Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Z Sakusiem jest źle,bardzo źle.Niestety to już chyba końcówka :( Nie mam już nawet siły stukać w te klawisze..bo w ostatnim czasie przychodzi mi pisać głownie same smutne wieści...:( Sakuś się już nie podnosi,pootwierały mu się ranki na brzusiu od wyżerającego amoniaku z moczu....Sika pod siebie.Jeśli nie podniesie się maksymalnie do tygodnia...nie pozwolimy mu już dłużej cierpieć.:( Gdyby w ciągu tygodnia rany jeszcze bardziej się pootwierały i byłoby tylko gorzej skrócimy mu cierpienia wcześniej.... :(:(:( Po prostu psychicznie mam już dość.Za dużo jak na ostatni czas.....Jak się Czarodziejka pojawi na pewno napisze więcej informacji o stanie zdrowia Sako,ja już po prostu nie mogę pisać........:(:(:(

Posted

Kilka dnie nie byłam na wątku Sakusia bo mam bardzo ciężkie rodzinne problemy zdrowotne. Boże kochany otwieram dziś wątki a tu takie smutne wieści aż trudno czytać. Sakusiu kochany tak bardzo Ci kibicowałam od samego początku i cały czas miałam nadzieję że wyjdziesz z tego jak wychodzi wiele psiaczków, tak mi smutno....

Posted

Beatkaa napisał(a):
Z Sakusiem jest źle,bardzo źle.Niestety to już chyba końcówka :( Nie mam już nawet siły stukać w te klawisze..bo w ostatnim czasie przychodzi mi pisać głownie same smutne wieści...:( Sakuś się już nie podnosi,pootwierały mu się ranki na brzusiu od wyżerającego amoniaku z moczu....Sika pod siebie.Jeśli nie podniesie się maksymalnie do tygodnia...nie pozwolimy mu już dłużej cierpieć.:( Gdyby w ciągu tygodnia rany jeszcze bardziej się pootwierały i byłoby tylko gorzej skrócimy mu cierpienia wcześniej.... :(:(:( Po prostu psychicznie mam już dość.Za dużo jak na ostatni czas.....Jak się Czarodziejka pojawi na pewno napisze więcej informacji o stanie zdrowia Sako,ja już po prostu nie mogę pisać........:(:(:(


Beatko, to nie są takie schorzenia, które ulegną poprawie w ciągu tygodnia. Mój pies żył tak przez 4 lata. Miał sprawne tylko przednie łapki. Nie cierpiał, nic go nie bolało. Też sikał pod siebie, to wymaga niestety dyscypliny w wymienianiu podkładów, pielęgnacji, masowania w celu uniknięcia odleżyn. Miał jeszcze głowę pochyloną w jedną stronę. Żył z nami w bloku, jak czegoś chciał to szczekał, np, żeby go przenieść do drugiego pokoju, jak posikał podkład to szczekał albo sam zsuwał się z sików. Zaczął chorować jak miał 10 lat, odszedł w wieku 14 lat na niewydolność krążenia. To dużo jak na owczarka. Sam dr Gierek dziwił się, że nasz pies jeszcze żyje

Posted

Katarzyna Starkiewicz napisał(a):
Beatko, to nie są takie schorzenia, które ulegną poprawie w ciągu tygodnia. Mój pies żył tak przez 4 lata. Miał sprawne tylko przednie łapki. Nie cierpiał, nic go nie bolało. Też sikał pod siebie, to wymaga niestety dyscypliny w wymienianiu podkładów, pielęgnacji, masowania w celu uniknięcia odleżyn. Miał jeszcze głowę pochyloną w jedną stronę. Żył z nami w bloku, jak czegoś chciał to szczekał, np, żeby go przenieść do drugiego pokoju, jak posikał podkład to szczekał albo sam zsuwał się z sików. Zaczął chorować jak miał 10 lat, odszedł w wieku 14 lat na niewydolność krążenia. To dużo jak na owczarka. Sam dr Gierek dziwił się, że nasz pies jeszcze żyje


Myślę, żeby tak się zajmować psiakiem - to trzeba mieć go jednego. Ale może się mylę. Przyznam, że ja moją sunię uśpiłam jak straciła władzę w nogach. Ją już przestał cieszyć świat...

Posted

Bjuta napisał(a):
Myślę, żeby tak się zajmować psiakiem - to trzeba mieć go jednego. Ale może się mylę. Przyznam, że ja moją sunię uśpiłam jak straciła władzę w nogach. Ją już przestał cieszyć świat...


Nie , ja mam pięć ...

Posted

bardzo przykro czytać takie złe wieści o Sako ;(
tym bardziej, że od niedawna jestem jego "wirtualną opiekunką" a nie było mi nigdy dane się z nim spotkać i miałam nadzieję, że kiedyś się uda..

Posted

Smutno mi bardzo...:-( Cały czas chciałabym mieć nadzieję...Przeglądałam albumiki na komputerze..oczywiście Sako ma swój folder,zdjęcia i filmy.

Filmik z czerwca....na jednym ze spacerków podczas pobytu w klinice.Wspominam sobie....


[video=youtube;oWom9Dybrd8]http://www.youtube.com/watch?v=oWom9Dybrd8[/video]

Posted

Prawdę mówiąc spodziewałam się takiego obrotu sprawy i choć jest mi cholernie przykro i źle z tego powodu to niestety ale czasami trzeba ulżyć cierpieniom takiego psiego staruszka bo jego też nie cieszy już świat przy takim samopoczuciu :( Myślę że Czarodziejka będzie wiedziała najlepiej co dla niego dobre.

Posted

Nie pozwolimy Sakusiowi oczywiście cierpieć....NIGDY! Z miłości do niego....
Sako ma najwspanialszą opiekę jaką mogłam sobie dla niego wymarzyć,wiem ile Czarodziejka dla niego robi,bo domyślam się ile trzeba włożyć pracy i serca aby zajmować się takim psem...Naprawdę kochani chciałabym wierzyć,ale jego stan mówi sam za siebie :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...