Trisza Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Wstyd mi za tarnowski azyl....Moje miasto i walka z wiatrakami.Juleczko zdowiej...My wyciagamy pozostałe psiaki z azylu.... Quote
salibinka Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 Mayuko napisał(a):Mam rozumieć że bidulka została już ochrzczona Julia :) No tak, Ulu, zdecydował tak Krzyś ;) - padły też propozycje: Nubijka lub Jarzynka:evil_lol: ;), ale ostatecznie najładniej jest Julia, a nasza Julia ma brodę, tak jak słynna meksykańska tancerka Julia, zatem jeśli pozwolicie, tak zostanie:loveu:. Quote
Mayuko Posted June 2, 2011 Author Posted June 2, 2011 mi się podoba imię chyba nikt się nie sprzeciwi :) Quote
salibinka Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Rozmawiałam ok. 9 z Bożenką - Julia odsypia. Bożenka zrobiła jej taki dodatkowy wałek z kocy na pościeli - suczka chętnie się w to wtula. Już wczoraj było widać, że ma domowe nawyki, jest bardzo delikatna. (Zawiozę jej dzisiaj nieduży dywanik - żeby stworzyć wrażenie pokoju, nie wiem czy się taki pomysł sprawdzi, ale spróbujemy ;)). Bożenka ścięła ciężkie dredy (jeszcze wczoraj), ale i tak uszyska u Julii sa dłuuugie :) - moczy je sobie przy jedzeniu i piciu. Znalazłam takie miski: http://lewzoo.pl/Ferplast_miska_dla_psa_z_dlugimi_uszami_Party_14-307.html Czy ktoś ma doświadczenie? Czy takie rozwiązanie się sprawdza? Może ktoś ma niepotrzebne miseczki tego typu i mógłby podarować Julii? Quote
malawaszka Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 no teoretycznie powinno się sprawdzać - fajna rzecz Quote
2411magdalenka Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 patrzyłam na te fotki po zabraniu i się normalnie rozbeczałam... :( miałam kiedyś sznaucerkę miniaturkę (nasz pierwszy rodzinny psiak).. dożyła 13 lat, oślepła, ogłuchła, non stop tłuszczaki wycinane.. ale zawsze była łóżkowcem i miała tak do końca... i serducho mi się ścisnęło, że ta babuleńka ma "wszystkie" choróbska, porzucona w takim stanie.......... aż tu nagle przytulasy, kąpiel i wet z prawdziwego zdarzenia! jesteście WIELKIE Ciotki!!!!!!!! Świetna robota! ..a teraz trzymam kciuki za Julię, żeby już tylko samo dobro ją spotykało! Quote
BeataDz Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Miałam jutro odwiedzić Julcie i nie tylko ją, ale muszę jechać do innego hoteliku do Szarika. Bardzo się cieszę, że sunia jest już u Bożenki. Gdybym nie była tak zapsiona wziełabym ją na dt. Julcia bardzo ujeła Krzysia, w domu mamy taką Dorcie, mam ogromną słabość do takich czarnych psin. Quote
iwoniam Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Beatka - zakochałam się ... w Julii.. Salibinka - wyczyść pocztę - pliz - mam dla Ciebie inf. w sprawie Julii Quote
BeataDz Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 iwoniam napisał(a):Beatka - zakochałam się ... w Julii..Iwonko ja też się w niej zakochałam, cudo sunia. Quote
PaulinaB Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Heh w Julii to się chyba wszyscy zakochują jak ją tylko widzą nawet na zdjęciach:D mama mi przesłala dwa zdjęcia z dzisiejszego pierwszego spaceru po ogrodzie, niestety imageshack mnie nie lubi i zdjecia nie chcą mi sie wklejac, wiecej zdjec jak zrobimy to bede wysylać Salibince;): http://imageshack.us/photo/my-images/121/dsc00407xq.jpg/ http://imageshack.us/photo/my-images/695/dsc00411ni.jpg/ Sunia dzisiaj bardzo dużo spała i odsypiała wszystkie ostatnie stresy, na spacerku była zainteresowana otoczeniem, coś widzi:D, ładne kupki zrobiła! a teraz Julka pojechała na Bajeczną do weta, oby diagnozy były pomyślne!!! trzymam kciuki:) Quote
Fredziu123 Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Mam nadzieję, że będzie dobrze. Mocno trzymam kciuki Quote
salibinka Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 USG wykazało, że Julinka ma zaawansowane ropomacicze :(. Nerki i śledziona wyglądają źle. Nerki mają wybrzuszenia, śledziona widoczne naczynia, które nie powinny być widoczne. Z krwi natomiast - mocznik i kreatynina trochę poniżej normy i bardzo niepokojąca amylaza - co wskazuje na problem z trzustką. Pozostałe dobre, co bardzo zdziwiło weta w zestawieniu z usg. Mówi, że to rzadkie, ale możliwe. Przeklejam poniżej szczegółowy wypis, wyniki z krwi i zdjęcia USG: Opis: Prawa nerka Nerka lewa I macica Julinki - zdiagnozowana hydrometra (to ponoć bardziej rokujący typ ropomacicza, oby... :() Quote
salibinka Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 Krew Jest źle:(, ale nie beznadziejnie. Zdaniem weta Julinka musi być jak najszybciej operowana i to w tej chwili jest najważniejsze, pozostałe problemy do podjęcia etapami. Macica bezwględnie na już a otworzenie Julinki da też wetowi możliwość bezpośredniej oceny kolejnych spraw. Bożenka ma umówione na jutro dwie sterylki u dr Przybylskiego, ale jest gotowa odstąpić miejsce Julince. Z lecznicy wyszliśmy chwilę przed 22, nie mogłam się do dr dodzwonić, będę próbować od rana. Kwestie, wątpliwości i podejrzenia dot. różnych aspektów stanu Julinki mnożyły się podczas tej wizyty, przyznam, że mam w tej chwili w głowie medyczną sieczkę i ogromny lęk o Julię :(... EDIT.: Jestem umówiona z dr Przybylskim dzisiaj na 10.40. Quote
salibinka Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 iwoniam napisał(a): Salibinka - wyczyść pocztę - pliz - mam dla Ciebie inf. w sprawie Julii Już czysto... Zaraz jedziemy do Niepolomic i Kłaja, gdyby coś ważnego, daj, proszę sygnał na numer: 509 166 430 - oddzwonię. Quote
2411magdalenka Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 czyli bonanza "w środku" :( super, że udało się tak szybko ustalić termin (dzięki Bożenko!).. oby tylko Juleczka to wszystko dzielnie zniosła... fotki cudne... żeby jej dane było jeszcze długo cieszyć się dobrocią ludzi...! trzymaj się kochana! Quote
PaulinaB Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 Ehhh zobaczymy jak bedzie po dzisiejszej operacji ale jak coś to w poniedziałek jak będzie trzeba skonsultuje Julke na uczelni we wroc! Quote
Foksia i Dżekuś Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 Bożenka juz z psiakami wróciła(okazało sie ,teraz operowana jest Julcia >trzymamy kciuki i jesteśmy z Toba Aniu. Quote
Mayuko Posted June 4, 2011 Author Posted June 4, 2011 mam wpłatę na Juleczkę, osoba chciała pozostać anonimowa zadeklarowała jednorazowo 25zł na leczenie. Deklaracje jednorazowe: 50zł - z transportu 25zł - anonimowa osoba Razem: 75zł Juleczko trzymaj się dzielnie!! Quote
salibinka Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 Dzisiaj przed 11 zawieźliśmy Julcię do dr Przybylskiego. Julcia ma bardzo kruche naczynia krwionośne i był ogromny problem z założeniem wenflonu, wszystkie łapki były wypróbowane i dopiero za którymś razem w czwartej, tylnej łapie się udało. Po otworzeniu okazało się, że to nie ropomacicze ani hydrometra (ja się wczoraj źle wyraziłam, to dwie różne rzeczy) tylko śluzomacicze, czyli macica była wypełniona śluzem. Jajniki były całe w cystach. To wszystko zostało usunięte. Dr Przybylski nie zdecydował się na wydłużenie narkozy i usunięcie guzów :(. Obejrzał te narzady, które się dało. Śledziona jest obrzmiała, dr twierdzi, że powodem mógł być jakiś ucisk (tu znowu trudno mi o precyzyjny przekaz, o jaki ucisk mogło chodzić). Zostało też wykonane badanie lewego oka fluorescencyjne - rogówka nie jest uszkodzona. Co uważa i jak zaplanował dalszy przebieg leczenia dr: Teraz co drugi dzień Julcia będzie jeździć na antybiotyk i kontrolę, po dziesięciu dniach usunięcie szwów. Antybiotyk ma, czy może mieć też mieć wpływ na poprawę stanu trzustki. Po ok. trzech tygodniach powtarzamy krew i usg, aby sprawdzić, czy śledziona się "odcisnęła" a amylaza poprawiła. Oczy mamy zakraplać przez 10 dni - wyleczenie stanu zapalnego a potem higiena, przemywanie optexem - to wszystko, co mamy zrobić w tym temacie. Zaćma jest bardzo zaawansowana, ale w stanie Julinki musimy ją zaakceptować. Z całą stanowczością hiperkeratozę (przerost skóry sromu) oraz wyłysienia dr przypisuje hormonom. I to, co też nie daje mi spokoju, bo jestem przyzwyczajona do tego, że łączono takie zabiegi. Tutaj zostawiono guzy i dopóki nie zaobserwujemy ich wzrostu, mają być... Dobre jedzenie + witaminy a po zdjęciu szwów, do powtarzania kąpiele w peroxywecie. Opis dzisiejszego zabiegu i wynik badania oczu oraz zalecenia dostanę na piśmie w poniedziałek. Paulinko, to wszystko jest do pokazania we Wrocławiu jak najbardziej - bardzo Cię proszę o to - prześlę mamie zdjęcia dokumentacji na maila, ok? Jeśli ktoś jeszcze chciałby podjąć merytorycznie temat, równiez bardzo proszę. Julinka - już po powrocie do hotelu, była jeszcze "dowadniana" kroplówką przez Bożenkę (zalecenie weta) - byłam z nią do ok. 17. Razem poszłyśmy na pierwsze siusiu i krótką przechadzkę. Przed: Po: Już w hoteliku: Quote
PaulinaB Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Aniu to w takim razie proszę o te zdjecia na maila mamy to wezme to skonsultuje na uczelni;) Quote
wojtuś Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Biedula ta Julinka. Aniu trudno mi merytorycznie się odnieść do zakresu leczenia, Może Pan Dr uważał, że przedłużenie narkozy byłoby zbyt ryzykowne, wychudzona, niedożywiona - nie znamy prawie Psiaka. Ale teraz czas na odbudowanie organizmu dobrym jedzeniem, dojście do równowagi Suni po tym co przeszła, i za jakiś czas znowu zabieg - jak będzie taka konieczność. Pozdrawiam Was i Hotelik w Niepołomicach, dzięki za wymagającą opiekę nad Julcią:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.