Czarodziejka Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Jeszcze nie zupełnie zimowo, bo u nas świeci słońce. Sakuś daje radę. Quote
marra Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 U nas tez świeci ale cieniutka biała kołderka już jest :) Quote
Beatkaa Posted December 6, 2011 Author Posted December 6, 2011 Dobrze,że wyszło słoneczko..u nas też jak pisze marra coś zaświeciło,ale wczoraj było okropnie :shake: Quote
majowa Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 u nas zimę czuć tylko w powietrzu, ale kiedy przyjdzie?... Quote
Beatkaa Posted December 7, 2011 Author Posted December 7, 2011 [quote name='majowa']u nas zimę czuć tylko w powietrzu, ale kiedy przyjdzie?...[/QUOTE] najlepiej niech w ogóle nie przychodzi :evil_lol: chyba że lubisz zimę ;) Quote
piescofajnyjest Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 zimaj jest fujjjjj!! mizianka dla Sako :) Quote
marra Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 Że niby jak ?? zima jest fuj ? nie zgadzam się, zima to najlepsza pora roku, czekam zawsze na nią z utęsknieniem :multi: Quote
piescofajnyjest Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 hehehehehhe:) ja tez bylam za zima wszystkimi recami i nogami!!!!:) ale jak sie przeprowadzilam tutaj....to baaaaardzo szybko zmienilam zdanie;) Quote
Cantadorra Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 A mi się kanada kojarzy z taką fajową, prawdziwą zimą :) Quote
Beatkaa Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 Sako dostał w prezencie na mikołaja 50zł od Pani Bożeny P. :) oraz stała wpłate od Syli,zaznaczę jutro/pojutrze w rozliczeniu :) dziękujemy :loveu: Quote
Czarodziejka Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Sakuś warcząc i marszcząc pysk dał się wczoraj zaprowadzić do spania mojemu dziecku. Prawie mi włosy dęba stanęły, kiedy mi Julcia oświadczyła, że Sakuś już w sypialni i że grzecznie położył się na materacu. Pytam, czy nie warczał na nią, nie marszczył się, bo przecież do najłaskawszych psów nie należy. A ona na to, że jak zawsze warczał, marszczył się, ale sam się kazał zaprowadzić, bo podstawił łeb z obrożą ;) Quote
piescofajnyjest Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 hehehheheheheh;) czyli co???? nie chce, ale chce???? oj Sako.... Quote
marra Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Ja myslę że te warkoty to już tylko dla zasady i żeby się nie skompromitować przed otoczeniem :D Quote
Beatkaa Posted December 12, 2011 Author Posted December 12, 2011 marra napisał(a):Ja myslę że te warkoty to już tylko dla zasady i żeby się nie skompromitować przed otoczeniem :D no tak :D bo co by koledzy pomyśleli :D Quote
Czarodziejka Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 No nie sądzę. Winter7 chciała go pogłaskać i tak się zmarszczył i jadowicie warknął, że sama poczułam dreszcz ;) Quote
Syla Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Beatkaa, była u mnie nieraz i o mojej Żabie, nie pomyślałaby nawet, że mam podobnie.Żabcia jest nieduża i wygląda niewinnie.Jak jej, 5,5 kilogramowej babince coś się nie podoba, to warczy i dziabie.Teraz, to już, jak leży na kanapie i ją dotykam i się przytulam, to już pewnie warczy z przyzwyczajenia, jak przytulam, to tylko bokiem, bo wtedy w ucho mnie dziabnie, a nie w nos.Jak dźwigam ją, to dziabie naprawdę, tego nie lubi, szczególnie u weta.Poza tym jest świetną staruszką i bardzo się cieszy, jak wracam do domu :lol: Niech mi to ktoś wytłumaczy, bo ta babcinka cieszy się jak wariatka, szczeka i ze szczęścia skacze mi przednimi łapami na nogi, więc dlaczego, przy bliższym kontakcie mnie dziabie? Jak mnie nie ma to siedzi pod drzwiami, czeka, po cichutku szczeka i wyje :roll: Nie daj boże brać ją na nogi, od razu ataki paniki i to po 14miesięcznym pobycie w DT.Tyle czasu przecież.Wiem, zrobiła mega postępy, od tego, co było na początku, ale jak ją musiał skrzywdzić człowiek, że aż tyle czasu potrzebuje i to nawet nie do końca zaufa.Sakuś jest duży, Żaba mała, nie ma nawet porównania, ale to może akurat się nie zmienić. Quote
marra Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Syla napisał(a):Beatkaa, była u mnie nieraz i o mojej Żabie, nie pomyślałaby nawet, że mam podobnie.Żabcia jest nieduża i wygląda niewinnie.Jak jej, 5,5 kilogramowej babince coś się nie podoba, to warczy i dziabie.Teraz, to już, jak leży na kanapie i ją dotykam i się przytulam, to już pewnie warczy z przyzwyczajenia, jak przytulam, to tylko bokiem, bo wtedy w ucho mnie dziabnie, a nie w nos.Jak dźwigam ją, to dziabie naprawdę, tego nie lubi, szczególnie u weta.Poza tym jest świetną staruszką i bardzo się cieszy, jak wracam do domu :lol: Niech mi to ktoś wytłumaczy, bo ta babcinka cieszy się jak wariatka, szczeka i ze szczęścia skacze mi przednimi łapami na nogi, więc dlaczego, przy bliższym kontakcie mnie dziabie? Jak mnie nie ma to siedzi pod drzwiami, czeka, po cichutku szczeka i wyje :roll: Nie daj boże brać ją na nogi, od razu ataki paniki i to po 14miesięcznym pobycie w DT.Tyle czasu przecież.Wiem, zrobiła mega postępy, od tego, co było na początku, ale jak ją musiał skrzywdzić człowiek, że aż tyle czasu potrzebuje i to nawet nie do końca zaufa.Sakuś jest duży, Żaba mała, nie ma nawet porównania, ale to może akurat się nie zmienić. Ja też uważam że to się nie zmieni :( od swojego psa nie oczekuje zbyt wiele, zmienił się bardzo ale jednak do końca nie ufa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.