mychaaaaa Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 Wiki&Jantar napisał(a):Już pisałam - nie wierzyć to TWÓJ i tylko twój problem. A poza tym, skąd wiesz, że nie usuwam komentarzy? Jesteś na moim profilu 24h/dobę?? Raczej wątpię. A poza tym już w sumie tego nie używam. Nieraz tylko wejdę, żeby komuś odpisać. A dlaczego tylko nasz? Ja myślę, że to Ty masz problem z określeniem czy właściwie jesteś za R=R czy nie jesteś. Te historie o bracie korzystającym z Twojego gg i z Twojego maila są o tyle żałosne, co na poziomie podstawówki. Zamiast spuścić głowę i powiedzieć - nie jestem za R=R, nie rozumiem o co w tym chodzi itp. oskarżasz wszystkich wokół, tylko nie siebie. Zamień się rolami! Gdybyś weszła na mój profil, a ja bym ogłaszała z mojego maila, z mojego konta i pod moim numerem gg Honey'a (który jeszcze uprawnień nie ma) ogłoszonego jako reproduktora - co byś pomyślała?! Jak byś zareagowała na bezsensowne tłumaczenia z serii "to brat/siostra/kuzyn/sąsiad/listonosz"?? Dlaczego jesteś kolejną osobą z serii udających, że popierają R=R, ale nie w stosunku do siebie? Niby popieram, ale rozmnażam... :shake: To nie jest MÓJ czy NASZ problem, że nie wierzymy. To jest także TWÓJ problem, że nie potrafisz przyznać się do błędu, do słabości i z premedytacją wciskasz nam kit o bracie, który w XXI wieku nie ma swojego adresu e-mail... To Ty logujesz się na dogomanii i zakładasz galerię swojego psa - nie dla siebie, lecz dla innych użytkowników, by mogli Jantara poznać, pokomentować fotki, miło spędzić czas. I nadal uważasz, że to jest NASZ problem? W sumie tak - bo później to my - forumowicze - szukamy domu dla bid "po rodowodowych rodzicach". Ty problemu nie masz. Moja Laila została powołana przez świat przez takich ludzi... śliczna sunia po rodowodowych rodzicach... miała być maszynką rozpłodową... ale po tułaczce trafiła do nas - jesteśmy jej trzecimi właścicielami. Była wówczas psem z całkowicie spapraną przez życie psychiką. Na widok wielu rzeczy kuliła się i sikała ze strachu pod siebie... ROK zajęła nam praca nad nią, a i tak jest wiele do zrobienia. I to tacy ludzie ją do tego doprowadzili... :( i nigdy nie nabiorę się na podstawówkowe tłumaczenie "to mój brat"... oklepana wymówka :shake: Przykro, że zamiast coś z tego wynieść - wiedząc, że pogrążasz się coraz bardziej - nadal w to lgniesz... Quote
wellington Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 Szydlo wyszlo z wora i to jest najwazniejsze ! Quote
Qeeriefire Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 Dziwna sprawa, szczerze na początku nie uwierzyłam, ale może naprawdę tak jest... Ale jeżeli tak jest trzeba potrafić przyznać się do błędu, każdy je popełnia. Jantar jest śliczny :) Quote
Wiki&Jantar Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 Nie będę się już tłumaczyć. I tak to nic nie da... Wy swoje, a ja swoje. Ogłoszeń nie ma i nie będzie. Temat skończony. A teraz kilka fotek; PS. Jak ktoś chce mogę przesłać link na PW do filmu z naszych początków agility. Quote
Agnieszkaa Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 Paula, czytałam Twoją wypowiedź ze złami w oczach.. wzruszająca i mam nadzieję- dała do myślenia... Wiki.. żeby mnie od razu z SP na zapytaju wyrzucać? :evil_lol::eviltong: Quote
Wiki&Jantar Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 Collie napisał(a): Ja bardzo chętnie zobacze filmik Link prześlę wszystkim zainteresowanym na PW. Nie chcę go tutaj dodawać, bo jest bardzo prymitywy. Same hopki są. Niedługo tunel kupuję. Agnieszkaa napisał(a): Wiki.. żeby mnie od razu z SP na zapytaju wyrzucać? :evil_lol::eviltong: Nie wyrzuciłam. Nikogo ostatnio nie usuwałam z SP. Mam 23 osoby, czyli jak zawsze. Quote
Agnieszkaa Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Wiki bez przesady, mój tor też świetny nie jest, a filmik dałam ;) :razz: Quote
Wiki&Jantar Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 [quote name='Agnieszkaa']Wiki bez przesady, mój tor też świetny nie jest, a filmik dałam ;) :razz: Ale on hańbi dobre imię agility :D OK, macie. Ale głupie komentarze zachowajcie dla siebie, proszę :D http://www.youtube.com/watch?v=A8IUnkcx--M&feature=channel_video_title Aha, no i musicie wiedzieć, że trenujemy od 31. maja. Niecałe 2 tygodnie dopiero. Quote
Agucha Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Wiki, a co się stało z Astorem? [video=youtube;qpnkK8bjwIc]http://www.youtube.com/watch?v=qpnkK8bjwIc&feature=autoplay&list=UL3ghdD9PCEDM&index=4&playnext=1[/video] Film z 26 kwietnia 2011 [video=youtube;9aZK8LxyTaQ]http://www.youtube.com/watch?v=9aZK8LxyTaQ&feature=autoplay&list=UL3ghdD9PCEDM&index=5&playnext=2[/video] Quote
wellington Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 [quote name='Agucha']Wiki, a co się stało z Astorem? O, wlasnie ! Quote
Wiki&Jantar Posted June 11, 2011 Author Posted June 11, 2011 Astora już dawno nie ma. Te filmy są archiwalne z aparatu i komputera. Quote
FredziaFredzia Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 Rozwiń temat, przecież na filmiku napisane było że u Ciebie pojawił się w 2008 roku (4 KWIETNIA) i że ma "w tej chwili 2,5 roku" więc film był z końca 2010. Jak dla mnie to wcale nie tak dawno. Może coś więcej napiszesz? Dlaczego go nie ma? Quote
Wiki&Jantar Posted June 11, 2011 Author Posted June 11, 2011 Ten film był nagrany pod koniec wakacji, może początek roku szkolnego. Nie ma go i koniec. Ciekawość niektórych mnie przeraża.. Quote
Agucha Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 Miałam już nic nie pisać, ale po krętactwach z "reproduktorem" zmieniłam zdanie... szkoda, że tak wyszło... [quote name='Wiki&Jantar']Oto Jantar. Jest u mnie od dwóch tygodni. Przybył 16. maja 2011 roku. Urodził się 7. lutego 2010 roku, na co wskazuje książeczka zdrowia. Był kupiony za grube pieniądze. Po przyjeździe do domu wrzucili go do kojca, dawali mu tylko jeść. Tak przeżył rok. [quote name='Wiki&Jantar']Był wystraszony, panicznie bał się ludzi, nie umiał zachowywać się w domu. ...a ja uważam, że to dziwna historia jest... jak po 2 tygodniach, z psa kojcowego, nie socjalizowanego - można wydobyć taką chęć do pokonywania przeszkód agility i takiej ufności do nowo poznanego człowieka? [quote name='Wiki&Jantar']Los się uśmiechnął do niego, został wymieniony za jamnika. A co z tym jamnikiem? facet oddał do kojca swojego jamnika po to, żeby zabrać Jantara? [quote name='Wiki&Jantar']Nowy właściciel postarał się i szukał mu domu przez miesiąc. Żal mu było psa, a nie miał czasu, ani wiedzy, żeby z nim pracować. jak wyżej - po co go wymieniał na jamnika??? Na niego też nie miał czasu? Gratulacje, że w ogóle postarał się znaleźć KUPCA... jamnik się pewnie nie sprzedał, bo już nie taki modny... [quote name='Wiki&Jantar']Odkupiłam tego psa. Kosztowało mnie to i w sensie finansowym, i psychicznym, bo gdy zobaczyłam tego psa, uwiązanego w samochodzie na łańcuchu, trzęsącego się ze ze strachu prawie mi serce pękło. Dałam pieniądze i wzięłam go. jak to uwiązany w aucie na łańcuchu??? Przecież "nowy właściciel tak się starał znaleźć mu nowy dom"... [quote name='Wiki&Jantar'] Miał mnóstwo kołtunów, sierść posklejana, nigdy nie był myty, ani czesany. Doprowadziłam go do jako takiego stanu, wycięłam kołtuny, rozczesałam sierść i teraz tryska energią i oszałamia wyglądem. Ten Pan, który mi go sprzedał ma przyjechać i go odwiedzić, bo przejął się maluchem. Na pewno zdziwi się, jakie postępy zrobił. Co w takim razie facet-wybawiciel robił przez ten miesiąc jak miał go u siebie??? Łyknęłaś jego łzawą historyjkę przejmując psa w takim stanie? ...a może to wcale nie było tak? Może Jantar to owoc miłości po Astorze? Quote
Aleksa. Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 Wiki,powiedz już prawdę,a nie kłamiesz... nie uda Ci się nas oszukać :roll: Quote
Wiki&Jantar Posted June 11, 2011 Author Posted June 11, 2011 ********************************************************** Agucha napisał(a): ...a ja uważam, że to dziwna historia jest... jak po 2 tygodniach, z psa kojcowego, nie socjalizowanego - można wydobyć taką chęć do pokonywania przeszkód agility i takiej ufności do nowo poznanego człowieka? Spróbuj to zobaczysz. Mi się udało. Szkoda, że go nie widziałaś te 3 tygodnie temu... Chętnie udowodniłąbym ci to jakbym miała drugi raz psa z podobnej sytuacji. Agucha napisał(a): A co z tym jamnikiem? facet oddał do kojca swojego jamnika po to, żeby zabrać Jantara? jak wyżej - po co go wymieniał na jamnika??? Na niego też nie miał czasu? Gratulacje, że w ogóle postarał się znaleźć KUPCA... jamnik się pewnie nie sprzedał, bo już nie taki modny... No nie do końca. Ten co miał pierwsze Jantara chciał jamnika, bo Jantar ''nie szczekał'' A że miał ''żonę chorą'' i nie miał pieniędzy dał Jantara za tego jamnika U mnie też nie szczeka. Chyba ze uda mi się go nakłonić podczas zabawy Agucha napisał(a): jak to uwiązany w aucie na łańcuchu??? Przecież "nowy właściciel tak się starał znaleźć mu nowy dom"... Bał się go, bał się, że go pogryzie, a jakoś przewieźć go musiał. Agucha napisał(a): Co w takim razie facet-wybawiciel robił przez ten miesiąc jak miał go u siebie??? Łyknęłaś jego łzawą historyjkę przejmując psa w takim stanie? Niby próbowali go tam głaskać, ale chyba nic to nie dało. Agucha napisał(a): ...a może to wcale nie było tak? Może Jantar to owoc miłości po Astorze? Nie, to już przegięcie! Jacy wy jesteście podejrzliwi! I to wcale nie było tak. Astor nie miał szczeniąt. Szczerze? Nie udało się jego jedno i jedyne krycie. Quote
Kafka2009 Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 Jantar owocem miłości po Astrorze? No proszę... Poza tym nie ciągnijcie dziewczyny za język w sprawie Astora. Może to, że "już go nie ma" jest dla Wiki zbyt bolesny, żeby o tym mówić. Myślę, że warto by to uszanować. Quote
Agucha Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 Kafka2009 napisał(a):Jantar owocem miłości po Astrorze? No proszę... Chodziło mi o tzw. "szczeniaka" za krycie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.