Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Puchatek to cudnej urody szczeniaczek, wyrzucony na ulicę. Powód? nie widzi... więc na co komu taki pies...

Puchatek to jednak piesek pełen życia, wesoły, kochany, rozdaje buziaki, chętny do zabaw. Jedno oczko wyraźnie ma inny kolor, na drugie prawdopodobnie coś widzi. W pomieszczeniach wpada na meble, ale gdy już sie nauczy to sprawnie je omija.

Szukamy dla cukiereczka domu tymczasowego, lub stałego. W obecnej chwili przebywa w schronisku, w łazience... z powodu braku miejsc.
Dobrze byłoby też go zdiagnozować, może jest szansa żeby naprawić to oczko.... Ale na to potrzebne są fundusze, pewnie nie małe.

W sprawie adopcji lub domu tymczasowego można się kontaktować ze mną: 794 036 770 (po godz. 17) lub z Magda 692 48 65 65

A oto pan Puchatek - czy ktoś się mu oprze... :loveu:?

Wpłaty dla Puchatka:

40zł bambom 30.05
100zł malibo57 30.05
10 zł zebrazebra 30.05
25zł moca35 30.05
8zł Agnieszka P Milanówek 30.05
20zł Agnieszka B W-wa 31.05
100zł Em_ - Mirka Ch. 1.06
25zł Małgorzata Ś 1.06
50zł Ada44 1.06
20zł papisia 1.06
20zł Justyna Z. 2.06.
188zł WARANSKA 3.06.

razem: 606 zł

PONIESIONE WYDATKI:
50 zł wizyta u dr Garncarza
? zł paliwo na dojazd do Warszawy i z powrotem (łącznie ok 300 km)
50 zł opłata za "wykup" ze schroniska









  • Replies 362
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mamy skarpetę do zbierania funduszy
nr konta:
37 1140 2004 0000 3902 6530 4732
Piechowska Magda
Pabianice 95-200
tytuł "Puchatek + login z dogo"

problemy sa obydwa, tzn potrzeba dt który zająłby się maluchem tak jak trzeba, problem funduszy.
Pomyślałam o konsultacji u Garncarza, bo moja koleżanka jedzie ze swoim psem akurat w tą środę czyli 1.06 ale po pierwsze nie wiem czy przyjąłby nas, a po drugie nie mamy kasy, a taka wizyta to 200zł na dzień dobry.
a poza tym nawet gdyby nas przyjął to wiadomo, że w warunkach schroniskowych gdzie wszędzie jest brudno i pełno chorób i bakterii szanse na wyleczenie są słabe, jeśli wogóle dadzą nam nadzieję.
A poza tym pracownicy sa i tak już bardzo zajęci, a myślę że dojda jakies leki, krople? nie wiem,nie mam pojęcia jak to ugryźć

Posted

Wizyta u dra Garncarza kosztuje 50,- niecałe, a nawet można prosić o zniżkę dla psa ze schroniska - nie odmawia. Z terminami nie jest najgorzej, trzeba dzwonić, jak najszybciej.
Deklaruje wpłate jednorazową wys. 50,- plus koszty zaleconych ew. leków. Wpłacać?

Posted

przecudne oba :loveu:
co za bydło je wywaliło :angryy:
na razie nie mogę niestety pomóc :shake:
jak możecie/umiecie to wrzućcie psiaczki na FB, zauważyłam że są tam ludziska nie tak "zapsione" jak tu i często mają większą możliwość sypnąć grosikiem ;)

Posted

dziękuje wszystkim za pomoc.
Malibo wpłać proszę tyle ile uważasz, napewno się przyda. Zadzwonię jutro do kliniki i o wszystko wypytam.Moja koleżanka zapłaciła za sama wizytę 96zł. Jutro podzwonię i wypytam o wszystko, czy wizyta wogóle jest możliwa.

edit:
jutro chyba jednak nic nie ustalę,bo przychodnia jest nieczynna:( ale spróbuje zadzwonić

Posted

Jestem , widzę że akcja już ruszyła . Przykro mi ale jestem bez grosza ale będę zaglądać i podrzucać wątek . Tak jak pisze Malibo u dr. Garncarza zwierzęta bezdomne mają ulgi tylko trzeba poprosić . Dzwońcie i rezerwujcie wizytę im szybciej tym większa szansa na pomoc . Transport jest , kasa od Malibo na pierwszą wizytę i leki też .Tylko problem z dt :(

Posted

piechcia15 napisał(a):
dziękuje wszystkim za pomoc.
Malibo wpłać proszę tyle ile uważasz, napewno się przyda. Zadzwonię jutro do kliniki i o wszystko wypytam.Moja koleżanka zapłaciła za sama wizytę 96zł. Jutro podzwonię i wypytam o wszystko, czy wizyta wogóle jest możliwa.

edit:
jutro chyba jednak nic nie ustalę,bo przychodnia jest nieczynna:( ale spróbuje zadzwonić

Wpłacę te 50,-, a resztę dopłacę, jak będzie wiadomo, ile.
Ostatnio za konsultację Bierki zapłaciłam 49,-. Trzeba koniecznie prosić o zniżkę. Doktor jest zwierzo- i bezdomniakolubny;-)

Posted

Byłam z dwoma przygarniętymi kotami , jeden miał uszkodzone oko , wyglądało makabrycznie . Ponieważ oprócz tego były zawirusowane i zabakteriowane identycznie w ramach ulgi potraktował mnie jednokotnie :)

Posted

Mam nadzieję że jak przedstawisz problem to się znajdzie jakiś dogodny termin , trzymam kciuki . Oby udało się wyleczyć ślicznego Puchatka . Na oku mojego kota jest tylko lekko matowy ślad widoczny pod pewnym kątem . Ale faktycznie zakraplania bylo sporo , o ile pamiętam to trzy razy dziennie trzema rodzajami kropli w odstępach 10 min.

Posted

jaanka napisał(a):
Ale dzięki temu nauczyłam się jak zakładać kotu podwójnego nelsona i buteleczką nie wydłubać mu leczonego oka ;)

Hi, hi, szacun:):):)
Psince się MUSI udać!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...