shila1404 Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 http://tablica.pl/oferta/szczeniaki-labradora-IDcoAr.html spójrzcie czym sa karmione takie maluchy Quote
xxxx52 Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 [quote name='shila1404']http://tablica.pl/oferta/szczeniaki-labradora-IDcoAr.html spójrzcie czym sa karmione takie maluchy wypowiedzialam sie na temat tych szczeniakow Quote
bobroska. Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Czy na tablicy można komentować aukcje? Słyszałam o czymś takim, zarejestrowałam się tam, a żadnych komentarzy nie widzę. Quote
monia&nero Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 bobroska. napisał(a):Czy na tablicy można komentować aukcje? Słyszałam o czymś takim, zarejestrowałam się tam, a żadnych komentarzy nie widzę. Ja piszę w "zgłoś naruszenie" ale to chyba nic nie daje bo nie ściągnęli ogłoszenia z ewidentną pseudo co wyraźnie było widać na zdjęciach :( Quote
shila1404 Posted August 4, 2011 Author Posted August 4, 2011 http://ale.gratka.pl/szukaj/?u=1101592 Quote
anorektyczna.nerka Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 http://tablica.pl/oferta/szczeniaki-labradora-IDcoAr.html akurat te laby mają w miarę dobre żarcie, niedawno mi mignęła aucja z sh, które miały w rondlu rozmoknięty, zielony chleb. Quote
anorektyczna.nerka Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Mi to wygląda jakieś chappi czy coś w ten deseń, a pewno lepsze niż spleśniały chleb. Quote
Atomowka Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Jasne,że to są jakieś kuleczki psiego suchego żarcia Quote
shila1404 Posted August 4, 2011 Author Posted August 4, 2011 tylko , ze nie dosc ze lipne zarcie to jeszcze nie namoczone tylko suche Quote
LadyS Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 shila1404 napisał(a):tylko , ze nie dosc ze lipne zarcie to jeszcze nie namoczone tylko suche Dziwi mnie, dlaczego przy ogłoszeniach się wyrzuca komuś, że lipne żarcie, a na dogo, gdy ktoś się chwali, że karmi Chappi - to mu się nic nie mówi. Przy ogłoszeniach to grzech, a na dogo nie? Quote
Atomowka Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 shila1404 napisał(a):tylko , ze nie dosc ze lipne zarcie to jeszcze nie namoczone tylko suche Wiesz po wyglądzie ciężko stwierdzić czy żarcie lipne, możemy się tylko domyślać Quote
shila1404 Posted August 4, 2011 Author Posted August 4, 2011 Atomowka napisał(a):Wiesz po wyglądzie ciężko stwierdzić czy żarcie lipne, możemy się tylko domyślać ale czy znacie marki dobrej karmy dla szczeniat , ktorej krokiety sa barwione ? Quote
Atomowka Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Nie przypominam sobie, ale nie próbowałam wszystkich marek i na pewno wszystkich nie znam Jak mówię, pewnie nie jest to super wysoko półka ale po fotce ciężko to ocenić, niemniej jednak psiaki i warunki nie wyglądają źle Quote
xxxx52 Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 shila1404 napisał(a):ale czy znacie marki dobrej karmy dla szczeniat , ktorej krokiety sa barwione ? Nie znam barwinej karmy dla szczeniakow ,w wiekszosci dla szczeniakow jest karma z kurczaka i ryz,albo jagniecie i ryz Quote
Monisiaczek Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Spójrzcie na rozrzut rasowy u tego sprzedawcy: http://allegro.pl/listing.php/user?us_id=13142182 Co można z tym zrobić? Gdzie zgłosić? Quote
LadyS Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 [quote name='Monisiaczek']Spójrzcie na rozrzut rasowy u tego sprzedawcy: http://allegro.pl/listing.php/user?us_id=13142182 Co można z tym zrobić? Gdzie zgłosić? Jacki ma z metrykami - zadzwonić pod podany nr, udać zainteresowaną, zapytać o jacki - z jakiej hodowli są, zapytać, czy reszta piesków z allegro też jest jego, bo może by Ci doradził coś innego. Jak będziesz miała nazwę hodowli i potwierdzenie, że reszta jest jego, zrobić zrzuty ekranu z aukcji allegro i wysłać kopie dokumentów i opis sytuacji do oddziału związku, gdzie ten ktoś jest zarejestrowany. Quote
shila1404 Posted August 4, 2011 Author Posted August 4, 2011 zdaje mi sie ze ten hodowca jest z mojego oddziału czyli Białystok Quote
WeraJa Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 "Szceniaki po rodowitych rodzicach" :angryy: 1. te szczeniaki nawet nie wyglądają jak mopsy 2. pseudo hodowca nawet napisać poprawnie nie potrafił Quote
Lili8522 Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 [quote name='Monisiaczek']Spójrzcie na rozrzut rasowy u tego sprzedawcy: http://allegro.pl/listing.php/user?us_id=13142182 Co można z tym zrobić? Gdzie zgłosić? Aż się boje pomyśleć ile jest u niego tych biednych stworzeń :angryy::angryy: Quote
bobroska. Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Nie wiem, czy to nie jest właściciel hodowli z Herbu Sapały... Patrzcie tu: http://www.z-herbu-sapaly.cba.pl/ ktoś kto to pisał pisze o jackach, labradorach i beaglach.. czyli akurat. http://retriever.republika.pl/ wg zkwp na emeryturę przeszły... Edit: Chociaż niby miasta się nie zgadzają. Quote
xxxx52 Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 czemu hodowcy pokazujac zdjecia psiakow (najlepiej na trawce lub na kanapce)nie pokazuja gdzie te psiaczki naprawde mieszkaja,ich mamy ,czy np.nie podadza ,ze szczeniaki sa 3x odrobaczone czy 2x zaszczepione,ze posiadaja ksiazeczki zdrowia itd .Czy nie mozna ich na tym forum gnebic o dane i zdjecia? Quote
Fauka Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 http://www.z-herbu-sapaly.cba.pl/ - z tym to ja się nie do końca zgodzę, tekst strasznie przesadzony. Zaznaczę na początku że owszem, hodowczyni zachowała się fatalnie i jej nie bronię ale, no właśnie ALE. Ci Państwo kupując labradora nie mogli zarządać 100% deklaracji od hodowcy że pies będzie zdrowy, hodowczyni poinformowała tylko o tym że rodzice są wolni od dysplazji co niesie za sobą większe prawdopodobieństwo że pieski też będą wolne, ale nie zawsze tak przecież jest. Dysplazja to tak paskudna choroba którą ciężko wyeliminować i mimo tak długiej pracy hodowców ona zawsze się zdazy. Żeby wyeliminować dysplazję musiałyby być od niej wolne wszystkie psy w linii czyli przodkowie i rodzeństwo przodków, rodzice i ich rodzeństwo, dosłownie wszystkie psy które wyszly w danej linii, nie tylko rodzice. Trudno raczej skontrolować dosłownie całą linię a jeżeli w niej choć jeden pies trafi się dysplatyczny to ją wyeliminować z hodowli. Wyobraźcie sobie ile wtedy psów by zostało, ciekawe, a im mniej linii tym większe prawdopodobieństwo krycia bardzo spokrewnionych ze sobą psów co prowadzi do następnych chorób genetycznych. Obciążanie hodowcy kosztami związanymi z dysplazją jest dla mnie absurdalne. Sama mam labradora, przed zakupem zajrzałam do dokumentów i rodowodów rodziców. Psy były przebadane oraz w rodowodzie były wpisane wyniki badań przodków co dało mi jedynie nadzieję, że bedziemy mieć szczęście i pies będzie zdrowy. I na szczęście ma stawy czyste, lecz gdyby było inaczej nie ciągnęłabym hodowców do odpowiedzialności tylko sama wzięłabym to na siebie. Dlaczego? bo hodowca nie może przewidzieć czy pies będzie miał dysplazję czy nie, może zrobić wszystko by zmniejszyć jej ryzyko czyli dopuszczać zdrowe psy, ale nie ma pojęcia czy przypadkiem te psy nie niosą chorych genów. Poinformowałabym jedynie że w miocie zdarzył się taki pies by nie połączyli drugi raz ze sobą tych samych psów. Quote
Vesper Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Słuchajcie- ja dzisiaj po prostu już straciłam wiarę w hodowców, w to że r=r się przyjmie- a to wszystko przez jeden telefon do hodowli chihuahua... Dzwoniłam zapytać o pieski do sprzedania- szczerze mówiąc bardziej z ciekawości, bo mam już upatrzonego kawalera. Pani- po głosie lat ok.60, podobno hoduje (w ramach ZK) od lat 15-stu. Jednak chcąc poznać rodowody psów do sprzedania, z uporem powtarzała że "jej" i "po jej psach"- szansy dowiedzenia się jakiegokolwiek przydomku który naświetliłby mi linię-zerowe. Zapytałam co myśli-tu podałam kilka baaardzo znanych psów chihuahua w Polsce, które każdy miłośnik rasy zna- chociażby przydomki (mówię tu o "Od Oridy", "Z Błękitnego Rodu", :i in.).Pani nie znała, mówiąc przy tym- ja hoduję od 15-stu lat, teraz dużo tych hodowli- a chociażby Od Oridy istnieje lat 30 :D.Zdjęć przesłać nie chciała- z uporem zapraszała mnie na Śląsk żebym sobie obejrzała, bo na zdjęciach to różnie wychodzi ;). Cena nieporównywalnie wysoka... I kiedy o tym napomknęłam, pani zaczęła:"No tak, ale ja muszę być w porządku w stosunku do innych hodowców, itd itp. " Dalsza rozmowa i w końcu Pani stwierdza że chyba "przerzuci się na bezpapierowe szczeniaki- lepiej się sprzedają"> Próbowałam tłumaczyć, ale po kilku minutach zorientowałam się, że chyba już za późno na tłumaczenie... Dzwoniąc do pani nie mówiłam że mam zarejestrowaną hodowlę- wzięła mnie za kolejnego jelenia... W którą stronę to idzie? My walczymy o r=r, a tu słyszę, że hodowcy zrzeszeni w ZK przechodzą na bezpapierowe szczeniaki! Z nerwów nie zapytałam o imię i nazwisko- tak na przyszłość, żeby wyrobić sobie zdanie o pani. Dla zainteresowanych- ogłoszenie w najnowszym n-rze "MP" i "PP" (jedyne ogłoszenie o sprzedaży chihuahua). Fauka, to o czym piszesz- w trochę innych słowach, jest zawarte w standardowej umowie kupna-sprzedaży szczenięcia- tzn że za choroby niewidoczne w dniu wydania pieska hodowca nie odpowiada.... Inną rzeczą jest uczciwość hodowcy- tj dopuszczanie tylko psów z dyspl.A ( nie wiem jak z B, moje rasy na szczęście są wolne od tej przypadłości)... Quote
Vesper Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 [quote name='LadySwallow']Jacki ma z metrykami - zadzwonić pod podany nr, udać zainteresowaną, zapytać o jacki - z jakiej hodowli są, zapytać, czy reszta piesków z allegro też jest jego, bo może by Ci doradził coś innego. Jak będziesz miała nazwę hodowli i potwierdzenie, że reszta jest jego, zrobić zrzuty ekranu z aukcji allegro i wysłać kopie dokumentów i opis sytuacji do oddziału związku, gdzie ten ktoś jest zarejestrowany. Spojrzałam na podlinkowane ogłoszenie- i wniosek mam jeden- nie jest to nawet pseudohodowca- on po prostu jeżdzi po "hodowcach" i wozi szczeniaki do przyszłych właścicieli- zetknęłam się z czymś takim na właśnej skórze- siostra chciała zrobić mi prezent kilka ładnych lat temu- na szczęście "doręczyciel" nie dojechał... Miał przywieżć do wyboru" 3 sznaucerki mini, i dwa jamnisie :( Chociaż zastanawia mnie sprawa jacków z metryczką- ale one też nie muszą być jego... Monisiaczek- jeżeli on ma taką ilość psów i je rozmnaża, nie wierzę żeby sam to wszystko ogarniał- więc wtedy warunkami w jakich przebywają psy na pewno zainteresowałby się TOZ, lub inna fundacja- ale z tych, które przeprowadzają interwencje. Jakbyś miała bliższe dane, skontaktuję Cię z kim trzeba ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.