Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jestem wstrząśnięta, mam nadzieję, że inne pieski , które tam zostały są zdrowe i nie wymagają opieki bo chyba nie jest właściwa..... delikatnie mówiąc.........
Sako , postaraj się , dasz radę psiaczku, myślę o Tobie i mocno tulę.

Posted

Ostatnie z tych trzech zdjęć jest przerażające!! JAK MOŻNA BYŁO NA COŚ TAKIEGO POZWOLIĆ???? To nie była opieka, to nie był raj, to nie była czarodziejka.... Żeby ktoś , kto ma taki ładny nick i jest modetatorem DOGOMANI , dopuściła do czegoś takiego???

Posted

Ja też wierzyłam w to i byłam święcie przekonana, tak jak moje poprzedniczki że Czarodziejka na stare lata Sakusiowi zapewni super opiekę, po to był wyciągany ze schroniska.........myślę ze byłby bardziej zaopiekowany na swoich starych śmieciach.........
Walcz kochany Sakusiu

Posted

Ja też parę razy zaglądam na wątek i jestem myślami przy Sako i Winter.To jest dopiero kilka dni jak Sako znalazł się w odpowiednich warunkach i pod odpowiednią opieką,a więc nie należy oczekiwać cudów,jednak mam ogromną nadzieję,że Sako powolutku wyjdzie z tego.Jeżeli rany będą się goić to będzie można w późniejszym etapie zastosować rehabilitację zanikłych mięśni.Jeżeli chociaż będą dwie łapki sprawne to też można będzie zakupić wózeczek,ale ja już wychodzę na przyszłość,ponieważ tak pragnę aby Sako z tych tarapatów zdrowotnych wyszedł.Winter dziękuję Tobie z całego serca za opiekę nad Sako i jestem myślami z Wami.

Posted

[quote name='ania shirley']Ostatnie z tych trzech zdjęć jest przerażające!! JAK MOŻNA BYŁO NA COŚ TAKIEGO POZWOLIĆ???? To nie była opieka, to nie był raj, to nie była czarodziejka.... Żeby ktoś , kto ma taki ładny nick i jest modetatorem DOGOMANI , dopuściła do czegoś takiego???
Aniu, ostatnie z tych zdjec jest budujace :-)uwierz mi ...po 3dniach opieki Winter skora wyglada bez porownania lepiej :multi: Jest suchutka, zadbana, rany sie nie "slimacza"...naprawde wyglada to optymistycznie. Ja widze ogromna roznice :-)

Posted

przychodzę na wątek - komentować nie będę, bo to co bym napisała... na bank dostała bym bana.

Bardzo się cieszę, że Sako został zabrany, że już nie cierpi, że jest teraz leczony.
Nie potrafię i nie chcę sobie wyobrażać, co on musiał przeżywać, jak cierpieć z bólu.


Żeby do takich odleżyn doszło w schronie - jeszcze bym to jakoś zrozumiała, ale w hoteliku, a raczej hospicjum?
Przecież można było temu zapobiec.

Gdyby jakaś fundacja w drodze interwencji zobaczyła psa u "właściciela", od razu zostałby zabrany i mówiono by o znęcaniu się nad psem...
A tutaj doszło do takich zaniedbań i to w hospicjum, gdzie starsze psiaki miały znaleźć ukojenie i spokojną śmierć...

W głowie mi się nie mieści to wszystko...

Ale najważniejsze, że już chłopak ma odpowiednią opiekę, że jest leczony, ma podawane leki.
Balsam Szostakowskiego - faktycznie jest bardzo dobry na takie zmiany.

Miałam u siebie na tymczasie psa, który został pogryziony w przytulisku. Nie udzielono mu pomocy przez 3 dni, miał rozwalone ucho aż chrząstki były widoczne, wszystko mu zaczęło gnić, ropiało, cuchnęło... ucho stało się martwe.
Jak go wzięłam do siebie, wet chciał amputować ucho, bo już było nie do uratowania.
Jednak drugi wet postanowił o nie walczyć, smarowaliśmy taką maścią, która już nie raz zdziałała cuda.
maść nazywa się NEWCHARM. Nigdzie nic o niej nie mogę znaleźć w necie, ani skąd ją ściągnąć.
Nie wiem, skąd wet ją bierze, ale po dwóch dniach stosowania, "ślimaki" które się ciągnęły (ropa,martwa skóra,jakaś wydzielina) zaczęły znikać, rana się oczyszczała, martwy naskórek zszedł, a ucho zaczynało się robić po kilku dniach znów ciepłe i miękkie :)
Po dwóch tygodniach stosowania ucho się goiło aż miło było patrzeć :)

Maść jest niestety w małych tubkach, bardzo brzydko pachnie i kosztowała coś około 20 zł za tubkę.
Dzięki tej maści rana się oczyszczała i leczyła.

Może wet Winter słyszał o takiej maści, może wie skąd ją zdobyć, bo na prawdę działa cuda.


Z całych sił trzymam kciuki za Sako, dużo sił do walki o życie i dużo zdrowia tobie Sako i winter7.

Mam nadzieję, że przed tobą jeszcze jest trochę życia, cudownego życia bez cierpienia :)

Posted

Katarzyna Starkiewicz napisał(a):
Nie wiem, jak to wygląda u Sakusia, ale najpierw trzeba będzie pozbyć się martwej tkanki a dopiero potem odbudowywać.

Ja też zastosowałabym balsam Szostakowskiego. Stosowałam go u swojej suni, którą wzięłam ze schroniska z raną po wyrwanym ogonie. To była mieszanka martwej tkanki, ropy i g...na, żaden antybiotyk tego nie ruszył a balsam zadziałał w ciągu 3 dni, po 2 tygodniach rany były wygojone. Teresa Borcz przy leczeniu podobnych strasznych odleżyn u malutkiego Gucia też stosowała balsam, chociaż coś jeszcze do tego też

Posted

[quote name='agusiazet']

Wygląda na zadowolonego i zainteresowanego! Sakuś walcz, trzymamy kciuki!
Tak, na tym zdjęciu Sako wygląda na bardzo komunikatywnego, i to daje nadzieję!!!
Zadzwonię do Tereni, bo ma zapchaną skrzynkę i poproszę Ją, żeby tu przybyła. Ona ma doświadczenie w leczeniu takich odleżyn....
Przykładem, chćcby wcześniej tu wspomniany Gucio:Sparaliżowany Gucio zbiera na leki, opatrunki....brakuje wszystkiego! pomóż!

Sakuniu! Trzymam za Ciebie bardzo, bardzo mocno i za Ciebie Winter i Twoją determinację w walce o Sakusia!!!

Posted

balsam szostakowskiego faktycznie rewelacja , ale teraz są też inne preparaty
baalsam ma w sobie jedną dobrą rzecz , można go stosować w mokrym środowisku , w przypadku Sakiego byłby dobry na okolice siusiaczka , bo skóra tam nie wygląda za dobrze ,
pies może balsam też spokojnie wylizać i mu nie zaszkodzi , bo stosuje się go też wewnętrznie

Posted

:), tak wiele osób doświadczonych, więc ja sobie tylko delikatniutko Sako podniosę i nadal trzymać bedę za powodzenie walki z odparzeniami, pamiętając, że to jednak nie najważniejsze problemy psiaka( choć najbardziej bolesne być mogły!).

Bardzo ciekawa jestem, jak weterynarz podchodzi dzisiaj do kłopotów z wstawaniem?
Niestety Sako za długo leżęć nie może- organizm może zacząć odmawiać posłuszeństwa.

Posted

Zuzlikowa masz absolutnie racje .
Najwazniejszym problemem jest bezwlad bo z odlezynami jak widac Winter sobie doskonale radzi . Widac poprawe juz po trzech dniach. bez watpienia komfort zycia Sako jest teraz o wiele lepszy ale madrosc Winter jest wielka.
Jesli nie bedzie szans na wstanie Sako ...pozwoli mu odejsc.
Ja juz pisalam ....dziekuje jej za kazdy darowany w komforcie dzien zycia tego psa.
Psy nie pamietaja przeszlosci, zyja tylko terazniejszoscia, a terazniejszosc dla Sako dzisiaj to CIEPLO, OPIEKA, BRAK BOLU I DOBRY CZLOWIEK OBOK.

Posted

Przesyłam moc dobrych fluidów dla Sakusia - jesteś dzielny piesku - mocno 3mam kciuki za Ciebie.
Fotki pokazują zupełnie inną mordeczkę :).
Kasiu, jeszcze raz dziękuję Ci bardzo, zawsze warto próbować !!!
Ważna jest każda chwila w cieple i bez bólu i z Człowiekiem.
Pozdrawiamy
Kika i Czaki

Posted

wydaje mi się, ze na tych wstrzasających zdjęciach:-(:-(:-( widziałam straszliwy zanik mięśni Sakusia, nie wiem... czy myślicie, ze masowanie ud i kregosłupa mogłoby pomóc? czy on da sie unieść, podeprzeć? jesli wczesniej podniosły go leki przeciwzapalne może ma zaawansowaną spondylozę? czemu przestał chodzić?
jeśli skóra teraz wygląda lepiej to jak wyglądała 3 dni temu i przez wiele tygodni namoczona, zżarta przez amoniak i gnijaca ???
co lekarz mówi o anemii psiaka, jakie mogą być tego przyczyny skoro narzady są ok?
a balsam na pewno Winter zna i będzie wiedzieć :) , ziarninowanie samo z siebie powoli eliminuje martwe tkanki, najważniejsze, ze nie jest toksyczny i osłania przed wilgocią , jedyną wada to to, że sie troszkę klei ale jak Sakuś leży w czystym suchym i ciepłym posłanku nie powinno być z tym problemu
mocno trzymamy kciuki, walcz Sako :loveu:

Posted

Dzisiaj Sako jedzie na decydująco wizytę do weta.
Kochani dziękujemy wszystkim za wsparcie i rożne pomysły na pomoc Sako, trzymajcie dzisiaj mocno kciuki.
Jeśli pojawi się się szansa oczywiście będziemy walczyć o Sako.
Jeśli chodzi o preparaty, o których pisaliście to Winter w razie co skonsultuje to z wetem. Dotychczas Sakuś miał przemywaną skórę Nano-Srebrem.

Posted

Wstrzymujemy oddech i czekamy... oby była poprawa nie tylko na skórze,ale i w motoryce psiaka... mocno trzymamy kciuki.

Każda decyzja oparta na rzezcywistym i zdjagnozowanym stanie zdrowia Sako zostanie przyjęta i to bez wzgledu na nasze osobiste pragnienia...
Trzymaj się piesku. Winter- siły!


U nas nad ranem o 7-ej 24stopnie na minusie :(. Ile musiało być w nocy?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...