dangos19 Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Też myślę ciągle o Sakusiu...już mogłaby być jakaś oznaka poprawy...Sakuś trzymaj się. Quote
róża35 Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Jak Sako,dalej załatwia się pod siebie biedaczysko....? Quote
piescofajnyjest Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 jak tam Sakulec sie miewa dzisiaj..... Quote
Martika&Aischa Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Sakulku kochany oby Twoje łapinki nie odmawiały Ci więcej posłuszeństwa :( strasznie się martwię :( Quote
Czarodziejka Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Sako nadal chodzi tylko przy mojej asekuracji....Apetyt zadowalający, szczekliwość i marszczenie pycholka w normie. Quote
Bjuta Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Póki nochal się marszczy jestem w miarę spokojna! :) Quote
piescofajnyjest Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 tak....to dobrze, ze sa warkotki:) Quote
marra Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 To okropne dla psa kiedy nie wie dlaczego nie może iść...nigdy nie zapomnę wyrazu pyszczka mojej suki kiedy nie wiedziała dlaczego głowa chce iśc a łapiny nie...Sako jestem z Tobą ! Quote
Czarodziejka Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Konsultowałam się dziś z wetkami i przyczyną bezwładności Sakusiowych łapek może być ucisk na któryś z kręgów, stąd blokada na tym odcinku i brak przewodnictwa nerwowego. Zdaniem lekarki Sako powinien wciąż dostawać Cocarboxylazę. Wypisała mi receptę. Poprzednio dostawał to, co miałam po Ząbalku. Kolejne opakowanie to 40 zł. Dziś mu wykupię i zaraz podam, bo wczoraj nie dostał - już nic nie miałam. Sako nie jest stary i ma w sobie wolę życia, więc zdaniem wetki może się nagle podnieść. Dobrze, gdyby miał szeleczki, ale z jego warkotem i kłapiącymi zębami musiałby je mieć wkładane w kagańcu. Teraz troszkę spokorniał, chociaż profilaktycznie kaganiec nakładam. Masuję mu łapy podczas spaceru między moimi kolanami i nie chciałabym, żeby nagle poczuł, że cas na pokazanie mi, kto tu rządzi ;) trzeba być dobrej myśli. Quote
Martika&Aischa Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Trzymam mocno za zdrowie Sakulka !!!!!! Jeszcze będzie dobrze Sakuś :* Quote
Beatkaa Posted January 13, 2012 Author Posted January 13, 2012 Zaraz uzupełniam rozliczenie,dziekuje wszystkim za choćby kilka złotych nadwyżki w swoich deklaracjach,a czasami nie kilka złotych !!! :loveu::loveu: Posłałam Czarodziejce 40zł za Cocarboxylazę. Cały czas myślę o Sakusiu i mam nadzieję,że z tego stanu wyjdzie jak najszybciej,że podniesie się i jeszcze będzie dobrze....;) Quote
dangos19 Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Oj Sakusiu...staraj się mordko bo co to za życie kiedy trzeba być uzależnionym od kogoś. Dobrze że ten KTOŚ - CZARODZIEJKA jest przy tobie. Też widziałam tą niemoc w oczach u mojej suni....nie chodźmy nigdzie...weź mnie do domu...nie mam siły, a wynosiłam tylko do sikania. Podnieś się jak najszybciej, wszyscy na to czekamy. Quote
Beatkaa Posted January 13, 2012 Author Posted January 13, 2012 Sakuś jestem myślami z Tobą....cały czas....dobranoc :* nie marszcz pycholka,daj sobie pomóc..... Quote
ania > Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 jesteśmy dobrej myśli i mocno wierzymy w Sakusia :) Quote
Czarodziejka Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Sakusia już przyjęła do wiadomości, że czasem ma ryjek za kratkami. Masowałam mu dziś łapki i pedałowaliśmy, żeby poprawić krążenie. Przed chwilką byłam go przewinąć - zmienić podkład, żeby miał sucho na noc. Na grzbiecie ma puchową poduszkę, z boku jasiek, okryty jest kocem i leży na pontonie wyścielanym kocami. Na to podkład. Wkrótce mi się skończą, bo idą jak woda...Ząbalek, Misio, teraz Sako. Misio już wydobrzał na szczęście i nie załatwia się na posłanie. Quote
Beatkaa Posted January 13, 2012 Author Posted January 13, 2012 Przesłać jakieś pieniążki na podkłady? To też kosztuje.... Quote
Czarodziejka Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Nie, ja nic nie kupuję. Te, które mam dostałam od Berkano i od Lumix, które mają dostęp i wysłały mi różne najpotrzebniejsze rzeczy - strzykawki, igły, opatrunki i właśnie podkłady, a te skończyły się najszybciej. Quote
winter7 Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 A czy będzie diagnozowany jakoś ten możliwy ucisk kręgów? Zwylke w takich sytuacjach robi się chyba rtg? Czy jest taka możliwość. Quote
Czarodziejka Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Tak, już rozmawiałam dziś o tym z Beatką. Jeżeli Sako nie podniesie się w tym tygodniu, to rtg i być może tylko operacja go na łapy postawi. Obecnie jest pod działaniem Trocoxilu, więc nic innego nie można włączyć. Quote
piescofajnyjest Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 sluchajcie....ja nie chce sie wymadrzac....ale podajcie mu 2 razy dziennie po polowce Diclofenacu w czopku!!!! wet pewnie powie, ze nie....ale ja z mojego doswiadczenia psowego wiem, ze moze pomoc!!!!!!!!!! Quote
Czarodziejka Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 A na co to jest i czy da się kupić w aptece? Quote
lika1771 Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Czarodziejka']Sakusia już przyjęła do wiadomości, że czasem ma ryjek za kratkami. Masowałam mu dziś łapki i pedałowaliśmy, żeby poprawić krążenie. Przed chwilką byłam go przewinąć - zmienić podkład, żeby miał sucho na noc. Na grzbiecie ma puchową poduszkę, z boku jasiek, okryty jest kocem i leży na pontonie wyścielanym kocami. Na to podkład. Wkrótce mi się skończą, bo idą jak woda...Ząbalek, Misio, teraz Sako. Misio już wydobrzał na szczęście i nie załatwia się na posłanie.[/QUOTE] Czy pomieszczenie w ktorym jest psiaczek jest ogrzewane? Czy problemem bedzie jezeli poprosze o kilka fotek z pomieszczenia w ktorym psiak przebywa..... Quote
róża35 Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='piescofajnyjest']sluchajcie....ja nie chce sie wymadrzac....ale podajcie mu 2 razy dziennie po polowce Diclofenacu w czopku!!!! wet pewnie powie, ze nie....ale ja z mojego doswiadczenia psowego wiem, ze moze pomoc!!!!!!!!!![/QUOTE] Diclofenac to lek na chory kręgosłup dla człowieka ,ogólnie przeciwbólowy,nie o to chodzi chyba w leczeniu Sako ,tu raczej potrzebne leki takie ,jakie zaordynuje wet.... Quote
Martika&Aischa Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Zaglądam do naszego Sakulka ....z ogromną nadzieją na coraz lepsze wieści ...zdrowiej psiaku .... Quote
Czarodziejka Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Wet zalecił doczekać do końca terminu działania Trocoxilu, czyli do przyszłego poniedziału. W tym czasie Sako ma dostawać cocarboxylazę w zastrzykach i trzeba go stymulować do chodzenia i ruszać łapami. On się unosi na przednich łapach i podpełza tam, gdzie chce, ale tylne łapy wciąż są słabe. Widzę, że troszkę stara się odpychać, ale nie ma mocy. Zapomniałam chyba napisać, że kilka dni temu przyszedł Arthoflex - dziękujemy! Jeżeli chodzi o pomieszczenie, to jedno jest ogrzewane - psia kuchnia, ale Sako nie przebywa tam stale, bo fizjologicznie się do tego nie nadaje. Kiedy pełznie, a ma akurat kupę pod ogonem, wszystko się roznosi. Kiedy sika, to też pod siebie i to wszystko wsiąka pod gumolit, co strasznie cuchnie. W psiej sypialni natomiast nie ma ogrzewania, ale są otwarte drzwi do kuchni, więc jakiś drobny % ciepła przepływa. Fotki oczywiście wstawię w miarę swoich możliuwości, bo już wcześniej o tym myślałam, ale wciąż są jakieś ważniejsze sprawy. Na pewno dla psów z takimi przypadłościami jak Sako najlepszym rozwiązaniem byłby ciepły ogrzewany kącik, ale zdaniem wetek w takich warunkach szybciej rozwijałyby się znowu bakterie i postępowały infekcje skóry. W nieco chłodniejszej temperaturze jest to ograniczone. Sako ma podbrzusze łyse, bo ma na nim zmiany skórne i to jest w tej sytuacji dla niego korzystne, bo szybciej wysycha. Sako chodzi na szelkach z szalików i w kagańcu. Jakoś razem dajemy radę ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.