anika_82 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Wiem,że to może wydawać się dziwne,ale sprawa ma się następująco. Kędzior-mój psiak- generalnie ma uszy czyste. Raz na jakiś czas przecieram mu je płynem i delikatnie wacikami. W piątek przy zabawie - zapiszczał. Patrzę w ucho a tam ciemno..:crazyeye: Najpierw wyczyściłam co mogłam wacikami,a potem podałam ORIDERMYL. Ucho się oczyszcza i chyba idzie ku dobremu,natomiast ja dziś zaczęłam mieć kłopot. Ucho mam zatkane od samego rana :shake: Nie boli,ale mam wrażenie,jakbym miała tam watę czy jakąś inną zaporę,przez którą ciężej przedostaje się dźwięk. Do lekarza oczywiście już dziś się nie dostanę,bo późno kończę. Zaaplikuję sobie krople kamforowe na wacie i tyle. Pytanie moje brzmi: czy mogłam się zarazić od psa?:icon_roc: Quote
ewtos Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Jeżeli stan zapalny w uszach psa spowodowany jest bakteriami takimi jak np.gronkowiec, pałeczka ropy błękitnej to są to bakterie,którymi może zarazić się człowiek . Podałaś psu silny lek (neomycynę i nystatynę) na pasożyty, bakterie i grzyby. Zwykle podaje się to po wymazie i antybiogramie przez 21 dni. Krótszy okres czasu może doprowadzić do powierzchownego zaleczenia a w przyszłości do uodpornienia się bakterii. Nic nie piszesz o badaniach psa. U ludzi zapalenie uszu to zwykle wtórny problem. Najpierw jest katar, boli gardło u niektórych osób może dojść do zapalenia ucha, uczucia przytkania. Towarzyszy temu wysoka gorączka. Quote
gryf80 Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 raczej wątpie,że się zaraziłaś,ale wiadomo"cuda się zdarzają"ale ze swoim uchem nie czekaj tylko pakuj do lekarza,im póżniej pójdziesz tym gorzej dla ciebie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.