MaDi Posted August 15, 2011 Author Posted August 15, 2011 [quote name='bico']heh...ja jestem z doskoku:( w okresie urlopowym jestem w pracy dość "osamotniona" i nie mam czasu się w tyłek podrapać:( Toadie i Biała mają już ds? Jak one się tam sprawują? No i na co jest chora Rudzia? Te skórne problemy da się wyleczyć?[/QUOTE] Dostaje antybiotyki, advocate i RC hypoalergenic( czy jakoś tak;)), wygląda już dużo lepiej. Maluchy które mają domy ku zdziwieniu wszystkich są grzeczne. Quote
MaDi Posted August 15, 2011 Author Posted August 15, 2011 [quote name='Maccadi25']Hop do góry. Może jakieś nowe zdjęcia Suzi są? Mogłabym wydrukować ogłoszenia i porozwieszać u siebie, jestem z okolic Wrocławia, więc nie wiem czy by wam to odpowiadało? To jednak strasznie daleko od Was[/QUOTE] Spróbowac zawsze można. Quote
doris66 Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Cześć. poczytałam wasz wątek o dzikich psiakach z lasu i mam prosbe, a właściwie apel o porade. Prosze moze macie jakieś wypróbowane pomysły na złapanie dzikich suk. Suki sa dzikie , nie podchodzą bliżej niż na kilka metrów i to zawsze przyczajone gotowe do ucieczki. Na codzień zyją na polach, zima na osiedlu . Jak są bardzo głodne to wsród ludzi szukaja jedzenia , jak jest lato polują na myszy i ptaki na polach. Niestety 2 razy do roku mają mioty. Dwa mioty juz uratowałam, psiaki zostały oswojone i wyadoptowane na teren Całej Polski. Teraz znowu beda małe. Sedalin sie nie sprawdził, podałam im końskie dawki tego leku i po 2 godzinach wygrzewania sie na trawce suki pobiegły na pola , nawet im się nogi nie płątały. jeszcze mocniejsza dawka tez nic , a zjady napewno bo sama im ten lek podałam w mięsku. Nie wiem co mam zrobić. W moim miasteczku nie ma żadnych służb które zajmują się bezdomnymi, dzikim psami, nie ma schroniska ani zadnych organizacji. Tylko garstka wolontariuszy zdanych na własne sily i środki. Może macie jakis pomył jak je złapac, poradzcie proszę. Quote
MaDi Posted August 15, 2011 Author Posted August 15, 2011 [quote name='doris66']Cześć. poczytałam wasz wątek o dzikich psiakach z lasu i mam prosbe, a właściwie apel o porade. Prosze moze macie jakieś wypróbowane pomysły na złapanie dzikich suk. Suki sa dzikie , nie podchodzą bliżej niż na kilka metrów i to zawsze przyczajone gotowe do ucieczki. Na codzień zyją na polach, zima na osiedlu . Jak są bardzo głodne to wsród ludzi szukaja jedzenia , jak jest lato polują na myszy i ptaki na polach. Niestety 2 razy do roku mają mioty. Dwa mioty juz uratowałam, psiaki zostały oswojone i wyadoptowane na teren Całej Polski. Teraz znowu beda małe. Sedalin sie nie sprawdził, podałam im końskie dawki tego leku i po 2 godzinach wygrzewania sie na trawce suki pobiegły na pola , nawet im się nogi nie płątały. jeszcze mocniejsza dawka tez nic , a zjady napewno bo sama im ten lek podałam w mięsku. Nie wiem co mam zrobić. W moim miasteczku nie ma żadnych służb które zajmują się bezdomnymi, dzikim psami, nie ma schroniska ani zadnych organizacji. Tylko garstka wolontariuszy zdanych na własne sily i środki. Może macie jakis pomył jak je złapac, poradzcie proszę.[/QUOTE] Nie wiem jak duże sa sunie, ale warto spróbować klatek łapek. Quote
doris66 Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Suki średnie przed kolano. Klatki łapki na psy nie ma, mogłam jedynie pozyczyc klatke na koty. Ale taka jest za mała. Zreszta nie wiem czy to bedzie skuteczne bo one zmieniaja trasy chodzenia, zawsze kluczą. No i teraz to raczej nie głodują bo potrafia polować. Zima przyłazą regularnie na osiedle. Ale pewnie gdybym miała klatke łapke to bym spróbowałą. Kupiłąm relanium z zamiarem ze moze ta chemia zadziała ale nie ma jak podac bo nie moge ich wysledzić od 3-4 tygodni. Były w ciąży pewnie już gdzies mają młode i się zamelinowały. Quote
Diana S Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 A, moze sporóbuj poradzić sie wetarynarza.... Jakim sposobem uspać psy, tak, zeby mozna było je złapać.... Quote
MaDi Posted August 15, 2011 Author Posted August 15, 2011 [quote name='doris66']Suki średnie przed kolano. Klatki łapki na psy nie ma, mogłam jedynie pozyczyc klatke na koty. Ale taka jest za mała. Zreszta nie wiem czy to bedzie skuteczne bo one zmieniaja trasy chodzenia, zawsze kluczą. No i teraz to raczej nie głodują bo potrafia polować. Zima przyłazą regularnie na osiedle. Ale pewnie gdybym miała klatke łapke to bym spróbowałą. Kupiłąm relanium z zamiarem ze moze ta chemia zadziała ale nie ma jak podac bo nie moge ich wysledzić od 3-4 tygodni. Były w ciąży pewnie już gdzies mają młode i się zamelinowały.[/QUOTE] W takim razie odczekajcie az wyprowadza młode. Klatki na lisy nie sa drogie mozna sie pokusić i kupic to zawsze szybszy i tańszy sposób niz szukanie domów dla masy szczeniat. Macie je gdzie umieścic? Quote
doris66 Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Pytałam, polecił sedalin, ale niestety na te suki sedalin nie działą. No to polecił relanium ale tak jak pisałam wyżej chwilowo suki zgubiły sie. Sa napewno tylko nie wiem gdzie się schowały. Teren ogromny do przeszukania, pola, lasy, kawałek osiedla, i sporo opuszczonych fabryk, zakładów. Także mety spoko. Gdzies wlazły i siedza z maluchami napewno. Quote
doris66 Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Kogo umieścić suki czy szczeniaki? Mamy jeden zaprzyjaźniony dt tam właśnie były szczeniaki tych suk z poprzednich miotów. Sa już wyadoptowane. Ostatecznie suki tez by tam mogly pobyc po sterylkach tylko ze złapaniem problem. Wyprowadzą za 2 miesiące gromade dzikusów z pewnością, chyba że wczesniej znajde i choc małe oswoje. Quote
bico Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 doris66, ja miałam podobny problem z odłowieniem dwóch dzikich suczek, były dość małe ok. 5-8 kg - dostawały końskie dawki sedalinu w tabletkach, podawany w mięsku, było ok. 8 tabletek tego leku i jadły go jak cukierki, nie zadziałał na nie w ogóle:crazyeye::shake: Nie udało mi się ich złapać, mimo paru prób i podawania tych tabletek. uciekły i tyle je w końcu widziałam:-( Ale słyszałam, że sedalin w żelu, podany w jedzeniu jest bardziej skuteczny i uważam, że Ty mogła byś tego spróbować, jeśli wet Ci przepisze ten lek w takiej postaci, właśnie do tego celu. Innym sposobem jest poproszenie hycla z najbliższego schronu o odłowienie tych suczek, ale zapewne zażąda dość sporej kasy za tą "usługę", lub nawet w ogóle nie będzie zainteresowany takim zarobkiem i trzeba będzie szukać chętnego na taką akcję hycla gdzieś dalej i dalej...:roll: Zawsze można naciskać na gminę, na której terenie są suczki, żeby ta gmina zgłosiła ten problem do podległego jej schronu. Jeśli odłowią psiaki tym sposobem, to zostaną one zabrane do schronu i wtedy nie wiem czy w ogóle i na jakich zasadach wydali by je Tobie do opieki, socjalizacji i szukania ds - może musiała byś je na siebie po prostu wyadoptować ze schronu, tylko czy zadecydowali by, że one się do adopcji nadadzą - to jest niepewność tej sytuacji i pewne ryzyko ale może lepsze to niż dwa dzikie mioty co pół roku szwędające się po okolicy i późniejsze szukanie im ds... Quote
doris66 Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Dziś jednej suce udało się podać dużą dawkę relanium. Miałą zasnąć, ale jak zwykle uciekła bo lek nie zaczął działać w przewidzianym czasie. A jak już się spłoszłą to koniec . Uciekła. Teren gdzie żyją jest bardzo nieprzyjazny, pola łąki, ogrody działkowe, osiedle domów jednorodzinnych i ogromny. Po prostu przepaść. One wtedy znikają jak kamfora. Także nawet nie wiem czy w końcu zasnęła. Szukało jej troje ludzi ale bez skutku , gdzieś wlazłą, bo na otwartej przestzreni dostepnej dla człowieka nie zasnęła. A ta druga już ma miot bo byłą widziana przez działkowiczów bez brzucha. Co do odłowienia przez hycla to szansa złapania takich suk w takim terenie tez jest niewielka. Nasi hycle łapią tylko oswojone psiaki bo te same im w łapy włażą i tylko te z centrum miasta. Ja bardzo chętnie bym skorzystała z takiej okazji ale władze mojego miasteczka nie widzą problemu. Dla nich problemem jest pies który leży np. pod ratuszem. A na polach to hulaj dusza jak powiedzieli. A wyrwanie psa ze schronu jak juz hycel złapie jest trudne i kosztuje 500z od psa. Quote
bico Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 spróbuj ten sedalin w żelu, bo tutaj też i adrenalina u psa rośnie i swoje robi, opóźnia lub uniemożliwia działanie leków:( Quote
MaDi Posted August 17, 2011 Author Posted August 17, 2011 Poproś o pomoc lekarza weterynarii z bronia na środek usypiający. Takie "zabawy w ciemno" z róznymi środkami skończa się w koncu tragicznie dla suk jak i ich szczeniąt. Miałaś wstrzymac się z działaniami do czasu aż suki wyprowadzą młode... Quote
doris66 Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Pewnie tak tez będzie. Ale jak w listopadzie wyprowadzą młode dzikusy to dopiero będzie jazda . Juz nie 2 dzikie suki ale razem to może być nawet 12 dzikich psów. POprzednio szczeniły sie na łatwym terenie i 6-7 tygodniowe mioty zostały odnalezione. Psiaki wyadoptowane a matki zwiały. Quote
bico Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 tylko, że jak na matkę zadziała jednak teraz ten środek, a wcześniej nie zlokalizuje się kryjówki z młodymi, to potem w ogóle nie będzie można ich znaleźć i im pomóc. Bez matek sobie same nie poradzą:( Quote
doris66 Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Wiem że maluchy bez matek nie przezyją. Jedna jest jeszcze w ciąży, wczoraj widziałą ja moja koleżanka dogomaniaczka. Rudka łaziła koło parkingu na działkach pewnie szukając pozywienia. Ale i tak wstrzymujemy się z podawaniem usypiaczy , bo i tak nie działąją na te suki. One maja za dużo adrenaliny. Składamy się na klatkę do łapania średnich psów i spróbujemy z kłatką. Quote
Vicky62 Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 doris66 myślę,ze z klatką łapką najlepsze rozwiązanie ...my tak łapalismy dzikie koty na osiedlu innego sposobu nie było ...niebieskie tabletki,które miały byc idealne do usypiania kotów okazały sie nic nie warte ...życzę powodzenia musi sie w końcu udać wyłapać sunie ;-) Quote
bico Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 doris66 napisał(a):Wiem że maluchy bez matek nie przezyją. Jedna jest jeszcze w ciąży, wczoraj widziałą ja moja koleżanka dogomaniaczka. Rudka łaziła koło parkingu na działkach pewnie szukając pozywienia. Ale i tak wstrzymujemy się z podawaniem usypiaczy , bo i tak nie działąją na te suki. One maja za dużo adrenaliny. Składamy się na klatkę do łapania średnich psów i spróbujemy z kłatką. myślę, że to obecnie jedyne w miarę realne i rozsądne rozwiązanie. daj znać jak wam poszło:happy1: Quote
MaDi Posted August 18, 2011 Author Posted August 18, 2011 Pilnie potrzebny DT dla 3 suk może być oczywiście chociaż dla jednej;) Quote
plastelina Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Na wyjazd na razie się nie nastawiam,no ale 10 dni jeszcze więc zobaczymy;)na pewno nie oddam Rudej byle gdzie tylko po to żeby ją oddac więc się nie martw. Jak tam Biała/Lili? Rudzina odkąd nie ma Białej stała się bardzo pro ludzka, włączyła się jej faza pt"zawsze tam gdzie ty" w nocy jak tylko się ruszę to jest wielka radośc lizanie itd, nie szczeka już w mieszkaniu,ale dalej nie chodzi na smyczy:/tzn jak mam jedzenie w ręku to oczywiście idzie, ale bez jedzenia nie da rady.jak puszę smycz to idzie za mną np po klatce schodowej, ale już z samochodu czy do samochodu to ją zanoszę bo chyba 3 dni byśmy szły na tej smyczy:/ Quote
MaDi Posted August 20, 2011 Author Posted August 20, 2011 Lili "Lest super zjadła posłanie jak wróciłam z pracy myślałam,że wybuchła bomba, załatwia się w domu ale widocznie musi częściej wychodzić":) Mam nadzieję,że nie zmienią zdania. Kasiu przemyśl dobrze ten wyjazd jak coś to mamy kilka dni na szukanie hotelu, a jak zdrówko? Quote
MaDi Posted August 20, 2011 Author Posted August 20, 2011 Pozwolę sobie zaprosić do strasznych bid:shake: http://www.dogomania.pl/threads/2131...5#post17476285 Quote
doris66 Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/2131...ezdomnej-Rudki Zajrzyjcie proszę na wątek bezdomnej dzikiej suni Rudki. To jedna z tych dzikich suk o której pisałam na waszym watku wczesniej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.