Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mysia_ napisał(a):
Kochani, bardzo proszę rozwiązujcie konflikty między sobą na PW, albo osobiście... To jest wątek Sako - jestem w kontakcie z Czarodziejką, winter7 i Beatką, mam nadzieję, że wspólnie uda nam się podjąć jak najlepszą decyzje.
Sako liczy na Wasze wsparcie, a nie kłótnie.
Wściekła jestem, że sytuacja na wątku wymknęła się tak daleko, dogo zniechęca coraz więcej ludzi, którzy na prawdę wiele dobrego zrobili i mogliby robić dalej. Każdy z nas jest członkiem tej społeczności, każdy pomaga jak może... każdy jest tak samo ważny.


popieram w 100 %, szkoda czasu na kłótnie bo wiele zwierzaków potrzebuje naszej pomocy

Posted

aliga napisał(a):
http://www.dogomania.pl/threads/194841-pogryzły-ją-psy-(-Babuleńka-Pegi-siostrzyczka-Kapslika.-Brakuje-20-zł-deklaracji-(/page5
nr postu #115

Sylanapisala:
DLA WIADOMOŚCI CIOTECZEK:
Dostałam odpowiedź od lika1771 na PW.Nie mogę tutaj tego napisać, to zbyt osobiste, ale jej tłumaczenie jest dla mnie wiarygodne.Może by tak umorzyć zaległości lika1771 na tych dwóch wątkach i niech wpłaca już na bieżąco od grudnia?To nie lika1771 mnie o to prosiła....to ja tak tylko głośno myślę.Poza tym życie może dokopać każdej z nas.Zresztą, niech wypowiedzą się inne cioteczki, co o tym sądzą.Tyle ode mnie.

Jestem córka Liki1771,pisze aby udownic,ze jednak problemy finansowe byly zglaszane. Jak mozna tak pisac i oczerniac czlowieka nie znajac zupelnie jego sytuacja,mama pomogla nie jednemu psu,a zeby pisac o czlowieku,ze oby najmniej takich?to nie wiem co powinni robic z ludzmi ktorzy prowadza "pseudo" hoteliki...Co do Soni to byl bardzo nieszczesliwy wypadek,nie stalo sie to z niczyjej winy...a wyciaganie tego i proba ugrania czegokolwiek na tym jest po prostu zalosne...co do tej"ręka rękę myje"jest to zarzut bezpodstawny,w przypadku Soni nie dochodzilo do zadnych matactw ze strony Winter czy kogokolwiek innego... a zarzutami( bezpodstawnymi i bardzo krzywdzacymi) powinien zajac sie moderator...Pani Sylo ja kto sie mowi klamstwo ma krotkie nogi i prosze sie nie zapominac,ze nadal chodzi tu o Sako,a nie Likę1771...


Tak, ale o tym pisałam wcześniej, o umorzeniu długów, jak lika1771 napisała mi, na PW, że będzie płacić na bieżąco, ale nie da rady nadpłacić zaległosci i to była moja inwencja na wątku, o umorzeniu.Wystarczy zajrzeć na wątki i dokładnie przeczytać.Nie wpłacala Kapslikowi, ale dała deklarację Pegi.Nie warto ludziom robić dobrze.Jutro będzie u mnie Beatkaa i Bjuta. Mam wszystkie PW wysłane do lika1771 i wszystkie, które od niej otrzymałam.Niech sobie je zapiszą gdzieś i prawda wyjdzie na jaw.Nigdy, w złej wierze nie pisałabym, gdybym nie miała dowodów, na poparcie tych słów.Zresztą osoby, które, mnie znają, to wiedzą, że ja nie kłamię.Tyle w tym temacie i kończę go definitywnie.Najwyżej założę osobny watek, by prawda wyszła na jaw, choć mi to zwisa i powiewa.Radzimy sobie bez wpłat od lika1771, bazarkami i pozyskiwaniem innych wpłat.Trzymaj się Sakusiu u Czarodziejki, jutro zrobię przelew.

Posted (edited)

Tak? Wpłaciłaś mu chociaż raz?Dla mnie Sako jest bardzo ważny i strasznie mi go szkoda. Aniu, jeżeli Cię obraziłam , to przepraszam, ale nie chcę kasować posta.Dostalam nauczkę, a za naukę się płaci.

Edited by Syla
Posted

Syla napisał(a):
Tak? Wpłaciłaś mu chociaż raz?Dla mnie Sako jest bardzo ważny i strasznie mi go szkoda.


Nie cytujesz, ale myslę , że odnosisz sie do mojego postu, który usunełam na czyjąś prośbę.
Więc odpowiadam: nie deklarowałam , nie wpłaciłam nawet 1 zł. I tym samym rozumiem- nie mam prawa sie tu pojawiać, a pisanie jest potężnym nadużyciem.

Posted

Sako nie odejdzie u Czarodziejki...pojechał do Łodzi na "badania",mimo,że wet powiedział,że Sako trzeba kategorycznie uśpić ze względu na stan zdrowia i nie nadaje się na żadne podróże.Niestety...ja nie podejmowałam żadnej decyji,nie brałam w tym udziału.Sako podlega pod schronisko i to ono miało ostateczny głos.
Wierzę jednak, że wszystko co robimy w swoim życiu później do nas wraca.
Sako nie ma głosu wiec nie można nam powiedzieć co teraz czuje w obcych rękach...za zgotowany los.Niech każdy sobie sam resztę dopowie,ja nikogo obrażać ani egzekwować konsekwencji za podjętą decyzję nie będę.

Dziękuję z całego serca Czarodziejce za opiekę i poświęcone serce.

Posted

Martika@Aischa napisał(a):
Beatko czyli Sako w tej chwili pojechał do gabinetu na badania tak ??? Dobrze rozumiem ???
Z Łodzi do Czarodziejki już NIE wraca ????


Nie,choć winter7 chciała go później odwieźć(gdyby pan doktor wydał taką samą opinię co lekarz u którego była Czarodziejka) żeby został uśpiony do Czarodziejki,ale myślę,że ta cała szopka nie jest tego warta...a wozić psa w te i wewte dla własnego usatysfakcjonowania nie ma sensu.Z takim odleżynami i w takim stanie jakim jest..w ogóle nie powinno się dopuścić by gdziekolwiek jechał na "badania",na które chyba jest już za późno...Oczywiście chciałabym żeby pies odszedł tam gdzie przeżył parę miesięcy,ale nie kosztem wożenia ponad 70km w jedną stronę...bo ktoś sobie tego życzy.:shake:

Posted

Narazie wchodzę na dogo tylko na chwilę... Póki co chcę tylko napisać, że jestem w wielkim szoku, jest mi przykro, jestem roztrzęsiona i dzisiaj nic nie zjadłam, bo nie jestem w stanie. Mam ogromną nauczkę na przyszłość, nie wiem jeszcze jak, ale na pewno będę musiała jakoś rozwiązać sprawę naszych schroniskowych zwierzaków w DT i hotelikach... Czuję się odpowiedzialna za całą zaistniałą sytuacją, bo to ja zaczęłam w naszym schronisku wyciągać psiaki na tymczasy, bo to ja jestem na dogo i to ja mogłam kontrolować, nie dałam rady - za dużo jest tego wszystkiego na mojej głowie... Wszystko wymknęło się z pod kontroli.
Wierzę w to, że wszyscy na tym wątku chcieli dla Sako jak najlepiej, szkoda tylko, że większość ludzi kieruje się emocjami, a nie faktami.
Zanim zaczniecie kogoś obrażać, oczerniać, głupio komentować na prawdę poważnie się zastanówcie.
Trochę ochłonę, dojdę do siebie i napisze wieczorem co z Sako.

Posted

...Czyli winter7 będzie tylko kontaktować się z Tobą Mysiu,założycielka wątku się nie liczy?Liczy się coś chyba innego...już....Emocje emocjami ,a fakty faktami,szkoda Sakusia

Posted

No kochana Mysiu dziękuję,że do mnie zadzwoniłaś tyle się nagadałyśmy,że nawet nie pamiętam o czym rozmawiałyśmy i gratuluję,że podjęłaś decyzję SAMA.
Rozumiem,że zarzucasz tym postem zaniedbanie Czarodziejce i mi jakieś niedopatrzenie ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...