Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sako pozdrawia, ma się dobrze i jest zdiagnozowanym agresorem 8) Gdyby nie układy w stadzie, to rządziłby on i jego kły, bo warczeć i burczeć bardzo uwielbia. Nawet, kiedy ja go głaszczę, to mimo, iż kita chodzi, to pysk jest zmarszczony i słyszę jakieś bulgoty. Do ataków i konfliktów jednak nie dochodzi ;)

Posted

No, ale nikt z was mu codziennie nie zaglądał w sekretne miejsca i nie pakował w papę strzykawki z obrzydlistwem ;) A ja, kiedy tylko przy mnie jest, to go oglądam, zaglądam i wącham, czy mu w uszach nie śmierdzi. Warczy, burczy, ale na tym się kończy. I jeszcze kiedy obok jest kilka innych chętnych do przytulenia, Sakuś też warczy i burczy. Pokazuje nawet reprezentacyjny żółtawy kieł ;)

Posted

A ja wiem o czym ciotka Czarodziejka pisze, bo też miałam z Sako trochę przepraw :evil_lol: ale tak czy siak mam do niego ogrmny sentyment :cool3: bo to fajny chłopak :loveu: a takich z charakterkiem to lubimy :cool3:

Posted

Wyrwać mu kieł i po problemie :D łobuziakowi gryzoniowi i złośnikowi ;) ja mam podobnego charakternie psa, może nie do tego stopnia ale zabiegi pielęgnacyjne raczej w kagańcu albo ze 100 % uwagą, choć teraz jest o wiele lepiej niż kiedyś :) Dziś zrobię przelew ;)

Posted

Czarodziejka napisał(a):
No, ale nikt z was mu codziennie nie zaglądał w sekretne miejsca i nie pakował w papę strzykawki z obrzydlistwem ;) A ja, kiedy tylko przy mnie jest, to go oglądam, zaglądam i wącham, czy mu w uszach nie śmierdzi. Warczy, burczy, ale na tym się kończy. I jeszcze kiedy obok jest kilka innych chętnych do przytulenia, Sakuś też warczy i burczy. Pokazuje nawet reprezentacyjny żółtawy kieł ;)

Mój znajomy mówi na to "gotowanie w kocie" bo on akurat ma kota z charakterem który nie mruczy klasycznie tylko się gotuje w środku, słychać warki, burki i bulgotanie, czy to je z michy a obok je drugi czy się go głaszcze czy np nie wypuści według uznania Pana kota przez upatrzone okno

Posted

Sako przesiedział burzę straszliwą w upolowanym miejscu. Kiedy lunęło widziałam go, jak kuśtyka prędko tu i tam na pajęczych łapkach z uszami na sztorc w poszukiwaniu słodkiej kryjówki. Znalazł ją w garażu u boku Arona. Dwóch starszych panów leżących plecy w plecy i udających, że ich tu wcale nie ma 8)

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Sako przesiedział burzę straszliwą w upolowanym miejscu. Kiedy lunęło widziałam go, jak kuśtyka prędko tu i tam na pajęczych łapkach z uszami na sztorc w poszukiwaniu słodkiej kryjówki. Znalazł ją w garażu u boku Arona. Dwóch starszych panów leżących plecy w plecy i udających, że ich tu wcale nie ma 8)


Sako to bardzo inteligenty pies, jak widać.. potrafi sobie poradzić .. ze strachem. i kryjówkę znalazł, i z Aronem się wspierali nawzajem ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...