Nutusia Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 No, i wanisza boże broń nie dodawaj! :) Ja też jestem zdania, że to właściciel powinien szukać zgubionego psa. Jeśli masz mieć dzięki oplakatowaniu czyściejsze sumienie - wieszaj, ale ja bym Palunia nie oddała za żadne skarby świata! A Paluszkowy sobowtór jest na wątku Baloniarek - po wypadku, łapa zdrutowana, zagwoździowana, ale gmina płaci tylko za 2 tygodnie pobytu w lecznicy, a potem schron (i to w dodatku mordownia w Kutnie!!!). Jak do schronu oddać psa w tym stanie? Za ok 4 tygodnie ma mieć to żelastwo z łapiny usuwane... Rozpacz! :( Quote
Jasza Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Dla czystego sumienia powiesiłabym plakacik u tej wetki która Paluszka kojarzy. Pytanie które zadała Ania wydaje mi się zasadnicze - nawet jeśli Paluszek troszeczkę tęskni - czy tęskni też właściciel? Quote
feliksik Posted August 30, 2011 Author Posted August 30, 2011 powiesiłam u wetki, jeszcze raz sprawdziłam chipa - nie ma. porozpytywałam ludzi - pare osób mówiło, że bardzo podobny do psa sąsiada, ale jak szłam do sąsiada okazywało się, że to nie ten:shake:, więc może mowa o podobnych psach. No ale faktycznie - sumienie nie pozwoliło mi zostać w bezczynności. ale i tak myślę, że zostanie tak jak teraz, czyli , że Palunio ma domek u mnie. Zamówiłam mu 5 adresówek :evil_lol:po 1,90 już na allegro, bo tak gubi. Przynajmniej nie kosztują jak w sklepie 6zł:crazyeye: Quote
Jasza Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 A może mu napisz na obróżce od wewnątrz numer telefonu markerem wodoodpornym??? Quote
Nutusia Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Też dobry pomysł! A jakie te adresówki po 1,90?... Też muszę kupić "na zapas". Bo moje ogony mają takie przywieszki filcowe własnej dziecięcej roboty i właśnie na odwrocie markerem wodoodpornym nr telefonu wpisany. Cały czas się noszę z zamiarem zamówienia grawerowanych blaszek, tylko że ja ciemna masa jestem na tym allegro ;( Quote
Sarunia-Niunia Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Odwiedzam Cię Palusiu i mocno przytulam!!! Sorrki, że nie było mnie u Ciebie tak długo... ale pamiętałam!!! Quote
Jasza Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Moje maja grawerowane serdeuszka, ale obydwa z imieniem Reksia ;-) Na razie nie gubią. Ale można w internecie kupić maszynkę do grawerowania (była też kiedyś w Lidlu chyba) i sobie grawerować różne fajne blaszki samemu ;-) Albo inny pomysł: drewniane talarki z pocietego w poprzek paliczka brzozowego, takie o średnicy mniej więcej3 cm. wyszlifowane i wypalić artystycznie gwoździem numer telefonu. Trysnąć lakierem bezbarwnym i już! Ładne, oryginalne i leciutkie. Quote
feliksik Posted August 30, 2011 Author Posted August 30, 2011 Jasza, ale artystyczne pomysły masz - świetne Nutusia a adresówki takie kupiłam: http://allegro.onet.pl/trixie-adresowka-srebrna-zakrecana-promocja-i1783463584.html w sklepie u mnie są już po 6zł - tu za 1,90, ale koszt przesyłki, ale jak weźmiesz więcej to i tak się opłaca Quote
Nutusia Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Ło, u nas takie to na jeden spacer - wracają tylko z "górą" - dół i karteczka przepadają w tym szaleństwie w krzakach za każdym razem... :) Quote
Jasza Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 No własnie, takie zakrecane, to Reksiowi się odkręciły po jednym spacerze. Ktos pisał, żeby pomalować brzeg po zakręceniu lakierem bezbarwnym...ale nie zdążyłam wypróbować. A z innej beczki - macie jakieś sklepy internetowe w których kupujecie szeleczki i smycze?? Jakieś fajne i tanie?? Bo moje niszczą na potęgę, a w obrożach nie chcą chodzić... Quote
feliksik Posted August 31, 2011 Author Posted August 31, 2011 jak tylko dorwę aparat i Paluszka razem to obfocę, chciałam ostatnio zabawy z kotem pocykać, ale oni przestają jak tylko się ruszę Quote
zerduszko Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Jasza napisał(a):No własnie, takie zakrecane, to Reksiowi się odkręciły po jednym spacerze. Ktos pisał, żeby pomalować brzeg po zakręceniu lakierem bezbarwnym...ale nie zdążyłam wypróbować. A z innej beczki - macie jakieś sklepy internetowe w których kupujecie szeleczki i smycze?? Jakieś fajne i tanie?? Bo moje niszczą na potęgę, a w obrożach nie chcą chodzić... Na te zakręcane szkoda pieniędzy ;) Ja całkiem zrezygnowałam z adresówek, wsie się pogubiły, a psy są ;) Szeleczki itd. kupuję u taks, bardzo sobie chwalę. Quote
Nutusia Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 O tak - taks to super firma, super jakość i super pięknościowe smyczki, szeleczki i obróżki. A bez adresatki to bym jednak nie ryzykowała... Choć na wnętrzu obroży numer telefonu napisać wodoodpornym markerem... Strzeżonego... wiadomo co :) Quote
Jasza Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Taksowe, to takie cudne, az strach zakładać do chaszczy-gaszczy ;-) Ja kupuję u Mart_i_Ares. Quote
zerduszko Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Ja tam lubię jak ładnie wyglądają nawet w lesie ;) Tia :] Kiedyś też napisałam na obroży nr tel i pech chciał, że się rozwaliła, została gdzieś na krzakach i tyle ją widzieli. Jak kupowałam jeszcze adresówki, to dopinałam do łańcuszków. Zdecydowanie bardziej polegam na moim dopilnowaniu psów. Mam obawy, że jedna moja suka nie dałaby się dotknąć obcemu, nic jej po adresówce. Quote
Jasza Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Ja też lubię jak moje psy ładnie wyglądają, tylko, że one nie mogą chodzić w obrożach, a szelki po takich wedrówkach to codziennie praktycznie do prania. Miałam kiedyś Taksowy komplet ręcznie malowany, to malunki zeszły po dwóch tygodniach niestety ;-) Szelki z taśmy są trwalsze, ale staram się zawsze wybrać fane wzory... Tylko jak kupie dwa komplety to wydatek jest, więc czekam na wypłatę. Kiedyś kupiłam Reksiowi komplet LUPINE w biedronki i srebrno-czarny - ale był wtedy rozpieszczonym jedynakiem ;-) Quote
zerduszko Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Ja się wycwaniłam, kupiłam czarną smycz i do niej pasują wszystkie obroże i szelki :) Z powodu cen szelek przyzwyczaiłam moją Liz do obroży, mając nauczkę z Sadie ;) Quote
zerduszko Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Jasza napisał(a):A jaka nauczka z Sadie?? Ona na obroży bardzo ciągła, dusiła się, więc zamieniłam na szelki i uczyłam nieciągnięcia na szelkach tylko... i teraz chodzi tylko w szelkach. Tym sposobem Sadie ma 2 pary szelek, a Liz 5 obroży i ciągle mogę sobie pozwolić na nowe ;) Quote
Jasza Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Jak ja Reksiowi założę obróżkę, to staje nieruchomo z uszkami skulonymi, nie idzie w ogóle. Nawet jak jest nieprzypięty do smyczy, to robi kilka kroczków na szczudłowatych nogach jak chory pies...:-( Już próbowałam. A Miśce się boję zakładać obrożę, bo ona na smyczy co prawda nie ciągnie, ale czasami ma jakis zryw za gołębiem np. i jak mi się tak porwie na smyczy w obroży, to sobie chyba szyję złamie...a w szelkach, to jednak jest bezpieczna. Ale obroże zamowiłam tak czy tak do kompletu z szelkami, będą w nich chodzic jak są na ogródku, to się Reksio nauczy. Może. A potem je mogę w obrożach puszczać tam gdzie biegają luzem, to będą szelki czystsze -) Paluszku - Tofficzku - przepraszam, że na Twoim wątku wypisujemy takie offy ;-) To zemsta za brak zdjęć :diabloti::diabloti: Quote
feliksik Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 kochani jutro - może jutro uda sie z nowymi zdjęciami Quote
feliksik Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 no ale zamiast zdjęć Paluszka, mam inną bidę, która się zagubiła i niestety jej szukają w moich okolicach - wczoraj pani zadzwoniła do mnie, bo ktoś widział mój plakat - no Paluszek to na huskiego nie wygląda i jak byk pisze że samiec, no ale dzwoniono za sunią w typie husky - zobaczcie jakie cudo. Podobno jedne rzęsy są białe a drugie czarne: Quote
Nutusia Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 O matulu - plaga z tymi haszczakami! Ludzie kupują maskotki i pojęcia o rasie nie mają, a te uciekają na potęgę :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.