Laura:) Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli, że to o wiele za wcześnie, choć może i z Bożej woli. ... Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz, kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i – przestań nim słońce wzejdzie, bo On nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się wkoło ale nie w górę patrz nisko i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko ......... A jeśli ktoś mi zarzuci że świat widzę w krzywym lusterku to ja powtórzę: on w r ó c i. Choć może w innym futerku... Quote
aanka Posted January 6, 2012 Author Posted January 6, 2012 Tygrysku ..nie daj zapomnieć o sobie .... Mam 6 filmikow z Tobą ...........- Quote
ulka 1108 Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Aniu, bardzo współczuję, masz rację najłatwiej jest uśpić, biedny Tygrys Quote
Ewa i flatki Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Aniu - nie myślę, żebyś mogła teraz katować się oglądaniem filmików z Tygrysem. Odczekaj, pogodz' się z jego odejściem, bo sama się wykończysz :( Quote
aanka Posted January 7, 2012 Author Posted January 7, 2012 masz rację - nie mogę ich oglądac ,ale widać na nich jaki to jest pies i że nadawał się do dalszej resocjalizacji , za którą chciałam płacić ,przynajmniej dużej części ze swojej renty także . Oszukano mnie , psa się pozbyto .. NIGDY GO nie zapomnę . Chcę wiedzieć ,czy ta śmierć byla nieunikniona i dlaczego nei poddano go przed tem kastracji!!!, o którą prosiłam wiele razy , mówiłam też o tym wet. i nie tylko .. To NIE jest FAIR. tE FILMIKI PUSZCZE PO KUPIENIU KABLA DO KOM. -Tygrys wtdey był najszczęśliwszym psem -kochał wodę i pławienie w wodzie ,żwirowni ..-wybacz Tygrsysku ,że uwierzylam ludziom.... Quote
holmina Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Aniu wiem,że to trudne dla Ciebie,ale może ku pamięci Tygryska znajdż sobie jakiegoś podopiecznego i zadbaj o niego.. ja tak miałam po prostu zamiast długo rozpaczać zajęłam sie biedakiem w schronie a potem go wziełam do siebie,,, no nie wiem co radzić pozdrawiam Quote
aanka Posted January 7, 2012 Author Posted January 7, 2012 ale ja mam 5 psów i staruszkę ,którą wzięłłam niedawno z przechowalni ,po śmierci jej pan i . Tu nie o to chodzi ............. Quote
holmina Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 no wiem,że nie o to tak tylko kąbinuje ,żeby Cie ze smutku wyciągnąc Quote
aanka Posted January 8, 2012 Author Posted January 8, 2012 (edited) holmina napisał(a):no wiem,że nie o to tak tylko kąbinuje ,żeby Cie ze smutku wyciągnąc dziękuję Ci i innym za takie słowa - ......... ale .........czuję się złamana ......i bez .....motywacji...........:-( Edited January 8, 2012 by aanka Quote
aanka Posted January 11, 2012 Author Posted January 11, 2012 (edited) Bardzo smutne.Jednym pstryknięciem palca mozna pozbawic czyjegoś zycia.A urzędasy tylko kręcą,kłamią i wywijają się.Takie coś powinno trafic do prokuratury.Dosc juz mam tej skorumpowanej i fałszywej Polski.Tak jak pisałam wcześniej o 3 psach zabranych jednemu panu,który mieszkał w piwnicy.Zabrali mu psy i one tez wyparowały. A poza tym jaki weterynarz usypia zdrowego psa Bo na pewno nie ten z powołania.Którego weterynarza mam unikacKtóry to uspał Tygrysa Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź ~ Opublikowane: 2012-01-11 00:56:00 - IP: 83.27.255.*** ~ Zdjęć: 0 Postów: 1122 ja jak usypiałam swojego konającego po ciezkim ataku,uwaga!- 18-letniego psa,to weterynarz spytał się dlaczego.A tu przynosza sobie zdrowego,młodego psa z przechowalni ze świstkiem,bo pies warczy i nie ma prawa życ.To juz lepiej by było,gdyby do schroniska pojechał,a nie od razu zabijac. ~ Opublikowane: 2012-01-10 21:47:25 - IP: 173.254.192.** ~ Zdjęć: 0 Postów: 1122 jaguar44 napisał(a): Zainteresowanym polecam lekturę ustawy o ochronie zwierząt. Jak to było z Tygrysem wklejam mojego posta z dogomanii, Odpowiem Wam, bo widzę, że pełno tutaj nieporozumień i niejasności.Po pierwsze pies był w przechowalni ponad rok, więc było sporo czasu,żeby go wyciągnąć. z tym się zgadzam jaguar44 napisał(a): Pani Ania tylko dużo mówi, ale mało robi.Opluwać na forach wyzywając ludzi od troli potrafi jak mało kto. z tym też się zgadzam jaguar44 napisał(a): Mogła się dowiedzieć wcześniej, co stało się z Tygrysem, ale nie skorzystała z zaproszenia do Gabinetu na rozmowę. jeżeli zaproszenie było to powinna była z niego skorzystać. jedynie co mnie zastanawia to, że zaproszenie dostała po eutanazji. dlaczego nie przed? przecież mogła faktycznie "nagrywać" jakiś hotel, szkoleniowca itp. dziwne te "dobre" intencje. jaguar44 napisał(a): Pies był własnością UM i NIKT nie ma obowiązku tłumaczyć swoich decyzji żadnej Pani Ani czy też Zosi. nie do końca. miasto jak i ten pies był utrzymywany z publicznych pieniędzy, więc każdy z nas ma prawo wiedzieć na co zostały wydane. nie ważne czy na eutanazje psa, oświetlenie w mieście itd. prawda jest taka, że miasto nie robi łaski i jeżeli ktoś będzie chciał się dowiedzieć ile kosztowała eutanazja, kto ją przeprowadził, kto wydał ocenę skazującą psa na eutanazję i treść tej oceny itp. to urząd jest zobowiązany takich informacji udzielić. to nie był pies urzędniczki! jaguar44 napisał(a): Pani Ania nie jest wolontariuszem, nie posiada umowy o wolontariat, jedynie porozumienie, które wygasło z końcem roku. to mało istotne odnośnie tej sprawy, ale tu muszę przyznać, że do bycia wolontariuszem to jej bardzo dużo brakuje. jaguar44 napisał(a): Nie umniejszam w żaden sposób zasług Pani Ani, ale nie można rozmijać się z prawdą. też tak myślę jaguar44 napisał(a): Napisała,że Pan Mirek nie może zająć się na razie psem. Otóż Mirek odmówił pomocy, bo wypowiedział już swoje zdanie na ten temat. niby gdzie jaguar44 napisał(a): Pisząc, że Tygrys miał zapalenie przestrzeni międzypalcowych i nie otrzymał pomocy, rozmija się z prawdą. Pies otrzymał leki, które podawali mu wyznaczeni do tego pracownicy przechowalni. Na wszystko są stosowne dokumenty opatrzone datą i pieczątką obu stron.A lekarz nie ma obowiązku tłumaczyć się ze swojej decyzji osobom postronnym. ...ale miasto niestety tak. po drugie to dlaczego pracownicy przechowalni mają podawać psu jakieś leki. czy są oni przeszkoleni do tego? to nie jest prywatny pies, aby móc bez odpowiedniego przygotowania podawać lekarstwa itp. jaguar44 napisał(a): Na koniec wyjaśniam, że u Tygrysa była Pani dr Janeczek, spędziła z psem cały dzień. i co? każdy dobrze wie, że lekarz podchodzi do wszelkich spraw z poziomu lekarza, a nie psychologa. lekarz dużo szybciej będzie "załatwiać" chciał problem behawioralny środkami farmakologicznymi niż psycholog. wie to każdy zdrowo myślący człowiek. przykładem jest np. Acepromazyna to środek często przepisywany przez lekarza weterynarii do podawania w pojedynczych sytuacjach lękowych. Jednak jak twierdzi dr Karen Overall: „acepromazyna jest neuroleptykiem, co oznacza, że zaburza ona percepcję. Zadaj sobie sam pytanie, czy utrudnienie percepcji poprawi, czy pogorszy samopoczucie nerwowego lub niepewnie czującego się zwierzęcia. Zawsze pogarsza, a stosując ten środek u wielu , jeśli nie większości psów, zwiększamy ich wrażliwość na burzę. Częściowo wynika to również z tego, że pod wpływem tego środka podwyższona jest wrażliwość na dźwięki”. Dr Patricia McConnell dokonywała zapisów fal mózgowych psów po podaniu im acepromazyny i mówi: „ich mózgi pracowały z prędkością ponaddźwiękową”. Dlatego, mimo że pies wydaje się przyciszony i spokojny, stan jego umysłu może być całkowicie przeciwny. Acepromazyna czasem także obniża ciśnienie krwi i intensyfikuje zachowania agresywne. Istnieją również odniesienia świadczące o tym, że u bokserów acepromazyna może wywołać arytmię serca, która bywa śmiertelna. Bez względu na rasę Twojego psa, zachowaj ostrożność z tym lekarstwem., P. Mirek jest treserem psów, zoopsychologiem i behawiorystą zwierzęcym, który posiada kwalifikacje zawodowe w tych zawodach (były u mnie w rękach!). cyt. http://www.bolec.info/index.php?op=forum&forum=16&act=showtopic&topic=44606&strona=6 Pani Janeczek (cytat ze strony P. janeczek) w roku 2000-2001 podczas pobytu w Nowej Zelandii zetknęłam się z terapią zachowań (behawioralną) zwierząt. Tytuł specjalisty uzyskałam po ukończeniu studiów podyplomowych w University of Southampton w Anglii w 2004. Należę do Angielskiego Stowarzyszenie APBC (The Association of Pet Behaviour Counsuellors) Zrzeszającego Behawiorystów zajmujących się terapią Zwierząt. Obecnie prowadzę konsultacje i terapie dot. nieprawidłowych zachowań zwierząt, wykłady dla lekarzy i studentów, jestem autorką publikacji i książek na temat wychowania psa i kota, staram się przybliżyć i pokazać problemy zwierząt, sposoby radzenia oraz zapobieganie takim zachowaniom. ta pani gdzieś się zetknęła, a następnie zrobiła sobie podyplomówkę. oznacza to, że jest czystą teoretyczką. przynależność do stowarzyszenia zostawię bez komentarza. dlatego, że członkiem tego stowarzyszenia zostaje każdy, kto płaci co rok składkę. książek też nigdzie nie widać tej pani, a najlepsze to jest, że napisała, że ma tytuł specjalisty. Aby być specjalistą w dziedzinie psychologii trzeba być najpierw psychologiem. tak samo jak lekarz weterynarii robi jakąś specjaslizację (chirurgia, psy i koty, itd.). nikt nie jest specjalistą bo się z czymś zetknie itp., więć ściema. moje pytania są takie: czy jest tak "cienkim" lekarzem, że musi sobie dorabiać w ten sposób (jako psycholog), dlaczego nie odbyła żadnych szkoleń w polsce, jeżeli podyplomówkę robiła za granicą to czy przystąpiła do nostryfikacji dyplomu, aby był uznawany w naszym kraju (jeżeli nie to jej dyplom jest warty tyle co makulatura), czy zajmuje się szkoleniem psów (chodzi o praktykę), czy praktykuje w schroniskach dla bezdomnych zwierząt gdzie trzeba wykazać się wchodząc do boksów itp., jakie testy przeprowadziła ta pani na tygrysie, że wydała taką opinię? nie wystarczy napisać, że była jakaś P. Janeczek, która we wrocławiu nie jest tak dobrze postrzegana. jaguar44 napisał(a): Jest na dowód tego materiał filmowy i ocena behawiorystyczna, niestety niekorzystna dla psa. jeżeli tak dużo wiesz to napisz co było w tej ocenie. jakie testy były przeprowadzane, jaka była ich interpretacja itd. jaguar44 napisał(a): Po zebraniu wszystkich materiałów Miasto jako właściciel podjęło decyzję o eutanazji psa, moim zdaniem słuszną, czy to się komuś podoba czy nie. zabrzmiało to tak, że miasto ma monopol na wszelkie decyzje, a my szaraczki mamy siedzieć cicho. niestety nie jestem szarą myszką. jaguar44 napisał(a): Pies był nieadopcyjny i nigdy takim by się stał. też jesteś specjalistką/tą w dziedzinie psychologii zwierzęcej? jaguar44 napisał(a): Zamknięcie w boksie tylko pogarszało jego stan. i to był główny powód? czyli zrobiliście dla niego lepiej... jaguar44 napisał(a): Pies został poddany eutanazji w sposób humanitarny. mam taką nadzieję. jedynie co dla ciebie oznacza, że humanitarnie? jaguar44 napisał(a): Wyjaśniam to Wam, ponieważ doceniam ogrom pracy, jaki Dogomaniacy wkładają w pomoc zwierzętom. to fajnie jaguar44 napisał(a): Żal mi Tygrysa, bo to nie jego wina, że trafiał na nieodpowiednich ludzi i nie zaznał socjalizacji. czy wiesz, że pies socjalizuje się całe życie - pomijając okres socjalizacji w "szczenięctwie", ten najważniejszy czas. wybacz, ale braki w socjalizacji to nie jest powód do eutanazji. idąc tym tokiem rozumowania, musieliśmy poddać eutanazji większość psów - każdy ma braki, większe czy mniejsze. jaguar44 napisał(a): To człowiek go skrzywdził i człowiek wydał na niego wyrok śmierci, ale niestety, nikt nie wyda nikomu psa po to, żeby doszło do nieszczęścia. dlatego można było cokolwiek zrobić, aby spróbować go wyprowadzić i jeżeli nie następowałaby poprawa, pies zostałby poddany eutanazji. zaraz napiszesz, że kosztowałoby to olbrzymie pieniądze, a ja na to: ile kosztował przyjazd tej pani z wrocławia, następnie pobyt - cały dzień, sporządzenie opinii i materiału wideo, powrót do wrocławia? totalne minimum to z 500 zl. czyli koszt (+,-) dwumiesięcznego szkolenia psa. gdyby nie trzeba było usypiać, dodatkowo zaoszczędziłoby się na eutanazji, a tak zarobili weterynarze "specjaliści", którym w rzeczywistości zależy na zarobieniu kasy - nie zrobili tego gratis, aby nie było podejrzeń. dodatkowo ściągnęli dodatkowego z wrocławia. jaguar44 napisał(a): Pewnie zaraz mi się dostanie od Pani Ani, ale ktoś jest winny wyjaśnienie Wam, bo prawda wygląda nieco inaczej, niż się ją tu opisuje. Pozdrawiam. czy do końca prawda? jak widać były inne możliwości, z których nawet nikt nie chciał skorzystać. osobiście uważam, że P. Janeczek przyjechała jedynie po to, aby wydać niekorzystną opinię dla psa. dlatego, że można było zapytać o taką opinię właśnie P. Mirka, który jak twierdzisz niby gdzieś ją wypowiedział. dlatego przyjazd P. Janeczek mi tu nie pasuje. gdybyście mieli opinię tu na miejscu to po jakiego grzyba sprowadzalibyście kogoś z tak daleka? po co było wydawać dużą kasę na opinię, którą niby mieliście tu na miejscu? to jest ściema, której nie "przełknę". Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź parę cytatów z bolec.info.. zanim zniikną .. Opublikowane: 2012-01-10 14:41:23 - IP: 83.27.255.*** ~ Zdjęć: 0 Postów: 1122 troche sobie poczytałam na dogomanii o Tygrysie i o psie,którego jakis fajfus w Bolesławcu na działce powiesił na drzewie i próbował zabic siekierą.Psu udalo się uciec,bo sznurek się zerwał.Miał głębokie rany cięte w okolicy głowy A teraz najgorsza częśc- nasz kochany zafajdany polski urzad miasta po uleczeniu psa,oddał go z powrotem w ręce oprawcy,mordercy bez mózgu,a co za tym idzie-bez sumienia.Podziwiam p.Anię za to,że zareagowala w tej sprawie mozliwie jak najszybciej i wyciagnęła go z tego patologicznego domu,w którym groziła mu znowu smierc.Uwierzycie w to,że ten pies,którego właściciel chcial okrutnie zabic,podszedł do swoego byłego oprawcy i dał się pogłaskac i jeszcze się łasił?Mam nadzieje,że to obudziło w tym człowieku chociaż czastkę swojego zgniłego serca i psychopatycznego sumienia.Koleś dostał tylko 3 miesiące więzienia i 1000zł kary.Super,ukradniesz coś w sklepie-posiedzisz ze 2 lata.Będziesz próbował zabic psa,człowieka-jakoś sie wywiniesz.Takie rzeczy należy chyba nagłaśniac w telewizji.Może w TVN 24. I jescze to uśpienie psa,który miał własnie isc na szkolenie za pieniądze ludzi dobrej woli,nie za państwową kase.Słyszałam,ze zdrowych psów się nie usypia,a wetrynarz nie jest od tego,żeby decydowac,czy pies jest agresywny i nie nadaje sie do adopcji.Niektóre psy są agresywne u weterynarza,bo np.nie lubia tam chodzic,a nie dlatego,ze próbują zagryśc każdego napotkanego człowieka.Nasze prawo woła o pomste do nieba. Współczuje Pani Ano za stratę przyjaciela Tygrysa,któremu odebrano bezpodstawnie życie.Nie róznimy się niczym od Rosji czy Czech,gdzie psów pozbywaja się jak smieci,tylko że oni robią to na ulicach i na oczach innych ludzi,gdzie znieczulica jest normalnościa. Edited January 14, 2012 by aanka Quote
aanka Posted January 14, 2012 Author Posted January 14, 2012 Tygrysku - ............................................. Quote
aanka Posted January 21, 2012 Author Posted January 21, 2012 (edited) http://www.youtube.com/watch?v=2MsNTCFnO20&feature=player_embedded. wstawiam ten obrzydliwy filmik ,k nie wiem kto go nakręcił , widać ,ze pies jest drażniony ..może nie pierwszy raz.. Wiem jaki był wcześniej .. http://www.youtube.com/watch?v=2MsNTCFnO20&feature=player_embedded http://www.bolec.info/index.php?op=forum&forum=9&act=showtopic&topic=46001&strona=149 publikowane: 2011-11-07 09:38:32 ~ Zdjęć: 0 Postów: 1125 a to mądry:shake::mad: tekst pod tym filmikiem. ~ napisał(a): poniżej filmik o tym psie, który dla "wolontariuszy" i ana jest łagodny i nadaje się do adopcji. filmik nie jest najlepszej jakości, ale jak się dobrze przypatrzycie to zobaczycie łagodność tego psa i tego jaki jest czysty, bo skacze po gównach, które kupczy na budzie, pod pudą, pod wejściem - wszędzie. Edited January 24, 2012 by aanka Quote
agnieszka32 Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Ja nie widzę, by na tym filmiku ktoś go drażnił. Quote
aanka Posted January 21, 2012 Author Posted January 21, 2012 (edited) szkoda ...że teg o nie widzisz .. ale nie znałasś Go przecież .-nie znałaś jego zachowania ,przeżyć .i przejsć i komu na co i na ile pozwala .!!.,co lubi ,czego nie lubi ,co w nim wzbudza lęk i strach .,a co Go uspokaja i cieszy.. nigdy nie rzucał się na ludzi , przechodząc i na inne psy ,NIGDY!!!. . -skąd ktoś to możesz wiedzieć . . Ponad pól roku!!! - z nim wychodziłam -po oswajaniu go wcześniej , mówieni u do niego itd. ,razem z nim w boksie ! .Oczywiście musiałam stosować się do pewnych zasad i ich nie łamać ... NIGDY MI NIC NIE ZROBIł.. musialo coś złeg o na niego działać ..,oprócz oczywiście siedzenia. w boksie ..i frustracji i gniewu ............. Przeszliśmy oboje wiele trudnych i radosnych chwil !!!..... Nie mogę tak przejść do porządku dziennego .. Stosowałam sygnaly uspokajające też ,na końcu ,dzięki temu udało mi się zdjąć kaganiec , przez kraty .. głaskałam go na pożegnanie ..nie wiedziałam że ostatni raz.................................. Edited January 24, 2012 by aanka Quote
aanka Posted January 21, 2012 Author Posted January 21, 2012 Aithne napisał(a):Tygrys to przede wszystkim piękny pies. Na spacerze zachowuje się bardzo dumnie, a po zawołaniu go można czekać i czekać - jeśli przyjdzie to jak najdłuższą drogą, pokazując człowiekowi, że robi to z łaski :D . Lubi biegać i szaleje za wodą. Lata w niej w tą i z powrotem jak szalony. Tygrys wyraża ciekawość przy mijaniu innych psów, nie jest agresywny, ale do nich ciągnie. Ludzi mija spokojnie, czasem z równie dużą ciekawością. Asystowałam przy spacerach z nim 3 lub 4 razy(nie pamiętam dokładnie), ale wcześniej znał mnie i ze starej i z nowej przechowalni. Z pewnością kojarzył głos(kiedyś nawet karmiłam go psimi chrupkami z ręki...) i takie tam. Przy bliższym poznaniu pies stopniowo okazuje co raz to większą akceptację. Bez problemów mogłam prowadzić go na smyczy(nie czuł zagrożenia). Ociera się o nogi, daje się klepnąć - dziś nawet pozwolił poczochrać sobie szyję ;) . To wyzwanie dla odważnej i spokojnej osoby, która nie da się zdominować, miała styczność z podobnymi rasami(lub po prostu ma o tym pojęcie) i przede wszystkim poświęci sporo czasu na to, żeby udowodnić temu psiakowi, że czasem warto zaufać człowiekowi. to jest opis Oli -była z nami na spacerze w lecie .. Quote
agnieszka32 Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 aanka napisał(a):szkoda ...że teg o nie widzisz .. ale nie znałasś Go przecież .-nie znałaś jego zachowania ,przeżyć .i przejsć i komu na co i na ile pozwala .!!.,co lubi ,czego nie lubi ,co w nim wzbudza lęk i strach .,a co Go uspokaja i cieszy.. nigdy nie rzucał się na ludzi przechodząc na i nne psy ,NIGDY!!!. . -skąd ktoś to możesz wiedzieć . . Ponad pól roku!!! z nim wychodziłam -po oswajani u go wcześniej , mówieni u do niego itd. ,razem z nim w boksie ! .Oczywiście musiałam stosować się do pewnych zasad i ich nie łamać ... NIGDY MI NIC NIE ZROBIł.. musialo coś złeg o na niego działać ..,oprócz oczywiście siedzenia. w boksie ..i frustracji i gniewu .. Przeszliśmy oboje wiele trudnych i radosnych chwil !!!..... Nie mogę tak przejść do porządk u dziennego .. Stosowałam sygnaly uspokajające też ,na końcu ,dzięki temu udało mi się zdjąć kaganiec , przez kraty .. głaskałam go na pożegnanie ..nie wiedziałam że ostatni raz.................................. Po pierwsze - nie krzycz na mnie. Po drugie - Twoje posty są histeryczne. Przeczytaj je, są niepoważne, nie wzbudzają zaufania, czytając je ma się wrażenie, że emocjonalnie nie wszystko jest z Tobą w porządku. Jedno moje zdanie wywołało w Tobie niewspółmierną reakcję. Wcześniej już pisałam, że wątek jest chaotyczny, niezrozumiały. Szkoda psiaka, bardzo szkoda :( Mam tylko nadzieję, że faktycznie był psem nieadopcyjnym i przynajmniej oszczędzono mu spędzenia reszty życia w kojcu. Quote
aanka Posted January 21, 2012 Author Posted January 21, 2012 (edited) Nie Ty jesteś od oceniania moich emocji .... ani stylu pisania ... Urywasz się jak z choinki ,aby stwierdzić jednym zdaniem coś bezsensownego . Po co ................................... Skoro wcześniej stwierdzilaś to samo -po co się powtarzać więc - szkoda Twojego cennego czasu .. Nie znając wątku od początku ,ani mnie , masz tupet ,aby z góry oceniać i strofować.. Jeszcze pytania - co wg Ciebie jest drażnieniem psa . co wpływa na drażnienie , jakie czynniki , -odpowiedz . czy w waszym schronisku każdy może wejść i nagrać takowy dokument . to jest wg, Ciebie zupelnie normalne . Edited January 24, 2012 by aanka Quote
aanka Posted January 22, 2012 Author Posted January 22, 2012 (edited) Być moze zareagowałam zbyt ostro - prawda . Ale właśnie oglądałam filmiki z Tygryskiem...........i nie mogę sobie poradzić z tym ,że obiecano mu nic nie robić ..a wbito nóż w plecy.. Mogłabym to zrozumieć ,gdyby był zostawiony samemu sobie -bez m ojego wsparcia itd. bez chęci załatwienia mu szkolenia .behawiorysty .. Ale mieć jednego psa ,w przechowalni - takiego psa . - nie każdy chce psa całkowicie poddanego , zbyt uległego .-niektórzy llubią takie psy ,trudniejsze nieco ...może mógl mieć szansę .. ale najłatwiej jest zniweczyc wszystko .i złamać tym samym też człowieka . Edited January 22, 2012 by aanka Quote
docha Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 (edited) agnieszka32 napisał(a):Ja nie widzę, by na tym filmiku ktoś go drażnił. Agnieszko, znasz dobrze tę rasę i nie uważasz, że ten filmik to celowa jakaś robota? Na moje zupełnie laickie oko jednak wygląda, że ten pies był drażniony. Wściekle agresywny pies ujada nieustannie na intruza, natomiast ten ma chwile zatrzymania, coś go z jednej strony interesuje. Nie znam tej sprawy ani wątku. Weszłam tutaj dzisiaj przez przypadek i obejrzałam ten filmik plus komentarze do niego. W wolnej chwili poczytam. Ten film jest b.tendencyjnie nakręcony. Jakiś tajniaczek nie kierując kamery na boksy wzdłuż ścieżki nie pokazuje zachowania się psów w pozostałych kojcach, podąża krokiem jak szpieg z Krainy Deszczowców bezpośrednio do Tygrysa. Nie, to jakiś zupełnie śmieszny głupek :shake: Edited January 24, 2012 by docha Quote
aanka Posted January 24, 2012 Author Posted January 24, 2012 (edited) masz racje .o to mi wlaśnie chodzi . MOŻE WĄTEK NIE JEST ZBYT PRZEJRZYSTY itd -nie mam zdolności . trudno ,każdy pisze , jak umie .. Znałam tego psa i tylko ja wiem jaki był ... nie wiem ,chciałabym poddać ten filmik i nagrane moje filmiki ocenie specjalisty , nie wiem .. chciałabym znać prawdę ...jest wiele nieścisłości też .. Może inny pies nie umrze ...przedwcześnie....................... zapomnieli ,że mam swoje filmy z Tygrysem ...na spacerach........................... ale trudno mi je oglądać - nie mogę...........................:-(:-(:-:shake: Edited January 24, 2012 by aanka Quote
aanka Posted February 9, 2012 Author Posted February 9, 2012 Pamiętam Tygrysku ............................................................................ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.