dobi-fan Posted October 23, 2006 Posted October 23, 2006 Witam wszystkich! Czytam tutaj na Forum juz dosyc dlugo i mam teraz Pytania do wszystkich Hodowcow. Mam Psa 18 mies.z Rodowodem(rasy miniaturek) z wszystkimi Wystawami i bedzie za okolo miesiac pierwszy raz kryc suczke. Mialam do ostatniego Tygodnia tez drugiego Pieska, mial 15 mies. Ale zostal sprzedany(jeszcze tez nie kryl) Pieski rozumialy sie bardzo dobrze i nie bylo problemow miedzy nimi. Na wiosne bede brala nowego szczeniaka a moze i dwa.(Jesli suczke to planuje swoja hodowle zarejestrowac a jesli pieski (jesli beda dobre) to maja byc reproduktorami. Nie wiem jeszcze czy pieski czy suczki wziasc. Pytanie jest to: Jakie macie doswiadczenia jesli mieszka w domu wiecej pieskow razem ze soba? czy Psy ktore sie dobrze ze soba rozumieja po ich pierwszym (lub czescejszym) kryciu jakiejs suczki beda sie gryzly? Czy dalej zyja ze soba bez problemow? Jakie sa problemy jesli jest w domu jeden pies reproduktor i jedna lub wiecej suczek? Jakie sa problemy jesli sa dwa psy i jedna suczka? A jak jest to z trzema psami lub trzema suczkami? Chcialam bym w karzdym razie zostawic tego pieska ktorego teraz mam u mnie, a ze brakuje mi doswiadczen to pytam tu. Aktualny piesek rozumie sie dobrze z innymi psami (np. na wystawach) i do tej pory nie gryzl sie jeszcze nigdy z innymi. Nie byl tez jeszcze nigdy agresywny na inne psy. Jesli sa porblemy to jak je rozwiazujecie? Oddajecie psy w czas cieczek i rece znajomych? Jesli ktos z was nie chce pisac tutaj w forum to prosze bardzo o prywatna odpowiedz. Bardzo mi zalezy na tym zeby sie wiecej dowiedziec o zyciu psow i ludzi w jednej hodowli (w moim przypadku w jednym Domu - nie w kojcu). Dziekuje wam bardzo!!! Pozdrawiam serdecznie dobi-fan Quote
AlaNowak Posted October 23, 2006 Posted October 23, 2006 Ja mam 2 psy- jeszcez nei wykastrowanego kundla i takze neiwykastrowanego basenji (nie bedzie kastratem, cho chyba,z e przestaneimy nim ju zkrcyc:P) kundel jest starszy, wiec moj basek dolaczyl jak Max byl juz doroslym psem. Na poczatku Max nie zwracal nei niego uwagi, bnei chcial sie z nim bwic, czasem powarkiwal, w pierwszym tygodniu ustalali hierarchie miedzy soba, Max potrafil nawe rzucic sie z zebami, gdy mlodziak zrobil cos , czego nei chcial starszy pies. Po tygodniu walka o przywodztwo sie skonczyla, Maksiu na wszystko pozwala Bibiemu, poza pchaniem sie do jego miski, o tej pory nie ma klotnie miedzy psami, gdy czuja suke z cieczka i bawi sie z nia, nei ma bojki, zyja w zgodzie. Tak jest u mnei, niech inny tez podziela sie doswiadczeniami:) Suki nie mam, wiec nei powiem:P:P:P Quote
AlaNowak Posted October 23, 2006 Posted October 23, 2006 aha, no i brawo za podejscie do hodowli:) Quote
dobi-fan Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 Witam! Hyba zle do tej sprawy podeszlam. Wiem ze wy Dogomaniacy "PSEUDOHODOWCOM NIE pomagamy...":angryy: . Nie jestem Pseudohodowcom i nigdy nie bede:crazyeye: , chce powarzenie podejsc do Hodowli. Ja pare lat temu bylam tutaj na forum zameldowana jako "dobi" jesli chcecie to kuknijcie na moje stare Posty. Niestety nie mialam juz hasla i nie moglam sie w zaden sposub tutaj znowu zalogowac. Na mojej HP sa rowniez zdjecia mojego dobka - mozecie sprawdzic. Wiem na co wszystko trzeba zwrocic uwage i co jest u nas potrzebne aby pies mogl by byc reproduktorem lub zeby zaczac/zglosic hodowle. Z moim dobermanem przeszlam wszystko co potrzebne, az jego zmogla choroba i wiedzialam ze z reproduktora nici. 15.12.2006 od nas niestety odszedl. Moj aktualny pies ma juz 4 wystawy zaliczone, jest zapisany na CACIB w Pradze i bede napewno jezdzila dalej na wystawy (tez z nowym pieskiem lub suczka). Jestem chlonkiem w zwiasku pinczera i sznauzera (PSK) i chodze na spotkania naszego oddzialu, w nastepnym roku pojade na seminar hodowcow jak bedzie w stuttgarcie (nie wiem jeszcze kiedy). Wlasciciel suczki ktora bedzie za miesiac kryl ma hodowle zgloszona, jest chlonkiem w PSK, suczka miala we wrzesniu 2 lata i tez juz ma dopuszczenie do hodowli. Problem polega w tym ze wszyscy howowcy ktorych ja znam (z czasu szkolenia mojego dobka i z naszego oddzialu) maja duze psy (rottweilery, dobermany, olbrzymy itp.) ktore sa trzymane w wiekszosci w kojcu (w ogrodzeniach). Lub sa to male hodowle ktore maja jedna lub dwie suczki bez wlasnego reproduktora lub innych samcow w hodowli. Mam nadzieje ze ktow z was, a jest tu duzo hodowcow , wezmie serce do reki i napisze chociaz cos z jego doswiadczen lub doswiadczen innych na ten temat. Czy jeszcze cos zle zrobilam ze jeszcze nikt(oprocz "alanowak") nie odpisal?:oops: Pozdrawiam Ala Quote
Różyczka Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Jeśli chodzi o psa i suki to problemy są podczas cieczek Mój wtedy robi się nieznośny ale jak o nim inni mówią to kaczkę pokryłby w locie Wtedy poprostu jest zamykany osobno i tylko przez parę dni w czasie dni płodnych jest drapanie w drzwi wycie brak snu po nocach "krycie" nóg domowników i nie je, przez resztę jest całkiem spokojny Jednak nie każdy pies jest takim "kasanową" u wszystkich(nie kastrowanych) odzywa się natura ale nie tak wyraźnie. Jeśli chodzi o to czy psy nie będą się gryzły po pierwszym kryciu któregoś z nich to raczej nie jeśli będą miały wcześniej ustaloną między sobą hierarchię a to w przypadku moich dzieje się samoistnie powarczą na siebie ale naszczęście nie gryzą się tak żeby krew się lała więc problemów nie ma Jeśli jednak nie będzie szefa to mogą się gryźć o to który ma prawo do pokrycia Stadko mieszane jak to stadko może ja mam szczęście ale problemów nie ma Wszyscy dogadują się ze sobą na codzień Suki jak jedna ma dzieci a druga nie to zdarzają się przypadki prób kradzieży szczeniąt i zaadoptowania ich i wtedy zaczynają się "kłótnie" chociaż jedna nasza cwaniaczka chętnie byle komu odda przychówek:evil_lol: Mielismy psa szczeniaka który miał zadatki na prowodyra awantur ale okazało się że po sprzedaniu jak był sam to anioł On niestety do grupy się nie nadawał. Dlatego przy dokupowaniu lub zostawianiu sobie trzeba zwracać baczną uwagę czy pies nie ma zadatków w stronę agresji lub silnej dominacji bo jak w domu ma się dominanta już i kupi się mu takiego samego kolegę to kłopoty będą Bardzo dużo zależy od poszczególnych jednostek jakie mają charaktery Pozdrawiam i mam nadzieję że choć ociupinkę pomogłam Quote
akrim Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 nie jestem hodowcą i mam 1 sukę, sama jestem zainteresowana jak sobie radzą inni, bo ja nie wyobrażam sobie miec psa jeszcze. właśnie mam drugą cieczkę i sukę ladacznicę.Nie mam kojca , sunia normalnie biega po ogrodzonej działce na wsi.Ale w te dni muszę z nią wychodzić /często bo piszczy niemiłosiernie a ja nie wiem czy na siusiu czy nie/ .W czasie dni płodnych nie chce wracać do domu , zauważyłam że gryzie siatkę żeby się wydostać, skacze na furtkę - na klamkę , a i miałam u siebie kilku adoratorów: jeden skoczył przez płot po siatce, jeden przecisnął się między sztachetami/co prawda mąż zostawił takie przejście dla naszej kotki-znajdki/ a jeden wskoczył na kubeł śmietnika i z niego przeskoczył na ogród. Całe szczęście że mnie się boją i uciekają tą samą drogą jak przyszły i że to kurduple i nie dosięgną:eviltong: ale suka może się położyć. Jesli kojec to z metalowych prętów z dachem, bo u znajomych została zniszczona siatka ogrodzenia i siatka kojca i ...urodzily się szczeniaczki. Quote
Evita* Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Od kilku lat prowadzę hodowlę sznaucerków miniaturowych.Przez wiele lat miałam jedną sukę i gdy skończyła 5 lat stwierdziłam,że pora pomyśleć o czymś jeszcze.Zdecydowałam się na sznaucerkę mini pieprz i sól.Moja pierwsza suka jest bardzo zaborcza,wychodzi z założenia,że Pani jest jej i wara wszystkim od nas.Dlatego bardzo bałam się jak zareaguje na nowego szczeniaczka.Na początku było dość trudno.Czarno-srebrna na każdym kroku pokazywała małej,że to ona tu rządzi.Tak jest zresztą do tej pory.Ale ogólnie stosunki między nimi są poprawne.Pieprzaczka jest bardzo spokojna i uległa ,więc się dogadują.W chwili obecnej pieprzaczka jest mamusią siedmiorga szczeniąt i wszystko jest ok.:lol::lol::lol: Quote
Różyczka Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 To jestem pod wrażeniem że pieprzusia ustąpiła i uległa WOW Quote
daga10011 Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 no u nas nie jest tak kolorowo:shake: .mam 2 psy,w tym jeden kastrat.dogadywaly sie przez pare miesiecy(pies niekastrowany przybyl do nas w wieku 2 lat prawie).Przy cieczce kilka miesiecy temu nasz nowy niedzwiadek stal sie nerwowy i rzucil sie na kastrata....zakonczylo sie szyciem awanturnika,bo kastrat mikry i szybki-od tej pory wieczna wojna trwa miedzy panami-tzn.kastratowi to zwisa i mu sie usuwa z drogi,ale pan macho szuka zadymy:roll: .Wiec niestety musze je separowac i to sa dzikie kombinacje,bo tez nie mam kojcow,psy normalnie mieszkaja sobie razem w domu-a teraz trzeba kombinowac..chcialam awanturnika brac na gore domu w celach separacji-wejsc wlazl,ale zlezc juz za nic w swiecie(ma jakas traume z poprzedniego domu,zreszta duzo tych traum ma stamtad:roll: ) i teraz stoje przed musem kupienia wiekszego domu:lol: . Ale mysle ze zgoda miedzy samcami jest jak najbardziej mozliwa,u mnie jest pies z odzysku to tez inna sytuacja,wierze ze jak psy chowaja sie od szczeniaka to potem tarc juz raczej nie powinno byc-reszta mojego stada ktora wyrastala od szczeniaka z nami jest bardzo zgodna,a czesto sie slyszy,ze suki potrafia sie za lby wziasc i to bardziej zajadle od samcow-moje 3 sie nigdy nie tluka:lol: Quote
dobi-fan Posted November 11, 2006 Author Posted November 11, 2006 Dziekuje za wszystkie odpowiedzi ! Widze ze bywa roznie, to hyba potrzeba troche szczescia. Mysle ze jest najlepiej jesli ma sie mozliwosc oddania pieska lub suczki w czasie cieczki do rodziny lub znajomych. Najwieksze obawy mialam z powodu obsikiwania mieszkania (w ogrodzie moga robic co chca:evil_lol: Zdecyduje sie na pierwsze na pieska, plany wlasnej hodowli odstawie na pare lat. Jak syn bedzie starszy to bede miala tez troche wiecej czasu, mysle ze mi nic nie ucieknie - narazie bede pieski wystawiala i zbierala dalej doswiadczenia. Jednak wlasna hodowla to dozo pracy i odpowiedzialnosci ! Musze tez przyznac ze mam wieksze sympatie do pieskow - ale tez jeszcze wlasnej suczki nie mialam. Pozdrawiam serdecznie Ala Quote
daga10011 Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 ja tez wolalam psy:lol: ..ale sunie sa lepsze:loveu: ..no ale zycze powodzenia:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.