Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To okropne dla psa kiedy nie wie dlaczego nie może iść...nigdy nie zapomnę wyrazu pyszczka mojej suki kiedy nie wiedziała dlaczego głowa chce iśc a łapiny nie...Sako jestem z Tobą !

Posted

Konsultowałam się dziś z wetkami i przyczyną bezwładności Sakusiowych łapek może być ucisk na któryś z kręgów, stąd blokada na tym odcinku i brak przewodnictwa nerwowego. Zdaniem lekarki Sako powinien wciąż dostawać Cocarboxylazę. Wypisała mi receptę. Poprzednio dostawał to, co miałam po Ząbalku. Kolejne opakowanie to 40 zł. Dziś mu wykupię i zaraz podam, bo wczoraj nie dostał - już nic nie miałam. Sako nie jest stary i ma w sobie wolę życia, więc zdaniem wetki może się nagle podnieść. Dobrze, gdyby miał szeleczki, ale z jego warkotem i kłapiącymi zębami musiałby je mieć wkładane w kagańcu. Teraz troszkę spokorniał, chociaż profilaktycznie kaganiec nakładam. Masuję mu łapy podczas spaceru między moimi kolanami i nie chciałabym, żeby nagle poczuł, że cas na pokazanie mi, kto tu rządzi ;) trzeba być dobrej myśli.

Posted

Zaraz uzupełniam rozliczenie,dziekuje wszystkim za choćby kilka złotych nadwyżki w swoich deklaracjach,a czasami nie kilka złotych !!! :loveu::loveu:

Posłałam Czarodziejce 40zł za Cocarboxylazę.

Cały czas myślę o Sakusiu i mam nadzieję,że z tego stanu wyjdzie jak najszybciej,że podniesie się i jeszcze będzie dobrze....;)

Posted

Oj Sakusiu...staraj się mordko bo co to za życie kiedy trzeba być uzależnionym od kogoś. Dobrze że ten KTOŚ - CZARODZIEJKA jest przy tobie.
Też widziałam tą niemoc w oczach u mojej suni....nie chodźmy nigdzie...weź mnie do domu...nie mam siły, a wynosiłam tylko do sikania.
Podnieś się jak najszybciej, wszyscy na to czekamy.

Posted

Sakusia już przyjęła do wiadomości, że czasem ma ryjek za kratkami. Masowałam mu dziś łapki i pedałowaliśmy, żeby poprawić krążenie. Przed chwilką byłam go przewinąć - zmienić podkład, żeby miał sucho na noc. Na grzbiecie ma puchową poduszkę, z boku jasiek, okryty jest kocem i leży na pontonie wyścielanym kocami. Na to podkład. Wkrótce mi się skończą, bo idą jak woda...Ząbalek, Misio, teraz Sako. Misio już wydobrzał na szczęście i nie załatwia się na posłanie.

Posted

Nie, ja nic nie kupuję. Te, które mam dostałam od Berkano i od Lumix, które mają dostęp i wysłały mi różne najpotrzebniejsze rzeczy - strzykawki, igły, opatrunki i właśnie podkłady, a te skończyły się najszybciej.

Posted

Tak, już rozmawiałam dziś o tym z Beatką. Jeżeli Sako nie podniesie się w tym tygodniu, to rtg i być może tylko operacja go na łapy postawi. Obecnie jest pod działaniem Trocoxilu, więc nic innego nie można włączyć.

Posted

[quote name='Czarodziejka']Sakusia już przyjęła do wiadomości, że czasem ma ryjek za kratkami. Masowałam mu dziś łapki i pedałowaliśmy, żeby poprawić krążenie. Przed chwilką byłam go przewinąć - zmienić podkład, żeby miał sucho na noc. Na grzbiecie ma puchową poduszkę, z boku jasiek, okryty jest kocem i leży na pontonie wyścielanym kocami. Na to podkład. Wkrótce mi się skończą, bo idą jak woda...Ząbalek, Misio, teraz Sako. Misio już wydobrzał na szczęście i nie załatwia się na posłanie.[/QUOTE]
Czy pomieszczenie w ktorym jest psiaczek jest ogrzewane? Czy problemem bedzie jezeli poprosze o kilka fotek z pomieszczenia w ktorym psiak przebywa.....

Posted

[quote name='piescofajnyjest']sluchajcie....ja nie chce sie wymadrzac....ale podajcie mu 2 razy dziennie po polowce Diclofenacu w czopku!!!! wet pewnie powie, ze nie....ale ja z mojego doswiadczenia psowego wiem, ze moze pomoc!!!!!!!!!![/QUOTE]

Diclofenac to lek na chory kręgosłup dla człowieka ,ogólnie przeciwbólowy,nie o to chodzi chyba w leczeniu Sako ,tu raczej potrzebne leki takie ,jakie zaordynuje wet....

Posted

Wet zalecił doczekać do końca terminu działania Trocoxilu, czyli do przyszłego poniedziału. W tym czasie Sako ma dostawać cocarboxylazę w zastrzykach i trzeba go stymulować do chodzenia i ruszać łapami. On się unosi na przednich łapach i podpełza tam, gdzie chce, ale tylne łapy wciąż są słabe. Widzę, że troszkę stara się odpychać, ale nie ma mocy.

Zapomniałam chyba napisać, że kilka dni temu przyszedł Arthoflex - dziękujemy!

Jeżeli chodzi o pomieszczenie, to jedno jest ogrzewane - psia kuchnia, ale Sako nie przebywa tam stale, bo fizjologicznie się do tego nie nadaje. Kiedy pełznie, a ma akurat kupę pod ogonem, wszystko się roznosi. Kiedy sika, to też pod siebie i to wszystko wsiąka pod gumolit, co strasznie cuchnie. W psiej sypialni natomiast nie ma ogrzewania, ale są otwarte drzwi do kuchni, więc jakiś drobny % ciepła przepływa. Fotki oczywiście wstawię w miarę swoich możliuwości, bo już wcześniej o tym myślałam, ale wciąż są jakieś ważniejsze sprawy.
Na pewno dla psów z takimi przypadłościami jak Sako najlepszym rozwiązaniem byłby ciepły ogrzewany kącik, ale zdaniem wetek w takich warunkach szybciej rozwijałyby się znowu bakterie i postępowały infekcje skóry. W nieco chłodniejszej temperaturze jest to ograniczone. Sako ma podbrzusze łyse, bo ma na nim zmiany skórne i to jest w tej sytuacji dla niego korzystne, bo szybciej wysycha.

Sako chodzi na szelkach z szalików i w kagańcu. Jakoś razem dajemy radę ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...