Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam.
Szukam dobrego domu dla mojej suczki Anabelki. Niestety nie moge jej zatrzymać z róznych przyczyn i bardzo cierpię wiedząc ze musze ja oddac :(

Jakies 7 miesiecy temu oddałam psa w 'dobre rece'. Ludzie, którzy ja wzieli wydawali sie mili i wygladała na to ze dbaja o psy (mieli juz kilka swoich). Po miesiacu odwiedzilismy suczke i było wszystko w porzadku. Później była zima (ludzie ci mieszkaja 200 km ode mnie i dosłownie w lesie) i ja musiałam sie uczyc dlatego nie miałam jak pojechac do mojego ukochanego psa. Wybrałam sie tam dokladnie 14 maja i to co zobaczyłam przeraziło mnie :( Suczka wygladała okropnie. Miała zmiany na psyku i strasznie wychudła (zdjecia niżej). Od razu postanowiłam ja zabrac niestety nie mogłam w ten sam dzien poniewaz nie miałam miejsca dla niej u siebie. Wróciłam po nia w środe i zabrałam suczke. Teraz siedzi na działce. Niestety na działce moze byc tylko do sierpnia :( i nie mam co z nia zrobic :( strasznie chciałabym ja zostawić ale na prawde nie mam ku temu warunków :(

Tak wygladała jak ja wziełam:






Byłam z nią u weterynarza, miała zrobione badania i wyszło ze te zmiany skórne to nużeniec z grzybica i pies po prostu byl zaniedbany i odwodniony. Przez ponad tydzien dostawała antybionyki, zmiany skórne psikamy specjalnym lekarstwem oraz dostaje tabletki przeciw grzybicy.

Dziś (po 2 tyg.) pies wyglada tak :








Suczka ma 4 lata (konczy w lipcu) posiada rodowód i jedna zaliczona wystawę. Była na dwóch szkoleniach. Wcześniej była trochę nadpobudliwa jednak teraz jest bardzo spokojna i kochana. Uwielbia ludzi. Z psami zyje w miare dobrze :)

Niestety nauczona poprzednim 'dobrym domem' nie oddam psa dalej niz 50-100 km od domu. Ja mieszkam w LUBINIE. Zastrzegam ze bede chciała co jakis czas dostawac zdjecia jak sie miewa sunia oraz chciałabym miec czynny kontakt z nowymi włascicielami :) Po prostu martwię sie ze znów bedzie to samo :(
Pies przez ostatnich kilka miesięcy żył tylko na dworze dlatego uważam ze nie nadaje sie do zostawania sememu w domu!!! Szukamy dla suni tylko domków.

Błagam was o pomoc bo ja ze swojej strony tez szukam jej domu ale nic nie moge znaleźć :(

Kontakt:
- mailowo ankha92@wp.pl -> aby wysłac warunki w jakich miałaby zyc Anabell
- telefonicznie 507437720 w godz. od 9 do 19

Posted

cheeky napisał(a):
(...) Zastrzegam ze bede często odwiedzać psa i sprawdzać warunki w jakich zyje. (...)

W powody decyzji oddania suni nie wnikam.
To, co pozostawiłam jednak w cytacie budzi moją poważną wątpliwość.
Zdecydowanie przemyśl podejście do tematu. Lepiej poprosić o taką pomoc/ kontrolę dowolną osobę, której uznasz, że warto zaufać (poprosić ją o zdjęcia, filmik itd...) niż pojawiać się i znikać, rozdrapując suni swoim widokiem ranę. Ona będzie tęsknić, chyba, że... chyba, że minie jakiś czas, nowy właściciel stworzy jej raj, miłością do niej przebije Twoją, a to niewykluczone. Widziałam już takie nowe domy, gdy pies przestał szaleć z radości na widok byłego właściciela.

Posted

Dziwne, czytałam już tę historię kilka tygodni temu... teraz się powtarza, ale widzę, że to pierwszy post cheeky ... dziwne..... czyżbyś pisała drugi raz zmieniwszy nicka???

Posted

Tak był tutaj juz taki post bo załozyli go dobrzy ludzie z molosów :) niestety nie było za duzego odzewu :( wiec postanowiłam sama założyć watek.

Majqa link który podałas jest do starego ogłoszenia!! Wspomniałam przeciez ze musiałam ja oddac i trafiła do takich a nie innych ludzi :(

Aktualny link po wiecej szczegółów z losów pieska:
http://tiny.pl/hfcvt
http://tiny.pl/hfcv7

  • 3 months later...
Posted

cheeky napisał(a):
Witam.
Szukam dobrego domu dla mojej suczki Anabelki. Niestety nie moge jej zatrzymać z róznych przyczyn i bardzo cierpię wiedząc ze musze ja oddac :(

Jakies 7 miesiecy temu oddałam psa w 'dobre rece'. Ludzie, którzy ja wzieli wydawali sie mili i wygladała na to ze dbaja o psy (mieli juz kilka swoich). Po miesiacu odwiedzilismy suczke i było wszystko w porzadku. Później była zima (ludzie ci mieszkaja 200 km ode mnie i dosłownie w lesie) i ja musiałam sie uczyc dlatego nie miałam jak pojechac do mojego ukochanego psa. Wybrałam sie tam dokladnie 14 maja i to co zobaczyłam przeraziło mnie :( Suczka wygladała okropnie. Miała zmiany na psyku i strasznie wychudła (zdjecia niżej). Od razu postanowiłam ja zabrac niestety nie mogłam w ten sam dzien poniewaz nie miałam miejsca dla niej u siebie. Wróciłam po nia w środe i zabrałam suczke. Teraz siedzi na działce. Niestety na działce moze byc tylko do sierpnia :( i nie mam co z nia zrobic :( strasznie chciałabym ja zostawić ale na prawde nie mam ku temu warunków :(

Tak wygladała jak ja wziełam:






Byłam z nią u weterynarza, miała zrobione badania i wyszło ze te zmiany skórne to nużeniec z grzybica i pies po prostu byl zaniedbany i odwodniony. Przez ponad tydzien dostawała antybionyki, zmiany skórne psikamy specjalnym lekarstwem oraz dostaje tabletki przeciw grzybicy.

Dziś (po 2 tyg.) pies wyglada tak :








Suczka ma 4 lata (konczy w lipcu) posiada rodowód i jedna zaliczona wystawę. Była na dwóch szkoleniach. Wcześniej była trochę nadpobudliwa jednak teraz jest bardzo spokojna i kochana. Uwielbia ludzi. Z psami zyje w miare dobrze :)

Niestety nauczona poprzednim 'dobrym domem' nie oddam psa dalej niz 50-100 km od domu. Ja mieszkam w LUBINIE. Zastrzegam ze bede chciała co jakis czas dostawac zdjecia jak sie miewa sunia oraz chciałabym miec czynny kontakt z nowymi włascicielami :) Po prostu martwię sie ze znów bedzie to samo :(
Pies przez ostatnich kilka miesięcy żył tylko na dworze dlatego uważam ze nie nadaje sie do zostawania sememu w domu!!! Szukamy dla suni tylko domków.

Błagam was o pomoc bo ja ze swojej strony tez szukam jej domu ale nic nie moge znaleźć :(

Kontakt:
- mailowo ankha92@wp.pl -> aby wysłac warunki w jakich miałaby zyc Anabell
- telefonicznie 507437720 w godz. od 9 do 19


Hej. Jeśli mogę jakoś pomóc tu jest mój e-mail. Mam sunię Corso, marzyłam o niej 5 lat - straszny psotnik, ale nie wyobrażam sobie takiego rozstania... I nie wiem co bym zrobiła, gdybym na Twoim miejscu znalazła ją w takim stanie. Ci ludzie...
Jesteś bardzo dzielna, więc jeśli tak dużo już wytrzymałaś, to może jest jakiś sposób,żebyście były nadal razem. Nie znam przyczyn, zbyt daleko,żeby przygarnąć, ale mogę zapłacić za karmę, czy weterynarza.
Trzymam kciuki za Was, Dwa Smutki..., bardzo mi przykro,że Was to spotkało.
marta.kretka@gmail.com

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...