__Lara Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 ania shirley napisał(a):Śliczna foczka w basenie. Feliksik, on Ci pasuje do krajobrazu.... Brzydziej będzie bez niego.... Jestem tego samego zdania :D Quote
feliksik Posted July 14, 2011 Author Posted July 14, 2011 Sarunia-Niunia napisał(a):Oj śliczny chłopaczek - a jaki domek Mu się trafił? Pewnie najchętniej zamieszkałby u Ciebie na stałe, cio??? ania shirley napisał(a):Śliczna foczka w basenie. Feliksik, on Ci pasuje do krajobrazu.... Brzydziej będzie bez niego.... no wy mnie jeszcze dołujcie już i tak się biję z myślami, bo on tak długo u mnie, że nie wiem co robić:shake:. przyzwyczaja się chłopak a mnie sumienie znowu zaczyna gryźć, wczoraj położyłam się obok niego na ziemi i tak sobie pogadaliśmy: o moim wcześniejszym Feliksie - oczywiście ryczałam:-(, bo tęsknię za nim ciągle - ale też o tym co mamy dalej robić i Paluszek cwaniak, żeby nie kontynuować tematu na plery się rzucił:roll: (przyzwyczajenie po gipsie, bo on się nie kładzie - daje łapkę do góry i zwala się na podłogę z hukiem, normalnie huk jak u bernardyna:evil_lol:) i głowa pod tapczan i udaje, że ogłąda spód z zaciekawieniem ania shirley napisał(a):Biedaczek, takie brzydkie ma odleżyny:-( . Bolą go? Chodzi już na wszystkich łapkach? nie wydaje mi się żeby go bolało - bo nie wykazuje żadnych objawów, tylko ta sierść strasznie starta. A dzisiaj po akrobacjach w basenie:crazyeye: - Paluszek zaczął chodzić na 4-rech:multi:, ale jak staje to łapka z powrotem w górę - stare przyzwyczajenie. Dzisiaj zadzwonię, żeby sięumówić na kolejną operację na przyszły tydzień Quote
Jasza Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Megapocieszny, taki mokrusek... I tak fajnie o nim piszesz Haniu :loveu::loveu::loveu: Ciekawe kiedy kolejna operacja... Quote
ania shirley Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 feliksik napisał(a):tak się biję z myślami, bo on tak długo u mnie, że nie wiem co robić Oj , tam nie wiesz! Wiesz, nawet jeśli jeszcze nie wiesz!:evil_lol: Świetnie , ze chodzi na wszystkuich łapkach! Basenik pomógł! Kochany bernardynek! Quote
feliksik Posted July 14, 2011 Author Posted July 14, 2011 ania shirley napisał(a):Oj , tam nie wiesz! Wiesz, nawet jeśli jeszcze nie wiesz!:evil_lol: Świetnie , ze chodzi na wszystkuich łapkach! Basenik pomógł! Kochany bernardynek! naprawdę nie wiem, bo zdaję sobie sprawę, że po "akcji Dunia":eviltong: jak znajdziemy domek, to Jasza znowu wykombinuje jakąś sierotę:evil_lol:, którą chciałbym jej pomóc przetrzymać i znaleźć jej domek. Co my wtedy zrobimy? A z drugiej strony Paluszek jest na tyle bez problemowym psem, że gdyby nie dreptał za jedzeniem:cool3: to praktycznie cały dzionek spędza na ogrodzie, bo sam wychodzi i się opala - chyba chce na mulata się zrobić:razz: i nie ma z nim problemu. Jakby on czytał te nasze porównania jego - najpierw gwiazda z kolorowych gipsach, potem czołgista na poligonie i pies bojowy, a teraz bernadyn to sam by się wyprowadził:evil_lol: w jakieś normalnie myślące o nim miejsce:oops: Quote
zerduszko Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 feliksik napisał(a):Dzisiaj zadzwonię, żeby sięumówić na kolejną operację na przyszły tydzień Tak szybko? Nie lepiej dać tej łapinie czas na dojście do formy? Jak inna łapka będzie wyłączona z użytkowania, to ta będzie bardziej obciążona. Tak tylko się wymądrzam :oops: Rozumiem, że im szybciej operacja, tym szybciej pójdzie do DS. Quote
Nutusia Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Ha! Czyli jednak ocean spełnił swoje zadanie - brawo Paluszku! A ta kolejna operacja jest pilna? W sensie, że im szybciej, tym lepiej dla Palunia? Bo jeśli nie, to może rzeczywiście jeszcze chwilę odczekać?... Quote
Jasza Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Ja to bym chciała już nie wyszukiwać żadnych psów w śmietniku...i w ogóle... :-( Najwyżej przytargam do domu na moich 34 metrach z dwoma dzikimi psami... Jakieś wieści co do terminu??? Quote
feliksik Posted July 14, 2011 Author Posted July 14, 2011 muszę to zrobić w przyszłym tygodniu, bo wtedy tylko mogę Paluszka przywieźć na operację bo to musi być do południa, później będzie problem ze zwolnieniem się z pracy. Ale w sumie macie rację, że łapinka musi odpocząć, no ale przyszły tydzień na pewno wchodzi w grę, bo też lekarz, który operuje Paluszka przyjedzie wtedy właśnie i to taki najlepszy termin. Wet powiedział tylko, żeby zaczął chodzić to on termin ustali, więc dałam znać, że zaczął chodzić i oddzwonią jak już ustalą dokłądnie kiedy może być operacja. Co do tego DS, że czym szybciej tym lepiej to sama nie wiem, bo jak pisałam mam opory i nie wiem czy wyrzuty mnie nie zjedzą, ale jak trafi sięfaktycznie superowy domek to może wtedy się zdecyduję, ale tego sama jeszcze nie wiem. Już pisałam wcześniej, ze ja sięchyba na DT nie nadaję, bo zbyt emocjonalnie to biorę do siebie, ale kto pomoże tym zwierzakom. niby nas dużo, ale jeszcze za moło w stosunku do tych cierpiących zwierząt Quote
ania shirley Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Feliksik-może i Ty się nie nadajesz na DT, ale to "nienadawanie" wychodzi Ci świetnie. A co do DS , to masz jeszcze ok 6- 8tyg. na myślenie. Po tym czasie decyzja przyjdzie sama;) . Pisałaś o Felisiku, a mnie przypomniał się wiersz (a właściwie jego ostatnie strofy- ale nie lubię cytować fragmentów) "On wróci" Franciszek J. Klimek Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli, że to jeszcze za wcześnie choć może i z Bożej woli. Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze, lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz, kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i - przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się w koło, ale nie w górę; patrz nisko i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku, to ja powtórzę: on wróci... Choć może w innym futerku Quote
feliksik Posted July 15, 2011 Author Posted July 15, 2011 Aniu Shirley teraz to wyję nie płaczę - coś pięknego ten wiersz. Mój Feliks odszedł 5 miesięcy temu, ale boli jak cholera do tej pory. nie mogę normalnie o tym myśleć bez łez. A wiersz kopiuję i zapisuję. Jasza a demotywator też wzruszający - gdzie wy takie rzeczy znajdujecie? Mam nadzieję, że nie odebrałaś mojego posta o pomocy tobie i DS Paluszka jako coś złego - ja naprawdę uważam, że dobrze nam razem współpraca nad bidulkami wychodziła co do gipsu, to ten na bioderko będzie podobno tylko 10dni - bardziej skompliwana operacja, ale krócej gips - nie wiem, nie rozumiem, ale cieszę się, że nie będzie długo męczył się w gipsie i może tym razem odpażeń nie będzie Quote
Jasza Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 Feliksiku - Boże broń nie odebrałam źle Twoich słów!!! Nawet tak nie myśl!!! A teraz widzę, że jak zdecydowałaś się pomóc Florce, to akurat był to czas kiedy odszedł Feliks....teraz dopiero myslę, jak musialo Ci być ciężko.... Aniu - wiersz piękny. Zapisuję w "mojej kolekcji"....dziękuję. Quote
feliksik Posted July 15, 2011 Author Posted July 15, 2011 Jasza napisał(a):Feliksiku - Boże broń nie odebrałam źle Twoich słów!!! Nawet tak nie myśl!!! A teraz widzę, że jak zdecydowałaś się pomóc Florce, to akurat był to czas kiedy odszedł Feliks....teraz dopiero myslę, jak musialo Ci być ciężko.... właśnie Florka pozwoliła mi trochę dojść do siebie, bo nie wyobrażałam sobie, że mogę wziąć innego psa - to tak jakbym zdradziła Feliksa - tak czułam, ale Florcia mi pomogła jako tymczas, lepiej się poczułam i dlatego ona taka wyjątkowa była dla mnie i jest. Quote
feliksik Posted July 15, 2011 Author Posted July 15, 2011 Jasza napisał(a):Ty byłaś potrzebna Jej - a Ona Tobie .. a żeby to wszystkio razem zgrać potrzebna byłaś TY, więc dlatego tak się cieszę, że nasze drogi sie spotkały i cieszę się, że inne kochane dziewczyny są na tym wątku z nami - daje to otuchę i wiarę że warto pomagać Quote
Jasza Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 Warto, warto... Jak tam rozmowy z Paluszkiem spod wersalki? ;-) źródło: Demotywatory. Quote
__Lara Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 [quote name='ania shirley']Feliksik-może i Ty się nie nadajesz na DT, ale to "nienadawanie" wychodzi Ci świetnie. A co do DS , to masz jeszcze ok 6- 8tyg. na myślenie. Po tym czasie decyzja przyjdzie sama;) . Pisałaś o Felisiku, a mnie przypomniał się wiersz (a właściwie jego ostatnie strofy- ale nie lubię cytować fragmentów) "On wróci" Franciszek J. Klimek Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli, że to jeszcze za wcześnie choć może i z Bożej woli. Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze, lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz, kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i - przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się w koło, ale nie w górę; patrz nisko i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku, to ja powtórzę: on wróci... Choć może w innym futerku Przepiękny, wzruszający wiersz... Wiesz feliksik, po śmierci Bursztynka też myślałam, że go zdradzę i naszą przyjaźń jak przygarnę innego psa. Teraz jak mamy Megi to też ją bardzo kocham, ale absolutnie nie zniknęła miłość do Bursztyna. On ma swoje miejsce w moim sercu, które czasami się odzywa. Bo mimo, że nie ma go już ze mną prawie 3 lata to ja tęsknię za nim, po prostu tęsknię. A czasami jak mi się coś przypomni albo jest mi źle, to sobie nawet i łezkę uronię, że go już nie ma, bo to był mój przyjaciel - zawsze mnie wysłuchał, mogłam się do niego przytulić. Wierzę, że się kiedyś jeszcze z nim spotkam. Jest moim przyjacielem na zawsze :) Twój Feliks też ma już takie miejsce w Twoim sercu i na zawsze w nim pozostanie.Teraz jeszcze rana po stracie się goi, ale blizna zostanie na zawsze. Blizna, która przypomni od czasu do czasu o Twoim małym przyjacielu, jak to blizna - odzywają się czasami, zwłaszcza w dni mokre i chłodne. Więc gdy nam jest źle i łza się w oku pojawi to i blizna na sercu za Twoim Feliksem się odezwie wtedy. Quote
feliksik Posted July 15, 2011 Author Posted July 15, 2011 dzięki, że jesteście ze mną:loveu: Dzisiaj dzionek niestety chłodny, ale dla zwierzątek ukojenie chyba po tych upałach. Paluszek już biega na łapce czwartej, więc rehabilitacja wodą, chociaż krótka, ale dała efekty. Quote
ania shirley Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 Mamy wreszcie czterołapa! To dobrze, że tylko 10 dni bedzie ten drugi gips(w trupie czaszki??:cool3::cool3:). Ale tzn. , ze masz mniej czasu na myślenie. :hmmmm::???: Quote
feliksik Posted July 15, 2011 Author Posted July 15, 2011 ania shirley napisał(a):Mamy wreszcie czterołapa! To dobrze, że tylko 10 dni bedzie ten drugi gips(w trupie czaszki??:cool3::cool3:). Ale tzn. , ze masz mniej czasu na myślenie. :hmmmm::???: no chciałam strasznie ten w trupie czaszki, ale ten wet który to proponował jest na urlpie a głupio mi innego pytać, bo pewnie oczy wybauszy, że ja to życzę soie dokąłdnie ten:crazyeye:, no ale zagadam:evil_lol:,co tam __Lara napisał(a):Super :) woda jednak czyni cuda :) no właśnie - jestem w szoku, ale chyba faktycznie po tej wodzie:multi: Quote
togaa Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 Dzielny maluch, dzielna feliksik. Jak Ty to wszystko ogarniasz ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.