapki i pyszczek. Kubusia, nazywana przeze mnie pieszczotliwie Busią, to taki mały, grubiutki miś z pyszczkiem mopsika. Jest bardzo bystra - uwielbia być pieszczona i często przytulana! Kubusi potrzeba dużo miłości, a ona na pewno (całym, psim serduszkiem) odwdzięczy się komuś, kto ją pokocha.[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...