Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sakuś warcząc i marszcząc pysk dał się wczoraj zaprowadzić do spania mojemu dziecku. Prawie mi włosy dęba stanęły, kiedy mi Julcia oświadczyła, że Sakuś już w sypialni i że grzecznie położył się na materacu. Pytam, czy nie warczał na nią, nie marszczył się, bo przecież do najłaskawszych psów nie należy. A ona na to, że jak zawsze warczał, marszczył się, ale sam się kazał zaprowadzić, bo podstawił łeb z obrożą ;)

Posted

Beatkaa, była u mnie nieraz i o mojej Żabie, nie pomyślałaby nawet, że mam podobnie.Żabcia jest nieduża i wygląda niewinnie.Jak jej, 5,5 kilogramowej babince coś się nie podoba, to warczy i dziabie.Teraz, to już, jak leży na kanapie i ją dotykam i się przytulam, to już pewnie warczy z przyzwyczajenia, jak przytulam, to tylko bokiem, bo wtedy w ucho mnie dziabnie, a nie w nos.Jak dźwigam ją, to dziabie naprawdę, tego nie lubi, szczególnie u weta.Poza tym jest świetną staruszką i bardzo się cieszy, jak wracam do domu :lol: Niech mi to ktoś wytłumaczy, bo ta babcinka cieszy się jak wariatka, szczeka i ze szczęścia skacze mi przednimi łapami na nogi, więc dlaczego, przy bliższym kontakcie mnie dziabie? Jak mnie nie ma to siedzi pod drzwiami, czeka, po cichutku szczeka i wyje :roll: Nie daj boże brać ją na nogi, od razu ataki paniki i to po 14miesięcznym pobycie w DT.Tyle czasu przecież.Wiem, zrobiła mega postępy, od tego, co było na początku, ale jak ją musiał skrzywdzić człowiek, że aż tyle czasu potrzebuje i to nawet nie do końca zaufa.Sakuś jest duży, Żaba mała, nie ma nawet porównania, ale to może akurat się nie zmienić.

Posted

Syla napisał(a):
Beatkaa, była u mnie nieraz i o mojej Żabie, nie pomyślałaby nawet, że mam podobnie.Żabcia jest nieduża i wygląda niewinnie.Jak jej, 5,5 kilogramowej babince coś się nie podoba, to warczy i dziabie.Teraz, to już, jak leży na kanapie i ją dotykam i się przytulam, to już pewnie warczy z przyzwyczajenia, jak przytulam, to tylko bokiem, bo wtedy w ucho mnie dziabnie, a nie w nos.Jak dźwigam ją, to dziabie naprawdę, tego nie lubi, szczególnie u weta.Poza tym jest świetną staruszką i bardzo się cieszy, jak wracam do domu :lol: Niech mi to ktoś wytłumaczy, bo ta babcinka cieszy się jak wariatka, szczeka i ze szczęścia skacze mi przednimi łapami na nogi, więc dlaczego, przy bliższym kontakcie mnie dziabie? Jak mnie nie ma to siedzi pod drzwiami, czeka, po cichutku szczeka i wyje :roll: Nie daj boże brać ją na nogi, od razu ataki paniki i to po 14miesięcznym pobycie w DT.Tyle czasu przecież.Wiem, zrobiła mega postępy, od tego, co było na początku, ale jak ją musiał skrzywdzić człowiek, że aż tyle czasu potrzebuje i to nawet nie do końca zaufa.Sakuś jest duży, Żaba mała, nie ma nawet porównania, ale to może akurat się nie zmienić.


Ja też uważam że to się nie zmieni :( od swojego psa nie oczekuje zbyt wiele, zmienił się bardzo ale jednak do końca nie ufa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...