ania14p Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Deszczowa, byłam dzisiaj "w terenie" i mam szok tlenowy - co z tym domkiem i kiedy, bo ja nie wiem już co z tymi kciukami: swoje mam tylko dwa, Pawła nasępne dwa no i cztery ogony, a do obdzielenia taka ilość potrzebujących, że grafik muszę zrobić - proszę o jasne wytyczne :diabloti: ! Quote
deszczowa Posted November 10, 2006 Author Posted November 10, 2006 się niestety przedłuża :evil_lol: Sprawdzanie domku trwa (jakaś się zacięta zrobiłam czy co :diabloti: ) Finał finałów: w niedzielę :diabloti: Quote
Ania-Sonia Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 Kolejne śliczne pościelowe zdjęcie! :loveu: Oj, ciężko się w niej nie zakochać.:oops: Trzymam kciuki za "finał finałów". Mikunia powinna szybko znaleźć domek, żeby znowu nie cierpiała tak strasznie :shake: Quote
pajunia Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 deszczowa, odpisz na moje maile. Juz dostalam umowe adopcyjna od tych ludzi, o ktorych pisalas, a w polowie przyszlego tygodnia bedzie kontrola przedadopcyjna. Odpisz, bo te dzieci sie Miki doczekac nie moga. Quote
ania14p Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Odpisz Pajuni Deszczowa, bo ja już trzymam te kciuki - na wszelki wypadek. Quote
deszczowa Posted November 13, 2006 Author Posted November 13, 2006 pajunia napisał(a):deszczowa, odpisz na moje maile. Juz dostalam umowe adopcyjna od tych ludzi, o ktorych pisalas, a w polowie przyszlego tygodnia bedzie kontrola przedadopcyjna. Odpisz, bo te dzieci sie Miki doczekac nie moga. niestety, przykro mi, ale nie oddam Miki do Niemiec. Nigdy tego nie robiłam, tym bardziej nie widząc zainteresowania ze strony tych Państwa. Kilka maili to za mało jak dla mnie. przepraszam.:oops: a internetu w domu nie mam, podałam swój telefon i ci Państwo też go znali (a nie zadzwonili ani razu). Z informacji, które napisali, mam mgliste pojęcie o domu, który czekał na Mikę. A ci ludzie co mieli tutaj adoptować Mikę, z Przasnysza, zwlekają już 3 tygodnie z przyjazdem do Miki. Chcą to chyba załatwić przy okazji, bo ta pani przyjeżdża do Warszawy podobno w każdą niedzielę (jakieś obowiązki pracowe). Niestety, akurat w te 3 niedziele pod rząd NIE MOGłA, ale jak słyszałam, chce TĘ Mikę. W tygodniu też nie moze (nie wiem dlaczego). Właściwie to nie interesuje się Miką wcale, nie pyta, co u niej. Miała przyjechać dopiero za tydzień, bo w ten weekend to do Łodzi z mężem na targi pojechała. Wkurzona już zadzwoniłam, żę albo chce Mikę i przyjedzie teraz w końcu (z Łodzi to chyba po drodze), albo nie, bo pies się przyzwyczaja i tak nie wolno. Powiedziała, że ok. Poczym zadzwoniła dopiero w niedzielę, że dobrze, przyjadą do mnie i cytuję: "TRUDNO, NADROBIMY TE 100 KILOMETRóW" (westchnienie). No więc mój chłopak zadzownił i powiedział, że jak im tak ciężko, to żeby nie przyjeżdżali, bo szkoda ich trudu. dziwni ludzie:angryy: wydaje mi się, że naprawdę chcieli sprawę psa załatwić przy okazji wyjazdu do W-wy w jakimś celu, a nie żeby tak bezproduktywnie jechać tylko do psa i to nie wiadomo, z jakim skutkiem. sami widzicie:placz: Quote
Ania-Sonia Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 deszczowa napisał(a):No więc mój chłopak zadzownił i powiedział, że jak im tak ciężko, to żeby nie przyjeżdżali, bo szkoda ich trudu. dziwni ludzie:angryy: wydaje mi się, że naprawdę chcieli sprawę psa załatwić przy okazji wyjazdu do W-wy w jakimś celu, a nie żeby tak bezproduktywnie jechać tylko do psa i to nie wiadomo, z jakim skutkiem. sami widzicie:placz: Dobrze zrobiłaś. Po tym, co Mikulec przeszedł, domek, który robi łachę, że po nią przyjedzie odpada!!! :angryy: Quote
deszczowa Posted November 13, 2006 Author Posted November 13, 2006 dzięki za słowa otuchy, bo już myślałam, że już nic nie wiem:oops: faktycznie, czułam się, jakbym się narzucała i wręćz było mi głupio, że oni się tak muszą poświęcić:angryy: Quote
asiaf1 Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 deszczowa, prędzej czy później wymarzony domek się znajdzie. Gdybyś ją oddała to zamęczyłabbyś sie myśląc czy jest jej tam dobrze i czy się jej nie dzieje krzywda. Quote
pajunia Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 niestety, przykro mi, ale nie oddam Miki do Niemiec. Nigdy tego nie robiłam, tym bardziej nie widząc zainteresowania ze strony tych Państwa. Kilka maili to za mało jak dla mnie. przepraszam. a internetu w domu nie mam, podałam swój telefon i ci Państwo też go znali (a nie zadzwonili ani razu). Z informacji, które napisali, mam mgliste pojęcie o domu, który czekał na Mikę. deszczowa, to nie tak bardzo, jak Ty piszesz. prosilas mnie o sprawdzenie domku i ja z tymi ludzmi wielokrotnie telefonowalam. I oni ze mna. Domek mial byc w tym tygodniu sprawdzony przez kolezanke z tej okolicy. Pisalam Ci, ze bardzo mili ludzie i bardzo na Mike czekali. O domku tez napisalam.Na dowod przytaczam ich Maila: Hallo Pani Doroto ! Przyznam , ze jestem bardzo zawiedziona, ze nie dostaniemy Miki, tak sie cieszylam a corka odliczala dni do konca listopada :) , ale chyba najwazniejsze, ze psina bedzie miala domek A ze do Ciebie nie dzwonili, to chyba dlatego, ze powiedzialam im, ze jestem z Toba w kontakcie. I oni wierzyli, ze ja Ci wszystko przekaze. W dalszym ciagu uwazam, ze to jest bardzo dobry domek, czy dla Miki,czy dla innego psiaka. Szkoda. Niepotrzebnie sie ludziom nadzieje robilo. Quote
deszczowa Posted November 14, 2006 Author Posted November 14, 2006 Pajuniu, ja Ci bardzo dziekuję za pomoc, ale ja prosiłam tylko o sprawdzenie Pani. Toku toczących mi się rozmów nie przekazałaś, tylko od razu napisałaś, że już ślesz im umowę adopcyjną, oni już czekają na Mikę i wpłacili już kasę na czip. Problem więc tkwi nie w tym, że nie chciałam Miki im oddać, tylko że nic nie wiedziałam na bieżąco. To tyle w tym temacie. Quote
jotpeg Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Calineczka!!!!!!!!!!! :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Ania-Sonia Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Mika to największa psia laska na dgm! :loveu: :cool3: A co ona tam truskaweczkę konsumuje??? :crazyeye: ;) Quote
deszczowa Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 [quote name='Ania-Sonia'] Mika to największa psia laska na dgm! :loveu: :cool3: A co ona tam truskaweczkę konsumuje??? :crazyeye: ;) gumową żabkę (już w tej chwili bez części główki) Kochana :evil_lol: :loveu: nie widzisz, czy co? :cool3: a truskaweczki są wystrojem wnętrza, żeby jej miło było w życiu mikowatym Quote
Ania-Sonia Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 deszczowa napisał(a):nie widzisz, czy co? :cool3: Stara jestem, mam już problemy ze wzrokiem, myślałam, ze to ogonek od truskawki pościelowej :evil_lol: :oops: Mówisz, że żabie głowę odgryzła? Oj, rozweseliła nam się Mikunia na całego :lol: Quote
jotpeg Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Ania-Sonia napisał(a):Stara jestem, mam już problemy ze wzrokiem, myślałam, ze to ogonek od truskawki pościelowej :evil_lol: :oops: :lol: ...ja tez :oops: :evil_lol: Quote
deszczowa Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 proszę Was, przestańcie:roflt: ja w pracy pluć na klawiaturę i parskać na ekran to raczej nie za bardzo mogę, ludzie już i tak dziwnie na mnie patrzą :evil_lol: (żaba już praktycznie zdechła, napoczął ją Baruś, a Mika torturuje dla zabawy:eviltong:) Quote
Ania-Sonia Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 No nie, dlaczego tu takie puchy :mad: ;) Quote
deszczowa Posted November 23, 2006 Author Posted November 23, 2006 puchy aż wiatr hula :eviltong: Quote
ania14p Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 To mnie przywiało, ale właściwie to po co Ty dla niej domu szukasz, jeśli u Ciebie jej tak dobrze i Baruś żabą się dzieli i TZ byle komu nie odda :evil_lol: ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.