motyleqq Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 a ja jeszcze spytam, jak takie suszone mięso przechowywać? zamknięte czy otwarte opakowanie? Quote
Martens Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Ja trzymalam w papierowej torbie, w lodówce (latem). Nie można tego zakisić w folii, bo może się popsuć. Quote
anorektyczna.nerka Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Panbazyl, ja daję od czasu do czasu takie ciasteczka z royala, nazywają się RC Educ, są malutkie (tzn. dla mnie w sam, raz, jeszcze nigdy się nie zdarzyło, żeby Benny się nimi zachłysnął, aa zdarza mu się jeść łapczywie) i starczają na długo: http://allegro.pl/royal-canin-educ-przysmak-szkoleniowy-50g-i1745225527.html. Nie też sensacji po nich w połączeniu z barfem. Quote
panbazyl Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 dzieki. Popatrzę. I tak na razie nigdzie się wystawowo nie wybieram, ale jesienią pewnie tak. Wole kasę zamiast na wystawy wydac na bezdomniaki i pwp. Quote
betty_labrador Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 te ciasteczka z royala edu mozna podawac na dzien kilka sztuk, nie wiecej. Ale dobre i to. Ale fakt ze sa malenkie :) no i ok.3.5 za saszetke. Hm... Suche mieso nie powinno przede wszystkim zawilgotniec. Mozna trzymac w folii ale w suchym i ciemnym miejscu :) Jeszcze jest taka firma ktora ma suszone kawalki miesa. nie pamietam tera znazwy firmy ale na rysunku byl żółty, siedzacy briard :) Quote
anorektyczna.nerka Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Mi się wydawało, że dla dużych psów max.10 ich można dawać. no i ok.3.5 za saszetke. Hm... Ja kupuję takie pudelku kartonowe, gdzie jest zestaw tych ciastek, jest chyba 6 saszetek i kosztuje to coś około 14-17zł. Z innych to są takie macedowe kosteczki, ale wg. mnie za duże i zawsze dzielę je na pół, paczka waży 500g, kosztuje ok. 6-7zł i do wyboru są kurczakowe i wołowe kosteczki. Quote
betty_labrador Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 HelloKally napisał(a):Mi się wydawało, że dla dużych psów max.10 ich można dawać. Ja kupuję takie pudelku kartonowe, gdzie jest zestaw tych ciastek, jest chyba 6 saszetek i kosztuje to coś około 14-17zł. Z innych to są takie macedowe kosteczki, ale wg. mnie za duże i zawsze dzielę je na pół, paczka waży 500g, kosztuje ok. 6-7zł i do wyboru są kurczakowe i wołowe kosteczki. macedowe- mowisz o tych polokraglych z dziurka? przeczytaj sklad-czy maja mieso. Bo np te 300g kosteczki w pudelku-miesa nie zawieraja.. Quote
anorektyczna.nerka Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 http://swiatkarm.pl/p,maced_miesne_krazki_z_kurczakiem_500g,2901.html Chodzi mi o te. Skłądu nie mogę nigdzie znaleźć. Quote
betty_labrador Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 aha o nich tez myslalam. hmm ciekawe ile tam miesa. A nazwa nie musi wcale go oznaczac :) Quote
Wigor Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 Mozna tez suszyc w zamrazarce. Pogroic w male kosteczki i zamrozic - bez zamykania w woreczku. Sposob odkrylam niechcaco - niezbyt szczelnie owinalwszy mieso ;) Takie suszone trzymam w lodowce, choc mysle, ze i w szafce byloby ok. Poki co przewaznie za smaczki sluzy mi sucha karma, ktorej jeszcze troszke mi zostalo (firmy Artemis). Quote
anorektyczna.nerka Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 Ja tka na chwilę odejdę od tematu, kupiłam kilka ogonów wieprzowych dla psa.. z tym, że te ogony są takie masywne, niewiele dłuższe od kciuka, a reszta to ta mięsna część... to możliwe, żeby ktoś świni kopiował ogon? Zawsze kupowlaiśmy takie w pełnej długości. Quote
Martens Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 Teoretycznie tak, bo małe prosiaki odchowywane w za małym kojcu bez ściółki, nudzące się, nie mające w czym ryć, mogą przejawiać kanibalizm, kaleczyć sobie i odgryzać ogony, więc jest możliwe, że albo ktoś je pomysłowo skopiował, żeby to uniemożliwić, albo prosiaki same sobie z nudów nawzajem poobgryzały... Quote
anorektyczna.nerka Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 Właśnie o tym obgryzaniu mi tata mówił, że nie chciało mi się wierzyć, na wsi kiedyś były świnie, jak jeszcze dziadek żył, ale z tego co pamiętam miały normalne kręciołki. Urocze te warunki w tych mięsnych fermach. Quote
panbazyl Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 Mojemu sąsiadowi świnie (z nudow, ciasnoty oraz z głodu pewnie) zjadly kury które weszły świniom do "mieszkania". Quote
motyleqq Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 no niestety, i to odcina się je kiedy prosiaczki są maleńkie, tak jak u psów. oglądałam kiedyś program o tego typu fermach i pokazywali, jak płacze takie prosiątko w trakcie tego obcięcia... Quote
filodendron Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 evel napisał(a): Słyszałam już o suszonym mięsku (w piekarniku albo "na powietrzu") i wydaje się to być fajną opcją, ale czy te smakole wliczacie do bilansu ogólnego? Bo u nas będą to dość spore ilości jednak i nie chciałabym przedobrzyć w którąś stronę ;) W czasie, gdy dużo pracowałam z psem na suszone mięso, to brałam to pod uwagę w bilansie tak na chłopski rozum - jak dostawał mięso na spacerach, to potem mięsne kości były bardziej kości niż mięsne ;) Czyli np. suszone mięcho na spacerze a potem już tylko kości karkowe, schabowe z małą ilością mięsa. Quote
betty_labrador Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 panbazyl napisał(a):Mojemu sąsiadowi świnie (z nudow, ciasnoty oraz z głodu pewnie) zjadly kury które weszły świniom do "mieszkania". hahaha :D no tak, w końcu świnia wszystkożerna oportunistka ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.