Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak w sumie , to TOTWa zawsze było ciężko znaleźć , w Kakadu , w innych sklepach zoologicznych też go nie widziałam.
A ogólnie to my , choć w sumie Bejq jest na TOTWie i baaardzo go sobie chwali ;)

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bejkowa napisał(a):
Tak w sumie , to TOTWa zawsze było ciężko znaleźć , w Kakadu , w innych sklepach zoologicznych też go nie widziałam.
A ogólnie to my , choć w sumie Bejq jest na TOTWie i baaardzo go sobie chwali ;)



co dziwne, że w kakadu nie dostaniesz tej karmy bo sklep dobrze zaopatrzony. Ba! wspaniale zaopatrzony. Moja ładnie wżera Pro Plan :loveu:

Posted

HexaWHWT napisał(a):
co dziwne, że w kakadu nie dostaniesz tej karmy bo sklep dobrze zaopatrzony. Ba! wspaniale zaopatrzony. Moja ładnie wżera Pro Plan :loveu:



Jest wiele bardzo dobrych karm których w kakadu nie dostaniesz.Moja niestety nic nie chce jeść , oprócz TOTWa

Posted

Z tego co ja widzę, to w zoologach są raczje karmy komercyjne, które schodzą, a nie te, które są wartościowe... Niestety...
Mój west jest straaaaasznym niejadkiem :roll:

Posted

Angelika, ale nie ma w tym nic dziwnego. przecież te sklepy muszą na siebie zarobić, a w miejsce jak Kakadu przychodzi przeciętny klient, który zna tylko popularne, wyreklamowane karmy. takiej osoby nie przekonasz, że inna karma jest lepsza, jeśli nigdy nie widział jej w tv...

Posted

motyleqq napisał(a):
w Kakadu są tylko karmy komercyjne, nic specjalnego tam nie ma.

Acanę tam dotychczas kupowałam. Nie jest źle, nie każdy zamawia karmę przez internet.

Posted

Taaaa, niestety wiem coś o tym, bo od jakiegoś czasu próbuję przekonać mamę chłopaka, że RC to gówno, ale nie trafia :niewiem:
Wiadomo, sklepy są po to, żeby zarobić. Dobrze, że chociaż w necie można kupić spoko karmę ;)

Posted

HexaWHWT napisał(a):
Acanę tam dotychczas kupowałam. Nie jest źle, nie każdy zamawia karmę przez internet.


Acana też jest dość popularną karmą. oczywiście to nie znaczy, że jest kiepska :) wręcz przeciwnie. jak masz małego psa, to możesz kupować w zoologu, ja nie wyobrażam sobie nieść do domu 15kg worka karmy :cool3:

A&L napisał(a):
Taaaa, niestety wiem coś o tym, bo od jakiegoś czasu próbuję przekonać mamę chłopaka, że RC to gówno, ale nie trafia :niewiem:
Wiadomo, sklepy są po to, żeby zarobić. Dobrze, że chociaż w necie można kupić spoko karmę ;)


no właśnie, RC ma bardzo silną opinię. do tego jest drogie, a wielu ludzi myśli cena=jakość. trochę mnie dziwi, że wolą kupować za więcej, gdy mogą za mniej coś lepszego, no ale...

Posted

Aga, niestety cięzko ludzi przekonać do swoich racji, Tym bardziej w moim przypadku, kiedy mama chłopaka od zawsze ma psy i wydaje jej się, że wie lepiej... Mam zamiar jej wydrukować opinie na temat RC, bo czytanie składu niewiele jej mówi, bo się na tym nie zna (:angryy:). Jej westka niby wygląda dobrze itd. ale mimo wszystko, jak ostatnio wzięłam worek, żeby przeczytać skład, to musiałąm się mocno gryźć w język, żeby jej dosadniejszymi słowami nie wytłumaczyć...

Posted

motyleqq napisał(a):
Acana też jest dość popularną karmą. oczywiście to nie znaczy, że jest kiepska :) wręcz przeciwnie. jak masz małego psa, to możesz kupować w zoologu, ja nie wyobrażam sobie nieść do domu 15kg worka karmy :cool3:


Ja niestety mam ten problem, że jak kupię za duży worek to karma może nagle zbrzydnąć i co zrobię z resztą karmy? patrzę też na to z tej strony. A więc nie opyla mi się kupować małych opakowań karmy na necie, a już szczególnie, że znajdę ją w zoologu. 15kg to duuużo ;)

Posted

A&L napisał(a):
Aga, niestety cięzko ludzi przekonać do swoich racji, Tym bardziej w moim przypadku, kiedy mama chłopaka od zawsze ma psy i wydaje jej się, że wie lepiej... Mam zamiar jej wydrukować opinie na temat RC, bo czytanie składu niewiele jej mówi, bo się na tym nie zna (:angryy:). Jej westka niby wygląda dobrze itd. ale mimo wszystko, jak ostatnio wzięłam worek, żeby przeczytać skład, to musiałąm się mocno gryźć w język, żeby jej dosadniejszymi słowami nie wytłumaczyć...


no niestety tak jest. mój wujek karmi psa resztkami z obiadu, np jak jest obiad rodzinny, to zbiera pieczone kości z kurczaka :roll: raz się spytał czy na pewno może wziąć, bo 'może chcesz dla swojego psa'... więc mu powiedziałam co o tym myślę, ale on wie lepiej, bo wszystkie jego psy to jadły.

HexaWHWT napisał(a):
Ja niestety mam ten problem, że jak kupię za duży worek to karma może nagle zbrzydnąć i co zrobię z resztą karmy? patrzę też na to z tej strony. A więc nie opyla mi się kupować małych opakowań karmy na necie, a już szczególnie, że znajdę ją w zoologu. 15kg to duuużo ;)


no widzisz, a dla mnie w drugą stronę- nie opłaca się kupić małego worka :lol:

Posted

motyleqq napisał(a):

no widzisz, a dla mnie w drugą stronę- nie opłaca się kupić małego worka :lol:


i wiesz, ten niewielki worek jeszcze mi schodzi tak wolno. :biggrina:

Posted

HexaWHWT napisał(a):
i wiesz, ten niewielki worek jeszcze mi schodzi tak wolno. :biggrina:


I tak bardziej opłaca się kupić duży worek ( np 7 kg ) Bejq 7 kg TOTWa zjada w około 2 miesięcy .

Posted

Bejkowa napisał(a):
I tak bardziej opłaca się kupić duży worek ( np 7 kg ) Bejq 7 kg TOTWa zjada w około 2 miesięcy .


Hmmm... To moja 7 kg Orijena jadła ponad 3 miesiące :hmmmm:

Posted

[quote name='Bejkowa']I tak bardziej opłaca się kupić duży worek ( np 7 kg ) Bejq 7 kg TOTWa zjada w około 2 miesięcy .

Madźka ale wiesz jak u nas jest z tym jedzeniem :angryy:
teraz mamy 3kg pro plana.

A&L - Widocznie Bejka je dużo :D

Posted

Wydaję mi się, że będę musiała Was poprosić o jakieś rady...
Ostatnio coś się popsuło. Cody zawsze wolał robić różne rzeczy za smaki niż w nagrodę pobawić się ze mną....Wydaję mi się, że ja nie mam z nim za dużego kontaktu....Robię z nim tyle rzeczy. Spędzam z nim najwięcej czasu, uczę go nowych sztuczek, staram się z nim bawić. Widzę, że jeśli miałby do wyboru bawienie się ze mną albo z moim tatą, wybrałby mojego tate...On nie umie się szarpać....jeśli u nas ma być szarpanie to coś w stylu, że on tylko trzyma, a ja lekko tarmoszę szarpak czy czym tam się bawimy. Kiedy ja przestane on poprostu puszcza. Ja mam z nim zerowy kontakt. Wszystko robi dla jedzenia. Nie wiem jak to zmienić. Straciłam chęci na to wszystko. Nawet przy frisbee jak nie mam przy sobie jedzenia(muszę je poprostu przy sobie mieć, żeby wiedział, że może mu się czasem skapnie)inaczej nic kompletnie z nim nie zrobię. Za każdym razem muszę mieć przy sobie smaki(nawet jak nie będę mu dawała).....

Posted

ale Natalia, jedne psy wolą smaki, inne zabawki i nie ma w tym nic dziwnego. skoro Cody woli smaki, to po prostu nagradzaj go jedzeniem. nie uważam, żeby to był jakiś problem. każdy pies ma swój system motywacji.
popęd łupu możesz z nim wypracować. szarpania może się nauczyć. być może jest zbyt mało pewny siebie. musisz mu pokazać, że chcesz się szarpać i to nie jest rywalizacja, tylko zabawa. on może się po prostu bać tego robić. frisbee powinno być oparte na popędzie łupu, nie na smaczkach.
nie wiem, jak wygląda Wasza praca. ja np ostatnio zrozumiałam, że w naszych treningach jest za sztywno, wszystko na zasadzie rozkazów, a nie wspólnej zabawy. zmieniłam to i jest naprawdę fajnie :) czy Cody lubi dotyk, czy nie bardzo?

Posted

motyleqq napisał(a):
ale Natalia, jedne psy wolą smaki, inne zabawki i nie ma w tym nic dziwnego. skoro Cody woli smaki, to po prostu nagradzaj go jedzeniem. nie uważam, żeby to był jakiś problem. każdy pies ma swój system motywacji.
popęd łupu możesz z nim wypracować. szarpania może się nauczyć. być może jest zbyt mało pewny siebie. musisz mu pokazać, że chcesz się szarpać i to nie jest rywalizacja, tylko zabawa. on może się po prostu bać tego robić. frisbee powinno być oparte na popędzie łupu, nie na smaczkach.
nie wiem, jak wygląda Wasza praca. ja np ostatnio zrozumiałam, że w naszych treningach jest za sztywno, wszystko na zasadzie rozkazów, a nie wspólnej zabawy. zmieniłam to i jest naprawdę fajnie :) czy Cody lubi dotyk, czy nie bardzo?

Może rzeczywiście jest za sztywno...bo u nas też chyba to wszystko jest oparte na zasadzie rozkazów....
Oj bardzo lubi. Sam nawet przyłazi 'żeby go podotykać'. ;)

Posted

Natalia&Cody napisał(a):
Może rzeczywiście jest za sztywno...bo u nas też chyba to wszystko jest oparte na zasadzie rozkazów....
Oj bardzo lubi. Sam nawet przyłazi 'żeby go podotykać'. ;)


ok, w takim razie powiem Ci, czego się nauczyłam na treningach, a co nadaje się tylko dla psów lubiących dotyk. moja trenerka stwierdziła, że jestem tylko trzymaczem szarpaka ;) i nie bawię się z psem. wzięła ode mnie szarpak i pokazała mi, co to znaczy zabawa :lol: drażniła Etnę szarpakiem, pokazywała, chowała, zachęcała głosem, a jak jej w końcu dała do pyska to entuzjastycznie chwaliła głosem i klepiąc po bokach cały czas szarpiąc zabawką. jest w tym dużo energii i baaardzo motywuje psa. różnica jest OGROMNA. takie szybkie, pełne energii przeciąganie, poklepywanie i mówienie 'dobrrrry pies!!!!' :lol:
i podobnie nagradzanie smakiem. nie tylko podanie smakołyka i koniec, tylko najpierw pokusiła ją smaczkiem, pokazywała nad nosem i dopiero jej dała, ale nie po prostu do pyska, tylko tak że pies sobie skubał(podłużny kawałek parówki). wiadomo że jak klikamy to dajemy szybko smaki, ale poza sesjami klikerowymi taki sposób jest bardzo fajny, wzrasta motywacja.
dzięki temu wszystko co dobre zacznie kojarzyć mu się z Tobą i ze wspólną zabawą, to poprawi Wam relację. może spalisz miskę?

Posted

motyleqq napisał(a):
ok, w takim razie powiem Ci, czego się nauczyłam na treningach, a co nadaje się tylko dla psów lubiących dotyk. moja trenerka stwierdziła, że jestem tylko trzymaczem szarpaka ;) i nie bawię się z psem. wzięła ode mnie szarpak i pokazała mi, co to znaczy zabawa :lol: drażniła Etnę szarpakiem, pokazywała, chowała, zachęcała głosem, a jak jej w końcu dała do pyska to entuzjastycznie chwaliła głosem i klepiąc po bokach cały czas szarpiąc zabawką. jest w tym dużo energii i baaardzo motywuje psa. różnica jest OGROMNA. takie szybkie, pełne energii przeciąganie, poklepywanie i mówienie 'dobrrrry pies!!!!' :lol:
i podobnie nagradzanie smakiem. nie tylko podanie smakołyka i koniec, tylko najpierw pokusiła ją smaczkiem, pokazywała nad nosem i dopiero jej dała, ale nie po prostu do pyska, tylko tak że pies sobie skubał(podłużny kawałek parówki). wiadomo że jak klikamy to dajemy szybko smaki, ale poza sesjami klikerowymi taki sposób jest bardzo fajny, wzrasta motywacja.
dzięki temu wszystko co dobre zacznie kojarzyć mu się z Tobą i ze wspólną zabawą, to poprawi Wam relację. może spalisz miskę?

Super pomysł. Z wielką chęcią to wypróbuje :D
O co chodzi z tą miską? :eviltong:

Posted

podłączyłam kamerkę, to potem nagram filmik żeby to zobrazować :)
spalenie miski, czyli że pies dostaje wyłącznie jedzenie z ręki, a nie posiłek normalny w misce. czyli wtedy wszystko pochodzi od Ciebie :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...