Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękuję za zaproszenie na wątek.
Dopiero tu dotarłam, a tu takie wieści; akcja błyskawiczna, maluchy cudne:loveu:
Trzymam kciuki za dobre domy.

  • Replies 105
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

eloonia napisał(a):
W sobotę rano Juna przestała jeść. .

Kurczę co to jest, u mnie tez maluch przestał jeść, zero biegunki, temp w normie ale apetyt zerowy, po zastrzykach zjadł dzisiaj troszkę,ale bez entuzjazmu.

Posted

Maluchy już prawie ok, tylko nadal mimo dwukrotnego odrobaczenia robalki w kupolkach. Zarobaczone sa na maksa. Stonka, może Twoje też.
U mnie kiedys tymczasowy szczeniak Bagira prawie odjechał od robali, cudem go odratowałam.

Musze jeszcze umówić się i zrobić wizytę w Bugaju dla Jazonika. Pewnie w tym tygodniu nie zdążę, cholercia - bo od czwratku wieczorem nie ma już Darka, a jutro musimy jechac po zaopatrzenie na weekendowe imprezy fundacyjne.

Posted

nowaczka66 napisał(a):
Dziś poszedł mały zastrzyk gotówki na potrzeby psiaków. Pani Elooniu pozdrawiam i do czwartku

Dziękujemy :) maluchom apetyt dopisuje, a tabletki, kroplówki i inne "atrakcje" w gabinecie też kosztują.... że o koniecznych szczepieniach nie wspomnę :)
Sama Pani zobaczy w czwartek jakie to małe 'piranie' :evil_lol:

Posted

stonka1125 napisał(a):
Kurczę co to jest, u mnie tez maluch przestał jeść, zero biegunki, temp w normie ale apetyt zerowy, po zastrzykach zjadł dzisiaj troszkę,ale bez entuzjazmu.

U nas wyglądało to mniej więcej tak:

Jazon -> rano zjadł, popołudniu już nie chciał jeść i zrobił się apatyczny bardzo. To były w sumie jedyne objawy, bo ani gorączki ani biegunki nie było. Pojechaliśmy z nim do weta dostał kroplówkę i miał bolesny brzuszek przy badaniu. Następnego dnia kontrola, dostał taką pastę w strzykawce na odrobaczenie - podawałam przez 4 dni po 1,5 cm - i no-spa przez 3 dni, 2 razy dziennie po 1/4 tabletki. W tej chwili Jazon jest w najlepszej formie "brzuszkowej" z całej gromadki.

Juna -> objawy identyczne jak Jazon tylko dwa dni później i od rana nie jadła, wiedziałam już co robić więc od razu dałam jej no-spa i glukozę. Po tym zaczęła trochę jeść, ale i tak pojechaliśmy do gabinetu z całą trójką - napisałam o tym kilka postów wcześniej. Dostała kroplówkę, a w domu dawałam jej no-spa tak jak Jazonowi. Jeszcze wczoraj miała bolesny brzuszek po jedzeniu, ale dziś rano brzuchol po posiłku był ok.

Wszystko wskazuje na duże ilości robali w małych brzuszkach i szczęście, bo lepsze to niż wirus paskudny jakiś.
Od poniedziałku do dzisiaj włącznie Juna, Jersey i Jantar dostają tabletki na odrobaczenie - tzn. ostatnią dawkę dostaną dziś wieczorem.
Brzuszki nie są już tak napięte jak były i kupale robią się ładniejsze* i liczę na to, że w przyszłym tygodniu w końcu je zaszczepimy i będą mogły bezpiecznie wyruszyć na podbój świata :cool3:


* tak tak, wiem że jestem świr bo ciągle gdzieś na wątkach o jakichś psich kupach opowiadam :evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Jeszcze 3 u Eli, ale juz zamówione, domki sprawdzone i do środy wszystkie będą w objęciach właścicieli. Fajne domki mają szkraby - oby nasze oceny okazały sie faktycznie takie super. Maluchy rewelacja są.

Posted

supergoga napisał(a):
Maluszki już w domkach będą za 3 dni - więc dalyśmy radę - wielkie dzięki Cioteczko - chyba że dla kolejnych maluchów które dorastają właśnie.


Cioteczki to może wpłace jakaś kaske?:) Zawsze coś się przyda:)

  • 2 weeks later...
Posted

Można zmienić tytuł wątku -> wszystkie maluchy są już w swoich własnych osobistych i najlepszych (mam nadzieję) domkach :)
Od części domków regularnie dostaję wieści i zdjęcia - postaram się je wstawić jutro.

Posted

[quote name='eloonia']Można zmienić tytuł wątku -> wszystkie maluchy są już w swoich własnych osobistych i najlepszych (mam nadzieję) domkach :)
Od części domków regularnie dostaję wieści i zdjęcia - postaram się je wstawić jutro.

Bardzo się ciszę i jeszcze raz dziękuję:) Matkę szczyli ganiałyśmy już druga niedzielę, sedalin nie działa, nie wiem jak ją złapać:shake:

Przywieźli je do schroniska w Krotoszynie, w schronisku jest takie przepełnienie ze nie było ich gdzie upchnąć, poprosiliśmy żeby przetrzymali i obiecali ze to zrobią ale tak naprawdę to nie jestem pewna co się z nimi stanie....
Trzech chłopaków i dziewuszka (jedna z czekoladek), docelowo malutkie. Jak im odmówiono przyjęcia dzieci to z oburzeni powiedzieli że jak to, przecież za każdym razem tu przywożą:angryy::angryy::angryy:


Więcej zdjęć jakby ktoś chciał pokochać...
https://picasaweb.google.com/stonka1125/Maluchy04#

Posted

A gdzie teraz maluszki? Śliczne są, poogłaszane znajda domy.
A co z sunią mamą - trzeba coś pokombinować - bo za chwilę znów będą maluszki.

I może tytuł zmienić trochę.

Posted

Nie mogę właśnie zmienić tytułu, nie wiem dlaczego...
Sunia to uciekinierka totalna, bylismy u lesniczego pytać o palmera, nikt w okolicy nie ma, sedalin nie działa, wet proponuje relanium, nie wiem jak ją ogarnąć...
Dwa czekoladowe maluchy jada do holandii, dwa buraskowe nadal u tych ludzi, mam nadzieję ze nic z nimi nie zrobią........

  • 5 months later...
Posted

stonka1125 napisał(a):
Sunia to uciekinierka totalna, bylismy u lesniczego pytać o palmera, nikt w okolicy nie ma, sedalin nie działa, wet proponuje relanium, nie wiem jak ją ogarnąć...

Wiadomo co z białą sunią -> mamą Juny, Jazona, Jara, Jerseya, Jupiego i Jantarka?

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...