Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zrozumiałam ^ ^

Kilka słów o filmiku, zapomniałam napisać wcześniej ;) Może i "ręcznie robiony", ale Jantar dobrze się bawi, to widać. Ja też od jakiegoś czasu myślę nad czymś takim dla mojej psiny. Dobra robota ;)

  • Replies 112
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiki&Jantar napisał(a):
Nie ma go i koniec.
Ciekawość niektórych mnie przeraża..


To zabrzmiało dość agresywnie. Pozbyłaś się tego psa, że to jest aż tak drażliwy temat? Bo wydaje mi się, że jeśli ktoś nie ma czego się wstydzić to jasno odpowiada. A tutaj widzę, że galeria powstała nie do dyskusji, a głaskania po główce, niezależnie od internetowej działalności...


Kafka2009 napisał(a):
Poza tym nie ciągnijcie dziewczyny za język w sprawie Astora. Może to, że "już go nie ma" jest dla Wiki zbyt bolesny, żeby o tym mówić. Myślę, że warto by to uszanować.


Jej adwokatem jesteś? :eviltong:
Moim zdaniem jeśli są tego typu niejasności - i to od pierwszych postów - można sobie wszystko wyjaśnić, tym bardziej, że historia z reproduktorem itp. jest z lekka naciągana. Jeśli zakłada się galerię psa, warto liczyć się z tym, że mogą powstać pytania, tym bardziej, że jest dużo wątpliwości...

Posted

Dokładnie.
A zdanie "nie ma i koniec" jest naprawdę nie na miejscu. Nawet jeśli strata psa była bolesna, to można odpowiedzieć co się stało (zginął/zaginął/wypadek?) - chyba, że chce się dalej brnąć w złą stronę.

Posted

[quote name='FredziaFredzia']Dokładnie.
A zdanie "nie ma i koniec" jest naprawdę nie na miejscu. Nawet jeśli strata psa była bolesna, to można odpowiedzieć co się stało (zginął/zaginął/wypadek?) - chyba, że chce się dalej brnąć w złą stronę.
[quote name='Wiki&Jantar']
Astor nie miał szczeniąt. Szczerze? Nie udało się jego jedno i jedyne krycie.
Oj tam, oj tam...

Posted

Nie, nie jestem niczyim adwokatem. I moje słowa nie tyczyły się sprawy Jantara, ale poprzedniego psiaka. Dziewczyny, troszkę empatii :) Dziewczyna jest nowa na forum i jesteśmy dla niej wszystkie "obce". Może nie ma w zwyczaju zwierzać się "obcym ludziom" ze wspomnień czy prywatnych odczuć (chodzi mi tu o "zniknięcie" poprzedniego psiaka).

Posted

Obcy czy nie obcy, napewno liczyła się z tym, że będą tu zaglądać "obcy" ludzie i będą pytać o psy które są, które miała, które będzie mieć. Przecież nie weszła na dogo i odrazu otworzyła galerię, tylko napewno poklikała, obejrzała inne psiaki w galeriach, widziała, że padają różne pytania... Ja jakby ktoś mnie zapytał, co się stało z moim poprzednim psem, a nie miała bym nic "na sumieniu" bym odpowiedział (umarł, bo był chory, zginął pod autem, itp.) i ewentualnie dopisała, że to dla mnie bolesny temat i proszę o nie zadawanie pytań. I to byłoby ok. A odpowiedź Nie ma go i koniec jest nieco podejrzana.

Posted

[quote name='Wiki&Jantar']Hm.
Przecież nie mam obowiązku odpowiadać na wasze wścibskie pytania.
Bynajmniej mogłyby być zadane w sposób grzeczniejszy.

"Wiki, a co się stało z Astorem?" jest o wiele grzeczniejsze niż odpowiedź "Nie ma go i koniec!" :roll:

znalazłam na innej stronie:

"Astora już nie ma ale dla mnie będzie zawsze idealnym psem.
Bardzo mi pomógł i nie zapomnę mu tego.
Tyle od niego dostałam i nie zdążyłam się odwdzięczyć...
Zostawił po sobie tęsknotę i żal do siebie. Sporą dawkę nadziei na kolejnego podobnego charakterem psa...
(...)Astora nie ma. Nie będę opisywać całej historii, bo to nie ma sensu. Powiem tylko, że po tym, jak zniknął nagle z mojego życia przez długi czas próbowałam się otrząsnąć. Na marne. "


Cała ta sytuacja jest strasznie dziwna. Jakaś wielka tajemnica co stało się z psem... oddaliście go? uśpiliście?
Dziwne to wszystko :eviltong: jak siedzę na dogo to tak tajemniczej osoby nie było :evil_lol:

Posted

MAM! ZNALAZŁAM!!

"Obecnie mieszkam nie u Pańci. Mieszkam 2 województwa dalej, tj. w woj. opolskim [Zawadzkie]. Pani musiała mnie oddać z pewnych powodów... Ale żyję sobie w dostatku i cieszę się życiem. Zdjęcia przesyłamy z nowymi Państwo do byłej Pańki i relacje zdajemy... A w wakacje odwiedzimy ją!"

http://pl.zoorbit.com/dog/13120 - ŹRÓDŁO
To aż tak długo się nie otrząsałaś po oddaniu psa :roll:
Super, oddać jednego psa i wziąć drugiego.

przy okazji jest zaznaczone, że wikuu ma jeszcze jednego psa na swoim profilu http://pl.zoorbit.com/dog/13176
a tutaj profil wikuu http://pl.zoorbit.com/user/3575

----

Inne - blog - http://szpicowe.blogspot.com/2011_04_01_archive.html

"Z nową Panią Astora nie mam kontaktu. Nie odpisuje, nie odbiera... Zaczynam się po części martwić i złościć na nich, Obiecali stały kontakt... Jak tylko będę miała okazję to podpiszę umowę adopcyjną, którą pominęłam ze względów mojego wieku - nie mam 18 lat - a gdy przyjechali po niego mamy i taty nie było. Zbieg okoliczności sprawił, że przyjechali rano, dzień po ustalonym terminie ze względów paskudnej śnieżycy... Cóż zrobić... Ale tak bardzo chciałabym go zobaczyć... Tęsknię"


"A Astora wytrzasnęłam przez przypadek...
Hehe śmieszna historia - miał trafić do schornu. Kupiony był w byle hodowli miał mnóstwo pcheł itp.
Był taką chwilową zachcianką."
- http://www.forum.mampsa.pl/ja-moj-astoro-t1368p2.html

"w typie szpica niemieckiego - znajomi moi nie mieli co z nim zrobić bo wyjechali...
Kupili go jako rasowego, ale bez rodowodu. Jak o szczeniak nie miał łatwego życia ale cóż.
a że ja mam sentyment do tych psiaków - przygarnęłam "


"A Astoro jest przywieziony z zagranicy przez znajomego. "


"I jeszcze coś. Kiedyś miałam szpisa niemieckiego też ASTORA ale z pewnych powodów oddaliśmy go, a niedawno kupiliśmy ASTORO, który jest o niebo lepszy od tamtego Astora z charakteru. To tyle ode mnie. Pozdrawiam" - http://www.forum.mampsa.pl/volpino-italiano-t1367.html

Przed Astorem był jeszcze jeden Astor, który skończył podobnie jak jego następca.
kurczę, znana historia ;) a na każdej stronie podajesz inną rasę Astora - raz jest pomeranianem, raz volpino italiano, raz innym szpicem...

Posted

[quote name='magdabroy']Czyżby kolejna osoba która bawi się zwierzakami?!

Najsmutniejsze jest to, że w ogóle nie uczy się na błędach :shake:

Najpierw wzięła jednego Astora (psa w typie), oddała go, gdyż nie spełniał jej oczekiwań. Następnie "adoptowała" (kupiła) biednego Astora II (w dodatku non stop zmieniała wersję jakiej jest rasy), który najwyraźniej też nie spełnił jej oczekiwań, więc go oddała. Po czym wzięła NASTĘPNEGO psa, który dziwnym trafem też ma równie smutną przeszłość, co jego poprzednicy.

Podejrzewam, że Jantar nie ma żadnego tatuażu, jest psem w typie, a historia jest zmyślona. :shake:
Ciekawe jakie stanowisko teraz przyjmie Wiki?

Posted

Żadnego, bo z tego, co wiem, to wyniosła się z tego forum. Może od czasu do czasu zajrzy. Przyznam szczerze, że na początku starałam się podejść do tego na spokojnie i nie osądzać jej nie znając szczegółów. Teraz, po tym wszystkim, zaczynam coraz bardziej wątpić w Wiki...

Agucha, co to za zdjęcie? Widzę, że nick Wiki, ale wiesz coś więcej o tej focie?

Posted

[quote name='Kafka2009']Żadnego, bo z tego, co wiem, to wyniosła się z tego forum. Może od czasu do czasu zajrzy. Przyznam szczerze, że na początku starałam się podejść do tego na spokojnie i nie osądzać jej nie znając szczegółów. Teraz, po tym wszystkim, zaczynam coraz bardziej wątpić w Wiki...

Najprościej zwiać i się nie pokazywać. Po co było w to brnąć? :shake:
Nie lepiej było od razu powiedzieć prawdę?

Agucha, co to za zdjęcie? Widzę, że nick Wiki, ale wiesz coś więcej o tej focie?


http://pl.zoorbit.com/user/3575 - to jest jej profil na pewnym portalu i wg informacji na nim zawartym Wiki miała wówczas dwa psy. Astora i sukę trzymaną w kojcu. Niestety nie ma już możliwości sprawdzenia, ponieważ Wiki zaciera ślady i usunęła profile psów.
Allllle udało mi się znaleźć fotki tej suczki:

http://upload.zoorbit.com/img/500x375/65111.jpg
http://upload.zoorbit.com/img/500x375/65112.jpg
http://upload.zoorbit.com/img/500x375/65113.jpg
http://upload.zoorbit.com/img/500x375/65114.jpg
http://upload.zoorbit.com/img/500x375/65115.jpg

Posted

[quote name='Agucha']http://upload.zoorbit.com/img/500x375/65113.jpg
A zdjęcia poza kojcem to już się nie da zrobić, "pani cudotwórczyni", która to psa kojcowego, zastraszonego itp w 2 tygodnie "resetujesz"?
MASAKRA...

SZLAG BY CIĘ ZAKŁAMANA DZIEWUCHO!!!

i nic więcej nie powiem...


To zdjecie zupelnie jak od jakiegos oprawcy:angryy:
I jeszcze sie na nim podpisuje !
Chora umyslowo- do Kobierzyna z nia, do zamknietego oddzialu !

Agucha, masz screeny z wszystkich "wystepow" netowych tego psychola ?

Posted

Kafka2009 napisał(a):
Dziewczyny - zgadzam się, że coś w tym wszystkim jest nie tak, ale po co ta agresja i wyzwiska?


Bo tutaj chodzi o ZWIERZETA i ich dobro a nie o wariatow, oprawcow, lgarzy, itp.!
Nie dotarlo jeszcze ???
Jak nazywac oprawcow wedlug Ciebie ??? Milusinskich, czy jak ?
Puknij sie w glowe !
Jestes chyba z tej samej podstawowki co ta kreatura :mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...