Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sakuś stabilny. Jednego dnia lepiej, drugiego gorzej. Przedwczoraj była pani doktor u Daszki i przy okazji obejrzała Sakulca. Niestety , on panicznie boi się lekarzy i na sam jej widok zęby mu szczękały. Chodzić nie chciał wcale, kłapał pyskiem i zsikał się pod siebie, a potem jeszcze na mój but. Jest teraz mroźnie, więc Sako nie ma okazji poleżeć na zewnątrz. Krótki spacerek na szaliku, trochę samemu i już wracamy. Dasza niestety słabnie.

Posted

Sakusiowi niestety zaczerwieniła się skóra na podbrzuszu...Sika pod siebie w nocy i choć ma podkład i ręcznik, to jednak amoniak swoje robi...Siusiak też trochę opuchięty. Mam tu specjalny spray do pielęgnacji podrażnionej skóry - Chitopan. Wetka zapisała Daszce, ale i Sako dziś skorzystał. Skóra powinna się wietrzyć, ale pogoda na to nie pozwala. Dziś trochę poleżał w słońcu na pontonie i zaraz wszystko ładnie się wysuszyło, ale po przyprowadzeniu na posłanko zlał się na świeży podkład i tradyzyjnie na moje buty. Zmieniłam posłanko, a tu natychmiast na nowy ręcznik kupa wyszła...:-? Znów trzeba go było podmyć i spryskać. Układam go na prawym boku, żeby było symetryczie, bo na lewym ma już na łokciu odleżynę i kiedy na niej nie leży, to ładnie przysycha. Niestety przewraca się na swój bok i podrażnia skórę. Umówię Sako na rtg. Nie wiem, kiedy będzie się kwalifikował, bo do rtg musi być lekko uśpiony. Biedny Sakulec tak bardzo boi się lekarzy...

Posted

Oj Sako Sako, nie dobrze że masz odeżyny ;/ pogoda mroźna, podobno pod koniec tygodnia -20 w dzień...dla staruszków to będzie ciężki czas :(

Posted

Beatkaa napisał(a):
Po cholere taka zima..ja sie pytam....zwierzę się meczy..człowiek się męczy.:look3::look3: te -16stopni 02. i .03.02 mnie przeraża :shake:


Beatka dziś jechałam przed 7 do pracy to było -15 nie chce wiedzieć ile było w nocy:shake: Do tego wiatr i żyć się odechciewa :angryy:

Posted

Sako dziś nic nie chciał zjeść. Wypił tylko sporo wody. Zdziwiło mnie również, że nie przewrócił się swoim zwyczajem na ulubiony bok. Podczas podnoszenia zauważyłam, że z tyłu zrobiły mu się zajęcze łapki - podwinięte w specyficzny sposób. Rozmasowałam, rozruszałam i chciałam go trochę przespacerować, ale niestety łapki nie pracowały. Zadzwoniłam do weta - chirurga od przypadków beznadziejnych i opisałam sytuację wraz z dotychczasową formą leczenia. Jutro jedziemy z Sakusiem na konsultację, ponieważ wygląda na to, że pomijając kwestie stawowe, które po przebytym leczeniu powinny ustąpić, Sako ma poważne problemy neurologiczne. Kręgosłup jest zwyrodniały w wielu miejscach i prawdopodobnie zawężają się przestrzenie międzykręgowe powodując ucisk i brak przewodnictwa nerwowego. Stąd zajęcze łapki. Sako nie kwalifikuje się w takim przypadku do rtg, ponieważ zdjęcie niewiele wykaże, a narkoza nie jest wskazana. Wet powiedział, że jedynie badanie kontrastowe mogłoby dokładniej naświetlić stadium uszkodzenia układu nerwowego, ale wykonuje się je w głębokiej narkozie, której Sako może nie przeżyć...

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Sako dziś nic nie chciał zjeść. Wypił tylko sporo wody. Zdziwiło mnie również, że nie przewrócił się swoim zwyczajem na ulubiony bok. Podczas podnoszenia zauważyłam, że z tyłu zrobiły mu się zajęcze łapki - podwinięte w specyficzny sposób. Rozmasowałam, rozruszałam i chciałam go trochę przespacerować, ale niestety łapki nie pracowały. Zadzwoniłam do weta - chirurga od przypadków beznadziejnych i opisałam sytuację wraz z dotychczasową formą leczenia. Jutro jedziemy z Sakusiem na konsultację, ponieważ wygląda na to, że pomijając kwestie stawowe, które po przebytym leczeniu powinny ustąpić, Sako ma poważne problemy neurologiczne. Kręgosłup jest zwyrodniały w wielu miejscach i prawdopodobnie zawężają się przestrzenie międzykręgowe powodując ucisk i brak przewodnictwa nerwowego. Stąd zajęcze łapki. Sako nie kwalifikuje się w takim przypadku do rtg, ponieważ zdjęcie niewiele wykaże, a narkoza nie jest wskazana. Wet powiedział, że jedynie badanie kontrastowe mogłoby dokładniej naświetlić stadium uszkodzenia układu nerwowego, ale wykonuje się je w głębokiej narkozie, której Sako może nie przeżyć...


Miał takie podkulone bezwładnie ?
Tak miał mój owczarek Fart.
Stwierdzono u niego zespół przedsionkowy i zaburzenia neurologiczne. Dostawał luminal i relanium.
Niestety poprawy znaczącej już nie było. Miałam go kilkadziesiąt razy na dzień stawiać na łapy, byleby chwilę postał, żeby nie doszło do zaniku mięśni i przypomniało mi się, że miałam mu prostować i zginać tylne łapki.

Posted

Miałam psa z zespołem przedsionkowym - Duka. Miał skrzywiony zawsze zdziwiony łepek, tracił równowagę, przewracał się i w końcu łapki zrobiły się zajęcze...Odszedł.
Sako nie wygląda na psa z zespołem przedsionkowym, przynajmniej na zasadzie porównania go do Duka, ale to tylko lekarz może zaopiniować....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...