malizna78 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 dana napisał(a):Malizna 78, chciałabym się dołączyć do Twoich podziękowań dla Winter :loveu:. Tak sobie myślę, że biedny, dzielny Sako, mimo wszystko cały czas ma i miał, swoją godność. Ktoś jednak tej godności nie ma...Fakt, ma godność..ale tylko dzieki miłości, cierpliwości, uporowi i intuicji winter, która nie zniechęciła się po tym, kiedy została potraktowana tu jak najgorszy kat, który się chce znęcac nad Sako. Byłam pewna,że odpuści po tych atakach na siebie. Ale to dzielna kobieta zadziałała inaczej i to własnie dzieki niej Sako odzyskał godnośc, którą próbowano mu odebrać, kładąc na całą noc do góry gołym, chorym, bez sierści brzuszkiem, bez mozliwości zmiany pozycji, na 30 stopniowym mrozie na zewnątrz. Ja w te dni,i wieczory, przy rozpalonym do czerwoności piecu, gorących grzejnikach siedziałam ubrana w 3 pary skarpet, 2 pary spodni i dwa swetry, przykryta dwoma kocami. Autentycznie! Nigdy nie było mi tak zimno, jak w te pierwsze tygodnie lutego. Siedziałam w domu i płakałam nad losem zwierząt, które są zdrowe, maja ruch i mieszkają w ciepłych budach. Wtedy nie znałam losu Sako, ale gdybym znała, to bym mi na pewno serce rozpadło się na kawałki. Nie umiem o tym myśleć normalnie i ze spokojem do tej pory, choć wiem, że Sako już bezpieczny. Quote
malizna78 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 majqa napisał(a):Na pewno ma. A w związku z tym... Jeśli coś przeoczyłam, przepraszam... mam pytanie. Czy do Winter trafiły te wspomniane zdjęcia RTG? Chodzi mi o to, czy badając psa dr Sterna miał możność je zobaczyć? Porównać to uprzednie RTG ze zrobionym przez siebie?Dołączam sie do pytania. W ogóle chciałabym wiedziec, czy winter dostała wszystkie dokumenty z przebiegu leczenia Sako. Winter7, chodź do nas, prosimy! Quote
marra Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Uff w końcu nastał tu porządek i można wejśc na wątek i poczytać o psie. A na czym polegać ma teraz leczenie Sako ? jakie są zalecenia weterynarzy żeby go na te łapska postawic ? Quote
Kajka_72 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 (edited) [quote name='docha']cytowany wpis jest z dnia 09.06.11 według mnie informacja którą podkreśliłam ma bardzo duże znaczenie i ma odbicie w obecnym obrazie zdrowia Sako[/QUOTE Stawy Sako ma i to juz nie trzeszczace. Pewnie dysplazja , ktora niewatpliwie posiada, nie ulatwia ale nie jest tez powodem "nie chodzenia" psa. Powodem jest uraz kregoslupa i calkowity zanik miesni. Skad ten uraz? -nie wiem, skad zanik miesni ? -wiem! Zaden dr u Sako ,nie skupia sie na chorych stawach, bo z dysplazja pies chodzi ...lepiej, gorzej, czasem bardzo zle, bardzo z bolem ale chodzi. Lapy sa sprawne, na lezaco -poruszaja sie. Lepiej wtedy gdy ma miesnie, gorzej gdy jest ich zanik. Docha .....a sie powtorze bo zapewne nie doczytalas ! Sako nie staje na lapy , nie z powodu choroby, a z powodu potwornego zaniedbania i dlugotrwalego lezenia! co spowodowalo calkowity zanik miesni. U niego mozna kosteczki liczyc. Gdyby byl "zaopiekowanym" psem , byc moze by utykal, byc moze by nie biegal ale na pewno nie bylby calkowicie nieruchomy. Te opinie powtarza juz kolejny lekarz, wiec nie mam powodu w nia nie wierzyc , tym bardziej , ze sa to specjalisci ...jedni z najlepszych i dodam ,ze zaden z nich nie zasugerowal uspienia psa. Mysle, ze Kasia chetnie wykorzysta RTG, ktore bylo zrobione. Nie sadze by je juz miala ale ...zapytam. A na czym polegać ma teraz leczenie Sako ? jakie są zalecenia weterynarzy żeby go na te łapska postawic ? Juz o tym kilkakrotnie pisalam. Pierwszy punkt to wyleczenie odlezyn, by mozna bylo wdrozyc pelne leczenie i rehabilitacje. Odbudowa miesni, odbudowa miesni i jeszcze raz odbudowa miesni ...bez tego Sakus -"nie ruszy" Dostaje leki , suplementy , jest masowany, rehabilitowany, cwiczone sa stawy . Jest robione wszystko , co mozna zrobic w obecnym stanie skory. Napisał Beatkaa Bylam dziś z mamą u Sako w klinice.Pani Weterynarz od razu dała nam go na spacerek i dziarsko poszłyśmy na trawkę.Sako jest naprawdę łagodny jak baranek,troszkę go wyczesałyśmy, Z cytatu przytoczonego przez doche , jeszcze TO mnie zainteresowalo. To jaki byl Sako, raz czytam, ze "lagodny jak baranek" ... z postow czarodziejki, ze zupelnie nie i "sie marszczyl" i kaganiec zrobil sie u niej konieczny... wiec jaki byl ? , a moze najpierw byl jak baranek, a pozniej ...to juz tylko sie marszczyl? ... Edited February 17, 2012 by Kajka_72 Quote
lilk_a Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 szkoda że zima , bo może rehabilitacja w wodzie coś by dała .... a ten uraz kręgosłupa jest nowy czy stary ? Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 majqa napisał(a):Na pewno ma. A w związku z tym... Jeśli coś przeoczyłam, przepraszam... mam pytanie. Czy do Winter trafiły te wspomniane zdjęcia RTG? Chodzi mi o to, czy badając psa dr Sterna miał możność je zobaczyć? Porównać to uprzednie RTG ze zrobionym przez siebie? Majqa, to ważna kwestia, ale chyba te zdjęcia nie dotarły do Winter.... Quote
Kajka_72 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 lilk_a napisał(a):szkoda że zima , bo może rehabilitacja w wodzie coś by dała .... a ten uraz kręgosłupa jest nowy czy stary ? Lilka , czy nowy , czy stary ? ...tego nie wiem . Na pewno starszy niz 10 dni ;-) Sakus teraz i tak nie moglby plywac :( leczy odlezyny. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Kajka_72 napisał(a): ................ Sako nie staje na lapy , nie z powodu choroby, a z powodu potwornego zaniedbania i dlugotrwalego lezenia! co spowodowalo calkowity zanik miesni. U niego mozna kosteczki liczyc. Gdyby byl "zaopiekowanym" psem , byc moze by utykal, byc moze by nie biegal ale na pewno nie bylby calkowicie nieruchomy. Te opinie powtarza juz kolejny lekarz, wiec nie mam powodu w nia nie wierzyc , tym bardziej , ze sa to specjalisci ...jedni z najlepszych i dodam ,ze zaden z nich nie zasugerowal uspienia psa. .................. Z cytatu przytoczonego przez doche , jeszcze TO mnie zainteresowalo. To jaki byl Sako, raz czytam, ze "lagodny jak baranek" ... z postow czarodziejki, ze zupelnie nie i "sie marszczyl" i kaganiec zrobil sie u niej konieczny... wiec jaki byl ? , a moze najpierw byl jak baranek, a pozniej ...to juz tylko sie marszczyl? ... Kajka, to wszystko jest wprost przerażające w swej wymowie :-(. Quote
majqa Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 dana napisał(a):Majqa, to ważna kwestia, ale chyba te zdjęcia nie dotarły do Winter.... Jeśli tak jest to zupełnie tego nie rozumiem. W czym tu problem? Uprzednie zdjęcia byłyby pomocne w diagnostyce porównawczej. Te zdjęcia winny być przekazane wraz z psem, bo jego ukierunkowanemu leczeniu mogą się przysłużyć. Quote
kasiek. Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 zapisuję Sako co ty tam przeszedłeś biedny psiaku ...:shake: Quote
docha Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 kasiek. napisał(a):zapisuję Sako co ty tam przeszedłeś biedny psiaku ...:shake: proponuję poczytać dokładnie od początku wątek Sako to będziesz wiedziała. Quote
edek Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Sako zdrowiej i odzyskuj siły. Jesteś dzielny !!! Quote
malizna78 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 majqa napisał(a):Jeśli tak jest to zupełnie tego nie rozumiem. W czym tu problem? Uprzednie zdjęcia byłyby pomocne w diagnostyce porównawczej. Te zdjęcia winny być przekazane wraz z psem, bo jego ukierunkowanemu leczeniu mogą się przysłużyć.No dokładnie. Ja byłam pewna, że przeniesieniu każdego psa towarzyszy przekazanie pełnej dokumentacji medycznej, książeczki zdrowia itp. W takim razie, jesli nie zostało to dane, to niech czarodziejka wyśle winter. Nie znam się może na leczeniu, ale zawsze myślałam, ze to podstawa rozpoczęcia leczenia w innym miejscu, przez innych lekarzy. Quote
joteska Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 smutne to wszystko... ale wierzę, ze Sako nie podda się łatwo, ma wolę życia, już wcześniej się bronił na ile mógł.... Musimy uzbroić sie w cierpliwość aż wyleczą sie rany. Jak lekarz sie wypowiedział do tak znacznego stopnia zaników mięśni ? jest cień szansy? czy Sakuś miał tez teraz robione RTG kręgosłupa? może uda sie dotrzeć do poprzedniego... Sako i Winter, mocno za Was trzymamy kciuki:calus::thumbs: Quote
kasiek. Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 docha napisał(a):proponuję poczytać dokładnie od początku wątek Sako to będziesz wiedziała. przeczytałam i wiem :-( ,ale nie kazdy dzień jest opisany ,wiec reszte podpowiada mi tylko wyobraźnia i foty ,które były wklejane ,a wiem sama jak wyglada opieka nad starym chorym psem i domyslam sie jakie były zaniedbania ,ze stan sako jest taki jaki jest .... na szczęscie weci nie zalecają uspienia Sako ,a to znaczy ,ze szansa jest ,czy wstanie na łapy nie wiadomo ,ale to raczej nie bedzie taki szybki postep. Quote
docha Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Kajka_72 zastanawiałaś czy Sako jest łagodny jak baranek czy nie, poniżej masz parę postów z 11.07.11, poza tym przez cały wątek przewijają się wiadomości o jego charakterze i behawiorysta mógłby coś więcej o nim powiedzieć. Naklejka napisał(a):Co za paskuda, Sako, jak możesz?! Dziwne, na nas nie burczał..... :roll: Czarodziejka napisał(a):No, ale nikt z was mu codziennie nie zaglądał w sekretne miejsca i nie pakował w papę strzykawki z obrzydlistwem ;) A ja, kiedy tylko przy mnie jest, to go oglądam, zaglądam i wącham, czy mu w uszach nie śmierdzi. Warczy, burczy, ale na tym się kończy. I jeszcze kiedy obok jest kilka innych chętnych do przytulenia, Sakuś też warczy i burczy. Pokazuje nawet reprezentacyjny żółtawy kieł ;) Mysia_ napisał(a):A ja wiem o czym ciotka Czarodziejka pisze, bo też miałam z Sako trochę przepraw :evil_lol: ale tak czy siak mam do niego ogrmny sentyment :cool3: bo to fajny chłopak :loveu: a takich z charakterkiem to lubimy :cool3: Quote
_ogonek_ Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Zajrzałam przypadkowo. Czy mogłabym poprosić osoby, które pisały na wątku wcześniej ze mają doświadczenie z chorobami neurologicznymi (np. padaczką) o kontakt na pw? Chciałabym pogadać odnośnie "mojego" przypadku z którym mam do czynienia i nie mam się do kogo zwrócić. Bardzo mi na tym zależy. Quote
Vectra Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 a ja inne pytanie , czy lekarz wet , który diagnozował Sako , wystawił pisemną obdukcje psa ? Ja gdy brałam zaniedbane psy do domu , to zawsze prosiłam weta by mi takie dokumenty wystawiał.Z bardzo szczegółowym opisem , chorób i dolegliwości które nastąpiły w skutek rażących zaniedbań przez osobę która nad psem sprawowała opiekę. Quote
majqa Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Ogonek, zaraz Ci podam namiar na kogoś (padaczka). Quote
Kajka_72 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Vectra napisał(a):a ja inne pytanie , czy lekarz wet , który diagnozował Sako , wystawił pisemną obdukcje psa ? Owszem :-) Quote
kika_krk Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Mocno 3mam kciuki za Sako. Przesyłam moc pozytywnych myśli - Kasiu powodzenia :) Quote
malizna78 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 kika_krk napisał(a):Mocno 3mam kciuki za Sako. Przesyłam moc pozytywnych myśli - Kasiu powodzenia :) Ja również bardzo gorąco pragnę, aby Sako wstał i cieszył się życiem u Winter. Kiedy tak się stanie, upiję się normalnie ze szczęscia;) Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 majqa napisał(a):Jeśli tak jest to zupełnie tego nie rozumiem. W czym tu problem? Uprzednie zdjęcia byłyby pomocne w diagnostyce porównawczej. Te zdjęcia winny być przekazane wraz z psem, bo jego ukierunkowanemu leczeniu mogą się przysłużyć. Majqa, dokładnie tak powinno być. Przekazana powinna być cała dokumentacja medyczna Sako. Quote
malizna78 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 dana napisał(a):Majqa, dokładnie tak powinno być. Przekazana powinna być cała dokumentacja medyczna Sako. I mam nadzieję, że jeśli nie jest jeszcze przekazana, to będzie jak najszybciej. Quote
róża35 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 (edited) Byłam przed chwilą w Klinice ,w której leczył się Sako do chwili wyjazdu do Czarodziejki,gdzie go żegnałyśmy nie wiedząc jak tam będzie....Miał książeczkę zdrowia i jakiś lek na uszko chore:sad: z tego co pamiętam ,miał chorą skórę .Dziś nie chciano mi pisemnie potwierdzić,że RTG wykazało bardzo poważne zwyrodnienie stawów biodrowych,szczególnie lewego,itd wszystko co pisała założycielka wątku. Powiedziano mi że należy zwrócić się do Schroniska,aby wyraziło zgodę na wydanie dokumentacji leczenia,więc Mysia powinna zadziałać.Pamiętam ,że Sakuś ,gdy wyjeżdżał z Zabrza ,miał swoją książeczkę zdrowia.Dalej prawnym właścicielem psiny jest schronisko ,wię czekamy na pełną dokumentację z Kliniki. Edited February 17, 2012 by róża35 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.