Neris Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 zuzlikowa napisał(a):Cóż, ja od 22-ej wydzwaniam do tego McDonalda( wielokrotnie) i babka pytała ludzi na zmianie, czy widzieli jak benek był zabierany i nikt nie widział, wczoraj nawet nie mówiono o tym wprost, a tylko przypuszczano, że mógłby go ktoś zabrać i dobrze, że dziewczyny nie odpuściły i terem sprawdzają nieco szerzej. Dziękuję. Nie wiem, może jak zobaczyli że ktoś naprawdę przyjechał o wypytuje zaczęli się bardziej starać? Takie mam wieści i twierdzą, że pewne. Quote
zuzlikowa Posted May 29, 2011 Author Posted May 29, 2011 [quote name='majqa']Zaraz dam znać Ocelot. Edit: Odpis Ocelot, że zaraz wyśle. Dzięki, już mam Kajtka :)... wieczorem powrzucam na stronę adopcyjną benków na FB http://www.facebook.com/pages/Bernardyny-adopcje-Saint-Bernards-adoptions/122870101115744 Rozmawiałam też z Dorotikus... jeszcze sprawdzą okoliczną wioskę... popytają. Dziękuję Neris :) Quote
Witokret Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Właśnie wróciłam do Wawy. W drodze powrotnej oczywiście zjechałam z trasy katowickiej do tego McDonalda. Psiaka już nie było. Pracownica w okienku przyjmującym zamówienia powiedziała mi, że dzisiaj rano psiak jeszcze był, ale od ok. godziny 10 już go nie ma. Czyli ktoś go zabrał. Wczoraj przy psiaku cały czas kręciło się starsze małżeństwo, dlatego też między innymi nie reagowałam, po pierwsze jechałam dosłownie na kilkanaście godzin do chorej mamy, a po drugie ci ludzie byli bardzo przejęci i zaangażowani w sprawę tego benka. Dzisiaj miałam nadzieję, że psiak jeszcze będzie, bo bym go zgarnęła - nie wiem dokąd, ale co tam.. grunt to improwizacja. Psiak był przy McDonaldsie, nigdzie nie odchodził, wygląda na to, że wczoraj rano ktoś tam podjechał i go tam zostawił, a on po prostu czekał. Był bardzo przyjacielski i garnął się do ludzi. Przy tym McDonaldsie mają co chwilę takie przypadki. W tym miesiącu to już podobno trzeci :( Bardzo Wam dziękuję za szybką akcję, przykro mi, że się nie udało, ale jest nadzieja, że skoro go ktoś zgarnął, to jednak do domu. Quote
Neris Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Do dupy, każdemu mówią co innego. Szkoda mi, bo tam w okolicy ludzie baaardzo różni... wyadoptowałam tam sunię i pani mi opowiadała co nieco. Quote
majqa Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Neris napisał(a):(...) Szkoda mi, bo tam w okolicy ludzie baaardzo różni... wyadoptowałam tam sunię i pani mi opowiadała co nieco. Hm... ale od gdybania i strachu o... idzie oszaleć i tak też nie można, nic to nie da. :-( Inna sprawa, że psiaka mógł zwinąć, i to nie koniecznie w złych intencjach, ktoś zupełnie nie z tej okolicy. Wiesz, ja też mieszkam w miejscu, gdzie nie oddałabym 70% mieszkańcom (a może i więcej) nawet pchły ale zdarzają się rodzynki, które gdyby tylko... raczyłabym psami do oporu. Quote
ANETTTA Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 oj oby to był jego dom moze ludziska z litości go wzieli Quote
zuzlikowa Posted May 29, 2011 Author Posted May 29, 2011 Cóz, jak dzwoniłam przed godziną to ponownie usłyszałam to co wczoraj i dzisiaj... od wczoraj wieczora nikt benka nie widział... Naprawdę na taką odległość, to zaczynam już watpić we wszystko. Myślę,że nie warto odpuszczać i jednak tę trasę niejako patrolować, ale nie bardzo jest kim... z Piotrkowa odezwała się jedynie Dorotikus, a ona z obowiazkami, a bez samochodu... podpytywanie o kogoś kto może pomóc, tez nic nie daje, ale... jutro jeszcze i tak zadzwonię i poptyam jak rekonesans w wiosce nieopodal i czy mogłaby sama lub koleżanka podjechać jeszcze jutro zobaczyć... nie daje mi spokoju benek, bo jakoś nie mam przekonania i jednoznacznego potwierdzenia,że psiak został zabrany stamtąd... a po wpisie Witokret zwątpiłam zupełnie.:shake: Quote
majqa Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Jasne, że nie należy odpuszczać. Trzeba mieć choć z grubsza pewność, a tę da czas. A Dorotka nie zna jeszcze innych ludziów w Piotrkowa? Skłonnych pomóc, pojeździć, rzecz jasna. Nie wiem, czy odbiera PW (bo dawno na dogo nie była, więc nie mam pewności, czy ma ustawione powiadomienia) Erazm (udzielała się na gruncie piotrkowskim). Poszukam do niej maila, napiszę, podpytam. Osobno napiszę do Pixie, bo to osoba, która wie, gdzie diabeł ma młode ;-), a też teraz na dogo nie bywa. Edit: Zrobione. Quote
zuzlikowa Posted May 29, 2011 Author Posted May 29, 2011 majqa napisał(a):Jasne, że nie należy odpuszczać. Trzeba mieć choć z grubsza pewność, a tę da czas. A Dorotka nie zna jeszcze innych ludziów w Piotrkowa? Skłonnych pomóc, pojeździć, rzecz jasna. Nie wiem, czy odbiera PW (bo dawno na dogo nie była, więc nie mam pewności, czy ma ustawione powiadomienia) Erazm (udzielała się na gruncie piotrkowskim). Poszukam do niej maila, napiszę, podpytam. Osobno napiszę do Pixie, bo to osoba, która wie, gdzie diabeł ma młode ;-), a też teraz na dogo nie bywa. Nie wiem co do pw... rozmawiałam z nią i jakoś nie wypłynęło,że więcej chętnych osób by było... warto podszukac jeszcze kogoś, szczególnie w świetle stale zmieniających się informacji z McDonalda...dziękuję! Quote
zuzlikowa Posted May 29, 2011 Author Posted May 29, 2011 majqa napisał(a):Już zrobione. ....... :) Quote
joaaa Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Słuchajcie, a może powiesić tam ogłoszenie, ze prosimy o kontakt osobę, która zaopiekowała się benkiem? Quote
majqa Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 joaaa napisał(a):Słuchajcie, a może powiesić tam ogłoszenie, ze prosimy o kontakt osobę, która zaopiekowała się benkiem? I to jest dobry pomysł. Kto wie, może ta osoba zechce się odezwać, zawsze jedna szansa więcej, by wiedzieć, co się zadziało. Quote
majqa Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Na ten moment odpowiedź Erazm, że nie kojarzy nikogo z Piotrkowa poza Dorotikus. Quote
zuzlikowa Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 majqa napisał(a):Na ten moment odpowiedź Erazm, że nie kojarzy nikogo z Piotrkowa poza Dorotikus. Jeszcze dziś spróbuję zadzwonić ponownie do Dorotikus i tej drugiej babeczki... może uda się jeszcze coś zorganizować w formie "patrolu"... czekam na telefon z McDonalda od babki, która wczoraj była na zmianie dziennej... ze stacją statoil nadal nie umiem się skontaktować- nikt nie odbiera, a jakoś nie wiem, czy ktoś pytał na niej... Dzwoniłam do schroniska w Bełchatrowie- nie mają benka, nie dostali też podobnego sygnału... w razie czego postarają się dac znać(taką obietnicę dostałam). W Tomaszowie też już wiemy, że nie ma ani sygnału, ani żadnego benka z ostatnich dni. Quote
zuzlikowa Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 No i przed momentem oddzwoniła do mnie Pani z McDonalda, która dziś i wczoraj była cały dzień na dyżurze... absolutnie zaprzecza, by pies był tam wczoraj- szukała osobiście psa, bo z nią kontaktowałam się własnie w nocy gdy dostałam informację o benku... twierdzi, że absolutnie, nie było go na terenie McDonalda od wieczora przedwczoraj, pracownicy, mówią między sobą, że najprawdopodobniej psiak został zabrany przez starsze małżeństwo, ale nikt z nich tego nie widział. Pani postara się dowiedziec, czy ktoś bezpośrednio może potwierdzić ten fakt... popyta wśrod pracowników. Benio przyszedł do nich ze stacji Statoil i został już na dłuższy czas ich terenie, więc jest szansa, że został zabrany stamtąd i ktoś jednoznacznie będzie umiał to potwierdzić. Jako, że ten teren niestety jest miejscem bardzo częstego wyrzucania psów, umówiłam się z Panią, że jeśli będzie znów wyrzucony jakiś psiak natychmiast skontaktują się ze schroniskiem w Piotrkowie, a gdyby to był jakiś gigancik molosowaty( nie musi to być bernardyn) nawet ze mną bezpośrednio. Quote
zuzlikowa Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 Na FB jedna z dziewczyn zaproponowała dom tymczasowy dla benia, gdyby się odnalazł... tak,że mamy i wyjście na wszelki wypadek dla psiaka. Quote
Pies Wolny Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Słuchajcie w PT nie ma dużo wetów może by podzwonić - Majqa, jak to widzisz. Trzeba by sprawdzić jeszcze kto wyłapuje psy z terenu miasta i gminy PT i gdzie je umieszcza. Powinien to dokładnie wiedzieć TOZ. Quote
Pies Wolny Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Eeee, no to jeszcze są Czartki k/Sieradza i ..... k.m. Wojty.... Quote
zuzlikowa Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 Pies Wolny napisał(a):Słuchajcie w PT nie ma dużo wetów może by podzwonić - Majqa, jak to widzisz. Trzeba by sprawdzić jeszcze kto wyłapuje psy z terenu miasta i gminy PT i gdzie je umieszcza. Powinien to dokładnie wiedzieć TOZ. Z tego co wiem, to teren schroniska w Piotrkowie i o ile się nie mylę to ono także wyłapuje swoje psiaki... a nie mam nawet najmniejszej informacji, by na terenie McDonalda doszło do akcji wyłapania benia... co niestety jeszcze niczego nie oznacza jednoznacznie. Quote
majqa Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Pies Wolny napisał(a):Słuchajcie w PT nie ma dużo wetów może by podzwonić - Majqa, jak to widzisz. Trzeba by sprawdzić jeszcze kto wyłapuje psy z terenu miasta i gminy PT i gdzie je umieszcza. Powinien to dokładnie wiedzieć TOZ. Hm... może i w samym Piotrkowie nie ma ale wystarczy, przepraszam za określenie, pipidówek leżący tuż obok, razy ich x i już się weci mnożą. :-( Przykładowo, choć "nie przylegam" mieścinowo do Piorkowa mam do dyspozycji co najmniej 6 wetów. Quote
Neris Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Bezdome psy teoretycznie odławia Straż Miejska, jednak Dorotikus mówiła mi, że robią to baaardzo niechętnie. Kiedyś zanim się doczekała na interwencję, zdecydowała nieść na rękach do schroniska przez 6 kilometrów psa, maszerowała 2 godziny. Nie wiadomo czy pies dożyłby łaski panów strażników. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.