ania shirley Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 [quote name='xxxx52']Nie umaral w garazu ,ale zostal uspiony.nalezy wiedziec dlaczego go uspili ,ponoc to byla drobnostka ,ktora nalezalo usunac?czy to byl blad w dziele?[/QUOTE] xxxx52, czy Ty umiesz czytać?Jeśli umiesz, to przeczytaj post Kajki_72. z 21.51. Quote
agaga21 Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 [quote name='xxxx52']Nie umaral w garazu ,ale zostal uspiony.nalezy wiedziec dlaczego go uspili ,ponoc to byla drobnostka ,ktora nalezalo usunac?czy to byl blad w dziele?[/QUOTE] MAŁO CI AFER? NOWEJ SZUKASZ?? sako...(*) strasznie mi przykro pieseczku :( Quote
unixena Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 To tylko pies, tak mówisz Tylko pies... A ja ci powiem Że pies to często więcej niż Człowiek On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz... Psia dusza większa jest od psa I kiedy uśmiechasz się do niej Ona się huśta na ogonie A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko przecież pies wyrusza Z tobą zostanie jego dusza... Sako spij spokojnie B.Borzymska Quote
róża35 Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Sako ,kochany piesku,żegnaj ,odedchnęłam z ulgą,nareszcie,biegaj szczęśliwy już za TM. Quote
malawaszka Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Przykro mi :( taka ogromna nadzieja była... Sakuś śpij spokojnie piesku ['] Kasia-winter :calus: dzięki Tobie Sako odszedł z godnością, trzymaj się... jakoś Quote
lika1771 Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Piesku kochany tak mi zle .............Zegnaj kochanie. Quote
_Goldenek2 Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Żegnaj Sako [*]. Przytulam Cię Kasiu, bardzo Ci współczuję i dziękuję w imieniu wszystkich zwierzaków, którym tyle dajesz....... Quote
aanka Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Sakuś , Winter - płaczę .........:-(:-(:-( Malutki aniołku ......odszedłeś ..ale nie byłeś osamotniony ....czułeś ,że Cię kochamy............ Quote
Merys Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 matko kochana strasznie mi przykro ;( takie przekleństwa cisną się na usta... Quote
asiek.l-g Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 i dla tych pięknych magnetyzujących oczek , będę do Ciebie tu wracać by Cie ciągle pamiętać, trzymałam kciuki naprawdę. doczytałam na drugim wątku ze tam gdzie Mieszkałeś w tym "hoteliku" ten garaż nie miał nawet drzwi,..ale to nie miejsce by to komentować Tam gdzie Jesteś na pewno już biegasz szczęśliwy, jak spotkasz Małego Brązowego z rozerwanym uszkiem to mój Fuks,...On tez już biega ile sił w łapkach. Żegnaj Malutki, a Wam Kochane dziękuje za walkę o niego. Quote
katarzyna09 Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Śpij spokojnie psinko...nie tak miało być... Quote
Sarunia-Niunia Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 [FONT=Comic Sans MS]Okrutne to i smutne.... (*)Sakuniu Kochany(*)[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Kiedy zwierzę umiera, udaje się w to specjalne miejsce, które dla nas pozostających tutaj jest niedostępne. Są tam łąki i wzgórza dla wszystkich naszych Wyjątkowych Przyjaciół więc mogą razem bawić się i biegać. Jest mnóstwo jedzenia, wody i słońca nasi Przyjaciele żyją w cieple i dostatku. Wszystkim zwierzętom, które były chore i stare zostaje przywrócone zdrowie i wigor; ranne i okaleczone zostają uzdrowione i są znowu silne, dokładnie takie jakie pozostały w naszych wspomnieniach i snach z dni minionych. Są tam szczęśliwe i zadowolone z wyjątkiem jednej, małej rzeczy: każde z nich tęskni za kimś wyjątkowym, za kimś kto pozostał. Razem bawią się i biegają, ale przychodzi taki dzień, kiedy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal... Jego błyszczące oczy patrzą uważnie; jego ciało zaczyna drżeć... Raptem oddziela się od innych, leci przez zieloną trawę, szybciej i szybciej... Poznał Cię! I kiedy Ty i Twój Przyjaciel wreszcie się spotkaliście, przytulacie się do siebie w radości ponownego połączenia nigdy nie będziecie rozdzieleni. Deszcz szczęśliwych pocałunków na Twojej twarzy, ręce tulą ukochaną głowę, znów patrzysz w te ufne oczy, które tak dawno odeszły z Twojego życia, ale na zawsze pozostały w sercu... [SIZE=6]Razem przechodzicie przez Tęczowy Most...[/FONT] Quote
Sarunia-Niunia Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Kasiu - życzę Ci dużo siły Kochana!!! Tyle zrobiłaś dla Sakusia, dzięki Tobie nie umierał w samotności, dzięki Tobie poczuł, co znaczy być Kochanym..... Brak mi słów - okrutnie mi smutno i przykro......... Quote
daga31081980 Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 (*) biegaj kochany......dziękuję że byłeś i dzięki Tobie ten koszmar w raju dobiega końca....już więcej to się nie powtórzy,uczymy się na błędach....Bądź szczęśliwy i teraz już nic cię nie boli... Quote
azalia Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Sakuniu kochany,tak nam wszystkim smutno,nie zobaczymy już twoich mądrych oczek,biegaj szczęśliwy bez bólu. Winter i wszystkim,którzy pomagali Sakusiowi serdecznie dziękuję i wspólczuję. Quote
Linssi Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Żegnaj Piesku :( :( :( dziekuje za opieke nad Sako. teraz juz nic Go nie boli.... Quote
Norel Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Tak mi strasznie przykro,choć tak krótko u niego byłam.....:( :( :( jak dobrze że dałyście mu choć chwile ciepła,pełnego brzuszka i zamiast pały i kagańca powód by te oczka rozjasniły się radością! BYło warto!!! niektórzy to nie potrafią nic do wiadomości przyjąć-jak się nie dało gdzie idziej to choć u operującego poszukac winy, co? zamiast u rajskiej tfu..opiekunki... Quote
EVA2406 Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Brak mi już słów i łez........................:-(:placz: Sakusiu [*] dobrze, że zobaczyłeś iż nie wszyscy ludzie są źli.................szkoda, że tak późno............... Żegnaj piesku......:( Quote
joteska Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 :-(:-(:-( jeśli zmiany były nieodwracalne to była słuszna decyzja, nigdy by nie wstał:-( Winter podjęła wszelkie działania by go ocalić i wyleczyć do końca wyczerpując wszystkie możliwości, by nie zgnił za życia... Kasiu dziękujemy Ci ,że dałaś mu na koniec jego drogi swoje serce i troskliwą opiekę, jesteśmy z Tobą i łączymy się w smutku.. Zegnaj dzielny Sakulku :candle: Quote
_ogonek_ Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 ojejku :(.... szkoda psiaka, ale już nigdy nicgo nie będzie bolało... Sako [']... A ja zapytam, może nie na miejscu, ale dla mnie ważne: z tego co wyczytałam winter ma doświadczenie jesli chodzi o neurologiczne schorzenia psów, ma jakąś wiedzę z tego zakresu, prawda? mogłabym poprosić (za jej zgodą) o wysłanie mi jej numeru telefonu? chciałabym pogadać ad. jednego przypadku, bo jestem w zasadzie w kropce... Quote
Bonsai Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Szkoda, że się nie udało... Jedno jest pewne - Kasia zrobiła wszystko, co można było zrobić, by go uratować. Umarł przez wcześniejsze zaniedbania... Quote
Bogusik Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Bardzo mi przykro...Biegaj Sagusiu szczęśliwie za Tęczowym Mostem [*] Quote
ania shirley Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Sako- pisałam ,ze bedziesz symbolem "wygnania RAJU z garażu" . Myślałam, miałam nadzieję,że zdrowym ,żywym , biegającym.... Cóż, stało się inaczej... Dzieki Tobie i przede wszystim dzięki WINTER następne psy nie bedą ZDYCHAĆ (to cytat pani CZ.) w rajskim garażu- głodzone z karę , z "kręconymi " uszami... Quote
ulka 1108 Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 czytałam wątek po cichu, chciałam, żeby było zakończenie jak w bajce: a teraz żyli długo i szczęśliwie, ale dla Sako pomoc przyszła za późno, dziękuję winter7 za wspaniałą opiekę i walkę do końca, za to jego oprawczyni życzę żeby spotkało ją wszystko co najgorsze, powinna mieć piekło tu na ziemi, śpij spokojnie Sakuniu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.