Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzień dobry:)
Gorąco u nas strasznie i dzień zabiegany troszkę. Mało kto tu zagląda, ale tak napiszemy żeby nie było pusto- z moim małym potworkiem pojawił się problem. Od jakiegoś czasu usilnie cały czas lizała ogon, potem zaczęła go podgryzać, nie ma przeproś- pojechaliśmy do weta. Wczoraj, weterynarz stwierdził zapalenie gruczołu łojowego,nie pominę faktu, który mnie przeraził- mianowicie powiedział , że nie wiadomo czy ogon nie będzie trzeba obciąć. Nogi mi się trochę ugięły.. Wpuścił antybiotyk i kazał przyjechać następnego dnia na zakładanie drenu. Tak też zrobiliśmy. Pojechaliśmy dzisiaj, upał, korki, świetnie, psy się skatowały trochę. Dojechaliśmy na miejsce, zaszczepiliśmy Beduina przeciwko wściekliźnie. A Tunia znieczulenie i troszkę się uspokoiła. Nie powiem, nie spodobał mi się widok mojego psa rozpłaszczonego na stole. W dodatku nie ruszającego się. Lekarz zrobił to co do niego należało , ja w połowie wyszłam, bo nie mogłam patrzeć na rozcinanie mojego rozmerdanego ogonka. Potem tylko słyszałam spokojny głos taty "spokojnie, misia, spokój". Wrrr. nie lubię takich rzeczy. Teraz jesteśmy już w domciu, emocje opadły,a misiek dalej troszkę przymulony. Odpoczywamy. Dostaliśmy antybiotyk na dwa kolejne dni, a w piątek znowu śmigamy do Lublina.
A tu pare fotek czochracza.
tak sobie spałam wczoraj.

a dzisiaj taki ze mnie smutas.

Posted

NIE dziękujemy, tak żeby nie zapeszać.:) Jest lepiej. już tak nie ciągnie jej do tego ogona.

a to co wy sie tak często przeprowadzacie? Ciekawie macie, chociaż się nie nudzicie ;D;D

Posted

kornel napisał(a):
NIE dziękujemy, tak żeby nie zapeszać.:) Jest lepiej. już tak nie ciągnie jej do tego ogona.

a to co wy sie tak często przeprowadzacie? Ciekawie macie, chociaż się nie nudzicie ;D;D

ej nie - ja od co najmniej 10 lat mieszkam w jednym miejscu, tylko czasem się gdzieś wynoszę na jakiś czas.

Posted

ale ja się nie gniewam :)
Kiedyś żyłam na walizkach, teraz raczej już nie. Ale czasem musimy wszyscy się gdzieś choć na kilka dni przenieść jeśli nie z wszystkimi zwierzakami to z częścią (wystawy są dobrym powodem - i tak byliśmy 4 dni w Krakowie z 2 psami i zwiedzaliśmy okolice a przy okazji wystawa)

Posted

To jednak się nie myliłam, że fajnie wam tak:) nie ma czasuu na nudzenie się;)
Ja chciałam zrobić coś właśnie na tej zasadzie... pojechać do Sopotu, zaliczyć Grupy i Międzynarodową:cool3: Ale tata był nieugięty, tym razem się nie udało. A szkoda...

Posted

na szkoleniach? nie wiem. jedziemy pierwszy raz, ale znam kilka osób z co tam jeżdżą corocznie - większośc to ogarowcy. Ogarowcy sa bardzo sympatycznymi ludźmi, zupełnie inni niż labradorowcy.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Asiaczki wpadły z rewizytą:)

Pierwszy raz spotkałam się z taka chroba ogonowa. Czy to jest charakterystyczne dla labków?

pzdr,

jeśli dobrze zrozumiałam, to nie labek choruje tylko ten kudłaty stworek ze zdjęcia.
Laby jeśli coś mają to najwyżej zatkane gruczoły odbytnicze (choć moje w życiu tego nie miały - ale to akurat przypadłość niezależna od rasy).

Posted

Aaaaa, teraz wsio jasne!
Nie wyświetliły mi sie zdjęcia tego stworka i nie wiedziałam o jego istnieniu:) Teraz juz wiem i spokojnie kojarze fakty. Dzięki!

Zatkanie gruczołow to i u basków się zdarzają:) U mnie szczególnie u samczyków, w trakcie lub tuz po okresie cieczkowym. Taka zalezność, hahaha...

pzdr.

Posted

Tak, dokładnie. Chodziło o moje najmniejsze maleństwo;)

A tak co do zatkania gruczołów odbytniczych, to zawsze jakoś tak.. strasznie to brzmiało jak dla mnie, a weci jakoś nie specjalnie uważają to za coś groźnego. Na szczęście nie miałam z tym styczności i oby tak pozostało.;D

Posted

Błyskotka napisał(a):
O kurcze bohaterką galerii jest labka a ja po avatarze myślałam że to jakaś rasa bojowa :oops:

ee tam , każdemu się zdarza:) a może i.. bojowa?:D

Posted

kornel napisał(a):
Tak, dokładnie. Chodziło o moje najmniejsze maleństwo;)
A tak co do zatkania gruczołów odbytniczych, to zawsze jakoś tak.. strasznie to brzmiało jak dla mnie, a weci jakoś nie specjalnie uważają to za coś groźnego. Na szczęście nie miałam z tym styczności i oby tak pozostało.;D

Zatkanie gruczołow może prowadzic do przetoki. U mnie raz tak było, ale teraz juz na to uważam.
Miałam taki przypadek z jednym samczykiem.

pzdr.

Posted

Mam nadzieję, że nigdy nie będę miała z tym styczności;)

a tymczasem ze względu na brak zdjęć Łosia, przedstawie wam jeszcze jedną albinostyczną (nie wiem czy do końca dobrze napisałam:lol:) bestyjkę. Beduin. Swoją drogą musze chyba zabrać aparat następnym razem i trochę zdjątek poczpykać;)




i jakiś tam kolażyk.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Beduin to Owczarek środkowoazjatycki?

pzdr.

tak, tak;)
fajne toto, takie przymilne, wbrew pozorom, do domowników to najchętniej przytulanie i mizianie, jak kanapowiec:) i dziubać lubi strasznie, nie wiem skąd to ma.. tzn dziubać, to wygląda bardziej jak trącanie ludzi od tyłu nosem:razz:

  • 4 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...