Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ania shirley napisał(a):
Uważam ,że to wspaniała propozycja. Sako byłby w domu, prawda?

Tak, Sako mieszkałby w domu. Mógłby mieć na początku osobny pokój ( żeby reszta psów mu nie przeszkadzała). Naprawdę chcę dla niego jak najlepiej.

Posted

Beatkaa napisał(a):

"jedyna rzecz, jakiej potrzebuje, to opieki i spokoju, żeby zmagać się z własnym niedołęstwem czekając na cud. "

Rozumiesz te słowa czy nie dociera? A eksperymentować zabraniam...


U mnie właśnie miałby spokój, opiekę i dużo miłości. Bardzo dobrze rozumiem te słowa.
Z Sako jestem od samego początku. Zajrzyj na początek wątku. I właśnie dlatego mi na nim zależy.
Z relacji Czarodziejki do tej pory Sakuś czuł się świetnie. Nikt nie widział potrzeby szukania mu nowego miejsca. Natomiast teraz gdy przyszło nagłe pogorszenie, myślę, że mogę mu zapewnić ciepły kąt i stałą opiekę.
Nie rozumiem jak możesz mówić, że robię to na złość Sakusiowi... To bardzo przykre...

Posted

tymuś napisał(a):
nie uważam żeby to była super propozycja.......bawicie się teraz w Bogów mądrkując na wątku czemu nikt Sako nie chciał prędzej czemu!!!!!!!!


Dlaczego, podaj argumenty

Posted

wierzę każdy chciałby żeby nasze psiaki zostały z nami na zawsze ale nie bądź uparta daj sobie powiedzieć ..............każdy musi kiedyś odejść powinnaś to tym bardziej rozumieć będąc lekarzem jak piszesz, i Sako nie wegetuje był przecież diagnozowany nawet miał mieć rtg gdy jeszcze trochę chodził ale za słaby był do narkozy .Ty chciałabyś na łożu śmierci żeby ktoś obcy Cię brał w nieznane miejsce żeby eksperymentować?

Posted

tymuś napisał(a):
wierzę każdy chciałby żeby nasze psiaki zostały z nami na zawsze ale nie bądź uparta daj sobie powiedzieć ..............każdy musi kiedyś odejść powinnaś to tym bardziej rozumieć będąc lekarzem jak piszesz, i Sako nie wegetuje był przecież diagnozowany nawet miał mieć rtg gdy jeszcze trochę chodził ale za słaby był do narkozy .Ty chciałabyś na łożu śmierci żeby ktoś obcy Cię brał w nieznane miejsce żeby eksperymentować?


Ja nie jestem lekarzem tymuś. Mam wątpliwości co do trafności diagnozy i gdyby stan Sako byłby aż tak zły, to nie przeżyłby kilku dni.
Psy w tym wieku same się nie "podnoszą".
Myślę, że Winter7 mogłaby mu ulżyć w cierpieniu i zapewnić fachową opiekę choćby na te ostatnie dni.

Posted

tymuś napisał(a):
wierzę każdy chciałby żeby nasze psiaki zostały z nami na zawsze ale nie bądź uparta daj sobie powiedzieć ..............każdy musi kiedyś odejść powinnaś to tym bardziej rozumieć będąc lekarzem jak piszesz, i Sako nie wegetuje był przecież diagnozowany nawet miał mieć rtg gdy jeszcze trochę chodził ale za słaby był do narkozy .Ty chciałabyś na łożu śmierci żeby ktoś obcy Cię brał w nieznane miejsce żeby eksperymentować?


Myślę, że niedokładnie czytasz wątek. Sako nie był diagnozowany, bo wetki stwierdziły, że nie ma wskazań do badań krwi, a rtg nie wniesie nic nowego. Jedynie go oglądały.
Ale teraz nie ma co się kłócić - czasu nie cofniemy. Ja oferuję swoją pomoc i całym swoim sercem będę chciała dla niego jak najlepiej. Nie chcę eksperymentować ani ciągać go po lekarzach. Chcę zapewnić mu komfort całodobowej opieki na jego ostatnie chwile. Zapewnić mu spokój.

Posted

tymuś napisał(a):
wierzę każdy chciałby żeby nasze psiaki zostały z nami na zawsze ale nie bądź uparta daj sobie powiedzieć ..............każdy musi kiedyś odejść powinnaś to tym bardziej rozumieć będąc lekarzem jak piszesz, i Sako nie wegetuje był przecież diagnozowany nawet miał mieć rtg gdy jeszcze trochę chodził ale za słaby był do narkozy .Ty chciałabyś na łożu śmierci żeby ktoś obcy Cię brał w nieznane miejsce że0by eksperymentować?


Podaj strone gdzie pisze,ze byl diagnozowany mia robione jakie kolwiek badania....

Posted

mój pies gdy go brałem ze schronu był prawie leżący karmiony z ręki dobrą opieką udało mi się go dostać do takiego stanu że biegał pożył jeszcze rok niedawno zmarł miał 17 lat od 3 miesięcy był na tabletkach pod koniec dawka była podwójna .......piszę to żebyście obie zrozumiały że to nie jest tak że my chcemy go skazać na pewną śmierć tylko on naprawdę umiera ............. należy mu się teraz spokój opieka wśród ludzi których pokochał PROSZĘ WAS ZROZUMCIE TO W KOŃCU .....DZIEWCZYNY!! Ps lekarzem jest winter7 , tak pisze

Posted

lika1771 napisał(a):
Podaj strone gdzie pisze,ze byl diagnozowany mia robione jakie kolwiek badania....


był diagnozowany przez kilku wet a nie piszę że miał badania tylko miał mieć rtg ale nie nadawał się do narkozy bo się jeszcze ruszał wtedy ps dobrze czytaj

Posted

"mój pies gdy go brałem ze schronu był prawie leżący karmiony z ręki dobrą opieką udało mi się go dostać do takiego stanu że biegał pożył jeszcze rok niedawno zmarł miał 17 lat od 3 miesięcy"

Oto właśnie chodzi ...

Posted

Katarzyna Starkiewicz napisał(a):
"mój pies gdy go brałem ze schronu był prawie leżący karmiony z ręki dobrą opieką udało mi się go dostać do takiego stanu że biegał pożył jeszcze rok niedawno zmarł miał 17 lat od 3 miesięcy"

Oto właśnie chodzi ...


ale Sako też był wyciągnięty ze schronu miał opiekę wet i podawane leki ale przecież nikt nie jest wieczny

Posted

Niesamowity się zrobił ten wątek. Kipi emocjami. Tak bardzo by się chciało żeby psy żyły dłużej. Coś to jest źle wymyślone, że to tylko kilkanaście lat, a ludzie żyją i żyją... Dziewczyny. To naprawdę nie ma sensu. Ryzykuje się śmierć w trakcie transportu w najbardziej traumatycznej dla psa sytuacji, jaką jest zmiana opiekuna. W klinice w Katowicach miał komplet badań a potem był prowadzony przez weterynarzy cały czas! Nic nie zostało zaniedbane, po prostu przychodzi na niego czas.

Posted

Wybaczcie kochane ale ja nie mam już sił Was przekonywać ......................wiem że tonący się brzytwy chwyta ale z całym szacunkiem Wy już trzeźwo nie myślicie.........mógłbym zrozumieć Waszą argumentację jakbyście nie miały doświadczenia w ratowaniu psiaków ale macie! a mimo to jesteście takie uparte ....ja dziękuję już za rozmowę mam nadzieję że ten pies będzie miał spokój w ostatnich chwilach życia i pozostanie w miejscu które poczuł że jest jego domem....................DZIĘKI BEATCE bo inaczej byłby dalej w schronie!!!!a tak na nią najeżdżacie!!!!!!!!!!

Posted

Bjuta napisał(a):
Niesamowity się zrobił ten wątek. Kipi emocjami. Tak bardzo by się chciało żeby psy żyły dłużej. Coś to jest źle wymyślone, że to tylko kilkanaście lat, a ludzie żyją i żyją... Dziewczyny. To naprawdę nie ma sensu. Ryzykuje się śmierć w trakcie transportu w najbardziej traumatycznej dla psa sytuacji, jaką jest zmiana opiekuna. W klinice w Katowicach miał komplet badań a potem był prowadzony przez weterynarzy cały czas! Nic nie zostało zaniedbane, po prostu przychodzi na niego czas.


Chodzi glownie o warunki w jakich pies przebywa.To nie jest domowy hotelik jezeli jest karmiony w kurtce to cieplo nie ma.... Pies lezy w komorce bez ogrzewania w takim stanie i czeka na co......

Posted

Winter7,piszesz,że NIKT nie szukał nowego miejsca dla Sako,no właśnie nikt i Ty też należy rozumieć,Sako nie potrzebuje osobnego pokoju,Twojego TŻ-ta,który z tego co piszesz siedzi w domu i tylko czeka ,aby zająć się takim bezwładnym psiakiem,a Ty jako lekarz ,jak o sobie piszesz ,chcesz Sako transportować i zrobić swoim "królikiem doświadczalnym".Dziwne to i podejrzane ,że dopiero teraz,gdy Sako jest w takim złym stanie chcesz zabrać go na DS do swojego idealnego domu.Kibicują Ci tylko dwie osoby: Katarzyna Starkiewicz (udaje zdziwioną odpowiedzią Beatki) orazAnia Shirley (chyba sama nie wie dlaczego).
Winter7,u Czarodziejki ,Sako MA opiekę miłość i spokój ,MUSISZ to w końcu zrozumieć!A zaoferowane wymienione czynności,proszę zaoferuj ,innemu w potrzebie!Jesteś lekarzem,więc na pewno dobrze się zaopiekujesz,poświęcisz swój czas ....
Czas przeznaczony na sianie zamieszania na tym wątku ,to stracony czas.

Posted

róża35 napisał(a):
Ania Shirley (chyba sama nie wie dlaczego).


Róża35- troszeczkę przesadzasz, zarzucając mi ,ze nie wiem co piszę!
Możesz się ze mna nie zgadzać, ale przyjmij do wiadomosci, że wiem, czemu ucieszyłam sie z propozycji Winter. Jeżeli masz Ty inne zdanie, to może łaskawie uszanuj moje. Albo baw sie dalej obrazając ludzi tylko dlatego ,że maja inne zdanie.

Posted

Raczej i tak do adopcji go nie wydamy,.Przykro mi...Kłócić się nie zamierzam,bo tylko jest to zaśmiecanie wątku,tyle razy już mówiłam i argumentowałam swoją decyzję,że wystarczy dokładnie czytać.
[SIZE="4"]
lika1771

zainteresuj się w końcu deklaracjami swoimi może? bo tu i ówdzie się deklarowałaś,że będziesz płacić i co? Czarne kwiatki czekają..nie groże tylko mówię jak jest.Mogę Ci nawet linki podesłać Kochana do wątku :) Zanim zaczniesz tropić i węszyć,zajmij się najpierw sobą.

Czarodziejka nigdy nie oferowała domowego tymczasu i z tym się wszyscy liczyli,więc nie rozumiem Twoich zarzutów.Uwarzam,że Sakusiowi do szczęścia nie jest potrzebna domowa opieka choćby najlepsza.Jest mu wskazane nawet chłodniejsze powietrze....Jeśli ktoś ma wątpliwości,odwołuje do poczytania wątku.

Kocurek napisał(a):
Oj Sakulku wszystkie cioteczki mysla o Tobie i chca jak najlepiej.....

Nie zapominajmy historii Retro......


Faktycznie,jest co przypominać.Dobrze,że zostało to tu wspomniane!

Posted

Ciężko przebrnąć przez te wszystkie posty :shake:
Kochani, gdyby nie znała Sako od kilku lat i jego sytuacji zapewne podskoczyłabym z radości czytając propozycję Winter :)
Szkoda, że jak zwykle najwięcej to powiedzenia mają ludzie, którzy Sako nigdy nie poznali osobiście, którzy znają go tylko wirtualnie :roll:
Ktoś pisał, że Sako to owczarek, że takie psy łatwo się przystosowują.. Nic bardziej mylnego :shake: Sako ma ogromne problemy z przystosowaniem, jest nieufny, wystraszony.. przeszedł już w swoim życiu na prawdę wiele. Sako to pies, który przy wizycie u wet potrafił ze strachu zsikać się i załatwić jednocześnie.. Sako to chory staruszek. Na pewno w tej chwili to czego najmniej potrzebuje to zmian.
Wiem, że wszyscy chcemy dla Sako jak najlepiej, wiem, że Sako dzięki Wam wszystkim dostał szansę, że opuścił schronisko, bardzo Wam za to dziękuję!
A Sako na pewno bardzo Was prosi, żebyście przestali się o niego kłócić i nie pozwoli na kolejne rozczarowania w życiu, na kolejne stresy - on już tego nie wytrzyma :-(

Posted

Beatko, skąd w Tobie tyle złości i nienawiści. Nikt tu nie chce zaszkodzić Sako.
Bardzo nie podoba mi się jak odzywasz się do wszystkich, którzy mają zdanie inne niż Twoje.
Z tego co zauważyłam nie zadeklarowałaś na Sako nawet 5 zł miesięcznie, a pierwsza krzyczysz żeby się nie wtrącać w TWOJE decyzje, których nie zmienisz.
Naprawdę zniechęcasz innych do pomocy i najbardziej ucierpią na tym psy.
Czy można poznać dane personalne weterynarzy, z którymi był konsultowany Sako.
Chciałabym to wiedzieć jako osoba, która ma swój wkład finansowy w leczenie Sakusia.
Przykro mi, że tak brzydko traktujesz osoby, którym zależy na dobru zwierząt.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...